Czym odchwaszczać zboża ozime jesienią? Sprawdź substancje i temperatury zabiegów

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Jesienne odchwaszczanie zbóż ozimych stało się jednym z najważniejszych elementów ich agrotechniki. O skuteczności zabiegu decydują nie tylko dobór herbicydu, ale również termin aplikacji, temperatura i faza rozwojowa chwastów. Dodatkowym wyzwaniem dla rolników jest wycofanie flufenacetu, jednej z substancji wykorzystywanych w ochronie zbóż przed zachwaszczeniem. Jakie możliwości pozostają plantatorom?

Wycofanie flufenacetu. Co oznacza dla odchwaszczania zbóż ozimych?

W 2025 roku Komisja Europejska podjęła decyzję dotyczącą jednej z ważnych substancji czynnych herbicydów – flufenacetu. Głównym argumentem podtrzymującym niewznowienie zatwierdzenia był negatywny wpływ na układ hormonalny, stosunkowo łatwe przemieszczanie się w glebie i przedostawanie do wód gruntowych.

Według zapisów zawartych w decyzji Unii Europejskiej – 2025/910 z dnia 20 maja 2025 r. – termin sprzedaży herbicydów zawierających flufenacet mija 10 października 2026 roku. Nie jest to jednak data graniczna. Rolnicy na ich zastosowanie, przechowywanie oraz unieszkodliwienie zapasów mają czas do 10 grudnia br.

Wycofanie flufenacetu rodzi pytanie o przyszłą skuteczność odchwaszczania zbóż ozimych. Czy ograniczy możliwości regulacji zachwaszczenia? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Biorąc pod uwagę znaczącą ilość rekomendowanych substancji czynnych – na pewno nie. Natomiast jeśli uwzględnimy zjawisko odporności chwastów oraz spektrum zwalczanych gatunków, to sytuacja może zmienić się diametralnie.

Jesień cechuje się większą stabilnością temperatur i warunków wietrznych niż wiosna. Fot. M. Piśny

Jakie substancje czynne pozostają do odchwaszczania zbóż ozimych?

Obecnie do zwalczania chwastów jednoliściennych w zbożach ozimych zarejestrowanych jest 13 substancji czynnych, z wyłączeniem flufenacetu, należących do sześciu grup chemicznych. Jedenaście z nich jest zalecanych do odchwaszczania zbóż jesienią, a dwie do zabiegów wiosennych.

Niestety, nie wszystkie dostępne rozwiązania będą skuteczne w kolejnych sezonach. Zjawisko odporności chwastów uniemożliwia bowiem wykorzystanie pełnego potencjału zarejestrowanych substancji czynnych.

Dotyczy to głównie miotły zbożowej, wyczyńca polnego (odporność na inhibitory CoA i sulfonylomoczniki, ALS) oraz niektórych gatunków dwuliściennych, w przypadku których występuje odporność na inhibitory ALS.

Odchwaszczanie zbóż jesienią należy rozpocząć od lustracji plantacji

Najważniejszym założeniem odchwaszczania jest szybkie i skuteczne ograniczenie konkurencji o wodę, światło i składniki pokarmowe. Gwarantuje to optymalny rozwój i prawidłową kondycję roślin. Podjęcie decyzji o celowości wykonania zabiegów herbicydowych powinno być jednak poprzedzone lustracją plantacji oraz diagnozą zagrożenia – między innymi w oparciu o progi szkodliwości.

Umiejętność rozpoznawania chwastów lub znajomość historii pola jest wobec tego szczególnie istotna. W zależności od rejonu uprawy na plantacjach mogą występować chwasty takie jak miotła zbożowa, wyczyniec polny, stokłosy czy życice. Nie należy także zapominać o gatunkach dwuliściennych – jak między innymi przytulia czepna, chaber bławatek czy mak polny.

Struktura zachwaszczenia pól uprawnych to pierwsza z kwestii, którą należy wziąć pod uwagę podczas lustracji plantacji. Kolejna to faza rozwojowa chwastów. Powszechnie wiadomo, że ich wrażliwość na aplikowane substancje czynne jest z nią ściśle związana. Jesienią – w zależności od terminu siewu – chwasty generalnie osiągają fazę od liścieni do dwóch liści właściwych. Na przedwiośniu natomiast są już w zaawansowanych stadiach – stosunkowo łagodne zimy i „pełzająca” wegetacja pozwalają na ich nieprzerwany wzrost.

Stokłosy stają się nowym zagrożeniem na plantacjach zbóż ozimych, szczególnie wysiewanych w technologii bezorkowej. Fot. M. Piśny

Odchwaszczanie zbóż ozimych jesienią czy wiosną? Który termin jest lepszy?

Przy odchwaszczaniu zbóż ozimych mamy dwa rozwiązania do wyboru: zabieg jesienny lub wiosenny. Biorąc pod uwagę wszystkie elementy, czyli optymalny rozwój zbóż, przebieg pogody oraz stadium rozwojowe chwastów, korzystniejszym rozwiązaniem jest aplikacja herbicydów w terminie jesiennym.

W tym okresie mamy do dyspozycji osiem substancji czynnych, które ograniczają w szczególności populację miotły zbożowej. W zależności od substancji czynnej zwalczanie tego gatunku możemy przeprowadzić bezpośrednio po siewie, stosując doglebowo fluorochloridon oraz prosulfokarb, lub wykonać zabiegi nalistne z użyciem beflubutamidu, pendimetaliny, chlorotoluronu, prosulfokarbu, diflufenikanu albo pinoksadenu.

Który wariant odchwaszczania zbóż ozimych wybrać? Wszystko zależy od terminu siewu, warunków pogodowych oraz agrotechniki. Prawidłowo uprawiona gleba i jej wysoka wilgotność, warunkująca pobranie substancji czynnej, lub bardzo późny termin siewu będą przemawiać za odchwaszczaniem doglebowym. W przypadku suszy lub gleby zbyt zbrylonej do dyspozycji pozostają zabiegi nalistne.

Miotła zbożowa i inne chwasty jednoliścienne stanowią poważne zagrożenie w uprawie zbóż ozimych. Fot. M. Piśny

Herbicydy na zboża ozime jesienią. W jakiej temperaturze wykonywać zabieg?

Substancje czynne herbicydów aplikowane jesienią mają zróżnicowane wymagania termiczne. Najmniejsze wymagania mają fluorochloridon, prosulfokarb, chlorotoluron oraz pendimetalina. Preparaty oparte na nich można aplikować nawet w temperaturze 0°C.

W przypadku trzech pierwszych temperatura w kolejnych dniach po zabiegu może oscylować w granicach 0°C, natomiast pendimetalina wymaga już nieco więcej ciepła, czyli 5–15°C w kolejnych dniach po aplikacji. Wymagania termiczne pinoksadenu są zbliżone. Minimalna temperatura podczas zabiegu powinna wynosić od 2 do 20°C. Diflufenikan wymaga natomiast wyższej temperatury podczas wykonywania zabiegu, wynoszącej 5–8°C.

Przy wyborze herbicydu do jesiennego odchwaszczania zbóż trzeba więc uwzględnić nie tylko temperaturę w dniu oprysku, ale również prognozę pogody na kolejne dni.

Zwalczanie chwastów dwuliściennych w zbożach ozimych jesienią

Trafne rozpoznanie siewek chwastów ułatwia właściwy dobór substancji czynnych i wykonanie zabiegu. Fot. M. Piśny

Tworząc optymalne warunki do rozwoju zbóż, należy także zadbać o skuteczne wyeliminowanie chwastów dwuliściennych. Oziminy często zachwaszczane są przez fiołka polnego, maka polnego, chabra bławatka, przytulię czepną, bodziszka drobnego, gwiazdnicę pospolitą, przetaczniki, samosiewy rzepaku i gatunki rumianowate czy rdestowate.

Większość substancji czynnych stosowanych do zwalczania chwastów jednoliściennych (poza pinoksadenem) wykazuje mniejszą lub większą skuteczność działania względem gatunków dwuliściennych. Monokultura zbożowa sprzyja obecności fiołka polnego i bodziszka drobnego. Fiołek polny był dawniej klasyfikowany jako chwast piętra niskiego i nie był konkurencyjny wobec zbóż. Obecnie przystosował się do nich poprzez zwiększenie wysokości w łanie. Przeciwko niemu możemy zastosować diflufenikan, beflubutamid czy pendimetalinę. Z kolei bodziszka polnego efektywnie zniszczymy, stosując prosulfokarb.

W uprawach zbóż ozimych mogą występować również mak polny, chaber bławatek oraz przytulia czepna. Aplikacja fluorochloridonu po siewie lub zastosowanie doglebowe czy nalistne pendimetaliny zwalczają mak polny. Chlorotoluron wykazuje wysoką efektywność chwastobójczą względem chabra bławatka. Na polach, na których pojawiła się przytulia czepna, warto natomiast skorzystać z herbicydów opartych na pendimetalinie lub prosulfukarbie. Okres jesienny sprzyja pojawianiu się gatunków rumianowatych. Do ich eliminacji możemy wykorzystać fluorochloridon po siewie zbóż lub chlorotoluron czy pendimetalinę podczas jesiennej wegetacji.

Herbicydy sulfonylomocznikowe w zbożach ozimych. Ważne są minimalne temperatury

Do wyboru mamy kilka – zróżnicowanych pod względem składu – mieszanin zawierających substancje czynne z grupy sulfonylomoczników. W zależności od składu preparatu różne są minimalne temperatury, w których można je aplikować. Przykładowo, herbicyd Quelex nie może być stosowany poniżej 2°C, Lector Delta – 4°C, Bizon – 5°C, a Alister Grande i Helmstar – 6°C.

Należy jednak pamiętać, że efektywność działania danego herbicydu jest ściśle związana z jego minimalną temperaturą działania – powinna być stabilna przez kilka godzin dziennie tydzień po wykonanej aplikacji. Z praktycznego punktu widzenia nie powinniśmy odwlekać wykonania zabiegu – o ile jest to możliwe. Wykonanie aplikacji w niskich temperaturach może wpłynąć na pogorszenie efektywności działania, jak i na ewentualne wystąpienie uszkodzeń rośliny uprawnej. 

✓

Kompleksowa strategia

W praktyce, mimo że niektóre substancje czynne wykazują szerokie spektrum działania i są skuteczne wobec kilku gatunków chwastów, często stosuje się herbicydy wieloskładnikowe lub przygotowuje mieszaniny zbiornikowe. Takie rozwiązania pozwalają rozszerzyć zakres zwalczanych chwastów, jednak ich stosowanie powinno być zgodne z zapisami etykiet poszczególnych środków ochrony roślin.

Dobór strategii herbicydowej powinien uwzględniać skład gatunkowy chwastów, termin siewu i ryzyko występowania biotypów odpornych. Fot. M. Piśny

Późny siew pszenicy ozimej. Czy odchwaszczanie jesienne nadal jest możliwe?

Zmiany klimatu umożliwiają wysiew pszenicy po roślinach późno schodzących z pola  – jak kukurydza na ziarno, burak cukrowy czy ziemniaki. Październikowy, a często nawet listopadowy termin siewu nie przekreślają jednak możliwości wykonania zabiegu herbicydowego – niemniej należy z uwagą prześledzić prognozy pogody.

Generalnie, w ostatnich latach występują łagodne zimy. W tych warunkach skiełkowane późną jesienią chwasty kontynuują swój wzrost – wówczas ich zwalczanie jest kłopotliwe. Tylko nieliczne substancje czynne umożliwiają efektywne zwalczanie chwastów w zaawansowanych fazach rozwojowych. Wyjątek stanowią fluroksypyr oraz amidosulfuron aplikowane przeciwko przytulii czepnej.

Dla późno wysiewanych zbóż mamy już ograniczony zasób herbicydów. O ile warunki na to pozwolą (stan uwilgotnienia, uprawa gleby, rozkład temperatur), można zastosować fluorochloridon, pendimetalinę i prosulfokarb doglebowo po siewie lub w stadium późniejszym – tj. 1–3 liści – prosulfokarb, chlorotoluron czy pinoksaden. 

Odchwaszczanie zbóż ozimych, a wrażliwość odmian i następstwo roślin

Poszczególne gatunki zbóż wykazują zróżnicowaną wrażliwość na stosowane substancje czynne. Spośród ozimin jęczmień charakteryzuje się większą wrażliwością niż pozostałe gatunki zbóż. Znane są także przykłady podatności poszczególnych odmian pszenicy na chlorotoluron. Ponadto sam diflufenikan obniża zimotrwałość zbóż.

Typ gleby i płodozmian wpływają na skład gatunkowy chwastów występujących na plantacji. Fot. M. Piśny

Substancje czynne herbicydów na ogół ulegają rozkładowi w glebie podczas wegetacji roślin i nie stwarzają zagrożenia dla upraw następczych. W przypadku wymarznięcia zbóż traktowanych preparatami chwastobójczymi należy przestrzegać zapisów zamieszczonych w etykiecie – pod punktem zatytułowanym „następstwo roślin”.

W większości przypadków mamy jednak ograniczony wybór rośliny następczej. Wyjątek stanowią prosulfokarb i beflubutamid. W przypadku pierwszej substancji czynnej nie znajdziemy żadnych przeciwwskazań, natomiast w etykiecie herbicydu BeFlex jedyne zalecenie dotyczy wykonania starannej uprawy przedsiewnej.

Zestawienie przykładowych herbicydów rekomendowanych do jesiennych zabiegów w zbożach ozimych [TABELA]

Substancja czynna i zawartość HRAC – nowe (stare) Termin aplikacji Przykładowy preparat Dawka na ha Uprawa
Miotła zbożowa
Flurochloridon – 250 g/l 12 (F1) do dwóch dni po siewie Vernal 250 EC 2,0 l p.o; psz.o; ż.o
Prosulfokarb – 800 g/l 15 (K3) BBCH 00–13 Boxer 800 EC
Amstaf 800 EC
3,0 l p.o; j.o; psz.o; ż.o
Prosulfokarb – 667 g/l + diflufenikan – 14 g/l 15 + 12 (K3 + F1) BBCH 01–09
BBCH 10–13
Boxer Evo EC 4,0 l p.o; j.o; psz.o; ż.o
Beflubutamid – 500 g 12 (F1) BBCH 10–25 BeFlex 500 SC 0,5 l p.o; j.o.
Aklonifen – 500 g/l + diflufenikan – 100 g/l 34 + 12 (F3 + F1) BBCH 10–13 Matena Duo 0,35 l p. o; j. o; psz.o; ż.o
Pendimetalina – 400 g/l + diflufenikan – 40 g/l 3 + 12 (K1 + F1) BBCH 10–13 Cayman Pro 440 SC 2,5 l p.o; j.o; psz.o; ż.o
Pendimetalina – 400 g 3 (K1) BBCH 10–13 Activus 400 S.C. 4,0 l p.o; j.o; psz.o; ż.o
Diflufenikan – 14 g/l + halauksyfen metylu – 1,33 g/l + prosulfokarb – 667 g/l 12 + 4 + 12 (F1 + O + K3) BBCH 10–14 Eledura 3,0 l p.o; j.o; psz.o; ż.o
Pendimetalina 320 g/l + pikolinafen 16 g/l 3 + 12 (K1 + F1) BBCH 10–25 Picona 3,0 l p.o; j.o; psz.o; ,
Diflufenikan – 100 g/l + florasulam – 3,75 g/l + penoksulam – 15 g/l 12 + 2 + 2 (F1 + B + B) pszenica (BBCH 11–23); żyto ozime (BBCH 11–14) Bizon*** 1,0 l p.o; j.o; psz.o; ż.o
Diflufenikan – 500 g/l 12 (F1) BBCH 12–13 Adiunkt 500 SC 0,3 l p.o; psz. o.
Chlorotoluron** – 250 g/l + diflufenikan – 40 g/l + pendimetalina – 300 g/l 12 + 5 + 3 (F1 + C2 + K1) BBCH 12–14 Trinity 590 SC 2,5 l p.o; psz.o; ż.o
Chlorotoluron** – 400 g/l + diflufenikan – 25 g/l 5 + 12 (C2 + F1) od BBCH 13 do czasu zakończenia ich jesiennej wegetacji Legato Pro 425 SC 2,5 l p.o; psz.o; ż.o
Miotła zbożowa, wyczyniec polny
Pendimetalina – 400 g 3 (K1) BBCH 00–09 Penpol 400 SC 4,1 l p.o; j.o;
Pinoksaden – 50 g/l 1 (A) Od BBCH 11 do zakończenia wegetacji rośliny uprawnej Axial 50 EC 0,9 l p.o; j.o; psz.o; ,
Klodinafop – 25 g/l + pinoksaden – 25 g/l 1 (A) BBCH 12–21 Traxos 50 EC 1,2 l p.o; psz.o; ż.o
Chlorotoluron** – 500 g/l 5 (C2) od BBCH 13 do przymrozków Desperado 500 SC 2,0 l p.o; j.o; psz.o; ż.o
Miotła zbożowa, wyczyniec polny i życice
Mezosulfuron metylowy – 60 g/kg 2 (B) BBCH 11–25 Aloper 6 WG 100 g p.o; psz.o; ż.o
Chwasty dwuliścienne
Picolinafen – 750 g/l 12 (F1) BBCH 00–09
BBCH 10–29
Pico 0,133 l p.o; j.o; psz.o; ż.o
Florasulam – 100 g/l 2 (B) BBCH 11–27 Matrican 100 SC 50,0 ml p.o; j.o; psz.o; ż.o
Florasulam – 100 g/kg + halauksyfen metylu – 104,2 g/kg 2 + 4 (B + O) BBCH 11–29 Quelex 37,5 g p.o; j.o; psz.o; ż.o
Diflufenikan 500 g/l + florasulam – 50 g/l 12 + 2 (F1 + B) BBCH 12–22 Lector Delta 550 SC 75,0 ml p.o; j.o; psz.o; ż.o
Tribenuron metylu – 750 g/kg 2 (B) BBCH 13–29 Helmstar 75 WG 20,0 g p.o; psz.o;

Przesuń tabelę w bok, aby zobaczyć wszystkie kolumny →

Danko Biesiada
Danko Biesiada
dr inż. Wojciech Miziniak
dr inż. Wojciech Miziniak

Od 1996 roku związany z Instytutem Ochrony Roślin – Państwowym Instytutem Badawczym, obecnie adiunkt w Terenowej Stacji Doświadczalnej IOR-PIB w Toruniu. Specjalizuje się w herbologii, ochronie roślin oraz zwalczaniu chwastów w uprawach rolniczych, ze szczególnym uwzględnieniem buraka cukrowego.

W swojej działalności naukowej prowadzi badania dotyczące skuteczności herbicydów, regulatorów wzrostu oraz integrowanych metod ochrony upraw przed chwastami. Zajmuje się również problematyką konkurencyjności chwastów i ich odporności na herbicydy oraz wpływem zmianowania na zachwaszczenie plantacji buraka cukrowego.

Jest autorem i współautorem publikacji naukowych oraz licznych artykułów branżowych. Wieloletnie doświadczenie badawcze łączy z praktycznym podejściem do doboru herbicydów, strategii odchwaszczania oraz skutecznej ochrony plantacji przed chwastami.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników