Nowe zasady odszkodowań z ubezpieczeń rolniczych! Weszła w życie ustawa, która gruntownie zmienia zasady wypłaty odszkodowań z ubezpieczeń rolniczych. Nowe przepisy budzą ogromny niepokój w branży, a producenci rolni alarmują, że konstrukcja nowych przepisów to realne zagrożenie dla finansów gospodarstw. Otrzymaliśmy w tej sprawie ważną opinię, którą nadesłał do redakcji Łukasz Gapa ze Związku Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych. Ekspert ostrzega przed drastycznym obciążeniem rolników w momencie wystąpienia szkody.
Franszyza, która niszczy sens ubezpieczenia
Kluczowym i najbardziej kontrowersyjnym punktem nowelizacji jest odejście od stosowanej dotychczas franszyzy integralnej na rzecz franszyzy redukcyjnej (udziału własnego). Choć dla laików może brzmieć to jak kosmetyczna zmiana w regulaminie, w praktyce oznacza fundamentalne pogorszenie sytuacji rolnika.
- Jak było dotychczas (franszyza integralna): Jeśli szkoda przekroczyła ustalony próg (np. 10%), ubezpieczyciel brał na siebie odpowiedzialność za całość szkody. Co więcej, istniała możliwość sumowania procentów szkód z różnych zdarzeń w sezonie. Rolnik był więc chroniony nawet przy kumulacji niekorzystnych zjawisk pogodowych.
- Co nas czeka (franszyza redukcyjna): To mechanizm, w którym ubezpieczyciel zawsze pomniejsza odszkodowanie o ustalony procent. Nowe brzmienie przepisu wskazuje jednoznacznie: „Odszkodowanie za szkody jest pomniejszone niemniej niż o 10% i niewięcej niż o 35% sumy ubezpieczenia, w zależności od wysokości pomniejszenia wskazanej w umowie ubezpieczenia.”
Główne źródło kontrowersji tkwi w podstawie, od której liczone jest potrącenie. Zamiast dotychczasowego potrącania wartości procentowej od samej szkody, nowe przepisy nakazują liczyć je od całej sumy ubezpieczenia.
Matematyka, która się nie dodaje
Как w nadesłanym do redakcji materiale tłumaczy Łukasz Gapa, tak oto przedstawia się mechanizm działania nowych przepisów:
Poniżej przykład pokazujący, jak rozumiem ten przepis. Wymaga on jeszcze weryfikacji z ubezpieczycielami, aby potwierdzić, jak będą stosować nowe zasady w konkretnych umowach.
Załóżmy, że zboże jest ubezpieczone na 10 000 zł, a potrącenie wynosi 10%.
Wcześniej, np. przy gradzie, potrącenie mogło wynosić 10% wartości szkody, jeżeli umowa je przewidywała i szkoda spełniała warunki wypłaty. Według nowego przepisu potrącenie 10% liczy się od sumy ubezpieczenia, czyli w tym przykładzie wynosi ono 1 000 zł.
| Wartość uznanej szkody | Wypłata wcześniej | Wypłata według nowej zasady | Strata rolnika (różnica) |
|---|---|---|---|
| 1 000 zł | 900 zł | 0 zł | -900 zł |
| 2 000 zł | 1 800 zł | 1 000 zł | -800 zł |
| 5 000 zł | 4 500 zł | 4 000 zł | -500 zł |
| 10 000 zł | 9 000 zł | 9 000 zł | 0 zł |
Porównanie zakłada wcześniejsze potrącenie 10% wartości szkody, spełnienie wcześniejszych warunków wypłaty oraz zastosowanie nowego przepisu do porównywanej umowy. Pomija inne możliwe korekty odszkodowania i nie dotyczy wcześniejszych zasad dla suszy.
Tak rozumiana zmiana oznacza, że przy udziale własnym 10% pierwsze 1 000 zł uznanej szkody pokrywa rolnik, mimo posiadania i opłacenia ubezpieczenia.
— Łukasz Gapa
W nowym systemie rolnik staje się w praktyce współubezpieczycielem własnych strat. Jak alarmuje również Roman Waszczyk, rolnik i autor analizy:
„Może się zdarzyć, że w jednym sezonie dana uprawa zostanie dotknięta kilkoma zdarzeniami (np. przymrozek i grad), które łącznie zniszczą 40–50% plonu. Jednak jeśli żadna z tych szkód indywidualnie nie przekroczy udziału własnego, rolnik nie otrzyma ani złotówki odszkodowania”.
Przy mniejszych zniszczeniach potrącenie oparte na sumie ubezpieczenia całkowicie pochłania należne świadczenie.
Ubezpieczenia pod znakiem zapytania
Niepokój budzi fakt, że zmiany te weszły w życie w czasie, gdy coraz głośniej mówi się o konieczności szerszego zabezpieczania upraw. Rolnicy słusznie zadają pytanie: co to za „ochrona”, która w razie nieszczęścia pozostawia producenta z wielotysięcznymi stratami?
Podsumowanie: Czy to rozwiązanie, czy problem?
Resort rolnictwa argumentował, że zmiany mają na celu obniżenie składek. Jednak w ocenie ekspertów i samych rolników jest to rozwiązanie pozorne. Zaoszczędzenie kilkudziesięciu złotych na składce przy jednoczesnym braniu na siebie ryzyka strat liczonych w tysiącach złotych przy każdej szkodzie jest interesem wybitnie niekorzystnym dla gospodarstwa.
Czy po raz kolejny sprawdzi się powiedzenie „mądry Polak po szkodzie”? Redakcja Agro Profil będzie na bieżąco monitorować, jak nowe zasady ubezpieczeń funkcjonują w praktyce.
Tekst oparty na opinii nadesłanej do redakcji przez Łukasza Gapę (Związek Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych) oraz materiałach redakcyjnych Agro Profil







