sobota, 24 lutego, 2024

Szkodniki kukurydzy w 2023 r. Jakie gatunki zdominowały uprawy?

spot_img

Sezon wegetacyjny kukurydzy 2023 nie należał do łatwych, przede wszystkim z uwagi na pogodę, która w niektórych regionach negatywnie wpłynęła na rozwój kukurydzy (głównie susza, lokalnie gradobicia), ale też przez niskie ceny ziarna w skupach czy wręcz problem ze sprzedażą surowca. Do tych problemów, które są bardzo ważne, doszły także te związane z pojawem chwastów, chorób i szkodników, i z przeprowadzeniem ochrony roślin. Jaka była aktywność szkodników kukurydzy w 2023 r?

Szkodniki kukurydzy – podstawą jest monitoring

Pisząc o szkodnikach, należy wskazać, że ich pojawienie się w kraju zawsze jest nierównomierne, a tym samym bardzo zmienna jest ich liczebność i szkodliwość w poszczególnych regionach oraz miejscowościach, a także pomiędzy plantacjami. Dlaczego? Wpływa na to wiele czynników, w tym interakcje pomiędzy nimi. Na jedne człowiek ma wpływ, jak np. na agrotechnikę, stanowisko uprawy, dobór odmiany, zabiegi ochrony roślin, a na inne żadnego, np. na pogodę. Trudno zatem wyciągać jednolite wnioski co do ich szkodliwości w skali kraju, dlatego tak bardzo ważne jest samodzielne monitorowanie plantacji na obecność organizmów szkodliwych.

Taka wiedza jest bardzo przydatna do planowania strategii ochrony roślin na kolejny sezon. Analizując pojaw szkodników na przestrzeni poszczególnych pór roku, warto wskazać, że okres wiosny nie wszędzie był spokojny. Niemal w całym kraju dało się odczuć niskie temperatury w okresie kwietnia i maja, które nie tylko opóźniły siewy, ale i spowolniły kiełkowanie i wzrost roślin.

Niektóre szkodniki doskonale czas wykorzystały. Po siewach choćby na niektórych plantacjach pojawił się problem szkód wywoływanych przez ptaki, zwłaszcza gdy zastosowano ziarno siewne niezaprawione repelentem je odstraszającym. Były lokalne przypadki konieczności zastosowania przesiewów na części obszaru plantacji. W tym samym okresie pojawiały się również pierwsze szkody łowieckie związane z wkraczaniem zwierzyny łownej na świeżo założone plantacje.

Drutowce groźne w trakcie wschodów kukurydzy

Na etapie kiełkowania ziarna, wchodów i rozwoju pierwszych liści ujawniły się lokalnie problemy z żerowaniem śmietki kiełkówki i śmietki glebowej oraz drutowców. Problem ich pojawu dotyczył głównie tych pól, na których nie zastosowano zaprawy owadobójczej bądź insektycydów doglebowych aplikowanych w trakcie siewu (rejestracja na drutowce).

Zwykle ich szkodliwość w uprawie miała charakter placowy, co wynika ze składania jaj przez samice w pakietach po kilkanaście bądź kilkadziesiąt sztuk. Szkodliwość ta przybierała postać braku wschodów lub zamierania siewek. O ile drutowce to szkodniki o kilkuletnim cyklu rozwojowym i dzięki obserwacjom można przewidzieć ich pojaw w kolejnym roku, o tyle pojawy śmietek są trudne do przewidzenia i monitorowania. Czynnikiem, który często przyciąga samice śmietek, jest rozkładająca się materia organiczna na polach, np. obornik, resztki pożniwne, które słabo przykryte są glebą.

Ploniarka zbożówka najliczniejszym szkodnikiem wiosennym w uprawie kukurydzy

Najliczniejszym szkodnikiem wiosennym była jednak ploniarka zbożówka. Od 2 lat nie ma już możliwości zwalczania tego szkodnika z powodu braku zarejestrowanych do tego preparatów. Chłodna wiosna, opóźnione siewy to czynniki sprzyjające pojawowi ploniarki. Najwięcej uszkodzeń powodowanych przez ploniarkę miały łagodny charakter w postaci przejaśnień i dziurek na blaszkach liściowych.

Niekiedy objawy żerowania przybierały na sile i objawiały się poszarpanymi i poskręcanymi liśćmi. Szkodnik, niestety, miał też często dość czasu przy spowolnionym wzroście młodych roślin i uszkadzał stożki wzrostu, a to powodowało karłowacenie roślin oraz wybijanie przez nie pędów bocznych (krzewienie się). Szkodliwość ploniarki była bardzo zróżnicowana pomiędzy plantacjami, które wizytował IOR i wahała się od ułamka do nawet 80%.

Stonka kukurydziana – narastający problem

Bardzo ważnym szkodnikiem wiosną, głównie na południu kraju, była też stonka kukurydziana, której larwy żerowały na monokulturach. Problem tego szkodnika z roku na rok narasta, niemniej w 2023 roku owad ten pojawił się lokalnie na tak dużą skalę, że wywołał poważny niepokój wśród producentów. Ten niepokój był o tyle uzasadniony, że okazało się, iż stonka nie potrzebuje wieloletnich monokultur, by je poważnie uszkodzić. W 2023 roku wylegały nawet 2-letnie monokultury, na których larwy stonki silnie podgryzły korzenie.

Dlaczego tak się stało? Ponieważ w ostatnich latach bardzo wzrosła liczba chrząszczy, w tym samic, a z uwagi na wysoką płodność gatunku bardzo szybko dochodzi do dużego nagromadzenia się jaj w glebie, a tym samym larw. Krótka monokultura w takiej sytuacji, gdy nie zastosowano metod zwalczania larw, staje się tak samo zagrożona jak ta wieloletnia. Warto tutaj dodać, że wiele plantacji kukurydzy założonych na glebach bardziej zwięzłych wyległo niemal nagle, w ciągu 2–5 dni w lipcu lub sierpniu. Czynnikiem aktywującym przewracanie się roślin był deszcz i rozluźnienie gleby wokół nadgryzionych przez larwy korzeni, które nie były już w stanie utrzymać pionowego pokroju roślin.

Do takich sytuacji dochodziło na wielu plantacjach, głównie w południowej Polsce. Nie wszędzie jednak liczebność i szkodliwość stonki była duża, nawet pomimo monokultur. Lokalne czynniki, zwłaszcza obecność monokultur, miały duży wpływ na populacje szkodnika, ale nie bez znaczenia była też pogoda. Chłodna wiosna w niektórych regionach, a potem narastająca susza wpłynęły na mniejszą liczebność, ale i szkodliwość gatunku.

Należy także wskazać, że wzrasta coraz bardziej liczebność chrząszczy zarówno na południu, jak i w centralnej Polsce. Niekiedy na jednej kolbie żeruje po kilka, kilkanaście osobników, ogryzając znamiona kolb, co prowadzi do słabszego zaziarnienia kolb. Na ten moment jeszcze trudno mówić o ekonomicznym wpływie chrząszczy na plon w skali kraju, niemniej jednak możliwe jest, że na lokalnych plantacjach już można go obserwować.

Szkodniki kukurydzy w 2023 roku – umiarkowana aktywność mszyc i wciornastków

Wiosną na rośliny kukurydzy nalatywały także inne szkodniki, w tym mszyce i wciornastki. Chłodna wiosna opóźniła ich nalot, który zaczynał się zwykle od końca maja. Latem mszyce tylko lokalnie pojawiły się w większej liczebności. Ich większą liczebność notowano głównie pod koniec wegetacji, gdy się ich nie zwalcza. Tu jednak pojawia się ważny problem, ponieważ takie mszyce w warunkach ciepłej jesieni migrują na trawy, a z traw na zboża ozime i mogą stać się wektorami wirusa żółtej karłowatości jęczmienia.

Wiele sygnałów od producentów zbóż wskazywało na liczne naloty mszyc jesienią na oziminy. Wiele tych mszyc to, niestety, migrantki z plantacji kukurydzy. W 2023 roku wciornastki rozwijały się dość licznie. Podobnie jak mszyce, wysysały soki z tkanek. Największą ich liczebność zanotowano w sierpniu. Na razie nie są objęte programem zwalczania bezpośredniego.

Do owadów wysysających soki z tkanek roślin należy także zaliczyć skoczkowate, w tym skoczka kukurydzianego, który w 2023 roku pojawiał się dość licznie i uszkadzał głównie dolne liście, powodując ich przebarwienia. Na kukurydzy występuje kilka gatunków skoczkowatych, zwłaszcza skoczek sześciorek, ale warto nadmienić, że IOR-PIB w Poznaniu w 2023 roku wykrył na kukurydzy w Winnej Górze zupełnie nowy gatunek dla kraju, jakim jest Cicadula placida. Na ten moment trwają badania nad tym gatunkiem.

Sucha i ciepła pogoda to jeden z ważniejszych czynników sprzyjających rozwojowi i żerowaniu pajęczaka – przędziorka chmielowca. Roztocz ten od kilku lat jest coraz powszechniej spotykany na roślinach kukurydzy, gdzie żeruje głównie pod spodem liści, wysysając z nich soki i powodując uszkodzenia po- wierzchni asymilacyjnej blaszek.

Lokalnie w 2023 roku pojaw przędziorka był liczny, zasiedlał niekiedy do 100% roślin, jednak poważniejsze uszkodzenia roślin notowano zazwyczaj tylko w pasach brzeżnych. Pasy brzeżne to także często główne miejsca żerowania w większej liczebności innych szkodników. Przykładem były choćby skrzypionki, które chętnie nalatywały na kukurydzę w okresie czerwca–lipca i ją uszkadzały. Największą ich liczebność odnotowano tam, gdzie susza spowodowała przed- wczesne dojrzewanie zbóż ozimych i jarych. Owady te szukały alternatywnego pożywienia.

Szkodliwość omacnicy zróżnicowana w skali kraju

Nadal najgroźniejszym szkodnikiem kukurydzy w sezonie 2023 była omacnica prosowianka. Jej pojaw i szkodliwość były jednak bardzo zróżnicowane w skali kraju, na co duży wpływ miała pogoda, ale także działania ją ograniczające, w tym kwestie odmianowe. W badaniach IOR zauważono, że chłodna wiosna, a potem zmienna aura, zwłaszcza w lipcu, mocno odbiły się na dynamice lotu motyli tego szkodnika. Nalot na rośliny był często bardzo nieregularny z kilkoma pikami liczebności, a to wpłynęło na terminy pojawu gąsienic.

źródło:Archiwum AP

Na części pól monitorowanych przez IOR praktycznie problemu ze szkodnikiem nie było i jego zwalczanie interwencyjne nie miało uzasadnienia. Większość upraw, jakie wizytował IOR, wykazywała uszkodzenie 30–50% roślin, ale były i takie plantacje, na których gąsienice opanowały do 90% roślin. Obok samego uszkodzenia roślin ważne było także to, ile łodyg szkodnik wyłamał.

Tu sytuacja była bardzo zmienna i zależała głównie od przebiegu pogody pod koniec wegetacji. Najwięcej było złomów powyżej kolby i lokalnie nawet do 60% roślin ten objaw wykazywało. Na szczęście mniej było złomów poniżej kolby, które mają bardzo duży wpływ na wysokość plonu. Na plantacjach analizowanych przez IOR stwierdzono, że zwykle 5–25% roślin ten problem dotknął. Być może na lokalnych uprawach sytuacja z wyłamywaniem się roślin była dużo poważniejsza, zwłaszcza jeżeli pojawił się dodatkowy czynnik w postaci rozwoju fuzariozy łodyg, której żerowanie omacnicy mocno sprzyja.

Motyle słonecznicy orężówki na polskich polach kukurydzy

Suchy i upalny rok 2023 sprawił, że do Polski naleciały motyle słonecznicy orężówki. Gąsienice tego gatunku żerujące na kolbach stwierdzano przede wszystkim na południu kraju w okresie od sierpnia do początku października.

Z uwagi na to, że gąsienic było niewiele, owad nie stanowił zagrożenia dla kukurydzy. Również i rolnice były obecne od wiosny do późnego lata na plantacjach, ale tylko na lokalnych uprawach zetknięto się z ich większą szkodliwością, zwłaszcza w postaci placowego podgryzania roślin. Inne gatunki znanych roślinożerców nie stanowiły zwykle większego zagrożenia dla kukurydzy.

spot_img
Agro Profil
Agro Profil
Magazyn rolniczy Agro Profil tworzony jest przez redaktorów rolników. Praktyczne podejście do problemów jest dla nas najważniejsze.

Napisz komentarz

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Pogoda dla rolników

0
Would love your thoughts, please comment.x