W 2024 roku John Deere zaprezentował model 9RX 830, który po dziś dzień jest najmocniejszym seryjnie produkowanym ciągnikiem świata. Nie spoczęto jednak na laurach i w 2026 roku do Europy trafił pierwszy John Deere 8R 540, czyli najmocniejszy ciągnik świata o klasycznej budowie.

Dlaczego powstał John Deere 8R 540?
John Deere dwa lata temu zaszokował rolniczy świat, prezentując model 9RX 830, czyli ciągnik o masie ponad 30 ton i mocy aż 913 KM. Maszyna ta do teraz „gra” we własnej lidze, bo żaden producent nie zdołał się do niej zbliżyć mocą i gabarytami. 9RX jest jednak ciągnikiem przegubowym. W tym roku amerykańska firma zaprezentowała nową serię 8R i 8RX, w której flagowe modele 8R 540 i 8RX 540 osiągają 634 KM. To więcej niż jakikolwiek inny, seryjnie produkowany ciągnik o klasycznej budowie.
Dlaczego akurat John Deere tak przyśpieszył w tym „wyścigu zbrojeń”, zostawiając w tyle konkurencję? O ile w Unii Europejskiej gospodarstwa o powierzchni powyżej 50 ha stanowią mniej niż 7% ogółu, a te powyżej 1000 ha zaledwie około 0,2%, to te największe oczekują coraz wyższej wydajności maszyn.
Po drugie John Deere nie tworzył tych ciągników z myślą tylko o Europie. Farmerzy w USA, Australii czy Brazylii tego po prostu oczekiwali, bo dla nich moc 400–500 KM często była już zbyt słaba. Nowy 8R i 8RX jest połączeniem uniwersalności ciągnika o klasycznej budowie z mocą i siłą uciągu ciągnika przegubowego. Ma to stanowić jego siłę, która pozwoli mu podbić rynki nie tylko w Europie.

Nowy CommandARM oferuje dwa nowe joysticki: CommandX Plus oraz CommandX Pro do zaawansowanego sterowania. Oba zapewniają szerokie możliwości konfiguracji, w tym sterowanie telefonem i multimediami, ulepszoną nawigację ekranu G5Plus oraz rozbudowane funkcje rolnictwa precyzyjnego. Fot. E. Lemański
Jak John Deere 8R 540 sprawdza się w polu?
Jako jedna z pierwszych redakcji w Europie mieliśmy możliwość zasiąść za sterami 8R 540 i zobaczyć tę maszynę w pracy, podczas testów odbywających się w okolicach Düsseldorfu w Niemczech. Pierwsze wrażenie? Dopiero gdy człowiek stanie obok tego ciągnika, można sobie uświadomić, o jak dużej maszynie mówimy. Zdjęcie czy wideo nie jest w stanie tego oddać.
Ponad 7 metrów długości i maksymalna dopuszczalna masa na poziomie 24 ton! Stojąc przy nim, człowiek czuje się po prostu mały. Mimo swoich gabarytów 8R jest zaskakująco zwinny, bowiem promień skrętu wynosi zaledwie 7 metrów. Żeby zadbać o przeniesienie tej mocy na grunt i chronić glebę przed nadmiernym zagęszczeniem, ciągnik można wyposażyć w jednoprzewodowy system CTIS, który pozwala na bieżąco sterować ciśnieniem w ogumieniu. Najbardziej wymagający mogą wybrać model 8RX, czyli ciągnik gąsienicowy. Chodź trudno w to uwierzyć, 8RX generuje jednostkowy nacisk na glebę na poziomie zaledwie 0,4 kg/cm2 – to mniej niż tylne koła Ursusa C330!
Serce maszyny stanowi jednostka JD 14 o pojemności 13,6 l. Silnik wykorzystywany jest między innymi w sieczkarniach John Deere F8. Moc znamionowa to 540 KM, a moc maksymalna 594 KM. Skąd zatem wcześniej wspomniane 634 KM? Jest to moc z tzw. Peak Power IPM i jest dostępna w określonych warunkach, np. praca z obciążonym WOM, hydrauliką czy w transporcie. Motor posiada hydrauliczną regulację luzów zaworowych, co umożliwiło zastosowanie hamulca silnikowego, który jest w stanie odebrać do 300 kW. Dalej moc trafia do przekładni eAutoPowr w trzech opcjach – 40, 50 i 60 km/h. Jest to wyjątkowa przekładnia bezstopniowa, w której część hydrostatyczną zastąpiono generatorem i silnikiem elektrycznym. Efekt? Sprawność na poziomie ok. 90%! To o kilka procent więcej niż w przekładni wykorzystującej hydrostatykę.
Kabina i komfort operatora w John Deere 8R 540
Samo kierowanie tym ciągnikiem nie jest tak zwyczajne, jakbyśmy się spodziewali – przypomina raczej prowadzenie samochodu osobowego. Wszystko za sprawą reaktywnego układu kierowniczego z samocentrowaniem i regulowanym oporem. Za kopiowanie nierówności odpowiada system zawieszenia niezależnego HD ILS. Istotne, że elementy zawieszenia zostały znacząco wzmocnione względem poprzednika, co nie dziwi, patrząc na to, jakie obciążenia musi przenosić przednia oś.
Operator swój czas pracy spędza w kabinie o kubaturze aż 3,3 m3. Wykonanie jest takie, jakiego oczekiwalibyśmy po ciągniku tej klasy, a na szczególną uwagę zasługuje fotel pokryty dobrą skórą, z dodatkowym nawiewem na kark. Ustawia się go przy pomocy niewielkiego dotykowego wyświetlacza, umiejscowionego w podłokietniku. Fotel i podłokietnik mają możliwość zapisania ustawień trzech operatorów, co jest bardzo pomocne w sytuacji, gdy ciągnikiem pracuje więcej niż jedna osoba w gospodarstwie. Nowy 8R otrzymał też rozwiązanie znane już z kombajnów serii X9, czyli automatyczne domykanie drzwi. W praktyce oznacza to, że wystarczy lekko je domknąć, a reszta zrobi się sama, nie trzeba używać do tego siły. Ulepszenia kabiny obejmują ponadto m.in. indukcyjne ładowanie telefonu, wycieraczkę przednią 330°, wycieraczkę prawej szyby oraz uruchamianie silnika przyciskiem z kodem PIN.
Wewnątrz w trakcie pracy jest bardzo cicho – po pierwsze ze względu na dobre wygłuszenie i zastosowanie podwójnych szyb, a po drugie za sprawą przekładni. Ogromną zaletę eAutoPowr stanowi fakt, że jest ona zdecydowanie cichsza niż klasyczne przekładnie bezstopniowe, w których przepływający pod wysokim ciśnieniem olej oraz praca pompy i hydromotoru generują charakterystyczne wycie. Sama praca operatora nie jest specjalnie wymagająca za sprawą pełnego pakietu rolnictwa precyzyjnego. Po odpowiednim ustawieniu ciągnik wszystko robi niemalże sam, a rola operatora sprowadza się w zasadzie do nadzorowania jego pracy.
Układ hydrauliczny i podnośnik – możliwości robocze
John Deere 8R posiada 3 opcje hydrauliki. Pojedyncza pompa (85 cm³) – 209 litrów/minutę, podwójna pompa (85 + 45 cm³) – 320 litrów/minutę, podwójna duża pompa (2 x 85 cm³) – 418 litrów/ minutę. Tylny podnośnik kategorii IV ma udźwig 10,9 tony (mierzone 610 mm za zaczepami). Dodatkowo posiada aktywny docisk dzięki siłownikom dwustronnego działania. Pozwala to przenieść część masy maszyny na narzędzie lub maszynę, z którą pracujemy.
Kiedy zobaczymy nowego John Deere 8R w Polsce?
Na własne oczy rolnicy w Polsce będą mogli zobaczyć nowego John Deere 8R prawdopodobnie podczas Agro Show Bednary 2026. Co jednak istotne, model ten jest już dostępny w konfiguratorze i można składać na niego zamówienia. Z nieoficjalnych doniesień zanosi się na podobną sytuację jak w przypadku kombajnów serii X9 czy ciągnika 9RX 830, czyli że to właśnie w kraju nad Wisłą nowy model John Deere będzie najbardziej rozchwytywany w całej UE.












