Ceny paliw: Koszty nadchodzących żniw i wakacyjnych wyjazdów rosną w zastraszającym tempie. Spokój na giełdach paliw trwał zaledwie chwilę. Poniedziałkowe zamknięcie (13 lipca) oraz najnowsze, wtorkowe cenniki hurtowe PKN Orlen (z 14 lipca) przyniosły brutalne przebudzenie. Mamy do czynienia z potężnym, geopolitycznym wstrząsem podażowym, który natychmiast uderzył w polski rynek hurtowy.
Najnowsze dane z Orlenu: Szokujący wzrost cen diesla i benzyny
Wprowadzone we wtorek 14 lipca korekty w cennikach hurtowych PKN Orlen dla Oleju Napędowego Ekodiesel oraz benzyny Eurosuper 95 (ceny netto zawierające akcyzę) pokazują bezwzględną dynamikę drożyzny:
- Ekstremalny skok diesla (ON): Jeszcze w sobotę 11 lipca metr sześcienny diesla kosztował 5825 zł. We wtorek 14 lipca cena ta wzrosła o kolejne 87 zł/m³, osiągając poziom 5912 zł/m³!
- W ujęciu tygodniowym (od 7 lipca – 5556 zł/m³): Diesel w hurcie zdrożał o 356 zł/m³, czyli o 35,6 gr/l netto. Dla kupujących paliwo oznacza to wzrost o astronomiczne 43,8 gr/l brutto w zaledwie 7 dni!
- Od początku lipca (od 1 lipca – 5495 zł/m³): W ciągu zaledwie dwóch tygodni hurtowa cena ON netto wzrosła o 417 zł/m³ (+51,3 gr/l brutto).
- Długi dystans (od wybuchu wojny z Iranem): Porównując obecne stawki z końcówką lutego (4809 zł/m³), hurtowa cena netto diesla jest wyższa o 1103 zł/m³. Oznacza to, że sam surowiec z podatkiem akcyzowym podrożał od wybuchu konfliktu o 1,36 zł/l brutto (+22,9%).
- Benzyna bezołowiowa (Pb95): We wtorek 14 lipca zdrożała do 5500 zł/m³ (z 5484 zł/m³ w sobotę). Od początku lipca to wzrost o 173 zł/m³ (+21,3 gr/l brutto), a od wybuchu wojny pod koniec lutego (4466 zł/m³) aż o 1034 zł/m³, czyli o 1,27 zł/l brutto (+23,1%).
Geopolityczny armagedon: Trump i Rosja dokręcają śrubę
Za panicznym rajdem cenowym na giełdach stoją dwa potężne wydarzenia polityczno-gospodarcze, które niemal jednocześnie odcięły rynki od stabilnych dostaw surowców i gotowych produktów:
- Zapowiedź Donalda Trumpa (blokada i myto w Ormuzie): Prezydent USA ogłosił całkowitą blokadę Iranu jako dostawcy ropy naftowej na rynki światowe. Co więcej, Trump zapowiedział wprowadzenie 20-procentowego myta (cła) za sam przepływ statków przez strategiczną Cieśninę Ormuz. Ponieważ przechodzi tędy aż 20% światowego transportu ropy, decyzja ta oznacza drastyczne i natychmiastowe podrożenie transportu morskiego.
- Rosyjski odwet na rynku diesla: W tym samym czasie Rosja zdecydowała o całkowitym zablokowaniu swojego eksportu diesla. Ponieważ Europa (mimo prób dywersyfikacji) wciąż dotkliwie odczuwa każdy ubytek gotowego średniego destylatu na kontynencie, ruch Moskwy uderzył w najczulszy punkt rynków.
Efekt na giełdach w poniedziałek 13 lipca był piorunujący:
- Diesel na giełdzie ARA (gotowe paliwo): Wystrzelił aż o +9,52% (+95,99 USD) do poziomu 1103,99 USD za tonę! W stosunku do cen z końca lutego (ok. 756 USD/t) europejski diesel jest droższy już o ponad 46%!
- Ropa Brent: Podrożała o +9,59% (+7,29 USD) do poziomu 83,30 USD za baryłkę (WTI wzrosła o +9,42% do 78,14 USD).
W Polsce sytuację importerów dobija słaby złoty. Kurs pary USD/PLN na stałe zagnieździł się powyżej psychologicznej bariery 3,80 zł, zamykając poniedziałek na poziomie 3,8023 zł – to najwyższe poziomy od 14 miesięcy.
Co to oznacza na stacjach?
Wygaśnięcie z końcem czerwca krajowego pakietu osłonowego „CPN” (który sztucznie zaniżał stawkę VAT z 23 do 8%, podczas gdy akcyza wzrosła w połowie czerwca) w połączeniu z gwałtownie rosnącym od tygodni hurtem doprowadziło do drastycznych zmian na pylonach stacji benzynowych.
Ceny detaliczne diesla i benzyny wzrosły w efekcie o ponad złotówkę na litrze w porównaniu do końcówki czerwca. Okazyjne oferty, takie jak Pb95 za 6,58 zł/l i ON za 6,78 zł/l, bezpowrotnie przeszły do historii. Na dużych stacjach sieciowych ceny paliw uciekają już wyraźnie w kierunku 7,15–7,25 zł/l, a wtorkowa reakcja Orlenu na poniedziałkowy paraliż giełdowy na świecie zapowiada, że granica 7,50 zł/l brutto na pylonach zostanie osiągnięta lada moment.
Głośne, wakacyjne promocje dużych koncernów (-30/-40 gr/l z aplikacjami) są jedynie oddaniem ułamka gigantycznych marż detalicznych wypracowanych w ubiegłych miesiącach. Ze względu na sztywne limity (najczęściej do 50 litrów), nie stanowią one żadnego ratunku dla gospodarstw rolnych ruszających w pole, dla których kluczowa jest wyłącznie czysta cena hurtowa netto. Z zapowiadanego przez rząd ewentualnego powrotu obniżek podatku VAT rolnicy-płatnicy oraz sektor transportowy również nie skorzystają, gdyż podatek ten w całości odliczają.
Źródło cen: PKN Orlen, Giełdy Towarowe








