Zamiast typowej maski silnika z przodu znajdowała się przestrzeń, którą można było wykorzystać do montażu narzędzi lub przewożenia ładunków – niemiecki Fendt od końca lat 60. produkował ciągniki o nietypowej konstrukcji, znane jako Geräteträger, czyli nośniki narzędzi. Modele F 250 GT, F 255 GT i F 275 GT łączyły funkcje klasycznego ciągnika rolniczego z możliwościami maszyny przeznaczonej do wykonywania wielu różnych prac.
Fendt F 250 GT miał silnik w zupełnie innym miejscu
Pod koniec 1969 roku Fendt zaprezentował model F 250 GT, który stanowił rozwinięcie wcześniejszych ciągników typu Geräteträger. Wyróżniał się przede wszystkim położeniem jednostki napędowej, ponieważ silnik umieszczono pod stanowiskiem operatora – była to istotna zmiana w porównaniu ze starszymi konstrukcjami tej rodziny, a jednocześnie rozwiązanie pozwalające zachować charakterystyczną przestrzeń roboczą przed operatorem. W klasycznych ciągnikach rolniczych silnik zajmuje zazwyczaj przednią część maszyny, a długa maska rozciąga się przed kierownicą – w Fendcie F 250 GT zastosowano odmienny układ, dzięki czemu przed kierowcą znajdowała się rama umożliwiająca montaż dodatkowego wyposażenia. Rozwiązanie pozwalało wykorzystywać ciągnik nie tylko do ciągnięcia narzędzi, ale również do pracy z urządzeniami zamontowanymi w przedniej lub środkowej części maszyny.
Taka konstrukcja miała znaczenie szczególnie w gospodarstwach prowadzących uprawy wymagające częstego wykonywania różnych zabiegów. Rolnik mógł korzystać z jednego nośnika do wielu zadań, dobierając odpowiedni osprzęt do rodzaju pracy, a dodatkową zaletą była możliwość obserwowania przestrzeni roboczej przed stanowiskiem kierowcy, co ułatwiało kontrolowanie działania zamontowanych narzędzi.
Fendt F 250 GT miał 45 KM i silnik chłodzony powietrzem
Pod stanowiskiem operatora modelu F 250 GT pracował trzycylindrowy silnik wysokoprężny MWM D925-L, chłodzony powietrzem. Jednostka rozwijała moc 45 KM przy 2300 obr./min, co pozwalało wykorzystywać ciągnik do wielu prac polowych oraz transportowych, a w tamtym okresie była to moc wystarczająca do współpracy z licznymi narzędziami stosowanymi w średnich gospodarstwach. Ciekawym rozwiązaniem była również całkowicie synchronizowana skrzynia biegów, oferująca 13 przełożeń do jazdy do przodu i cztery wsteczne, dzięki czemu operator miał do dyspozycji szeroki zakres prędkości, a zmiana przełożeń była wygodniejsza niż w przekładniach pozbawionych synchronizacji. Według danych Konedata ciągnik osiągał prędkość maksymalną 30 km/h, co zwiększało jego przydatność w transporcie.
Fendt F 250 GT wyposażono ponadto w hydrostatyczny układ kierowniczy, który ułatwiał manewrowanie stosunkowo długą maszyną. Rozstaw osi wynosił 286 cm, a długość całkowita sięgała 450 cm, podczas gdy masa własna wersji z napędem na jedną oś wynosiła około 2585 kg, natomiast udźwig tylnego podnośnika określano na 2050 kg.
Warto zwrócić uwagę na wał odbioru mocy, który oferował dwie prędkości pracy: 540 i 1000 obr./min, a takie wyposażenie zwiększało możliwości współpracy z różnymi maszynami rolniczymi. W połączeniu z charakterystycznym układem konstrukcyjnym F 250 GT był więc czymś więcej niż zwykłym ciągnikiem przeznaczonym wyłącznie do prac uciągowych.
Fendt F 255 GT otrzymał silnik Deutza
W 1976 roku niemiecki producent wprowadził model F 255 GT, który zastępował wcześniejszą konstrukcję w ofercie nośników narzędzi. Jedną z najważniejszych zmian było zastosowanie silnika Deutza zamiast jednostki MWM, a według Konedata oznaczało to ostateczne przejście Fendta na silniki tego producenta w omawianej rodzinie ciągników.
Pod stanowiskiem operatora pracował trzycylindrowy silnik KHD F3L912H o pojemności 2826 cm³. Początkowo rozwijał 50 KM przy 2300 obr./min, a więc o pięć koni mechanicznych więcej niż jednostka wcześniejszego F 250 GT, a od 1980 roku moc zwiększono do 55 KM, zachowując tę samą pojemność skokową i liczbę cylindrów. Modernizacja objęła również przekładnię, która oferowała 14 zsynchronizowanych biegów do jazdy do przodu oraz cztery wsteczne. Maksymalna prędkość nadal wynosiła 30 km/h, natomiast masa własna wzrosła do około 3205 kg, a ciągnik był wyraźnie cięższy od poprzednika, choć udźwig tylnego podnośnika pozostał na poziomie 2050 kg.
Fendt wprowadził także rozwiązania poprawiające warunki pracy operatora, dlatego w modelach F 255 GT i F 275 GT stosowano kabinę montowaną na gumowych elementach tłumiących drgania, podobnie jak w ciągnikach serii Farmer – nie eliminowało to hałasu silnika, jednak ograniczało przenoszenie części drgań na stanowisko kierowcy. Obok standardowego F 255 GT oferowano również wersję F 255 GTF, która wyróżniała się krótszym rozstawem osi, dzięki temu producent mógł lepiej dopasować konstrukcję do odmiennych warunków użytkowania. Krótszy rozstaw osi mógł być korzystny podczas manewrowania na ograniczonej przestrzeni, choć konkretne możliwości zależały od konfiguracji maszyny.
Fendt F 275 GT miał cztery cylindry i 70 KM
Równolegle z modelem F 255 GT w 1976 roku pojawił się mocniejszy Fendt F 275 GT – była to maszyna wyposażona w czterocylindrowy silnik Deutz KHD F4L912H o pojemności 3768 cm³, a jednostka rozwijała 70 KM przy 2300 obr./min, co oznaczało wzrost mocy o 25 KM w porównaniu z F 250 GT. Większy silnik pozwalał wykorzystać ciągnik do cięższych zadań, a jego maksymalny moment obrotowy wynosił 245 Nm przy 1600 obr./min. W codziennym użytkowaniu moment obrotowy ma duże znaczenie podczas pracy pod obciążeniem, ponieważ wpływa na zdolność jednostki do utrzymywania obrotów, ale nie należy oceniać możliwości maszyny wyłącznie na podstawie tej wartości, gdyż znaczenie mają również przełożenia, przyczepność i rodzaj wykorzystywanego narzędzia.
F 275 GT ważył około 3500 kg, a jego rozstaw osi wynosił 313 cm, a udźwig tylnego podnośnika sięgał 2737 kg, co stanowiło wyraźny wzrost w porównaniu ze słabszymi modelami. Podobnie jak F 255 GT, mocniejszy ciągnik wyposażono w synchronizowaną skrzynię 14+4, hydrostatyczny układ kierowniczy oraz wał odbioru mocy pracujący z prędkością 540 lub 1000 obr./min. Zbiornik paliwa F 275 GT mieścił 80 litrów oleju napędowego, natomiast w F 255 GT podawano pojemność 77 litrów. Oba modele zachowały charakterystyczny układ konstrukcyjny z silnikiem pod stanowiskiem kierowcy, dzięki czemu nawet najmocniejszy przedstawiciel tej grupy nadal pełnił funkcję uniwersalnego nośnika narzędzi, a nie wyłącznie klasycznego ciągnika rolniczego.
Czym różniły się ciągniki Fendt F 250 GT, F 255 GT i F 275 GT?
Poszczególne modele różniły się przede wszystkim mocą silnika, masą oraz możliwościami układu hydraulicznego. F 250 GT był najlżejszą konstrukcją, a F 255 GT stanowił jego rozwinięcie z mocniejszą jednostką napędową, podczas gdy największy F 275 GT otrzymał silnik czterocylindrowy i wyraźnie większy udźwig podnośnika.
| Model | Lata produkcji | Moc | Silnik | Masa |
|---|---|---|---|---|
| Fendt F 250 GT | 1969–1977 | 45 KM | MWM, 3 cylindry | 2585 kg |
| Fendt F 255 GT | 1976–1980 | 50 KM | Deutz, 3 cylindry | 3205 kg |
| Fendt F 255 GT | 1980–1984 | 55 KM | Deutz, 3 cylindry | 3205 kg |
| Fendt F 275 GT | 1976–1982 | 70 KM | Deutz, 4 cylindry | 3500 kg |
Interesujące jest również to, że mimo różnic w mocy wszystkie cztery zestawione wersje osiągały maksymalnie 30 km/h. Oznacza to, że większy silnik nie służył przede wszystkim zwiększeniu prędkości transportowej, lecz zapewnieniu większych możliwości podczas pracy. Różnice dotyczyły także gabarytów, ponieważ najmocniejszy F 275 GT miał większy rozstaw osi od słabszych modeli.
Dlaczego Fendt produkował ciągniki o tak nietypowej konstrukcji?
Koncepcja Geräteträger opierała się na stworzeniu maszyny, którą można było wykorzystywać do różnych prac bez konieczności posiadania osobnego pojazdu do każdego zadania. Przestrzeń przed kierowcą pozwalała montować dodatkowe wyposażenie, a tylny podnośnik i wał odbioru mocy umożliwiały współpracę z typowymi narzędziami rolniczymi, dzięki czemu ciągniki tego rodzaju znajdowały zastosowanie między innymi w uprawach rzędowych, pracach pielęgnacyjnych i transporcie gospodarczym.
Nietypowy układ konstrukcyjny miał jednak również swoje ograniczenia, a długa rama i rozmieszczenie podzespołów wpływały na gabaryty maszyny, natomiast możliwość montowania dodatkowego osprzętu wymagała odpowiedniego dopasowania narzędzi. Nie w każdym gospodarstwie takie rozwiązanie musiało więc być korzystniejsze od klasycznego ciągnika.
Fendt rozwijał jednak tę koncepcję przez kolejne lata, zwiększając moc silników i modernizując wyposażenie. Produkcja F 250 GT zakończyła się w 1977 roku, F 275 GT w 1982 roku, a ostatnie wersje F 255 GT pozostawały w ofercie do 1984 roku. Dzisiaj maszyny te przypominają, że historia mechanizacji rolnictwa nie ograniczała się do tradycyjnego układu z silnikiem z przodu i narzędziami podłączanymi wyłącznie z tyłu.







