Co znajdziesz w artykule?
Ziemniaki 2026 – co nas może czekać? Rekordowe zbiory, które teoretycznie powinny być powodem do zadowolenia, stały się dla rolników źródłem potężnego kryzysu logistycznego i finansowego. Nadpodaż surowca przy jednoczesnym nasyceniu kanałów zbytu sprawia, że branża staje przed dramatycznymi wyborami. Czy jedynym ratunkiem dla stabilizacji cen jest drastyczne cięcie areału upraw w nadchodzącym sezonie?
ZIEMNIAKI: Wynikowy szacunek GUS a realia rynkowe
Sytuacja statystyczna za ubiegły rok budzi spore emocje ze względu na różnice w raportowanych danych. Według wynikowego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), zbiory ziemniaków wyniosły około 7 mln ton (wzrost o ponad 18% rok do roku). Z kolei niezależni analitycy rynkowi skłaniają się ku liczbie bliższej 6,8 mln ton. Niezależnie od przyjętego wariantu, skala produkcji wyraźnie przewyższa zapotrzebowanie, co bezpośrednio uderza w portfele producentów.
Drastyczne spadki cen w lutym (Dane GUS)
Oficjalne dane GUS za luty 2026 r. obrazują skalę przeceny, z jaką mierzą się gospodarstwa. Choć w samym lutym odnotowano lekkie sezonowe odbicie w stosunku do stycznia (o ok. 9%), to w ujęciu rocznym sytuacja jest alarmująca:
- Cena w skupie: Średnio 89,35 zł/dt, co oznacza spadek o blisko 20% rok do roku (w porównaniu do lutego 2025 r.).
- Cena na targowiskach: Wyniosła średnio 177,79 zł/dt, co stanowi spadek o 15,2% w skali roku.
Tak głęboka korekta cenowa przy rosnących kosztach przechowywania i energii sprawia, że sprzedaż ziemniaków staje się dla wielu rolników na granicy opłacalności lub poniżej kosztów produkcji.
Europejski kryzys podaży i drastyczne kroki we Francji
Polska nie jest osamotniona w walce z nadmiarem towaru. Z podobną ścianą zderzyli się producenci w Europie Zachodniej. Szczególnie krytyczna sytuacja panuje we Francji, gdzie rekordowe plony zbiegły się w czasie z problemami jakościowymi. W efekcie, aby „odpowietrzyć” rynek i przygotować magazyny na nowy sezon, francuscy farmerzy zmuszeni są do kontrolowanego niszczenia ziemniaków. To radykalne rozwiązanie pokazuje skalę załamania równowagi między podażą a popytem na kontynencie.
Branżowe propozycje na zagospodarowanie nadwyżek
Polscy producenci i eksperci gorączkowo szukają alternatywnych dróg zbytu dla zalegającego towaru. Wśród głównych propozycji pojawiają się:
- Przekierowanie na cele energetyczne: Wykorzystanie surowca w biogazowniach.
- Skarmianie zwierząt: Powrót do wykorzystania paszowego, choć przy obecnych cenach zbóż jest to ekonomicznie trudne.
- Zwiększenie przerobu na skrobię i alkohol: Choć zakłady pracują intensywnie, ich moce są ograniczone.
Ograniczenie nasadzeń ziemniaków jako jedyny ratunek
W branżowych dyskusjach, m.in. na antenie programu „Agrobiznes”, coraz wyraźniej wybrzmiewa jedna konkluzja: doraźne działania to jedynie gaszenie pożaru. Eksperci wskazują, że jedynym trwałym rozwiązaniem problemu jest systemowe ograniczenie nasadzeń ziemniaków. Bez samoregulacji rynku i zmniejszenia areału upraw w nadchodzącym cyklu, producenci ryzykują powtórkę obecnego scenariusza.






