Ceny pszenicy rosną, gdy Rosja wstrzymuje żeglugę na Morzu Azowskim

Advertisement
spot_imgspot_img
artiGLAN Osadkowski
artiGLAN Osadkowski
artiGLAN Osadkowski

Ceny pszenicy: Basen Morza Czarnego i Azowskiego ponownie stał się „beczką prochu”. Choć uwagę rynku przykuwa przede wszystkim logistyczny chaos wywołany wojną, wzrosty cen są obecnie napędzane przez dwa równoległe procesy: dramatyczną sytuację geopolityczną oraz fundamentalne dane o ograniczonej podaży.

Fundamenty USDA potwierdzają presję wzrostową Wbrew pozorom, ostatni raport Departamentu Rolnictwa USA (USDA) nie przyniósł rynkowi uspokojenia. Wręcz przeciwnie – dane te stały się paliwem dla wzrostów:

  • Rewizja zapasów w dół: Mimo wcześniejszych optymistycznych założeń, prognozy światowych zapasów końcowych na rok gospodarczy 2026/27 zostały zrewidowane w dół o 2,6 mln ton.
  • Problem z kukurydzą: USDA wskazało na spadek przewidywanych zapasów końcowych kukurydzy w USA o 3,2 mln ton w stosunku do wcześniejszych szacunków, co w połączeniu z cięciem europejskich prognoz produkcji o 3,7 mln ton (do 53,8 mln ton), stworzyło silną presję popytową.
  • Słabe zbiory w USA: Amerykańskie prognozy zbiorów pszenicy na rok 2025/26 zostały obniżone o kolejne 200 tys. ton (najmniej od ponad 50 lat), a zapasy spadły poniżej krytycznej granicy 20 mln ton – to najniższy poziom od trzech lat.

Logistyczna blokada eksportu Fundamenty rynkowe spotkały się z brutalną rzeczywistością wojenną. Cena pszenicy rośnie, gdy Rosja – w reakcji na ukraińskie działania obronne wymierzone w jej flotę transportową – paraliżuje żeglugę na Morzu Azowskim. Rosyjska decyzja o wstrzymaniu ruchu przez kanał Don-Azow i Cieśninę Kerczeńską stanowi bezpośredni impuls blokujący eksport rosyjskiego zboża. Jako agresor, Moskwa sama odcina ok. 25% własnego potencjału eksportowego, co w obliczu napiętych danych USDA wywołuje reakcję łańcuchową na giełdach.

Wzajemne uderzenia i „wojna na wyczerpanie” Obecna sytuacja to wynik otwartego konfliktu, w którym strony uderzają w potencjał eksportowy przeciwnika:

  • Ukraińska odpowiedź obronna: Ukraina, w ramach działań obronnych, systematycznie eliminuje jednostki rosyjskiej „floty cieni”, które finansują działania wojenne agresora zarówno z eksportu ropy, jak i surowców rolnych.
  • Rosyjski terror portowy: Rosja, atakując cywilne statki handlowe (m.in. jednostki przewożące nawozy) oraz infrastrukturę portową w obwodzie odeskim, dąży do zastraszenia międzynarodowych przewoźników i destabilizacji światowego handlu żywnością.

Wnioski dla rynku lokalnego Dla polskich rolników oznacza to skumulowany efekt: fundamenty (niskie zapasy, słabsze zbiory w UE i USA) nakładają się na gigantyczną „premię za ryzyko”. W sytuacji, gdy dane rynkowe potwierdzają niedobory, a geopolityka paraliżuje transport, rynek staje się wyjątkowo wrażliwy na każdy sygnał. Przy negocjowaniu kontraktów bezpośrednich ze skupami warto pamiętać, że rynek „nie widzi” już nadwyżek, lecz koncentruje się na ograniczonych zasobach, których fizyczne dotarcie do odbiorcy jest dziś dużym wyzwaniem.

spot_imgspot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk
Pochodzę ze wsi położonej na Lubelszczyźnie. Wykształcenie zdobyłem na studiach rolniczych w Olsztynie i Lublinie (ekonomika rolnictwa), oraz w Wyższej Szkole Menedżerów (doradztwo inwestycyjne i analiza finansowa). Pracowałem przy tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. (WGT S.A.) przy udziale ekspertów z giełdy w Chicago. Aktualnie prowadzę portal internetowy e-WGT - Internetowa Giełda Rolna. Na co dzień zajmuję się analizą rynków rolnych i paliw na Agro Profil.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników