Co znajdziesz w artykule?
Po serii nieprzerwanych wzrostów, które za Odrą trwały od połowy lutego, a w Polsce niemal od stycznia – maszyna nagle się zacięła. Rolnicy, którzy z nadzieją sprawdzali aktualne ceny świń, licząc na przebicie magicznej bariery, muszą zmierzyć się z twardym lądowaniem na ziemi.
Niemiecka giełda VEZG: „Przeciąganie liny” zamiast podwyżek
Wszyscy patrzyli na notowania w Niemczech z zapartym tchem. Niestety, rewolucji nie ma. Cena na giełdzie VEZG została zamrożona na poziomie 1,70 EUR/kg w klasie E (ok. 7,24 zł). Choć w kuluarach rozważano stawkę 1,75 EUR, ostatecznie wygrała opcja zachowawcza.
Co jest w tym najbardziej niepokojące? Dane z ubojni sugerowały coś zupełnie innego:
- Podaż świń spadła o 4%,
- Średnia waga ubojowa obniżyła się o 0,3 kg.
W teorii: towaru jest mniej, więc cena powinna rosnąć. W praktyce: zakłady mięsne postawiły twarde „veta”. Wygląda na to, że sezonowy szczyt, na który wszyscy czekaliśmy, przyszedł w tym roku z opóźnieniem, a teraz rynek wszedł w fazę męczącego wyczekiwania.
Polska: Sen o 8 złotych musi poczekać?
W kraju sytuacja jest jeszcze bardziej napięta. Aktualne ceny świń w Polsce zatrzymały się w okolicach 7,60 zł/kg w klasie E. Jeśli marzyłeś o tym, że w tym tygodniu na fakturze zobaczysz „ósemkę” z przodu – mamy złe wieści. Eksperci przewidują, że taki scenariusz ziści się dopiero na przełomie maja i czerwca.
Gdzie leży zagrożenie? Obecnie stawki nad Wisłą są o 30-40 groszy wyższe niż u naszych zachodnich sąsiadów. Historia uczy, że taka dysproporcja rzadko trwa długo. Istnieje realne ryzyko tzw. „pełzającej obniżki” – polskie skupy mogą dążyć do wyrównania cen z rynkiem niemieckim, co dla wielu hodowców oznaczałoby bolesne cięcia.
Cios z najmniej oczekiwanej strony: Soja bije po kieszeni!
Nawet jeśli aktualne ceny świń utrzymają się na obecnym poziomie, portfele rolników i tak ucierpią. Wszystko przez sytuację na Bliskim Wschodzie, która rykoszetem uderzyła w logistykę.
Szok cenowy w paszach: Koszty transportu wybiły ceny śruty sojowej w górę! W dostawach bezpośrednich do gospodarstw stawki wzrosły nawet o 26% w ciągu miesiąca. Przy tak drogim białku, koszt wyprodukowania każdego kilograma mięsa drastycznie rośnie, pożerając wypracowany zysk.






