Czy potrzebujemy nowych odmian roślin uprawnych?

  • dodano: 20.12.2017
  • przez: Agro Profil

Co roku pojawiają się nowe odmiany roślin, chociaż dostępnych jest wiele starszych, nieźle plonujących, odpornych na choroby i niekorzystne warunki klimatyczne. Czy rzeczywiście potrzebujemy wciąż nowych odmian? Takie pytania pojawiają się, gdy docierają do nas informacje o corocznej rejestracji kolejnych odmian roślin uprawnych. | Mikołaj Troczyński, PIN 

Odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna: tak – potrzebujemy wciąż nowych odmian roślin uprawnych! Jednak uzasadnienie tej odpowiedzi wymaga szerszego spojrzenia na hodowlę roślin i rolnictwo. Aby wyjaśnić potrzebę działań na rzecz postępu biologicznego w hodowli roślin, należy poruszyć co najmniej cztery zagadnienia:
–wzrost plonowania,
–zmiany klimatu,
–ewolucja chorób i szkodników roślin,
–zachowanie zasobów genetycznych.

Plon to podstawa 

Kiedy myślimy o nowej odmianie, pierwsze skojarzenie, jakie przychodzi na myśl, to wzrost plonów w celu zaspokojenia potrzeb żywnościowych w skali globalnej i krajowej. Bez hodowli roślin Europa potrzebowałaby dodatkowo 19 mln ha gruntów rolnych, aby wyprodukować tę samą ilość pożywienia. Nie bez znaczenia jest również wyższy dochód z upraw. Rzeczywiście, pierwotnym celem hodowli roślin było uzyskiwanie roślin lepiej plonujących, co w pełni się udało. Nowoczesne odmiany dają wielokrotnie wyższe plony niż ich poprzednicy sprzed kilkudziesięciu lat. Bardzo dobrym przykładem może być historia pszenicy. W dwudziestym wieku rozpoczęto starania o wzrost jej plonu. W latach 40. tego wieku rozpoczęto intensywne prace hodowlane związane z tzw. zieloną rewolucją. Pierwsze praktyczne efekty działań hodowców pszenicy pojawiły się dopiero po 13 latach, lecz dalsze tempo postępu tworzonego przez hodowców na całym świecie było imponujące, co wyraźnie widoczne jest na ilustracji ukazującej wzrost plonowania pszenicy od XIV w.

Choć trzeba przyznać, że przemożny wpływ na wzrost plonowania roślin w XX wieku miało nie tylko ulepszanie odmian, ale również doskonalenie agrotechniki, to od 2000 roku, pomimo spadku nakładów na pracę, maszyny rolnicze, nawozy i chemikalia, plony w Unii Europejskiej stale się zwiększają (średnio o 1% rocznie). Wzrost ten jest w 80% skutkiem postępu w hodowli roślin i przekłada się na miliony ton żywności. Dzięki nowym odmianom corocznie w Europie produkuje się dodatkowo 22 mln ton pszenicy, 10 mln ton kukurydzy i ziemniaków oraz 3,3 mln ton rzepaku. Doprowdziło to do stanu, w którym UE zwiększyła globalną produkcję żywności do poziomu wystarczającego, aby wykarmić 160 mln ludzi. Przy zastosowaniu nowych, plennych odmian można zaspokoić potrzeby żywnościowe populacji, wykorzystując jednocześnie mniejszą powierzchnię gruntów. Jest to szczególnie istotne w krajach o dużej gęstości zaludnienia, w których kolejne obszary są przeznaczane pod zabudowę mieszkaniową i przemysłową oraz infrastrukturę komunikacyjną.

W nadchodzących latach można się spodziewać rozpowszechnienia upraw na odnawialne surowce przemysłowe i energetyczne, co dodatkowo będzie wzmagać zapotrzebowanie na ziemie uprawne. Wydaje się, że ciągłe zwiększanie plonu ma swoje biologiczne granice i kiedyś hodowla roślin dotrze do progu, który będzie trudno przekroczyć. Na razie jednak niełatwo przewidzieć, kiedy nadejdzie ten moment, a nowe odmiany nadal zapewniają lepsze plonowanie. W perspektywie do 2030 roku europejscy specjaliści ds. żywności liczą na dalszą poprawę plonów, w stosunku do najważniejszych upraw nawet o 76 mln ton. Jednak w nowoczesnej hodowli pojawiły się tendencje do obniżenia znaczenia plenności na rzecz innych wartościowych cech użytkowych, jak np. jakość plonu czy odporność na stresy abiotyczne lub biotyczne.

Cały artykuł ukazał się w magazynie Agro Profil nr 9/2016

W bieżącymnumerze 6/2018

  • Niemile widziani goście w kukurydzy
  • Rzepak gotowy do zbioru
  • Potęga glifosatu
  • Do tańca i do… ciężkiej roboty
  • Wilgotność pod kontrolą
  • Kiedy nabór na młodych rolników?
  • Od koszenia po prasoowijanie
  • Żniwna szkoła
  • Litewskie zboże w silosach BIN
  • Mistrz oszczędności i wydajności
Agro Profil magazyn rolniczy nr 6/2018

Zapisz się do naszego newslettera