Strona główna Blog Strona 342

Rekordowa kampania ziemniaczana w Trzemesznie

0

Przedsiębiorstwo Przemysłu Ziemniaczanego Trzemeszno sp. z o.o., należące do Grupy Kapitałowej Krajowej Grupy Spożywczej S.A., podsumowało zakończoną właśnie 142. kampanię ziemniaczaną. Efektywność przerobu oraz jakość surowca dostarczonego przez plantatorów wskazują na kolejny udany sezon.

Kampania ziemniaczana, trwająca od 26 sierpnia do 22 listopada 2024 roku, przyniosła przedsiębiorstwu rekordowe osiągnięcia. Dzięki sprzyjającym warunkom pogodowym i odpowiedniemu przebiegowi wegetacji rolnicy dostarczyli ziemniaki o wysokiej zawartości skrobi oraz niskim poziomie zanieczyszczeń. Efektywność kampanii była również efektem wprowadzenia licznych udogodnień dla plantatorów.

Wsparcie dla rolników – klucz do sukcesu

Spółka wprowadziła szereg programów wsparcia dla swoich dostawców. Plantatorzy mogli korzystać m.in. z dopłat do środków ochrony roślin, transportu, a także za terminowe podpisanie umów czy realizację min. 95% planowanej kontraktacji. Dodatkowo, atrakcyjna cena podstawowa ziemniaków przemysłowych i dopłaty terminowe w zakresie dostaw wczesnych oraz późnych znacząco poprawiły rentowność uprawy.

Ziemniaki były dostarczane codziennie w godzinach 6.00–22.00, co umożliwiło sprawną organizację procesu odbioru surowca.

Inwestycje w technologię i wydajność

Rok 2024 był przełomowy dla zakładu w Trzemesznie również pod względem infrastrukturalnym. Dzięki modernizacji zakładu, m.in. podwojeniu dobowych mocy przerobowych z 1500 t/d do 3000 t/d, czas trwania kampanii został skrócony przy jednoczesnym osiągnięciu rekordowych wyników przerobu. W sierpniu oddano do użytku nową stację uzdatniania wody o przepływie nominalnym 150 m³/h, która znacząco poprawiła bezpieczeństwo procesu technologicznego. Nowoczesna instalacja umożliwia również zdalny nadzór nad procesami.

Przedsiębiorstwo Przemysłu Ziemniaczanego Trzemeszno sp. z o.o.  składa  serdeczne podziękowania plantatorom za wzorowy udział w tegorocznej kampanii ziemniaczanej. Zarząd docenia działania rolników zmierzające do zapewnienia krochmalni ciągłości produkcji poprzez dostarczenie dobrej jakości surowca. Z nadzieją oczekujemy kolejnego sezonu, który dla Was Szanowni Rolnicy będzie dobry. Liczymy na dalszą, dobrą współpracę – powiedział Jarosław Rogalski, Prezes PPZ Trzemeszno.

Partnerstwo i rozwój

Ścisła współpraca z Radą Plantatorów pozostaje jednym z filarów strategii PPZ Trzemeszno. Jak zauważa Marek Zagórski, Prezes Zarządu Krajowej Grupy Spożywczej S.A., spółka konsekwentnie wdraża dobre praktyki, wzorując się na doświadczeniach ze współpracy z plantatorami buraków cukrowych.

Spółka z powodzeniem wdraża dobre praktyki współpracy z plantatorami buraków cukrowych w segmencie skrobiowym. Realizując założenia zawartego porozumienia plantatorzy mają pewność, że ich produkcja będzie opłacalna, a surowiec będzie miał zapewniony zbyt. Spełniając określone warunki, plantatorzy mogą liczyć na prawo do dodatkowego świadczenia pieniężnego, co stanowi dodatkową korzyść i motywację do dalszej współpracy z GK KGS S.A. – akcentuje Marek Zagórski, Prezes Zarządu Krajowej Grupy Spożywczej S.A.

Dzięki skutecznej współpracy i wdrożonym rozwiązaniom Grupa Kapitałowa Krajowej Grupy Spożywczej S.A. wzmacnia swoją pozycję lidera w branży. Coraz większe zainteresowanie rolników zwiększeniem obszaru kontraktacyjnego w 2025 roku to dowód zaufania i stabilności, jaką oferuje Grupa.

Z nadzieją w przyszłość

Tegoroczna kampania ziemniaczana w Trzemesznie była nie tylko potwierdzeniem skuteczności strategii firmy, ale również krokiem w stronę dalszego rozwoju sektora skrobiowego w Polsce. Zarząd spółki i plantatorzy wspólnie oczekują na kolejny sezon, który, jak wszyscy mają nadzieję, przyniesie równie dobre rezultaty.

Źródło: Krajowa Grupa Spożywcza S.A.

Ptasia grypa uderza w Polskę. Kolejne tysiące sztuk drobiu do wybicia

0

Mamy kolejne, aż 4 nowe ogniska ptasiej grypy w Polsce. Główny Inspektorat Weterynarii (GIW) potwierdził wystąpienie wirusa w gospodarstwach z kurami i indykami. Sprawdź, w jakich miejscowościach stwierdzono najnowsze przypadki

Nowe ogniska ptasiej grypy w Polsce

Ptasia grypa nie daje o sobie zapomnieć – w listopadzie w Polsce wykryto kolejne ogniska wysoce zjadliwej grypy ptaków. Oto najnowsze informacje:

  1. Dolnośląskie: Ognisko nr 40 stwierdzono 21 listopada w gospodarstwie z 600 kurami nioskami w miejscowości Świerczów, gmina Niechlów. To kolejny przypadek, który pokazuje, że wirus dotarł również do tego regionu.
  2. Lubelskie: Tego samego dnia, 21 listopada, odnotowano ognisko nr 41 w gospodarstwie z 39 157 indykami rzeźnymi w miejscowości Głębokie, gmina Uścimów.
  3. Śląskie: 22 listopada w miejscowości Ligota Toszecka wykryto ognisko nr 42 w gospodarstwie, które utrzymywało 180 kur.
  4. Mazowieckie: W gospodarstwie w miejscowości Smolanka, gdzie hodowano 169 082 indyki rzeźne, stwierdzono ognisko nr 43 24 listopada.
  5. Warmińsko-Mazurskie: Ostatnie, czwarte ognisko nr 44 zostało zidentyfikowane 27 listopada w miejscowości Targowisko Górne, gdzie utrzymywano 14 280 indyków.

Od stycznia 2024 roku w Polsce wykryto 44 ogniska HPAI u drobiu, 7 wśród ptaków w niewoli oraz 45 u dzikich ptaków. To niepokojące statystyki, które wskazują na wzrastające ryzyko dla hodowców oraz producentów.

SPRAWDŹ TAKŻE: Fatalne wieści! 1 ognisko choroby niebieskiego języka w Polsce – sprawdź szczegóły!

„Nowe techniki genomowe. Propozycje dla innowacyjnego rolnictwa”

0
Nowe techniki genomowe

Konferencja zorganizowana wspólnie przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin – Państwowy Instytut Badawczy na temat nowych technik genomowych odbyła się 27-go listopada.

„Powinniśmy upowszechniać wiedzę na temat nowych technik genomowych wśród uczniów, urzędników, a zwłaszcza rolników. Ta wiedza będzie nam potrzebna do prowadzenia prac podczas nadchodzącej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej i w rozmowach z rolnikami” – podkreślił minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski podczas konferencji „Nowe techniki genomowe. Propozycje dla innowacyjnego rolnictwa”.

Czym są techniki genomowe?

Jak wyjaśniali prelegenci, termin „nowe techniki genomowe” (ang. New Genomic Techniques), w skrócie NGT, opisuje różne nowoczesne (opracowane po 2001 r.) techniki stosowane w hodowli roślin, które umożliwiają precyzyjną zmianę materiału genetycznego. Głównym zadaniem NGT jest zmiana genomu. Tym samym tworzy się cechy, których uzyskanie metodami tradycyjnymi byłoby bardzo trudne i długotrwałe. Są to m.in. takie pożądane cechy, jak: odporność na szkodniki, choroby i niekorzystne warunki środowiskowe oraz skutki zmiany klimatu, mniejsze wymagania dotyczące stosowania nawozów i środków ochrony roślin, większa zawartość składników odżywczych.

Przykłady produktów NGT

Uczestnicy konferencji przedstawili przykłady następujących roślin NGT spoza UE, które są już dostępne lub trwają nad nimi prace. Znalazły się wśród nich m.in. następujące produkty:

  • soja wysokooleinowa;
  • pomidory odporne na patogeny;
  • niebrązowiejące banany;
  • pszenica o niskiej zawartości glutenu;
  • kukurydza odporna na wirusy,
  • ziemniaki odporne na zarazę ziemniaka,
  • sałata o zwiększonej o około 150 proc. zawartości witaminy C.

Nowe techniki genomowe a GMO

GMO (ang. genetically modified organism) to, zgodnie z informacjami przekazanymi przez panelistów, organizm zmodyfikowany genetycznie, którego genom został zmieniony metodami inżynierii genetycznej. GMO w powszechnym rozumieniu to wprowadzenie do organizmu obcego DNA. Fragment obcego DNA obecny w genomie rośliny daje możliwość wykrywania GMO i tym samym możliwość jego śledzenia na rynku.

Zgodnie z przepisami Unii Europejskiej państwa członkowskie UE mogą zakazać uprawy rośliny GMO na swoim terenie.

Natomiast w odróżnieniu od roślin GMO rośliny NGT nie zawierają „obcego” DNA, a co za tym idzie – brak jest metod wykrywania.

Są 2 kategorie roślin NGT. Roślina kategorii 1 NGT ma następujące cechy:

  • różni się od rośliny biorcy/rodzicielskiej nie więcej niż 20 modyfikacjami genetycznymi;
  • jest uważana za równoważną roślinom konwencjonalnym;
  • przyznanie tej kategorii nie powoduje konieczności przeprowadzenia oceny ryzyka i zarządzania ryzykiem;
  • nie traktuje się NGT 1 jako rośliny GMO;
  • nie obowiązują dla niej przepisy dotyczące GMO.

Roślina kategorii 2 NGT ma następujące cechy:

  • różni się od rośliny biorcy/rodzicielskiej więcej niż 20 modyfikacjami genetycznymi;
  • jej modyfikacje genetyczne wykraczają poza ramy ustalone dla kategorii 1;
  • nie jest równoważna z roślinami konwencjonalnymi;
  • zasadniczo NGT 2 jest traktowane jak klasyczne GMO – obowiązują przepisy dotyczące GMO z odstępstwami.

Zalety NGT

Uczestnicy dyskusji przytoczyli korzyści, które płyną ze stosowania NGT w hodowli roślin z perspektywy przemysłu spożywczego UE oraz świata nauki. Zgodnie z nimi NGT mogą:

  • wzmocnić odporność i bezpieczeństwo naszego łańcucha dostaw żywności;
  • stanowić źródło innowacji;
  • zapewnić zaopatrzenie w żywność i zagwarantować bezpieczeństwo żywnościowe;
  • zmniejszyć negatywne skutki oddziaływania klimatu i utraty bioróżnorodności;
  • zwiększyć konkurencyjność w wymianie z międzynarodowymi partnerami handlowymi;
  • produkować rośliny bardziej odporne na szkodniki, choroby i niekorzystne warunki środowiskowe oraz skutki zmiany klimatu, wymagające mniej zasobów naturalnych, nawozów i pestycydów, przyczyniające się do zachowania różnorodności biologicznej;
  • poprawić zawartość składników odżywczych w żywności i paszy;
  • zmniejszyć zawartość w roślinach szkodliwych substancji takich jak toksyny i alergeny.
  • niektóre mogą być tak samo bezpieczne jak rośliny hodowane konwencjonalnie.

Problem patentowania NGT

– Uważam, że dorobek hodowlany powinien być powszechnie dostępny dla rolników, a nie pozostawać w rękach wielkich koncernów. Dlatego działania przeciwdziałające patentowaniu NGT są wyjątkowo ważne – stwierdził minister Czesław Siekierski.

Słuchacze konferencji mogli zapoznać się z następującymi pytaniami i wątpliwości dotyczącymi skutków patentowania NGT, które powstały m.in. w ramach prac nad projektem rozporządzenia Komisji Europejskiej dotyczącym NGT:

  • ograniczenie dostępu do materiałów hodowlanych;
  • ograniczenie konkurencyjności;
  • monopolizacja rynku;
  • negatywne finansowe skutki dla małych i średnich hodowców, a w efekcie wyeliminowanie ich z rynku;
  • redukcja liczby hodowanych gatunków;
  • obawy o nieumyślne naruszenie patentu;
  • zagrożenie dla przywileju hodowcy, czyli możliwości wykorzystania zarejestrowanych odmian do tworzenia nowych;
  • zagrożenie dla dalszego rozwoju rolnictwa, którego kluczem jest silna hodowla roślin.

Prelegenci przytoczyli dane, zgodnie z którymi obecnie kilka wielkich światowych koncernów sprzedaje ponad 50 proc. nasion na świecie.

– Jesteśmy w gronie państw UE, które domagają się instrumentów chroniących zasady konkurencji oraz mniejsze firmy przed wielkimi koncernami – poinformował minister Czesław Siekierski.

Prawo UE musi nadążyć za postępem

Uczestnicy konferencji podkreślili, że obecne prawodawstwo UE dotyczy wyłącznie GMO i nie pozwala na stosowanie nowych technik genomowych w hodowli roślin.

Obecnie przepisy:

  • Nie są dostosowane do naukowego i technologicznego postępu.
  • Nie uwzględniają, czy produkty mają potencjał, aby przyczynić się do zrównoważonego rozwoju.

Zgodnie z oczekiwaniami przemysłu spożywczego wobec ram prawnych UE w zakresie NGT przepisy powinny m.in.:

  • Zapewniać, że nowe odmiany roślin pochodzące z NGT uznane za bezpieczne są traktowane jednakowo jak rośliny konwencjonalne w całym łańcuchu dostaw bez dodatkowych wymagań, jak znakowanie.
  • Zachęcać do innowacji hodowlanych i wspierać dostęp do nowych technologii.
  • Zapewniać spójność z unijną Strategią „Od pola do stołu” i innymi regulacjami UE.

Projekt rozporządzenia Komisji Europejskiej ws. NGT

Jak poinformowali paneliści, Komisja Europejska (KE) po ponad 10 latach podjęła inicjatywę w kierunku legislacji NGT w odniesieniu do hodowli roślin. W ramach prowadzonych prac KE:

  • Zebrała opinie krajów członkowskich.
  • Przeprowadziła konsultacje społeczne.
  • Przygotowała projekt rozporządzenia regulującego kwestię roślin NGT.

Nowe rozwiązania KE są wspólnie opracowywane przez wszystkie kraje członkowskie.

Komisja Europejska przygotowała projekt rozporządzenia ws. NGT, który został opublikowany 6 lipca 2023 r. i przekazany równolegle do Rady UE i Parlamentu Europejskiego. W Radzie UE nadal trwa dyskusja na poziomie grupy roboczej.

Celem projektu jest ułatwienie wprowadzenia do obrotu roślin NGT, które są uznawane za sprzyjające zrównoważonemu rozwojowi.

W projekcie rozporządzenia rośliny NGT są podzielone na dwie kategorie grupy ze względu na liczbę modyfikacji.

Założenia projektu rozporządzenia dotyczące roślin NGT 1 są następujące:

  • łatwa ścieżka dostępu do rynku;
  • brak oceny ryzyka;
  • brak konieczności znakowania produktów NGT 1 poza materiałem siewnym;
  • rośliny NGT 1 wytworzone w UE będą oceniane przez to państwo UE, w którym zostanie złożony wniosek, a następnie dopuszczone do stosowania w całej UE;
  • rośliny NGT 1 importowane będą oceniane i dopuszczane do obrotu przez Komisję Europejską we współpracy z EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności) i pozostałymi państwami członkowskimi.

Założenia projektu rozporządzenia dotyczące roślin NGT 2 są następujące:

  • uproszczona procedura wydawania zezwoleń w porównaniu do GMO;
  • poluzowane wymogi oceny ryzyka;
  • możliwość odstąpienia od monitorowania po wprowadzeniu do obrotu;
  • brak metod detekcji i identyfikacji nie jest przeszkodą we wprowadzaniu do obrotu;
  • brak możliwości zakazania uprawy.

Obowiązuje zakaz stosowania NGT 1 i NGT 2 w produkcji ekologicznej.

Stanowisko Polski w sprawie NGT

Jak dotąd Polska nie poparła projektu rozporządzenia Komisji Europejskiej ws. roślin NGT.

– Polska będzie kontynuowała prace nad projektem rozporządzenia NGT w ramach prezydencji – zapowiedział minister Siekierski.

Uczestnicy konferencji

W wydarzeniu wzięli udział, oprócz gospodarzy ministra rolnictwa i rozwoju wsi Czesława Siekierskiego oraz dyrektora Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin – PIB dr. inż. Michała Rokickiego:

  • sekretarz stanu w MRiRW Stefan Krajewski;
  • główny inspektor ochrony roślin i nasiennictwa Andrzej Chodkowski;
  • główny inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych Przemysław Rzodkiewicz;
  • sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Zbigniew Ziejewski;
  • dyrektor Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie Mirosław Drygas;
  • przedstawiciele Krajowej Grupy Spożywczej;
  • członkowie Polskiej Izby Nasiennej;
  • członkowie Izby Zbożowo-Paszowej – Krajowej Izby Gospodarczej;
  • przedstawiciele Federacji Gospodarki Żywnościowej RP;
  • przedstawiciele instytucji podległych MRiRW;
  • przedstawiciele instytucji naukowych i uczelni zainteresowanych tematyką konferencji;
  • młodzież ze szkół rolniczych;
  • przedstawiciele organizacji społecznych i branżowych.

Źródło: MRiRW

Wracają strajki rolników w Polsce! Sprawdź kiedy i gdzie [MAPA PROTESTÓW]

7

Protesty rolników nie dobiegły końca. Rolnicy z Podkarpackiej Oszukanej Wsi zdecydowali się na tymczasowe zawieszenie strajku do 10 grudnia, napięcia w sektorze rolniczym nie słabną. Na horyzoncie pojawiają się kolejne manifestacje, organizowane w odpowiedzi na nierozwiązane problemy branży. Gdzie i kiedy można spodziewać się protestów? Oto najnowsze informacje na ten temat.

Strajk rolników w Polsce listopad 2024

Protest rolników z Podkarpackiej Oszukanej Wsi odbył się na przejściu dla pieszych na drodze DK 28, tuż przy wiadukcie kolejowym na wjeździe do Medyki. Manifestacja została zgłoszona i zaplanowana na długi okres – aż do 31 grudnia 2024 roku. Po rozmowach z ministrem Siekierskim strajk rolników w Medyce zawieszono do 10 grudnia.

Rolnicy zapowiadają blokowanie przejazdów dla tirów, jednocześnie zapewniając, że samochody osobowe oraz autobusy będą mogły przejeżdżać. Roman Kondrów, lider Podkarpackiej Oszukanej Wsi, w rozmowie z Agro Profil zaznaczył, że protest odbędzie się w trudnych warunkach, ponieważ manifestanci muszą liczyć się z nadchodzącą zimą.

Strajk rolników w Brukseli – 13 listopada 2024 r.

13 listopada Walońska Federacja Rolników FUGEA zorganizowano protest w Brukseli przeciwko umowie UE-Mercosur, która może zostać finalizowana podczas szczytu G20 w Brazylii. Rolnicy obawiają się, że zniesienie ceł na produkty rolnicze, zwłaszcza wołowinę, doprowadzi do zalania rynku tanim mięsem produkowanym według niższych standardów, co zaszkodzi europejskiemu rolnictwu. FUGEA krytykuje również pomysł funduszu rekompensacyjnego dla rolników, uznając go za „szalony”.

Strajk rolników w Londynie – 19 listopada 2024 r.

Protesty rolników odbyły się także w Londynie. Czołowi przedstawiciele branży rolniczej zorganizowali protest 19 listopada, aby umożliwić większej liczbie osób wyrażenie swojego niezadowolenia z decyzji budżetowych rządu.

Niezadowolenie rolników rośnie po tym, jak kanclerz Rachel Reeves podjęła decyzję o ograniczeniu ulg podatkowych od nieruchomości rolnych (APR) w ramach podatku spadkowego, podwyższeniu składek na ubezpieczenie społeczne dla pracodawców, zwiększeniu minimalnej stawki płacy oraz znacznej redukcji dopłat bezpośrednich dla rolników w Anglii.

Strajk rolników we Francji – 15 listopada 2024 r.

Rolnicy we Francji, którzy już organizowali protesty na południu kraju, zapowiedieli, że 15 listopada rozpoczną ogólnokrajową falę demonstracji. Powodem są rosnące trudności w sektorze rolniczym, niezrealizowanie obietnic rządu po wcześniejszych strajkach, a także przepisy unijne oraz negocjacje dotyczące umowy o wolnym handlu między UE a krajami Ameryki Południowej.

Jakie są postulaty protestujących rolników?

O co postulują polscy rolnicy? Postulaty rolników obejmują kilka kluczowych kwestii:

  • Pomoc suszowa: Rolnicy protestują przeciwko niewłaściwemu szacowaniu strat przez aplikację suszową, która nie uwzględnia rzeczywistej skali problemu.
  • Definicja aktywnego rolnika: Domagają się pilnego wprowadzenia definicji aktywnego rolnika, aby ograniczyć wypłaty dopłat bezpośrednich do rzeczywistych producentów żywności, co zostało opóźnione do 2026 roku.
  • Umowa UE-Mercosur: Protestują przeciwko umowie z krajami Mercosur, obawiając się napływu taniej żywności, w tym wołowiny, z Ameryki Południowej.
  • Wycofanie umorzenia podatku rolnego: Rolnicy domagają się realizacji obietnicy umorzenia podatku rolnego, która została ograniczona tylko do poszkodowanych przez klęski żywiołowe.
  • Obniżenie stawek ekoschematów: Rolnicy są rozczarowani zmniejszeniem stawek dopłat, które spadły o 40%, co wpłynęło na ich finanse.

Biurokratyczne przeszkody nie powstrzymają protestu rolników w Medyce

Mimo trudności i przeszkód, które stawiają im władze, rolnicy nie poddają się i konsekwentnie walczą o swoje prawa. Choć wójt gminy Medyka początkowo odmówiła zgody na zgromadzenie, protestujący odwołali się do Sądu Okręgowego w Przemyślu i uzyskali pozytywne orzeczenie.

Mimo tego, urzędniczka nie zrezygnowała z utrudniania protestu – nie wyraziła zgody na ustawienie kontenera dla manifestujących bezpośrednio przy drodze. W efekcie rolnicy zostali zmuszeni do postawienia go na prywatnej działce. Takie działanie władz tylko potęguje poczucie, że ich głos wciąż jest ignorowany, a walka o sprawiedliwość staje się coraz bardziej utrudniona przez biurokratyczne bariery.

Mapa protestów rolników grudzień 2024

Strajk rolników w Medyce został zawieszony do 10 grudnia 2024 roku, jednak już 3 grudnia 2024 odbędzie się kolejny strajk rolniczy w Elblągu, który rozpocznie się o godzinie 10:00.

Sytuacja rozwija się dynamicznie, ponieważ w mediach rolnicy mobilizują się do organizacji ostrzegawczego strajku, który może przerodzić się w ogólnokrajowy protest.

Gdzie mają być strajki rolników?

Z informacji, które udało nam się uzyskać, wynika, że protesty są zgłaszane w różnych częściach Polski, ale można również spodziewać się spontanicznych demonstracji w odpowiedzi na sytuację.

Zgłoszono protesty w:

  • Medyka 
  • Elbląg 
  • Biała Podlaska 
  • Kłodawa
  • Sieradz 
  • Pruszcz Gdański 
  • Nagłowice
  • Włocławek 
  • Kowal
  • Tarnawatka 
  • Byszki 
  • Lotyń 
  • Tarnogród
  • Kętrzyn
  • Egiertowo
  • Nowe miasto nad Wartą
  • Olecko

W jakich godzinach będzie strajk rolników?

Dla każdego miejsca, godziny strajku są ustalane indywidualnie. W Elblągu 3 grudnia strajk rolników rozpocznie się 10 grudnia.

Strajk rolników 3 grudnia mapa

Gdzie są planowane blokady rolników? Mapa strajków rolniczych 3 grudnia została właśnie udostępniona. Poniżej znajdziesz mapę strajków rolniczych planowanych na grudzień 2024. Mapa będzie regularnie aktualizowana w miarę zgłaszania nowych wydarzeń.

LINK DO MAPY – AKTUALNA MAPA PROTESTÓW

SPRAWDŹ TAKŻE: Samorząd rolniczy protestuje przeciwko umowie z krajami Mercosur

Suche warunki pozwalają na nadrobienie zaległości w siewach – MARS

0

Jak wynika z listopadowego wydania Biuletynu MARS Wspólnego Centrum Badawczego (JRC) – monitoring upraw w Europie, korzystne temperatury i wilgotność gleby pomogły rolnikom przyspieszyć siew i sprzyjały początkowemu rozwojowi niedawno zasianych upraw.

Jednakże warunki były niekorzystne na dużych obszarach Hiszpanii, Włoch, Rumunii i Bułgarii, a także w północno-zachodniej Afryce,Turcji oraz niektórych częściach Ukrainy i Rosji.

Nadmiernie wilgotne warunki utrudniały siew we wschodniej Hiszpanii i północnych Włoszech

Duże obszary wschodniej Hiszpanii ucierpiały z powodu intensywnych opadów deszczu i w konsekwencji powodzi. Bezpośredni wpływ na grunty orne był ograniczony. Siewy jesienne są opóźnione, ale jak dotąd bez większych obaw, ponieważ temperatury nadal utrzymują się w optymalnym zakresie do siewu zbóż ozimych.

W północnych Włoszech wysokie opady deszczu trwały do połowy października, powodując lokalne powodzie i opóźniając zakończenie zbiorów upraw letnich. Zasiewy upraw zimowych również zostały opóźnione i rozpoczęły się dopiero w pierwszych dniach listopada.

Suche warunki powodują obawy dotyczące zasiewów i początkowego rozwoju upraw w kilku regionach na południu i wschodzie

Gleby na Sycylii pozostają bardzo suche po lecie. Rodzi to poważne obawy dotyczące siewu pszenicy durum, który powinien zostać ukończony w grudniu.

Suche warunki w południowo-zachodniej Rumunii i w wielu częściach Bułgarii negatywnie wpłynęły na wschody i początkowy rozwój rzepaku oraz zbóż ozimych.

Suche gleby utrudniały również siew i początkowy rozwój roślin ozimych we wschodniej Ukrainie i południowej europejskiej części Rosji, czego skutkiem był mniejszy areał niż pierwotnie przewidywano, a także słabe wschody roślin.

Turcja i północno-zachodnia Afryka potrzebują deszczu

W dużej części Turcji i niektórych krajów północno-zachodniej Afryki (szczególnie w Algierii) pilnie potrzebne są opady deszczu, aby stworzyć odpowiednie warunki wilgotnościowe gleby do siewu roślin ozimych w nadchodzących tygodniach.

Źródło: KE

Kawa arabica najdroższa od 1977 roku

0

W środę (27.11.2024) kontrakt futures na kawę arabicę z dostawą w marcu 2025 zamknął sesję blisko 5% wzrostem, a kawa robusta (kontrakt z dostawą w styczniu 2025) podrożała o prawie 7%. Ceny kawy gwałtownie rosną od początku listopada, a arabica z dostawą w grudniu osiągnęła dzisiaj najwyższy poziom od 47 lat, czyli od 1977 roku. Na szczęście kawa nie jest towarem pierwszej potrzeby, a kapitał spekulacyjny bardzo chętnie wykorzystuje inwestycje w to aktywo do osiągania olbrzymich zysków.

Niekorzystna pogoda w Brazylii i Wietnamie winduje światowe ceny kawy

Ceny kawy gwałtownie rosną, ponieważ niekorzystne warunki pogodowe w Brazylii i Wietnamie, dwóch największych producentach kawy na świecie, zagrażają światowej produkcji kawy.

Notowania kawy arabica z ostatnich 50 lat (seria najbliższa, wykres kwartalny)

Wpływ suchej pogody El Niño na początku tego roku może doprowadzić do długoterminowych szkód w uprawach kawy w Ameryce Południowej i Środkowej. Opady deszczu w Brazylii były stale poniżej średniej od kwietnia, uszkadzając drzewa kawowe w najważniejszej fazie kwitnienia i zmniejszając perspektywy brazylijskich upraw kawy arabica w latach 2025/26. Brazylia zmaga się z najsuchszą pogodą od 1981 r., według centrum monitorowania klęsk żywiołowych Cemaden. Ponadto Kolumbia, drugi co do wielkości producent arabiki na świecie, powoli podnosi się po suszy wywołanej przez El Niño na początku tego roku.

USDA tnie swoje prognozy produkcji i zapasów kawy w Brazylii

W ubiegły czwartek Zagraniczna Służba Rolnicza (FAS) USDA prognozowała produkcję kawy w Brazylii w sezonie 2024/25 r. na poziomie 66,4 mln ton, poniżej poprzedniej prognozy USDA wynoszącej 69,9 mln ton. USDA prognozuje również zapasy kawy w Brazylii na poziomie 1,2 mln worków pod koniec sezonu 2024/25 w czerwcu, co oznacza spadek o -26% r/r.

Produkcja kawy w Wietnamie spadła o 1/5

Ceny kawy robusta są wspierane przez zmniejszoną produkcję tej kawy. Z powodu suszy produkcja kawy w Wietnamie w sezonie zbiorów 2023/24 spadła o -20% do 1,472 MMT, co stanowi najmniejszy zbiór od czterech lat. USDA prognozował 31 maja, że produkcja kawy robusta w Wietnamie w nowym sezobnie 2024/25 nieznacznie spadnie do 27,9 mln worków z 28 mln worków w sezonie 2023/24.

Generalny Departament Celny Wietnamu poinformował 11 listopada, że ​​październikowy eksport kawy z Wietnamu spadł o -11,6% m/m do 45 412 MT, a eksport kawy z Wietnamu w okresie styczeń-październik spadł o -11,1% r/r do 1,15 MMT. Kawa robusta również ma wsparcie po tym, jak ostatnie deszcze zalały pola kawowe i opóźniły zbiory kawy. Wietnam, największy producent robusty na świecie, jest na początku zbiorów kawy.

Źródło: barchart.com, USDA

W weekend opady zanikną ale na niebie duża ilość chmur [POGODA]

0

Przed nami czwartek, który przyniesie opady deszczu w całym kraju z wyjątkiem południa Dolnego Śląska, Opolskiego, Górnego Śląska a na południu Małopolski zaledwie pokropi i tu pokaże się w ciagu dnia również słońce. W centrum kraju popada rano i wieczorem zaś w południe zwłaszcza na południe od Kalisza, Łodzi, Radomia błyśnie słońce. Na wschodzie dzień zapowiada się pochmurnie i mokro. Na północy wiatr będzie słaby a z nieba padać ma deszcz i mżawka. Najmocniej jutro popada na zachodzie kraju, gdzie spadnie do 5-14 mm deszczu. Nad resztą kraju spodziewane opady wyniosą 3-8 mm.

W piątek rano popada jeszcze miejscami w centrum a przez cały dzień deszczowo na południu kraju. Nad resztą kraju sucho ale sporo chmur. W weekend pochmurno, miejscami mgliście ale bez opadów. Na termometrach od 3 do 6 stopni a w strefie całodniowych mgieł około 1-2 stopni powyżej zera.

Ceny pszenicy w Chicago są pod presją najlepszej od lat kondycji zasiewów ozimych

0
Ceny zbóż na Matif

W USA zasiewy pszenicy ozimej dobiegają końca, a tempo jest zbliżone do średniej. Ostatnia tej jesieni ocena upraw pszenicy pokazała znaczną poprawę. Warto pamiętać, że Amerykanie należą do grona największych producentów i eksporterów pszenicy na świecie, a kontrakty na chicagowską pszenicę SRW są wyznacznikiem cen globalnych tego zboża.

Kondycja pszenicy ozimej jest w USA najlepsza od wielu lat

W swoim raporcie Crop Progress USDA informuje, że w tygodniu kończącym się 24-go listopada do dwóch najlepszych kategorii zaliczono aż 55% plantacji pszenicy w porównaniu do 49% przed tygodniem i 50% rok wcześniej. Dzięki sprzyjającej pogodzie perspektywy przyszłorocznej produkcji pszenicy ozimej rosną po fatalnym starcie, co wywiera negatywną presję na notowania kontraktu na pszenicę SRW w Chicago.

Warto przypomnieć, że cotygodniowe oceny kondycji startowały w październiku z poziomu znacznie poniżej 40% (dobry/doskonały).

W tym roku pszenica ozima stanowiła ok. 70% zbiorów

Dane USDA pokazują, że w tym sezonie pszenica ozima odpowiada za ok. 70% całej amerykańskiej produkcji pszenicy, szacowanej na 57,3 mln ton.

Kondycja pszenicy ozimej w USA:

Produkcja i zużycie (lewa oś) oraz zapasy (prawa oś) pszenicy w USA w mln ton

Źródło: USDA

IGC obniża w listopadzie swoje szacunki światowej produkcji i zapasów zbóż

0
Światowa produkcja zbóż spadnie po raz pierwszy od czterech lat [Raport IGC]

Niższa niż przed miesiącem produkcja, a wyższa konsumpcja zbóż

Najnowsza ocena globalnej podaży i popytu na zboża (pszenica i zboża paszowe) na sezon 2024/25 przewiduje dalsze zacieśnienie perspektyw (spadek zapasów), ponieważ prognoza produkcji została obniżona, a konsumpcja jest wyższa niż oczekiwano miesiąc wcześniej.

Według Międzynarodowej Rady Zbożowej (IGC) produkcja światowa zbóż wynieść powinna w tym sezonie 2311 mln ton, co stanowi spadek o 4 mln w porównaniu z poprzednim miesiącem, głównie z powodu obniżonych szacunków dla jęczmienia i pszenicy.

Jednocześnie prognoza światowej konsumpcji wzrosła o 4 mln ton (miesiąc do miesiąca) do 2332 mln ton, przy czym wzrosty dotyczą zużycia paszowego, żywności i zastosowań przemysłowych.

Zapasy zbóż powinny spaść do poziomu najniższego od 10 lat

Zapasy na koniec sezonu 2024/25 są teraz prognozowane o 8 mln ton niższe niż przed miesiącem, na poziomie 576 mln – najniższym od dziesięciu lat, wliczając obniżki dla pszenicy, kukurydzy, jęczmienia i żyta.

Przy niewielkich korektach kompensacyjnych dla różnych zbóż, prognoza globalnego handlu utrzymuje się na poziomie 419 mln ton.

Prognoza IGC dla zbóż – razem

IGC obniżyła prognozę globalnej produkcji pszenicy, ale podniosła w przypadku kukurydzy

Międzynarodowa Rada Zbożowa (IGC) obniżyła swoją prognozę światowej produkcji pszenicy w sezonie 2024/25 o 2 mln ton miesięcznie do 796 mln ton, częściowo w związku z pogarszającymi się prognozami dla Unii Europejskiej. W UE przycięto szacunki zbiorów ze 121,8 mln ton do 120,3 mln ton, czyli znacznie poniżej 133,1 mln ton zebranych w poprzednim sezonie. Najmocniej spadła produkcja pszenicy we Francji (najniższe zbiory od 40 lat) i w Niemczech na skutek ulewnych deszczy.

Prognoza IGC dla pszenicy

Analitycy IGC podnieśli prognozę światowych zbiorów kukurydzy w sezonie 2024/25 o 1,4 mln ton – do 1,225 mld ton. Jednocześnie produkcja kukurydzy w UE została obniżona z 59,6 do 58,1 mln ton (61 mln ton w poprzednim sezonie). Skorygowano też w dół zbiory kukurydzy w USA – z 386,2 mln ton do 384,6 mln ton.

Prognoza IGC dla kukurydzy

Źródło: IGC

Test ładowarek Manitou NewAg XL. Jak radzą sobie z wyzwaniami dużych gospodarstw?

0

Ładowarkę teleskopową Manitou z serii NewAg XL to maszyna, która nie tylko robi wrażenie swoimi gabarytami, ale także obiecuje spełnić marzenia o niezawodności i efektywności w pracy. Ale czy naprawdę radzi sobie w wymagających warunkach profesjonalnych gospodarstw rolnych?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, firma Manitou postanowiła wyjść naprzeciw oczekiwaniom i przeprowadzić testy, które zaskoczyły nawet najbardziej wymagających rolników i operatorów

Manitou Challenge Zawodowcy XL – testy w praktyce

Edycja Manitou Challenge Zawodowcy XL różniła się od wcześniejszych kampanii. W poprzednich latach to YouTuberzy testowali maszyny, teraz jednak to one trafiły bezpośrednio do największych gospodarstw w kraju. Maszyny zostały wystawione na próbę przez najbardziej wymagających rolników i operatorów, którzy w codziennej pracy zmierzą się z prawdziwymi wyzwaniami.

– W tych gospodarstwach maszyny muszą być wyjątkowo wydajne i spełniać wyśrubowane oczekiwania – mówi Weronika Mincberg, Marketing Manager Manitou na Polskę. – Mamy pewność, że ładowarki z serii NewAg XL sprostają tym wymaganiom. Testy przeprowadzili nie tylko profesjonalni operatorzy, ale także YouTuberzy, którzy mają szerokie porównanie maszyn różnych marek i modeli – dodaje.

Po przetestowaniu ładowarek w trakcie pracy, uczestnicy ocenili maszyny w dziesięciu kategoriach, m.in. komfortu pracy, łatwości zmiany osprzętu, wydajności hydrauliki, obsługi codziennej, oraz zużycia paliwa. Testy obejmowały również ocenę specjalistycznych rozwiązań, takich jak inteligentna hydraulika, centralne smarowanie, czy intuicyjny panel sterowania.

Testowana maszyna: Manitou MLT850-145 V+

Model MLT850-145 V+ z serii NewAg XL to jedna z największych ładowarek teleskopowych w ofercie Manitou, zaprojektowana z myślą o najbardziej wymagających gospodarstwach. Została wyposażona w silnik o mocy 140 KM, który charakteryzuje się niskim zużyciem paliwa i wysoką wydajnością. Maszyna oferuje udźwig do 5-6 ton i zasięg wysięgnika wynoszący nawet 7,6 m. W połączeniu z nowoczesnym silnikiem i wysoką stabilnością, maszyna spełnia wymagania dużych gospodarstw rolnych.

– To naprawdę potężne maszyny, które świetnie radzą sobie z dużymi obciążeniami – mówi Wojciech Mankiewicz, Manager Sprzedaży w dziale rolnictwo Manitou Polska. – MLT850 to maszyna, która może konkurować z ładowarkami przegubowymi, ale oferuje lepszą stabilność i wyższe parametry robocze.

Testy w największych gospodarstwach

Ładowarka Manitou MLT850 trafiła na testy do kilku dużych gospodarstw, m.in. do Agrofirmy Witkowo w województwie zachodniopomorskim. Gospodarstwo to, zarządzające ponad 12 tys. ha ziemi, produkuje m.in. 40 mln jajek rocznie, hoduje 40 tys. świń i 6,5 tys. sztuk bydła. Ładowarki Manitou pracują tu przez cały rok, realizując różnorodne zadania – od załadunku pasz po transport materiałów budowlanych. Tadeusz Żabski, zastępca prezesa Spółdzielni Agrofirma Witkowo, podkreśla, że te maszyny są niezwykle trwałe i niezawodne, co czyni je idealnym rozwiązaniem w tak intensywnej produkcji.

Opinia YouTuberów i operatorów

Kuba Buchajczyk, jeden z YouTuberów biorących udział w testach, chwalił maszynę za szybkość i efektywność pracy. – Dzięki zastosowanej przekładni hydrostatycznej, maszyna dostosowuje obroty silnika do oporu i prędkości, co bardzo usprawnia załadunek i zmniejsza zużycie paliwa. To zdecydowanie ładowarka do dużych gospodarstw – mówił Kuba podczas testów. Operatorzy docenili także wygodę pracy z wysięgnikiem, który pozwala na bezpieczne wykonywanie zadań na dużych wysokościach, oraz zaawansowaną hydraulikę, która zapewnia szybkie i precyzyjne wykonywanie zadań.

Grzegorz Kita z kanału GAgro TV zwrócił uwagę na wyjątkowy promień skrętu maszyny, który – pomimo dużych rozmiarów – pozwala na łatwe manewrowanie w wąskich przestrzeniach. Z kolei Emil Lemański, dziennikarz branżowy, chwalił system chłodzenia, który nie wzbija kurzu, co jest szczególnie ważne podczas prac na polu. Dodatkowo, dostęp do filtrów i silnika jest wyjątkowo łatwy, co ułatwia codzienną konserwację.

Wysoka ocena w testach

Ładowarka MLT850 zdobyła bardzo wysokie noty od wszystkich uczestników testów. Ostatecznie, w ocenie zbiorczej maszyna uzyskała aż 174 punkty na 200 możliwych, co świadczy o jej doskonałej wydajności i niezawodności w trudnych warunkach pracy. Jak zauważyła Wiktoria Kaczmarczyk, influencerka biorąca udział w testach, najwięcej pozytywnych uwag dotyczyło łatwości obsługi i intuicyjności panelu sterowania, a także niskiego zużycia paliwa – istotnego czynnika w codziennej eksploatacji w dużych gospodarstwach.

Podsumowanie

Testy ładowarki Manitou MLT850-145 V+ w ramach Manitou Challenge Zawodowcy XL jednoznacznie potwierdzają jej wysoką jakość i wydajność w ekstremalnych warunkach pracy. Dzięki zaawansowanej technologii, niezawodności oraz komfortowi pracy operatora, ładowarki z serii NewAg XL stanowią doskonałe rozwiązanie dla dużych gospodarstw rolnych, gdzie liczy się zarówno moc, jak i efektywność pracy. Opinie zawodowców, zarówno rolników, operatorów maszyn, jak i YouTuberów, wskazują, że jest to maszyna, która bez wątpienia spełnia oczekiwania profesjonalistów w najbardziej wymagających warunkach.

Tusk i Kosiniak-Kamysz: „NIE” dla Mercosur w obecnym kształcie. Co dalej?

0

Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedzieli we wtorek, że Polska nie zaakceptuje umowy handlowej między Unią Europejską a Mercosur w jej obecnym kształcie. Głównym punktem sprzeciwu są obawy o wpływ porozumienia na polskie rolnictwo i standardy bezpieczeństwa żywności.

Mercosur – umowa, która dzieli Europę

Porozumienie między Unią Europejską a Wspólnym Rynkiem Południa (Mercosur), w skład którego wchodzą Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia i Urugwaj, zakłada utworzenie strefy wolnego handlu obejmującej 700 mln osób. Po dwóch dekadach negocjacji uzgodniono je w 2019 roku, ale nie zostało ono dotąd ratyfikowane. Powodem są liczne kontrowersje – od ekologicznych po ekonomiczne.

Polska, podobnie jak Francja, zdecydowanie sprzeciwia się przyjęciu umowy w jej obecnej formie. Minister rolnictwa Czesław Siekierski jasno wskazał, że dokument nie uwzględnia kluczowych kwestii dotyczących unijnych norm bezpieczeństwa i zrównoważonego rozwoju.

Z jednej strony, idea wolnego handlu od dekad rozpala wyobraźnię ekonomistów, polityków i przedsiębiorców. Współpraca na ogromną skalę, obejmująca 700 milionów ludzi, brzmi jak kolejny krok w stronę globalizacji. Jednak w cieniu tej euforii rodzą się pytania, które niepokoją rolników i ekspertów.

Jak to jest, że europejscy producenci muszą spełniać najbardziej rygorystyczne normy bezpieczeństwa i ochrony środowiska, a ich produkty są wnikliwie kontrolowane, podczas gdy towary z Mercosur mogą przejść przez unijną granicę tylnymi drzwiami?

Tu pojawia się problem, który – jak zauważył wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski – jest nie tylko ekonomiczny, ale wręcz filozoficzny. „Nie może być dwukierunkowego podejścia” – powiedział. Równe zasady dla wszystkich, czy to nie esencja idei wolnego handlu?

SPRAWDŹ TAKŻE: Wracają protesty rolników w Polsce! Sprawdź kiedy i gdzie [MAPA PROTESTÓW]

Sprzeciw rolników i sektora spożywczego

Organizacje rolnicze, takie jak Krajowa Rada Izb Rolniczych, również alarmują, że umowa w obecnym kształcie będzie miała katastrofalne skutki dla polskiego rolnictwa. Szczególnie zagrożeni są producenci mięsa, cukru i etanolu, którzy nie będą w stanie konkurować z tańszymi produktami z krajów Mercosur, niespełniającymi europejskich norm środowiskowych i jakościowych.

Według analiz MRiRW umowa może przynieść korzyści dla sektorów przemysłowych i transportowych, ale kosztem większości gałęzi rolnictwa.

Umowa w obecnym kształcie byłoby zdradą wartości, na których opiera się wspólnota europejska

Nie sposób jednak mówić o Mercosur bez przywołania obrazu płonących lasów Amazonii. Brazylia, największy członek tego bloku handlowego, od lat zmaga się z zarzutami lekceważenia ekologii na rzecz wzrostu gospodarczego. Czy Europa, która tak wiele mówi o zrównoważonym rozwoju, może przymykać na to oko?

Nie brakuje głosów, że przyjęcie umowy w obecnym kształcie byłoby zdradą wartości, na których opiera się wspólnota europejska. Polska, podobnie jak Francja, wskazuje, że warunkiem koniecznym są wyraźne zapisy dotyczące ochrony klimatu i środowiska.

Ale czy to nie jest tylko polityczna gra? Czy naprawdę wierzymy, że kraje Mercosur, borykające się z ogromnymi problemami gospodarczymi, nagle dostosują swoje standardy do unijnych?

Stanowisko rządu: negocjacje tak, ale na naszych warunkach

W poszukiwaniu „lepszej wersji” przyszłości

Paradoksalnie, polskie „nie” dla umowy UE-Mercosur wcale nie zamyka drzwi negocjacjom. Wręcz przeciwnie, rząd jasno sugeruje, że jest gotów rozmawiać – pod warunkiem wprowadzenia znaczących zmian.

„W obecnym kształcie umowa jest nie do zaakceptowania. Ale jeśli uda się wprowadzić mechanizmy gwarantujące równowagę i równe standardy, możemy rozmawiać” – tłumaczył Kosiniak-Kamysz.

Donald Tusk dodał, że kluczowym celem Polski będzie wypracowanie wspólnego stanowiska z innymi krajami UE, które podzielają polskie obawy, w tym z Francją.

Co musiałoby się zmienić w umowie?

Polska wskazuje, że kluczowe do zaakceptowania umowy są:

  1. Równe standardy – produkty z Mercosur muszą spełniać takie same normy jakości, ochrony środowiska i klimatu jak te w UE.
  2. Zabezpieczenia dla rolników – mechanizmy ochronne dla europejskiego rynku rolno-spożywczego.
  3. Wspieranie zrównoważonego rozwoju – promowanie ekologicznych praktyk w krajach Mercosur, szczególnie w kontekście ochrony Amazonii.

Dyplomatyczna ofensywa w Europie

Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział intensyfikację działań dyplomatycznych, które mają na celu budowanie koalicji przeciwników umowy w obecnym kształcie. Wspólnie z Francją Polska chce wypracować nowy model porozumienia, który będzie uwzględniał interesy zarówno europejskich rolników, jak i konsumentów.

„Nie mówimy „nie” wolnemu handlowi, ale musi to być handel sprawiedliwy” – podsumował Kosiniak-Kamysz.

Trump zapowiada wojnę celną z Kanadą, Meksykiem i Chinami

0

W poniedziałek na swojej stronie internetowej Trump ogłosił, że nałoży dodatkowe 10% cła na towary z Chin i 25% cła na towary z Kanady i Meksyku, co zaniepokoiło rynki możliwymi ograniczeniami dostaw. Wiadomość ta spowodowała spadek dolara kanadyjskiego do najniższego poziomu od 4 lat, peso do najniższego poziomu od 2022 r., a ceny oleju sojowego wzrosły we wtorek o ponad 3%.

Wzrost ceł na towary kanadyjskie zmniejszy podaż oleju rzepakowego, który jest wykorzystywany w USA do produkcji biodiesla. Na tym tle grudniowe kontrakty terminowe na olej sojowy na giełdzie w Chicago po spadku w zeszłym tygodniu o 8,5% do 910 $/t (-3% w skali miesiąca) wczoraj wzrosły o 3%. Jednocześnie mocno tracił rzepak kanadyjski, a za nim też kontrakt na rzepak unijny.

Kontrakty terminowe na olej palmowy z dostawą w grudniu na malezyjskiej giełdzie Bursa wzrosły wczoraj o 1,2% do 4699 ringgitów/t, czyli 1056 USD/t (-4,3% w skali tygodnia) na skutek spekulacyjnych zakupów spowodowanych prognozami ograniczenia produkcji w kraju.

Według firmy badawczej AMSPEC, na skutek gwałtownego wzrostu cen oleju palmowego, Malezja zmniejszyła eksport produktów na bazie oleju palmowego w okresie od 1 do 25 listopada o 8,2% do 1,16 miliona ton (w porównaniu z analogicznym okresem w październiku).

Według Trading Economics średnia cena oleju słonecznikowego z dostawą do odbiorców spadła o 8 USD/t do 1315 USD/t w ciągu tygodnia.

Na Ukrainie ceny eksportowe oleju słonecznikowego z dostawą do portów Morza Czarnego spadły o 10-20 USD/t w ciągu tygodnia do 1120-1135 USD/t, ale wolumen ofert pozostaje niski, ponieważ rolnicy nie sprzedają słonecznika, spodziewając się dalszych wzrostów cen.

Źródło: ukragroconsult