Co znajdziesz w artykule?
Ceny rzepaku na europejskim rynku znalazły się w mijającym tygodniu pod presją, przerywając marsz w górę wywołany początkowym szokiem wojennym na Bliskim Wschodzie. Choć fundamenty energetyczne pozostają silne, to dramatyczne dane o strukturze importu gotowego produktu do UE i Polski skutecznie studzą zapał byków (inwestorów liczących na dalsze wzrosty).
Dominacja jednego kierunku: 71% oleju z Ukrainy
Najnowsze dane o unijnym bilansie handlowym obnażają przyczynę trudnej sytuacji krajowych przetwórców i niskich ofert w skupach. Podczas gdy import nasion z Ukrainy jest zamknięty krajowym embargiem, gotowy olej rzepakowy płynie do UE i Polski rekordowym i niemal niekontrolowanym strumieniem.
- Monopolista dostaw: Aż 71% całego importu oleju rzepakowego do Unii Europejskiej pochodzi z Ukrainy. To pokazuje, że unijny rynek tłuszczowy stał się niemal całkowicie zależny od jednego dostawcy.
- Polska na pierwszej linii: Od początku sezonu unijny import oleju wzrósł o 123% (r/r) do poziomu ok. 442 tys. ton. Z tej puli sama Polska zaimportowała 96 777 ton, co czyni nas jednym z głównych odbiorców ukraińskiego produktu.
- Efekt dla rolnika: Ten tani, gotowy olej bezpośrednio wypiera z rynku produkt z polskich tłoczni. Przetwórcy, walcząc o przetrwanie z tańszą konkurencją ze Wschodu, nie są w stanie przełożyć wzrostów cen ropy na wyższe stawki za ziarno dla polskich rolników.
Notowania MATIF i CBoT: Korekta po marcowym rajdzie
Na paryskiej giełdzie Euronext-Paryż (MATIF) rzepak zakończył sesję ceną 502,25 EUR/t. Mimo tygodniowej straty (ok. 9 euro), marzec pozostaje dla rzepaku miesiącem odbicia – w kraju ceny w tym miesiącu wzrosły o 80–100 zł/t.
Nastroje ostudziły jednak wieści z USA:
- Soja (Chicago): Spadek o 4,1% w skali tygodnia po odwołaniu spotkania Trump-Chiny.
- Waluty: Umocnienie euro względem dolara o 1,2% dodatkowo uderzyło w unijne kontrakty, czyniąc nasz eksport droższym i mniej konkurencyjnym.
Zmiany notowań rzepaku na Matif i w Chicago – TABELA

Rynek krajowy: Koszty produkcji uciekają cenom skupu
Średnia cena krajowa (bez dopłat) oscyluje wokół 2210 zł/t. Przykładowo, ZUBR w Osieku oferuje dziś (23.03) 2230 zł/t (bez dopłat). Radość z marcowych wzrostów mąci jednak brutalna rzeczywistość kosztowa:
- Diesel: Cena w Polsce dobija do 9 zł/l (efekt 60% wzrostu cen ropy Brent w marcu).
- Dolar: Kurs powyżej 3,70 zł drastycznie podnosi ceny importowanych nawozów i logistyki.
Podsumowanie: Scenariusz z 2022 roku w jedną stronę
Obecna sytuacja to dla rolników „powtórka z 2022 roku”, ale głównie w obszarze kosztów. Jesteśmy w pułapce: ceny rzepaku w skupach są hamowane przez gigantyczny import gotowego oleju z Ukrainy (91 tys. ton w Polsce przy 71% udziale tego kierunku w całej UE), podczas gdy koszty paliwa i transportu rosną w tempie wojennym.
Relacja, w której polski rolnik płaci za produkcję według stawek „wojennych”, a sprzedaje surowiec pod presją taniego importu gotowego produktu, pozostaje krytycznym wyzwaniem dla rentowności gospodarstw w nadchodzących miesiącach.
Źródło: Euronext-Paryż, KE






