Afrykańskie upały, które przetaczają się przez Polskę, zbierają dramatyczne żniwo na polach i plantacjach. Sytuacja w wielu regionach kraju – a szczególnie w środkowej Polsce – jest krytyczna. Ekstremalna temperatura, dochodząca w cieniu do 40°C, w połączeniu z długotrwałą suszą rolniczą dosłownie pali uprawy. Rolnicy bezradnie rozkładają ręce: o ile straty w tegorocznych plonach w wielu miejscach sięgają niemal 100%, o tyle prawdziwym wyzwaniem będzie uratowanie samych roślin na kolejne lata.
Dramat plantatorów porzeczki: Owoce „ugotowane” na krzewach
Najgorsza sytuacja panuje w środkowej Polsce. Na plantacjach porzeczek doszło do bezprecedensowej katastrofy, co doskonale obrazuje materiał wideo:
Owoce na krzewach uległy dosłownemu „ugotowaniu” pod wpływem słońca – stały się miękkie, sczerniałe, a następnie uschły na wiór. Straty w plonie w wielu gospodarstwach wynoszą blisko 100%, co oznacza, że tegoroczny zbiór porzeczek w tych rejonach przestał istnieć.
Co gorsza, ucierpiały nie tylko owoce. Ekstremalna temperatura od strony rozgrzanej ziemi spowodowała masowe usychanie całych krzewów i opadanie liści. Plantatorów czeka teraz długa i kosztowna walka o odbudowę plantacji i regenerację samych roślin, by mogły owocować w przyszłych sezonach.
Uprawa kukurydzy i warzyw w krytycznym stanie
Fala upałów uderzyła rykoszetem również w inne sektory produkcji roślinnej.
Uprawa kukurydzy: W regionach, gdzie od dawna nie odnotowano opadów deszczu, kukurydza wygląda fatalnie. Jak widać na zdjęciu:

Plantacje warzyw (kapusta): Słońce sparaliżowało także producentów warzyw gruntowych. Liście kapusty, które zwiędły od upału i osunęły się na rozgrzaną glebę, w kontakcie z podłożem momentalnie wyschły na wiór.

Rekord temperatury pobity – 40,5°C w Słubicach
Oficjalne komunikaty Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) mówią o rekordzie temperatury na poziomie około 40,5°C odnotowanym w Słubicach. Jednak zdaniem wielu ekspertów i samych rolników, dane te nie oddają pełni dramatu ze względu na zbyt rzadką sieć stacji pomiarowych instytutu.
W pełni wiarygodne pomiary ze stacji Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG) w Puławach oraz lokalne stacje meteorologiczne wskazują, że słupki rtęci mogły osiągnąć z całą pewnością nawet 41,1°C. Potwierdzają to analogiczne, oficjalne odczyty z Niemiec tuż przy polskiej granicy, gdzie sieć pomiarowa jest gęstsza. Przy gruncie temperatura w wielu miejscach przekroczyła porażające 45°C.
Prognoza pogody: Tropikalna noc i kontynuacja upałów
Przed nami kolejna niezwykle trudna i niebezpieczna noc. Instytuty meteorologiczne zapowiadają zjawisko tzw. nocy tropikalnej:
W pasie od okolic Łodzi, przez Warszawę, Kozienice, Puławy, aż po Roztocze temperatura nad ranem nie spadnie poniżej 22–25°C. Na południu i wschodzie Mazowsza, w Lubelskiem, Łódzkiem, Podkarpackiem, Świętokrzyskiem oraz w Małopolsce termometry wskażą od 20 do 22°C. Chłodniej będzie jedynie na północy i zachodzie – od Podlasia po Kaszuby, Kujawy i Wielkopolskę (od 16 do 19°C).
W nocy lokalnie mogą pojawić się burze. Zagrzmi miejscami w pasie od Warmii po Kujawy, na zachodzie Łódzkiego, wschodzie Wielkopolski, a także na Opolszczyźnie, Dolnym Śląsku oraz na zachodzie Górnego Śląska.
Jaki będzie wtorek?
Wtorek przyniesie zmianę kierunku wiatru na północny (w centrum momentami silniejszy), jednak nie da on oczekiwanego wytchnienia. Dzień będzie na ogół suchy, a szanse na opady deszczu i burze będą znikome – ewentualne zjawiska wystąpią jedynie na krańcach wschodnich.
Temperatura nadal będzie ekstremalna. Przyjemnie i rześko zrobi się wyłącznie na Kaszubach, Żuławach oraz na Warmii (od 20 do 24°C). Z kolei na południowym wschodzie kraju, w rejonie Przemyśla i Strzyżowa, termometry ponownie mogą wskazać astronomiczne 37°C.









