Dostępność cenowa nawozów w Unii Europejskiej spadła do najniższego poziomu od 2022 roku. Ceny nawozów azotowych poszybowały w górę aż o 70% w porównaniu do średniej z 2024 roku. Komisja Europejska ostrzega przed kryzysem i ryzykiem drastycznego spadku plonów w 2027 roku. W odpowiedzi Bruksela wdraża specjalny plan działania i uruchamia rezerwę finansową.
Dlaczego nawozy znowu drożeją?
Główną przyczyną obecnego kryzysu są zawirowania geopolityczne na Bliskim Wschodzie – w tym blokada Zatoki Ormuz, która doprowadziła do skoku cen ropy, gazu i paliw. Ponieważ Bliski Wschód to kluczowy producent komponentów do produkcji agrochemii, rynki zareagowały błyskawicznie.
Według unijnego obserwatorium cen:
- Nawozy azotowe zdrożały z 416 EUR do 554 EUR za tonę.
- Nawozy fosforowe zaliczyły wzrost z 600 EUR do 700 EUR za tonę.
Choć obecny sezon wegetacyjny jest w miarę bezpieczny (większość rolników zrobiła zapasy przed podwyżkami), to eksperci alarmują o rok 2027. Decyzje zakupowe i struktura zasiewów na kolejny cykl będą musiały zapaść już tego lata.
„Fertilizer Action Plan” – jak UE chce pomóc rolnikom?
Komisarz ds. rolnictwa, Christophe Hansen, zapowiedział natychmiastowe działania w ramach nowo ogłoszonego planu na rzecz nawozów. Strategia zakłada wsparcie finansowe oraz systemowe:
- Pieniądze na stół: KE uruchamia 200 mln euro z rezerwy rolnej i wnioskuje o podwojenie tej kwoty.
- Pakiet płynnościowy w ramach WPR: Wprowadzenie programów wspierających płynność finansową gospodarstw oraz większa elastyczność w wypłacie zaliczek dla rolników.
- Niezależność produkcyjna: Odbudowa unijnego przemysłu nawozowego, aby uniezależnić Europę od importu i wahań na rynkach światowych.
Ważne: Bruksela planuje także stworzenie zintegrowanego, jednolitego rynku nawozów, zwiększenie przejrzystości cen oraz budowanie strategicznych rezerw magazynowych.
Poferment i algi – szansa na tańsze nawożenie?
Długoterminowym rozwiązaniem problemu ma być zwrot ku nawozom organicznym i recyclingowym. KE widzi ogromny potencjał w wykorzystaniu pofermentu z biogazowni, biomasy z alg oraz nowoczesnych rozwiązań mikrobiologicznych. Ma to nie tylko obniżyć koszty produkcji rolnej, ale też wpisać się w unijne cele dekarbonizacji.
A jak sytuacja wygląda w Waszych gospodarstwach? Zdążyliście kupić nawozy przed podwyżkami, czy czekacie na rozwój sytuacji rynkowej? Dajcie znać w komentarzach!
źródło: Rzeczpospolita












