Jesienne dokarmianie ozimin mikroskładnikami

  • dodano: 12.10.2018
  • przez: Adam Wachowski

Autor: dr hab. Witold Szczepaniak, UP Poznań

Rośliny ozime muszą być zaopatrzone w składniki pokarmowe, w tym także mikroskładniki, już w okresie jesieni, co pozwoli przetrwać im okres zimy. Przystępując do uprawy ozimin, trzeba mieć na uwadze, że zarówno rzepak, jak i zboża w okresie jesiennym powinny przynajmniej częściowo zbudować fundament pod przyszły plon. Jednocześnie bardzo ważne jest, aby były one odpowiednio przygotowane do zimy. Stąd też w miarę możliwości należy zrobić wszystko, by rośliny przed zimą charakteryzowały się zarówno właściwą fazą rozwojową, jak i stanem odżywienia. Przyjmuje się, że prawidłowo rozwinięty rzepak jesienią przed zimą ma 10–12 w pełni rozwiniętych liści, grubą szyjkę korzeniową oraz głęboko sięgający palowy system korzeniowy. Taki rozwój rzepaku zapewnia dużą odporność na wymarzanie, a także prawidłową regenerację roślin po zimie. Jednocześnie warto zaznaczyć, że w rzepaku już jesienią następuje wytwarzanie zawiązków rozgałęzień (od fazy 5.–6. liścia) i zawiązywanie kwiatostanów (od fazy 8. liścia), czyli w dużym stopniu decyduje się przyszły plon nasion. Gdy rośliny są za słabo rozwinięte i w dodatku niedożywione mają słaby system korzeniowy i występuje u nich opóźnione wytwarzanie zawiązków rozgałęzień oraz ograniczone jest zawiązywanie kwiatostanów. Na bardzo słabo rozwiniętych plantacjach procesy te występują dopiero na wiosnę, co znacznie może ograniczyć potencjał plonotwórczy roślin. Natomiast przy zbożach wskazane jest, aby niezależnie od uprawianego gatunku wchodziły one w zimę już częściowo rozkrzewione (w większym stopniu jęczmień i żyto, które krzewią się przede wszystkim w okresie jesiennym, a w mniejszym stopniu pszenżyto i pszenica, które krzewią się bardziej równomiernie, tj. w okresie jesienno-wiosennym). Np. ważne jest, aby pszenica do zimy wytworzyła 2–3 dobrze rozwiniętych źdźbeł bocznych. Takie stadium rozwojowe pozwala nie tylko na dobre zimowanie, ale też czyni rośliny mniej wrażliwe na opóźniony start wegetacji w okresie wiosennym (rośliny rozkrzewione jesienią nie muszą się intensywnie krzewić na wiosnę i nadrabiać zaległości). Ma to kluczowe znaczenie dla odpowiedniego zagęszczenia łanu, a co się z tym wiąże – dla poziomu plonowania. Trzeba wziąć bowiem pod uwagę to, że źdźbła, które zostaną zawiązane w okresie jesiennym, są bardziej stabilne, tj. w niekorzystnych warunkach, np. niedoboru wody, w mniejszym stopniu ulegają redukcji niż zawiązane w okresie wiosennym (m.in. mają lepiej rozwinięty system korzeniowy), a także zwykle odznaczają się większym potencjałem plonotwórczym (wcześniej powstałe źdźbła mają więcej czasu na rozwój, a przez to – na wytworzenie dorodnych kłosów). Jednocześnie bardzo ważne jest, aby w okresie jesiennym, nawet przy opóźnionych siewach, zboża przed zimą przynajmniej zaczęły się krzewić, tj. wytworzyły co najmniej 4 liście (4. liść jest zaczątkiem 1. źdźbła bocznego). Warto wiedzieć, że na początku fazy krzewienia, tj. po wytworzeniu przez zboża trzech liści, roślina tworzy nie tylko kolejne liście (źdźbła boczne), ale również rozbudowuje system korzeniowy (tworzą się kolejne korzenie boczne). Stąd też rośliny, u których proces krzewienia rozpoczął się w okresie jesiennym, szybciej rozpoczynają wiosenną wegetację, przez co w większym stopniu są w stanie nadrobić zaległości z jesieni.

 

W okresie jesiennym nie wolno dopuścić do zagłodzenia roślin. Fot. dr hab. Witold Szczepaniak

Zapobiegaj niedoborom

Jesienny rozwój ozimin, jak i ich przygotowanie do zimy – o czym już wspomniano – zależy m.in. od prawidłowego zaopatrzenia roślin w składniki pokarmowe. Dlatego szczególnie w rzepaku (większe potrzeby pokarmowe) nawożenie jesienne nie powinno ograniczać się tylko do przedsiewnego stosowania nawozów. Równie ważne jest nawożenie po wschodach, które ma za zadanie zapobieganie wystąpieniu niedoborów lub ich łagodzeniu, gdy już wystąpiły. Z tego też powodu w praktyce plantacja rzepaku w czasie jesiennej wegetacji wymaga systematycznej kontroli zarówno rozwoju roślin, jak i stanu ich odżywienia. Przyjmuje się, że po wschodach rzepak w razie potrzeby należy nawozić azotem, a także magnezem, siarką i potasem (brak lub niewystarczające nawożenie przedsiewne) oraz obligatoryjnie mikroskładnikami, które zwykle stosuje się nalistnie. Pogłówne nawożenie rzepaku azotem nawozami stałymi najlepiej przeprowadzić w okresie 3–6 tygodni po wschodach. Stan roślin w tym czasie pozwala na w miarę rzetelną ocenę, czy zastosować azot i w jakiej ilości. Poza stosowaniem azotu w nawozach stałych składnik ten z powodzeniem może być stosowany również dolistnie. Szczególnie w sytuacji, kiedy pojawią się na rzepaku objawy niedoboru oraz kiedy łan ogólnie „wygląda źle” (rośliny nierówne ze słabym tempem wzrostu). Wówczas wskazane jest zastosowanie ok. 10–15 kg N/ha. Dokarmianie dolistne ma również pierwszeństwo, gdy objawy niedoboru występują w późniejszym okresie jesiennej wegetacji rzepaku. Wtedy też szczególnie wskazany jest szybko dostępny azot, który z jednej strony korzystnie wpływa na odżywienie roślin tym składnikiem, a z drugiej – stanowi mniejsze zagrożenie dla prawidłowego ich „przygotowania” do zimy. Jak już wspomniano, w prawidłowej technologii uprawy rzepaku w okresie jesiennym obligatoryjnie należy stosować mikroskładniki. Czekanie bowiem na wystąpienie pierwszych objawów niedoboru i dopiero wtedy przeprowadzenie nawożenia interwencyjnego zawsze skutkuje pewnym spadkiem plonu. Poza tym zdiagnozowanie objawów niedoboru mikroskładników zarówno w okresie jesiennym, jak i wiosennym nie jest proste. Często wymaga to nie tylko wiedzy i doświadczenia, ale również przeprowadzenia analizy chemicznej rośliny, gdyż bardzo często występują objawy utajone (niewidoczne gołym okiem).

Ważny bor

W praktyce rzepak należy nawozić przede wszystkim borem, manganem i molibdenem, a w dalszej kolejności miedzią, cynkiem i żelazem. Trzeba wiedzieć, że bor jest niezbędny zarówno dla prawidłowego rozwoju systemu korzeniowego, jak i rozety nadziemnej. Niedobór tego składnika w okresie jesiennym powoduje m.in. ograniczenie rozwoju systemu korzeniowego (słabo rozwinięty system korzeniowy to mniejsze możliwości pobierania przez roślinę wody i składników pokarmowych, a zatem wzrasta ryzyko jej niedożywienia), a także powstawaniem w korzeniu głównym pustych przestrzeni (charakterystycznych pęknięć pod szyjką korzeniową), w miejscu których z czasem może pojawić się zgnilizna korzeni. Poza tym dobre odżywienie roślin borem zwiększa ich odporność na mróz (bor zwiększa ilość cukrów w komórkach). Z kolei mangan wraz z miedzią bierze udział we wszystkich głównych funkcjach w roślinie, tj. składniki te odpowiedzialne są za gospodarkę azotową i hormonalną rośliny, zwiększają odporność na choroby, a także zapewniają sprawną fotosyntezę. Natomiast molibden wchodzi w skład enzymu reduktazy azotanowej, która bierze udział w redukcji pobranych przez roślinę azotanów (proces niezbędny do wbudowywania azotu w struktury białkowe). Stąd też w roślinach niedożywionych molibdenem dochodzi do nadmiernego stężenia azotanów, co m.in. zwiększa ich wrażliwość na mróz.

 

Pusta przestrzeń pod szyjką korzeniową wskazuje na deficyt boru. Fot. dr hab. Witold Szczepaniak

Dlaczego dokarmiać jesienią?

Jak wynika z powyższego zestawienia, dobre odżywienie roślin w okresie jesiennym mikroskładnikami zapewnia zarówno ich prawidłowy rozwój, jak i lepsze przezimowanie. Korzystny wpływ jesiennego dokarmiania roślin przez liście przejawia się m.in. tym, że w wyniku tego zabiegu zwiększa się grubość szyjki korzeniowej, w której roślina gromadzi substancje zapasowe, a z których korzysta w momencie wiosennego ruszenia wegetacji, kiedy to aktywność systemu korzeniowego jest jeszcze stosunkowo nieduża. Za pewnia to szybką regenerację roślin po zimie i ich dużą dynamikę wzrostu od samego początku wiosennej wegetacji. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na fakt, że potrzeby pokarmowe rzepaku względem mikroelementów, podobnie jak makroelementów, są zdecydowanie większe w okresie wiosennym. Stąd też prawidłowa strategia nawożenia rzepaku mikroelementami zazwyczaj obejmuje jeden zabieg dokarmiania jesiennego, który przeprowadza się już w fazie 5–7 liści rzepaku (zwykle zaleca się stosowanie od 100–250 g B/ha, 80–200 g Mn/ha oraz 10–20 g Mo/ha) i najczęściej dwa – dokarmiania wiosennego (w wypadku boru na wiosnę wskazane są trzy zabiegi). Oczywiście, stosując większe ilości omawianych składników w okresie wiosennym. Od tej zasady są odstępstwa. Dzieje się tak, gdy na skutek sprzyjających warunków pogodowych (długa łagodna jesień) rośliny są w stanie zbudować rozetę znacznie powyżej 10–12 liści. Wówczas wskazany jest drugi zabieg dokarmiania dolistnego w okresie jesiennym (trzeba wziąć pod uwagę to, że większa biomasa to większe potrzeby pokarmowe). Ponadto, dokarmiając rośliny przez liście zarówno w okresie jesiennym, jak i wiosennym, ciecz roboczą sporządzoną z nawozów mikroelementowych warto wzbogacić również w inne składniki pokarmowe (np. magnez, siarkę czy azot, o którym była już mowa) lub też stosować gotowe nawozy wieloskładnikowe, które często zawierają zarówno makro-, jak i mikroelementy.

Nie zapomnij o miedzi i manganie

Przechodząc do jesiennego dokarmiania zbóż, szczególnie warto zwrócić uwagę na znaczenie miedzi i manganu, gdyż składniki te biorą udział we wszystkich głównych funkcjach w roślinie. Stąd też dobre odżywienie roślin tymi składnikami nie tylko przekłada się na ich wysokie plony, ale również jest konieczne do optymalnego przygotowania roślin do zimy. Warto zaznaczyć, że rola miedzi i manganu (tego drugiego poprzez stymulację pobierania fosforu) w okresie jesiennym sprowadza się m.in. do stymulacji rozwoju systemu korzeniowego oraz krzewienia zbóż, co ma korzystny wpływ na przezimowanie roślin. Słabo rozwinięty system korzeniowy to jednocześnie mniejsze możliwości pobierania przez roślinę wody i składników pokarmowych, a zatem wzrasta ryzyko jej niedożywienia, a co się z tym również wiąże – spowolnienia wzrostu w okresie jesiennym. Zatem na podstawie przytoczonych informacji należy zadać pytanie, czy nawożenie ozimin mikroskładnikami jest niezbędne w celu ich optymalnego przygotowania do zimy, czy może dostępność tych składników z gleby jest wystarczająca, by pokryć potrzeby roślin w okresie jesiennym? Pytanie to jest tym bardziej zasadne, że w wypadku zbóż potrzeby pokarmowe względem mikroelementów w okresie jesiennym są stosunkowo nieduże, a rośliny większość zapotrzebowania na te składniki pokrywają dopiero w okresie wiosennej wegetacji. Udzielenie odpowiedzi na tak postawione pytanie nie jest proste, gdyż z jednej strony potrzeby pokarmowe nie są duże, lecz z drugiej – analizy agrochemiczne gleby (wykonywane przez Stacje Chemiczno-Rolnicze) jednoznacznie wskazują, że wzrasta udział gleb o niskiej zasobności w przyswajalne mikroskładniki. Poza tym trzeba pamiętać, że dostępność mikroskładników w okresie jesiennym często jest ograniczona poprzez niekorzystne warunki atmosferyczne, a w początkowych fazach rozwojowych również przez słabo rozwinięty system korzeniowy. Coraz częściej więc, aby minimalizować ryzyko niedożywienia roślin uprawnych, a tym samym lepiej przygotować je do zimy, zaleca się profilaktyczne stosowanie wybranych mikroskładników w okresie jesiennym. W uprawie zbóż, jak już wspomniano, w pierwszej kolejności wskazane jest dokarmianie roślin miedzią i manganem. Zabieg ten można wykonać już od wytworzenia się czwartego liścia, tj. początku krzewienia, przy czym w praktyce przeprowadza się go bliżej pełni krzewienia ze względu na lepsze pokrycie gleby przez rośliny (warto wiedzieć, że w tym okresie powstaje zawiązek kłosa, a dobre odżywienie roślin korzystnie wpływa na jego rozwój). Termin stosowania sprawia, że zabieg dokarmiania dolistnego można połączyć w razie potrzeby ze stosowaniem fungicydów czy insektycydów (dotyczy to w pierwszej kolejności jęczmienia i żyta oraz wczesnych siewów pszenżyta i pszenicy).

Podobne artykuły rolnicze

W bieżącymnumerze 12/2018
  • Ścinka drzew po nowemu
  • Nowe odmiany kukurydzy
  • Zakładanie użytków zielonych
  • Centrum dowodzenia w ciągniku i kombajnie
  • Z mechaniczną kurtyną
  • Pofermenty w pole
  • Precyzyjne wapnowanie
  • Ciągniki autonomiczne
  • Potas też wiosną
  • Dalszy wzrost obrotów
Agro Profil magazyn rolniczy nr 12/2018

MAGAZYN ROLNICZY AGRO PROFIL © 2018

Przeczytaj poprzedni wpis:
Zwycięzcy Procam Cup na meczu Polska-Portugalia

Zamknij