Nie miał kabiny, a silnik uruchamiano korbą. Ten amerykański ciągnik sprzedawano przed wojną w Polsce.

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Zanim na polach pojawiły się nowoczesne ciągniki, rolnicy pracowali maszynami na stalowych kołach, których silniki uruchamiano ręcznie za pomocą korby. Jedną z nich był McCormick-Deering 10-20 – amerykański ciągnik, który trafił również do przedwojennej Polski. W latach 1923–1939 wyprodukowano ponad 215 tys. egzemplarzy tego modelu.

Model wszedł na rynek w 1923 r. i pozostawał w produkcji do 1939 r. W tym czasie fabryki International Harvester opuściło łącznie 215 551 egzemplarzy. Maszyna była przeznaczona zarówno do pracy w polu, jak i do transportu oraz napędzania urządzeń stacjonarnych.

Co oznacza nazwa McCormick-Deering 10-20?

Oznaczenie 10-20 informowało o zakładanych możliwościach ciągnika. Pierwsza liczba odnosiła się do mocy na haku, natomiast druga do mocy wykorzystywanej podczas napędzania innych urządzeń za pomocą koła pasowego lub WOM.

Deklarowane wartości wynosiły zatem 10 KM na haku i 20 KM na kole pasowym. W praktyce osiągi późniejszych wersji były wyższe. Podczas oficjalnej próby Nebraska Tractor Test z 1927 r. ciągnik osiągnął około 19,6 KM na haku oraz 24,8 KM na kole pasowym.

Model 10-20 należał do marki McCormick-Deering, będącej częścią amerykańskiego koncernu International Harvester. Produkowano go w Milwaukee w stanie Wisconsin. Miał zastąpić cięższy model 15-30 i umożliwić firmie skuteczniejszą konkurencję z popularnym Fordsonem F.

McCormick-Deering 10-20 był sprzedawany przed wojną w Polsce

Choć McCormick-Deering 10-20 kojarzony jest przede wszystkim z rolnictwem amerykańskim, ciągniki tego typu docierały także do gospodarstw w II Rzeczypospolitej.

Model sprowadzał do Polski Związek Syndykatów Rolniczych prowadzący działalność pod nazwą „Kooperacja Rolna”. Punkty sprzedaży znajdowały się w Warszawie, Poznaniu, Katowicach i Lwowie.

W latach 30. McCormick-Deering 10-20 miał kosztować 1240 zł. Była to wówczas poważna inwestycja, dostępna przede wszystkim dla większych gospodarstw, majątków ziemskich oraz podmiotów świadczących usługi rolnicze.

Egzemplarz z 1937 roku znajduje się w Ciechanowcu

Fot. Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka

Ciągnik należący do zbiorów Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu został wyprodukowany w 1937 r. Do placówki trafił w 2014 r.

Maszyna zachowała charakterystyczne stalowe koła. Tylne wyposażono w ostrogi zwiększające przyczepność podczas pracy w polu. Na przednich kołach zastosowano dodatkowe obręcze, które miały ułatwiać kierowanie ciągnikiem podczas wykonywania skrętów.

Stanowisko operatora było całkowicie odkryte. Ciągnik nie posiadał kabiny ani rozwiązań chroniących traktorzystę przed pogodą, hałasem czy kontaktem z ruchomymi podzespołami. Pod względem bezpieczeństwa i komfortu znacznie różnił się więc od współczesnych maszyn.

McCormick-Deering 10-20 – dane techniczne

Ciągnik rolniczy na stalowych kołach wyposażono w pionowy, czterocylindrowy silnik górnozaworowy o pojemności około 4,6 l. Jednostka była przystosowana do zasilania benzyną i naftą, a jej maksymalna prędkość obrotowa wynosiła 1000 obr./min.

Silnik Czterocylindrowy, górnozaworowy
Pojemność silnika Około 4,6 l
Średnica cylindra 108 mm
Skok tłoka 127 mm
Znamionowa prędkość obrotowa 1000 obr./min
Skrzynia biegów 3 biegi do przodu, 1 wsteczny
Napęd Na tylne koła
Prędkość jazdy do przodu 3,2–6,4 km/h
Prędkość jazdy do tyłu Około 4,4 km/h
Masa własna Około 1678 kg
Długość Około 3,2 m
Szerokość Około 1,54 m
Wysokość Około 1,9 m

Silnik uruchamiano ręcznie za pomocą korby umieszczonej z przodu maszyny. Układ chłodzenia wykorzystywał pionową chłodnicę zamontowaną nad przednią osią.

Do czego służyło koło pasowe?

McCormick-Deering 10-20 mógł nie tylko ciągnąć narzędzia rolnicze. Z boku maszyny znajdowało się koło pasowe pozwalające wykorzystać silnik ciągnika jako stacjonarne źródło napędu.

Za pomocą szerokiego pasa transmisyjnego napędzano między innymi młocarnie, sieczkarnie, śrutowniki i inne urządzenia gospodarskie. Jeden ciągnik mógł zatem zastępować stacjonarny silnik i wykonywać kilka różnych rodzajów prac.

Model był również opcjonalnie wyposażany w wał odbioru mocy. Na początku lat 20. XX wieku WOM pozostawał rozwiązaniem stosunkowo nowym. Jego upowszechnienie stopniowo zmieniało sposób agregowania maszyn i umożliwiało bezpośrednie przekazywanie napędu z ciągnika na współpracujące urządzenie.

Stalowe koła nie były jedyną możliwością

Stalowe koła z ostrogami dobrze sprawdzały się na miękkim podłożu, ale miały wiele ograniczeń. Powodowały silne drgania, utrudniały jazdę po utwardzonych drogach i ograniczały prędkość transportową.

Od 1933 r. McCormick-Deering 10-20 mógł być opcjonalnie wyposażony w ogumienie pneumatyczne. Rozwiązanie poprawiało komfort jazdy, przyczepność i możliwości transportowe ciągnika. W latach 30. opony pneumatyczne zaczęły stopniowo wypierać stalowe koła, choć tradycyjne odmiany nadal pozostawały w ofercie.

Egzemplarz z Ciechanowca pokazuje wcześniejszy sposób budowy ciągników rolniczych. Ostrogi na kołach zapewniały przyczepność bez ogumienia, a dodatkowe obręcze przednich kół pomagały utrzymywać obrany kierunek jazdy.

Ponad 215 tys. wyprodukowanych ciągników

McCormick-Deering 10-20
Fot. wisconsinhistory.org

McCormick-Deering 10-20 pozostawał w produkcji przez 16 lat. Długi okres wytwarzania oraz wynik 215 551 egzemplarzy świadczą o dużej popularności konstrukcji. Zachowane fotografie International Harvester pokazują maszyny tego typu opuszczające linię montażową, a także jubileuszowy, stutysięczny egzemplarz modelu.

Podczas produkcji wprowadzano kolejne zmiany konstrukcyjne i nowe wersje wyposażenia. Z tego powodu poszczególne egzemplarze mogą różnić się szczegółami, zwłaszcza rodzajem kół, obecnością WOM oraz rozwiązaniami zastosowanymi w późniejszych latach.

McCormick-Deering 10-20 jest dziś przykładem przejścia od wielkich, ciężkich ciągników z początku XX wieku do bardziej uniwersalnych maszyn przeznaczonych dla szerszej grupy gospodarstw. Zachowany w Ciechanowcu egzemplarz przypomina również, że amerykańskie ciągniki uczestniczyły w mechanizacji polskiego rolnictwa jeszcze przed II wojną światową.

Źródło: Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka

Danko Tiesto
Danko Tiesto
Klaudia Wawrzyniak
Klaudia Wawrzyniak
Absolwentka nowych mediów w komunikacji na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, związana zawodowo z mediami, komunikacją internetową i branżą rolniczą. W Agro Profil zajmuje się tworzeniem i redagowaniem treści, prowadzeniem mediów społecznościowych oraz pracą nad rozwojem serwisu internetowego. W swojej pracy wykorzystuje wiedzę z zakresu nowych mediów, digital marketingu i SEO, dbając o przystępną formę publikowanych materiałów oraz ich widoczność w internecie. Tworzy również materiały graficzne i treści na potrzeby komunikacji w kanałach cyfrowych. Jest autorką artykułów publikowanych na portalu Agro Profil, gdzie podejmuje tematy związane z rolnictwem, wydarzeniami branżowymi i aktualnościami z sektora agro. Prywatnie jej pasją są konie i jeździectwo.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników