sobota, 14 lutego, 2026

„Miód” zarezerwowany tylko dla pszczół. Ministerstwo i inspekcje ucinają dyskusję o nazewnictwie

spot_imgspot_img

Na sklepowych półkach wciąż można spotkać produkty, które mamią konsumentów nazwą „miód”, mimo że z pracą pszczół nie mają nic wspólnego. Resort rolnictwa oraz organy kontrolne stawiają sprawę jasno: granica między marketingiem a prawem żywnościowym jest nieprzekraczalna.

Nadużywanie nazwy „miód” to problem, który uderza nie tylko w portfele konsumentów, ale przede wszystkim w uczciwych pszczelarzy. W dobie rekordowej podaży zbóż i trudnej sytuacji na rynkach rolnych, ochrona produktów naturalnych staje się priorytetem.

Co jest miodem, a co nie?

Zgodnie z unijną dyrektywą 2001/110/WE, definicja jest rygorystyczna. Miód to wyłącznie naturalna substancja wytworzona przez pszczoły Apis mellifera. Jeśli produkt powstał w fabryce poprzez mieszanie cukrów i aromatów – nie ma prawa nazywać się miodem.

– Konsument ma prawo do jasnej informacji. Jeśli na etykiecie widzi „miód”, oczekuje produktu wytworzonego przez pszczoły, a nie mieszaniny cukrów czy syropów – podkreśla minister Stefan Krajewski.

Koniec z „miodem sztucznym”

Wielu producentów próbuje obejść przepisy, stosując nazwę „miód sztuczny”. To błąd, który może słono kosztować. Choć termin ten widnieje w nomenklaturze scalonej (CN) dla celów celnych, nie wolno go używać na etykietach handlowych.

Dlaczego? Ponieważ przymiotnik „sztuczny” nie niweluje mylącego przekazu rdzenia „miód”. Dla przeciętnego klienta słowo to jest głównym identyfikatorem produktu, co buduje fałszywe skojarzenie z produktem naturalnym.

Jak zatem etykietować zamienniki?

Zamiast szukać luk w prawie, producenci powinni stosować nazwy opisowe. Zgodnie z rozporządzeniem 1169/2011, zamiast słowa „miód” należy użyć określeń takich jak:

  • „aromatyzowany syrop cukrowy”,
  • „syrop o smaku miodowym”,
  • „produkt cukierniczy na bazie sacharozy”.

Podsumowanie: Przejrzystość chroni rynek

Wprowadzanie w błąd co do właściwości i składu żywności to naruszenie, które w 2026 roku będzie jeszcze mocniej piętnowane przez inspekcje. „Nazwa żywności nie może budować fałszywych skojarzeń. Etykieta ma informować, a nie dezorientować” – kwituje minister Krajewski.

W dobie globalnych zawirowań cenowych dbanie o autentyczność polskiej żywności jest kluczowe dla zachowania konkurencyjności naszych pasiek.

spot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk
Pochodzę ze wsi położonej na Lubelszczyźnie. Wykształcenie zdobyłem na studiach rolniczych w Olsztynie i Lublinie (ekonomika rolnictwa), oraz w Wyższej Szkole Menedżerów (doradztwo inwestycyjne i analiza finansowa). Pracowałem przy tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. (WGT S.A.) przy udziale ekspertów z giełdy w Chicago. Aktualnie prowadzę portal internetowy e-WGT - Internetowa Giełda Rolna należący do WGT S.A. Na co dzień zajmuję się analizą rynków rolnych i paliw.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników

0
Chętnie poznamy Twoją opinię, skomentuj!x