Cena zbóż na rynkach światowych oraz europejskich znajduje się obecnie pod ogromną presją wynikającą z przetasowań w globalnych łańcuchach dostaw. Dane Komisji Europejskiej za sezon 2025/26 potwierdzają scenariusz, w którym Ukraina niemal całkowicie traci swój dotychczasowy udział w unijnym rynku pszenicy miękkiej. Spadek wolumenu z ponad 4 mln ton (64,4% udziału) do zaledwie 575 tys. ton (20,8% udziału) to sygnał, że nadwyżki ziarna muszą szukać ujścia na rynkach alternatywnych, co bezpośrednio wpływa na notowania giełdowe.
Cena zbóż: Jaki wpływ ma globalna konkurencja i zapasy?
Głównym czynnikiem kształtującym obecną cenę zbóż jest powrót do zaciętej rywalizacji o rynki regionu MENA (Bliski Wschód i Afryka Północna). Ponieważ unijne kwoty na poziomie 1,3 mln ton skutecznie ograniczyły napływ ukraińskiego ziarna do Europy, u naszych wschodnich sąsiadów kumulują się zapasy przeniesione, które mogą osiągnąć nawet 5 mln ton.
Taka akumulacja towaru przy jednoczesnej rekordowej podaży z innych kierunków świata – m.in. z Kanady, która przejęła rolę lidera w eksporcie do UE (37% udziału) – tworzy silną barierę dla wzrostów cenowych. Dodatkowo na rynek oddziałują czynniki makroekonomiczne:
- Relacja dolara do ropy: Koszty logistyki morskiej przy eksporcie do Afryki są znacznie wyższe niż transport lądowy do UE.
- Podaż globalna: Wysoka dostępność ziarna u światowych potentatów sprawia, że kupujący mają silną pozycję negocjacyjną.
- Geopolityka: Napięcia w regionie Zatoki Perskiej oraz sytuacja na rynku energii budują niepewność, która przekłada się na dużą zmienność na giełdach takich jak MATIF czy CBOT.
W obliczu tych zmian cena zbóż w 2026 roku staje się wypadkową nie tylko czystej podaży, ale przede wszystkim agresywnych strategii eksportowych krajów, które zostały wypchnięte z rynku europejskiego i muszą walczyć o płynność finansową na rynkach trzecich.
Źródło: KE






