Co znajdziesz w artykule?
Na rynku trzody chlewnej w końcu powiało optymizmem. Zgodnie z przewidywaniami analityków, luty przynosi wyczekiwane ożywienie, a trend wzrostowy za Odrą błyskawicznie przekłada się na stawki oferowane polskim hodowcom. Sprawdzamy, co stoi za obecnymi podwyżkami i jak rolnicy mogą ugrać lepszą cenę, stosując proste mechanizmy negocjacyjne.
Niemiecka giełda VEZG dyktuje tempo
Kluczowym impulsem dla krajowego rynku są wieści z Niemiec. Na ostatniej sesji VEZG (Vereinigung der Erzeugergemeinschaften für Vieh und Fleisch) cena minimalna wzrosła o 5 centów, osiągając poziom 1,55 EUR/kg (w przeliczeniu ok. 6,54 zł) za tucznika o mięsności 57%.
W kuluarach branżowych mówi się, że to nie koniec aspiracji zachodnich sąsiadów – realny scenariusz zakłada dobicie do poziomu 1,60 EUR/kg. Analiza wieloletnich krzywych cenowych sugeruje, że właśnie weszliśmy w fazę intensywnych wzrostów, która historycznie następuje po noworocznym dołku.
Polski rynek: Magiczna bariera 7 zł przekroczona?
Krajowe skupy reagują na sygnały z Niemiec niemal natychmiastowo. W przypadku dużych partii towaru, stawki maksymalne oscylują już wokół psychologicznej granicy 7,00 zł/kg w klasie E.
Co to oznacza w przeliczeniu na żywą wagę?
- Przy standardowym wybiciu na poziomie 78%, otrzymujemy wartość ok. 5,46 zł/kg żywca.
- Dla porównania, jeszcze na początku roku stawki te rzadko przekraczały 5,40 zł/kg.
Warto jednak zaznaczyć, że najwyższe ceny są zarezerwowane dla dostawców rozliczających się w systemie poubojowym (WBC) i oferujących wyrównane partie zwierząt o wysokiej mięsności. Rolnicy sprzedający mniejsze ilości „na wagę żywą”, zwłaszcza w strefach objętych ograniczeniami ASF, wciąż muszą liczyć się z niższymi propozycjami.
Co dalej z cenami wieprzowiny? Trzy argumenty za wzrostami
Choć po 15 marca rynek często łapie lekką zadyszkę lub stabilizację, obecny układ sił sprzyja hodowcom. Za dalszymi podwyżkami przemawiają:
- Popyt eksportowy: Otwarcie rynku filipińskiego przy jednoczesnych problemach Hiszpanii (kluczowego dostawcy) stwarza lukę, którą polska wieprzowina może skutecznie wypełnić.
- Efekt Wielkanocy: Przetwórstwo powoli zaczyna przygotowania do okresu świątecznego, co zawsze zwiększa zapotrzebowanie na surowiec.
- Budzenie się sektora HoReCa: Zbliżająca się wiosna to start sezonu grillowego i imprez plenerowych, co tradycyjnie napędza spożycie mięsa.
Choć ostatnia sesja małej giełdy ISW wykazała nieco mniejszą dynamikę zakupów, ogólny trend pozostaje wzrostowy. Kluczowe będą najbliższe dni, które pokażą, czy zakłady są gotowe zaakceptować dalsze podwyżki dyktowane przez giełdę VEZG. Na ten moment scenariusz optymistyczny wydaje się najbardziej prawdopodobny.
A jakie stawki oferują skupy w Twojej okolicy? Czy udaje Wam się negocjować ceny przy wspólnych transportach? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach pod artykułem!






