czwartek, 14 maja, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 263

Forum Branży Cukrowniczej 2025 – rekordowa produkcja i wyzwania sektora

0
kampania buraczana 2024

Tegoroczna edycja Forum Branży Cukrowniczej była okazją do podsumowania niezwykle udanej kampanii cukrowniczej 2024/2025 oraz analizy kluczowych wyzwań, jakie stoją przed sektorem. Wydarzenie, organizowane przez Związek Producentów Cukru w Polsce, zgromadziło przedstawicieli największych producentów, ekspertów oraz plantatorów buraków cukrowych. Dyskusje koncentrowały się na rekordowych wynikach produkcji, rosnącej roli nowych technologii oraz wpływie regulacji na konkurencyjność branży. Nie zabrakło także rozmów na temat zrównoważonego rozwoju i przyszłości rynku biogazu w Polsce.

Rekordowa kampania cukrownicza 2024/2025 i wyzwania produkcyjne

Ostatnia kampania cukrownicza przyniosła rekordowe wyniki produkcji cukru w Polsce. Łączna produkcja wyniosła 2 577 822 ton, co stanowi absolutny rekord w historii krajowego przemysłu cukrowniczego. Skup buraków cukrowych osiągnął poziom 18 430 271 ton, a średnie plony z hektara wzrosły o 5% w porównaniu do poprzedniego sezonu, osiągając 67,19 ton. Średnia długość kampanii we wszystkich zakładach wyniosła 135 dni, co świadczy o wysokiej efektywności procesów produkcyjnych.

Pomimo imponujących wyników sektor nadal stoi przed wyzwaniami, którym musi sprostać, aby utrzymać konkurencyjność na rynku europejskim. Straty fabryczne pozostają na poziomie 2%, a średnia polaryzacja buraków wynosi 16%, co jest wartością względnie niską. Ponadto plony cukru z hektara w Polsce wciąż są niższe niż w innych krajach unijnych, co stawia przed producentami konieczność dalszych inwestycji w innowacje i modernizację technologii upraw.

SPRAWDŹ TAKŻE: Odmiany buraka cukrowego 2025 – nowości w rejestrze COBORU

„Rekordowe wyniki polskiej kampanii cukrowniczej pokazują, że sektor działa sprawnie i efektywnie, jednak nie możemy poprzestać na dotychczasowych sukcesach. Aby utrzymać konkurencyjność polskiego cukru na unijnym rynku, konieczna jest dalsza optymalizacja procesów technologicznych, poprawa jakości surowca oraz zwiększenie efektywności upraw. Kluczowe znaczenie ma także modernizacja systemów zarządzania produkcją oraz wdrażanie nowoczesnych, precyzyjnych narzędzi rolniczych, które pozwolą zwiększyć plony i poprawić opłacalność całej branży” – stwierdza Michał Gawryszczak, dyrektor biura Związku Producentów Cukru w Polsce. 

Jednym z kluczowych kierunków rozwoju powinno być wdrażanie inteligentnych technologii rolniczych, które pozwolą na lepszą kontrolę nad jakością surowca i wydajnością produkcji. Precyzyjne rolnictwo, wykorzystujące automatyzację i zaawansowane analizy danych, może pomóc w optymalizacji zużycia wody, nawożenia oraz przewidywania plonów, co w dłuższej perspektywie przełoży się na większą konkurencyjność polskiego cukru na rynkach zagranicznych.

Sztuczna inteligencja i automatyzacja – klucz do przyszłości rolnictwa

Dynamiczny rozwój sektora cukrowniczego wymaga nowoczesnych narzędzi, które zwiększą efektywność produkcji i pozwolą ograniczyć straty. Kluczową rolę w tym procesie mogą odegrać sztuczna inteligencja oraz automatyzacja.

Według prognoz rynek AI w rolnictwie wzrośnie z 1,7 miliarda dolarów w 2023 r. do 4,7 miliarda dolarów w 2028 r. Precyzyjne rolnictwo, wykorzystujące analizę danych pogodowych, monitorowanie gleby i optymalizację zużycia wody, może znaczenie poprawić jakość i ilość zbiorów. Systemy AI analizują warunki atmosferyczne i wspierają podejmowanie decyzji rolniczych.

„Sztuczna inteligencja i cyfryzacja to przyszłość rolnictwa. Inteligentne systemy analizujące dane o glebie i pogodzie mogą nie tylko zwiększyć plony, ale także pomóc rolnikom w redukcji kosztów oraz bardziej efektywnym zarządzaniu uprawami” – mówi prof. UŁ dr hab. Artur Modliński, kierownik Centrum Badań nad Sztuczną Inteligencją i Cyberkomunikacją.

Eksperci podkreślają, że do 2050 roku światowa produkcja żywności będzie musiała wzrosnąć o 60%, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu. Tymczasem szkodniki niszczą obecnie około 40% globalnych plonów, co kosztuje co najmniej 70 miliardów dolarów rocznie. Dlatego tak ważne jest inwestowanie w innowacyjne technologie, które pozwolą na precyzyjne monitorowanie upraw i szybsze reagowanie na zmiany w środowisku.

Wpływ zmian legislacyjnych na przyszłość sektora cukrowniczego

Podczas Forum analizowano kluczowe zmiany legislacyjne mogące wpłynąć na przyszłość sektora cukrowniczego. Jednym z najważniejszych tematów była nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii, wprowadzająca system aukcyjny dla biometanu z instalacji powyżej 1 MW. Nowe przepisy mogą stać się szansą dla branży cukrowniczej, umożliwiając wykorzystanie odpadów z produkcji cukru do wytwarzania biogazu i biometanu. To rozwiązanie nie tylko obniży koszty energetyczne, ale także wesprze dekarbonizację sektora, dając przewagę konkurencyjną firmom stosującym zasady gospodarki obiegu zamkniętego.

„Wprowadzenie gwarantowanych cen dla biogazu rolniczego i innego niż rolniczy to kluczowy krok w zwiększaniu konkurencyjności biometanu. Stabilność finansowa wynikająca z tych regulacji przyciągnie inwestorów i pozwoli lepiej wykorzystać potencjał surowcowy w Polsce. Stawki na poziomie 545 PLN/MWh dla biogazu rolniczego oraz 538 PLN/MWh dla biogazu innego niż rolniczy zwiększą przewidywalność inwestycji, wspierając rozwój rynku biogazu jako alternatywnego źródła energii dla sektora cukrowniczego” – zaznaczył Michał Tarka, założyciel, Dyrektor Generalny i Członek Zarządu Polskiej Organizacji Biometanu.

Nowe mechanizmy wsparcia dla biometanu mogą znacząco wpłynąć na branżę cukrowniczą, przyspieszając rozwój rynku biogazu i zapewniając tańsze, stabilne źródło energii.

Innym istotnym zagadnieniem była nowelizacja systemu kaucyjnego, który wejdzie w życie w 2025 roku. Nowe przepisy rozszerzają odpowiedzialność producentów za recykling opakowań, co wpłynie na reorganizację łańcucha dostaw i wzrost kosztów operacyjnych. „Zmiany, takie jak system kaucyjny i rozszerzona odpowiedzialność producentów, będą miały istotny wpływ na branżę spożywczą. Dostosowanie opakowań do nowych wymogów wiąże się z dodatkowymi kosztami, ale jednocześnie może poprawić wizerunek firm w oczach konsumentów, którzy coraz bardziej cenią zrównoważony rozwój” – dodał Andrzej Gantner, wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Eksperci wskazywali również na potrzebę eliminacji barier prawnych i technicznych, takich jak dostosowanie biometanu do wymogów sieci gazowych oraz uproszczenie procedur administracyjnych. Wyzwania te dotkną także sektor cukrowniczy, który będzie musiał dostosować swoje procesy produkcyjne do nowych wymogów technologicznych związanych z OZE.

Tegoroczne Forum Branży Cukrowniczej pokazało, że sektor rozwija się dynamicznie, ale stoi także przed wieloma wyzwaniami. W nadchodzących latach rozwój rynku biogazu, inwestycje w AI i cyfryzację oraz strategia ochrony rynku krajowego będą miały decydujący wpływ na przyszłość polskiego sektora cukrowniczego. W szczególności branża powinna rozważyć inwestycje w biogaz i biometan jako kluczowy element dekarbonizacji, co w dłuższej perspektywie zwiększy konkurencyjność w obliczu rosnącej presji na zrównoważony rozwój.

źródło: mat.prasowy

Chiny powinny nadal ograniczać import pszenicy w nowym sezonie

0
Cena pszenicy

Państwo Środka jest największym importerem pszenicy na świecie, ale wielkość tego importu systematycznie spada z uwagi na rosnącą krajową produkcję i zmiany demograficzne.

W obecnym sezonie Chiny ograniczą import pszenicy o blisko połowę

Chiny ograniczyły w tym sezonie zakupy po tym, jak krajowa produkcja wzrosła do rekordowego poziomu 140,1 mln ton w 2024 r., co stanowi wzrost o 2,6% w porównaniu z rokiem poprzednim. Według FAO import w tym sezonie spadnie do 7 mln ton z 13,1 mln ton rok wcześniej.

Większe krajowe dostawy w przyszłym sezonie mogą jeszcze bardziej ograniczyć popyt Chin na import, zwiększając presję na ceny.

SPRAWDŹ TAKŻE: Jakie będą ceny zbóż w 2025 roku? Eksperci ujawniają, co czeka rynek!

Chiny spodziewają się kolejnych doskonałych zbiorów

Chiny spodziewają się w tym roku kolejnych obfitych zbiorów pszenicy dzięki sprzyjającej pogodzie, powiedział w czwartek szef COFCO International, a rosnące krajowe dostawy prawdopodobnie zmniejszą potrzebę importu.

Pszenica ozima w Chinach, którą zazwyczaj sadzi się w październiku i zbiera w okolicach czerwca, stanowi 90% rocznej produkcji pszenicy.

„W sezonie 2025–2026 podaż przewyższy konsumpcję, a nadwyżka prawdopodobnie wzrośnie” – powiedział na konferencji Duan Chen, zastępca menedżera ds. zabezpieczeń w COFCO International.

Zmiany demograficzne ograniczają konsumpcję

Oprócz wzrostu produkcji, stagnacja konsumpcji doprowadziła do nadmiaru podaży pszenicy, która według prognoz COFCO International wzrośnie w sezonie zbiorów 2025/26. Popyt przemysłu młynarskiego na mąkę i składniki spożywcze ulega stagnacji z powodu zmian demograficznych. Jednak nadwyżka pszenicy powinna zostać wchłonięta przez przemysł paszowy i zamówienia publiczne. Ostatnie dane mówią, że w 2023 roku populacja Chińczyków spadła 2,1 mln osób.

W lutym Reuters informował, że największy na świecie nabywca pszenicy wstrzymał już import sięgający 600 tys. ton, głównie z Australii.

Wojna handlowa na linii Trump – Chiny ograniczy zakupy w USA

Chińscy importerzy stali się ostrożniejsi w swoich zakupach ze względu na niepewność związaną z eskalacją wojny handlowej między Waszyngtonem a Pekinem.

Chiny odpowiedziały w tym tygodniu na nowe cła USA, zapowiadając podwyższenie ceł na amerykańskie produkty rolne o wartości około 21 miliardów dolarów. Cła odwetowe wejdą w życie 10 marca.

Produkcja, konsumpcja (lewa oś) i zapasy (prawa oś) pszenicy w Chinach według FAO – w mln ton

Według prognoz FAO import pszenicy do Chin wyniesie w tym sezonie tylko 7 mln ton w porównaniu do ok. po 13 mln ton w poprzedzających dwóch sezonach.

Na podstawie: apkinform, FAO

Corteva i Simbiose wprowadzają nowoczesne biorozwiązanie dla rolników

0

Simbiose, brazylijski lider w rozwoju mikrobiologicznych środków produkcji dla rolnictwa, przygotowuje się do wprowadzenia na rynek europejski jednej ze swoich najbardziej przełomowych technologii – biologicznego solubilizatora fosforu. Produkt ten, dostępny na rynku brazylijskim od 2019 roku, zdobył uznanie rolników w Brazylii i ma potencjał, by zrewolucjonizować rolnictwo w Europie. Jego wprowadzenie na kontynent możliwe jest dzięki współpracy z Corteva Agriscience, globalnym liderem w dziedzinie nauki i technologii rolniczych.

Innowacyjne rozwiązanie wspierane przez Embrapa

Biologiczny solubilizator fosforu, opracowany we współpracy z Brazylijską Korporacją Badań Rolniczych (Embrapa), to produkt, który od początku swojej obecności na rynku zyskał uznanie rolników. Środek, bazujący na mikroorganizmach rozpuszczających fosforany, działa od samego początku uprawy, ułatwiając uwalnianie fosforu w glebie i umożliwiając roślinom lepsze wchłanianie składników odżywczych. Dzięki temu rolnicy mogą liczyć na wyższą produktywność i odporność swoich upraw.

SPRAWDŹ TAKŻE: Corteva Agriscience wprowadza 3 nowe odmiany kukurydzy Pioneer – sprawdź ich kluczowe cechy!

Opracowanie tej technologii wymagało ponad 20 lat badań, które były prowadzone przez Embrapa Milho e Sorgo pod kierownictwem dr Christiane Paiva. W 2022 roku dr Paiva została wyróżniona przez Embrapa za swoje osiągnięcia naukowe, co podkreśla wagę tej innowacji. Dziś, środek biologiczny stosowany jest na ponad 10% obszaru upraw soi w Brazylii, a także wspomaga uprawy kukurydzy i trzciny cukrowej.

Simbiose i Corteva – silna współpraca na rynku europejskim

Simbiose i Corteva Agriscience ogłosiły niedawno umowę, która umożliwi wprowadzenie biologicznego solubilizatora fosforu na rynek europejski. Corteva, z planami osiągnięcia rocznych przychodów w wysokości 1 miliarda dolarów ze swojej działalności w zakresie rozwiązań biologicznych, uzyskała wyłączne prawa dystrybucji tego innowacyjnego produktu na terenie Europy. Technologia, która zwiększa produktywność upraw takich jak pszenica, kukurydza czy jęczmień, stanowi potężne narzędzie, które pomoże rolnikom w Europie stawić czoła wyzwaniom związanym z rolnictwem.

„Szukamy rozwiązań, które pomagają rolnikom sprostać wyzwaniom związanym ze zmianami klimatycznymi i wymaganiami rynku. Połączenie naszej wiedzy z portfolio Simbiose to krok w stronę realizacji tego celu” – powiedział Frederic Beudot, Wiceprezes ds. Biologii w Corteva Agriscience.

SPRAAWDŹ TAKŻE: Corteva Agriscience wprowadza na polski rynek nowy herbicyd Rinpode

Wprowadzenie produktu na rynek europejski

Zgodnie z planem, produkt zostanie wprowadzony na rynek europejski pod nową nazwą, ustaloną przez Corteva. Jego dostępność w Europie pozwoli rolnikom na skorzystanie z zalet technologii, która ma potencjał, by znacząco wpłynąć na efektywność ich produkcji rolniczej. Produkt jest spodziewany na rynku europejskim na początku 2026 roku, po uzyskaniu niezbędnych zezwoleń regulacyjnych oraz zakończeniu procesu budowania marki na rynku lokalnym.

Plany ekspansji na rynki międzynarodowe

Simbiose nie poprzestaje na wprowadzeniu innowacyjnego środka do Europy. Firma planuje również rozszerzyć swoją działalność na rynek amerykański, jedno z największych rynków rolniczych na świecie. Dzięki ponad 15-letniemu doświadczeniu w rozwoju biologicznych inokulantów i naturalnych nawozów, Simbiose ma szerokie możliwości w oferowaniu kompleksowych rozwiązań dla rolników.

„Dzięki badaniom i innowacjom Simbiose stała się synonimem jakości i zaufania na rynku brazylijskim. Współpraca z Corteva pomoże nam otworzyć rynek europejski i zapewni międzynarodowy sukces naszym przełomowym produktom” – powiedział Marcelo de Godoy Oliveira, CEO Simbiose.

Nowa era w rolnictwie

Dzięki tej współpracy, rolnicy w Europie zyskają dostęp do innowacyjnych, zrównoważonych rozwiązań, które umożliwią im poprawę wydajności upraw, dbając jednocześnie o środowisko. Wspólne działania Simbiose i Corteva wprowadzają nową jakość w rolnictwie, odpowiadając na rosnące potrzeby rynku i wyzwań związanych z produkcją rolną.

Amerykańskie cła to cios w całą branżę związaną z kanadyjskim rzepakiem

0
ceny rzepaku

Decyzja Trumpa o nałożeniu 25% cła na rzepak uprawiany w Kanadzie i jego produkty będzie odczuwalna przez rolników, dostawców środków produkcji, przetwórstwo i eksporterów rzepaku, oleju i śruty, powiedział Chris Davison, prezes i dyrektor generalny Canola Council of Canada (CCC). W tym miejscu należy zauważyć, że USA zawiesiły w środę na miesiąc cła na import z Kanady i Meksyku.

USA są największym odbiorcą kanadyjskiej canoli

Stany Zjednoczone są największym rynkiem dla eksportu rzepaku dla Kanady, a także rynkiem ściśle zintegrowanym z kanadyjskim przemysłem rzepakowym.

Całkowita wartość eksportu w 2023 r. wyniosła 8,6 mld USD, a w 2024 r. osiągnęła 7,7 mld USD, przy rekordowo wysokich wolumenach, w tym 3,3 mln ton oleju rzepakowego i 3,8 mln ton śruty rzepakowej.

SPRAWDŹ TAKŻE: Jakie będą ceny zbóż w 2025 roku? Eksperci ujawniają, co czeka rynek!

Rolnicy są w przededniu siewów canoli

„Niepewność wywołana tą sytuacją nadal wpływa na rolników, którzy zbliżają się do sadzenia na potrzeby zbiorów w 2025 r. Szkodliwy cios zadany przez cła odczuje każdy rolnik uprawiający rzepak, począwszy od ceny, jaką otrzyma przy dostawie, i rozłoży się na cały zakres ich działalności, ostatecznie zmniejszając rentowność gospodarstwa” — powiedział Rick White, prezes i dyrektor generalny Canadian Canola Growers Association (CCGA).

Obie grupy oświadczyły, że będą „skupiać się na wzmacnianiu kanadyjsko-amerykańskich stosunków handlowych i zwiększaniu wzajemnych korzyści, jakie oba kraje czerpią z handlu rzepakiem”, podejmując wszelkie działania w stosunku do USA i współpracując z rządem Kanady w celu promowania interesów sektora rzepakowego.

„Branża rzepakowa to sytuacja korzystna dla obu stron: Kanady i Stanów Zjednoczonych. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby przywrócić płynny, przewidywalny i wolny od ceł handel rzepakiem między naszymi krajami” – czytamy w komunikacie.

Część utraconego rynku może zastąpić UE

Już w styczniu analityk rynku paliwowego David Milke z Oil World wspomniał, że groźba amerykańskich ceł jest realna, ale tej zimy i wiosny rzepak może pojawić się na innych rynkach, co powinno pomóc w utrzymaniu cen.

Jako jedną z głównych alternatyw, przynajmniej w przypadku nasion rzepaku, wskazał on Unię Europejską.

„Produkcja rzepaku w UE spada. Zapasy w UE idą w dół. Wierzymy, że import nasion rzepaku do UE osiągnie rekordowe poziomy — około 7,3 mln ton” — powiedział Milke.

Według tego analityka udział Kanady w tym imporcie może wynieść 1,4 miliona ton.

Unijny import rzepaku z Kandy wzrósł w tym sezonie ponad ośmiokrotnie

Od początku sezonu 2024/25 kraje UE zaimportowały łącznie 4,39 mln ton nasion rzepaku, czyli o 10% więcej w skali roku. Kanada odpowiada za 8% unijnych dostaw, ale i tak urosła do rangi trzeciego dostawcy rzepaku, po Australii (34%) i Ukrainie (52%).

Główne źródła importu rzepaku do UE

Na podstawie: latifundist, KE

Załamanie cen ropy i wyjątkowo tani dolar przyniosły jedynie kilkugroszowe spadki cen na stacjach paliw

0
Cena diesla i benzyny

Od kilku tygodni na krajowych stacjach paliw widoczny jest delikatny trend spadkowy. W efekcie od kilkumiesięcznego szczytu z 22-go stycznia średnie ceny detaliczne dwóch głównych paliw obniżyły się o ok. 15-16 groszy na litrze. Spadek cen wyświetlanych na dystrybutorach jest skutkiem niższych cen w hurcie. Tyle tylko, że w tym samym czasie cenniki hurtowe obu głównych paliw obniżyły się o 30 gr/l (Pb95) i o 39 gr/l (ON). Jest to efekt spadku notowań ropy do poziomu najniższego od wielu miesięcy przy dużym umocnieniu złotego do dolara.

Niestety, dla kierowców, większość stacji paliw przyzwyczaiła się do rekordowych marż detalicznych, jakie obserwowane były w 2024 roku. Trzeba jednocześnie zauważyć, że to największa sieć, czyli PKN Orlen dyktuje pozostałym stacjom poziom marż detalicznych.

Aktualne ceny na stacjach paliw

Według e-Petrol.pl w połowie 10-go tygodnia 2025 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 6,07 i 6,23 zł/l. Oznacza to, że cena obu paliw spadła o 4 grosze na litrze w skali tygodnia. Jednocześnie cena średnia autogazu pozostała na niezmienionym poziomie 3,19 zł/l.

Cena średnia paliw w detalu: 05-03-2025 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

• Pb98: 6,85 zł/l (-4 gr/l);
• Pb95: 6,07 zł/l (-4 gr/l);

• ON: 6,23 zł/l (-4 gr/l);
• LPG: 3,19 zł/l ( 0 gr/l).

Paliwa są dużo tańsze od swoich historycznych maksimów z 2023 roku (8,08 zł/l – ON z października i 7,95 zł/l – Pb95 z czerwca 2023).

Aktualnie ceny obu głównych paliw są również tańsze niż przed rokiem o 34-46 gr/l w detalu i 50-62 grosze na litrze w hurcie.

Ceny paliw – zmiany w skali roku (tabela)

W hurcie dwa główne paliwa potaniały o 9-10 groszy w skali tygodnia

W cenniku hurtowym PKN Orlen w skali tygodnia kończącego się 6-go marca 2025, cena netto litra Pb95 spadła o 10 groszy (-7 groszy tydzień wcześniej) i sięga 4,543 zł/l (bez VAT). W tym samym czasie diesel potaniał o 9 groszy (-12 groszy tydzień wcześniej) i kosztował 4,749 zł/l (bez VAT). Różnica w wycenie ON i Pb95 (z VAT) pozostała na poziomie 25 groszy (benzyna jest tańsza).

Od początku 2025 roku ceny paliw spadły w hurcie, a wzrosły w detalu

Od początku 2025 roku benzyna 95 i ON w hurcie tanieją o 16 groszy na litrze. Dla porównania, w tym samym czasie średnia cena ON wzrosła na stacjach paliw o 12 gr/l, a Pb95 o 3 grosze na litrze.

Ceny hurtowe paliw prawie nie zmieniły się w skali 2024 roku

2024 rok benzyna w hurcie zamknęła ceną identyczną jak przed rokiem, a diesel potaniał o skromne 6 groszy w skali roku (bez VAT).

Hurtowe ceny paliw PKN Orlen i ceny paliw na krajowych stacjach (wykres)

Dla porównania, notowania ropy Brent (usd/b) na tle zmian kursu USD/PLN

Ropa jest najtańsza od września minionego roku

Notowania ropy Brent mocno spadają od trzeciej dekady lutego po kilkutygodniowej konsolidacji w przedziale 74 – 77 usd/buszel. Od początku tego tygodnia ceny ropy Brent ponownie ruszyły w dół, przebijając poziom 70 usd/b.

W czwartkowe popołudnie (06.03.2025) ropa Brent kosztuje ok. 69,5 usd/b, czyli aż o 4,1 dolara  (6%) mniej niż tydzień wcześniej.

Jeszcze w połowie stycznia ceny ropu notowały 6-miesięczne szczyt, ale ceny surowca zaczęły spadać w miarę zbliżania się do zaprzysiężenia Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych, a po zaprzysiężeniu tempo spadków przyspieszyło. Już wcześniej Trump zapowiadał zmianę nastawienia do polityki wydobycia i eksportu surowców energetycznych. W ostatnich dniach spadkowo na ceny ropy wpływają deklaracje kartelu OPEC o zwiększeniu wydobycia surowca, ale też rozmowy pokojowe na linii USA-Rosja i USA-Ukraina oraz zapowiedzi zniesienia amerykańskich sankcji nałożonych na Rosję.

Złoty umacnia się do dolara

Jeszcze 28.02.2025 kurs dolar/złoty przekraczał 4,04 złotego, a w połowie stycznia dolar kosztował nawet 4,17 złotego. Ostatnie dni przyniosły, niespotykane od lat, załamanie kursu dolara do euro, a przy okazji również do złotego. Dzisiaj (06.03.2025) dolar kosztuje już tylko nieco ponad 3,87 złotego. Wpływać to powinno na tańsze zakupy surowca i paliw gotowych.

Wahania kursu USD/PLN zależą najmocniej od aktualnego kierunku zmian notowań głównej pary walutowej świata, czyli EUR/USD. W sytuacji, gdy dolar osłabia się do euro, to złoty zyskuje do obu walut i na odwrót.

Złoty pozostaje silny z racji wysokich stóp procentowych w naszym kraju, które pozostaną z nami w najbliższych miesiącach. Stopy procentowe są głównym narzędziem służącym do trzymania w ryzach inflacji, która ostatnio mocno wzrosła.

Dodatkowo popytowi na polskie aktywa (obligacje i akcje) pomagają deklaracje Trumpa o dążeniu do zakończenia wojny Rosji z Ukrainą.

W tym roku marże stacji paliw ze sprzedaży benzyny zbliżają się do rekordowego poziomu

W połowie 10 tygodnia 2025 uśredniona marża modelowa stacji paliw wyniosła 27 groszy/l dla ON (+3 gr/l w skali tygodnia), a w przypadku benzyny (Pb95) 43 grosze na litrze (+4 grosze w skali tygodnia).

Na początku 2025 roku marże modelowe stacji paliw były wyjątkowo niskie w przypadku diesla, podczas gdy sprzedaż benzyny przynosiła przynajmniej średnie zyski (patrz wykres). W ostatnich tygodniach marże ze sprzedaży benzyny i ON wzrosły. Warto zauważyć, że uśredniona marża detaliczna ze sprzedaży benzyny (29 gr/l) przekracza w 2025 roku już o 8 groszy/l średnią marżę z ostatnich 5 lat (21 gr/l). Uśredniona marża modelowa na sprzedaży ON (16 gr/l) pozostaje minimalnie w tyle za średnią 5-letnią, która wynosi 17 gr/l.

W skali 2024 roku marża modelowa ze sprzedaży benzyny 95 oktanów (29,8 gr/l) była o ponad 5 groszy wyższa od rekordu z 2020 roku, a w przypadku ON (24,8 gr/l) równa rekordowi z 2020 roku. Warto przypomnieć, że w okresie pandemii Covid-19 drastycznie ograniczona była sprzedaż paliw, a stacje próbowały częściowo zrekompensować to wysokimi marżami.

Dla porównania, średnia marża (modelowa) stacji paliw z ostatnich 5 lat (2017-2023) wyniosła 13,3 gr/l dla ON i 18,3 gr/l dla E95.

Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych poszczególnym odbiorcom (stacjom paliw), ale też nie uwzględniały upustów wakacyjnych stosowanych przez różne sieci stacji.

Marże modelowe stacji paliw w skali rocznej (wykres)

W 2023 roku średnia marża modelowa stacji paliw wyniosła 20 groszy/l (2 gr/l powyżej średniej z 5 lat) dla benzyny 95-oktanów i 17 grosz/l (+7 gr/l w stosunku do średniej z 5-lat) dla oleju napędowego. O ile marża na sprzedaży benzyny jest w tym roku nieco wyższa od średniej wieloletniej, to w przypadku ON była ona w 2023 roku dużo wyższa od średniej.

W skali 2022 roku średnia marża modelowa stacji paliw ze sprzedaży diesla wyniosła 6 gr/l, a dla Pb95 12 gr/l. Były to poziomy dużo niższe niż w poprzednich latach.

Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com

Zgroza. Angielski rząd wypowiada wojnę własnym rolnikom! Protesty i rosnąca fala tragedii na wsi

0

Wielka Brytania stoi na krawędzi kryzysu rolniczego, który może wstrząsnąć nie tylko jej gospodarką, ale i rynkami międzynarodowymi. Nowe, bezlitosne regulacje podatkowe uderzają w rolników, zmuszając ich do desperackich kroków. Efekt? Masowe protesty, blokady dróg i starcia z policją, które mogą doprowadzić do paraliżu kraju. To jednak nie tylko brytyjski problem – konsekwencje tych wydarzeń mogą dotknąć również Polskę i całą Europę.

Anglia stanęła w obliczu największych od dekad protestów rolniczych, które rozlały się po kraju niczym ogień podsycany rządową ignorancją. Tysiące rolników, sfrustrowanych i zdesperowanych, masowo wyjechało traktorami na ulice Londynu, blokując główne arterie miasta w geście sprzeciwu wobec drakońskiego „Heritage Tax” – podatku spadkowego, który uderza w samo serce rodzinnych gospodarstw.

Dziedzictwo na sprzedaż – jak rząd Starmera chce zniszczyć wieś

Pod przykrywką zwiększenia wpływów do budżetu, brytyjski rząd postanowił ograbić tych, którzy od pokoleń dbają o bezpieczeństwo żywnościowe kraju. Nowe przepisy przewidują nałożenie 20% podatku na dziedziczenie gospodarstw rolnych o wartości powyżej miliona funtów. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać jedynie kolejną biurokratyczną sztuczką fiskalną, ale rzeczywistość jest znacznie brutalniejsza: wielu rolników będzie zmuszonych sprzedać swoją ziemię, by w ogóle przeżyć.

SPRAWDŹ TAKŻE: Wielki protest rolników w Londynie – Zobacz, co się dzieje [FOTORELACJA]

Gospodarstwa, które od pokoleń pozostawały w rękach rodzin, nagle staną się łupem korporacji i inwestorów z Londynu, podczas gdy ci, którzy je budowali, będą zmuszeni porzucić dorobek całego życia. Rząd nie kryje, że chodzi o wyciśnięcie z rolników ostatnich groszy – zapomniano jednak, że wieś to nie tylko cyfry w arkuszach Excela, ale ludzie, których życie właśnie legło w gruzach.

Fala samobójstw – ciche ofiary politycznej zdrady

W całej tej sytuacji najbardziej przerażające są liczby. Według National Farmers’ Union w ciągu ostatnich pięciu lat liczba samobójstw wśród rolników wzrosła o 50%. Eksperci wskazują, że jedną z głównych przyczyn jest narastająca presja ekonomiczna, a „Heritage Tax” jedynie pogorszy sytuację. Rolnicy, którzy przez całe życie ciężko pracowali, zamiast godnie przejść na emeryturę, stoją przed wyborem: bankructwo lub samobójstwo.

Tom Bradshaw, przewodniczący NFU, otwarcie mówi o desperacji, jaka ogarnia rolniczą społeczność: „Rolnicy nie widzą dla siebie przyszłości. Dla wielu jedynym sposobem, by uniknąć zadłużenia i cierpienia rodzin, staje się tragiczne odebranie sobie życia.”

Tim Bradshaw przewodniczący Narodowego Związku Rolniczego NFU dla Agro Profil:

„Zmiany w podatku od spadku i darowizn wiszą nad rodzinami rolników i ich przyszłością. Polityka ta jest moralnie i ekonomicznie błędna. Wszystkie główne partie opozycyjne uważają ją za błędną, podobnie jak rzeczoznawcy gospodarki rolnej i brytyjskie grupy przemysłowe. Wszystkie główne brytyjskie supermarkety wezwały rząd do wstrzymania się i przeprowadzenia konsultacji. NFU będzie nadal sprzeciwiać się zmianom w podatku od spadków i darowizn, dopóki ministrowie rządu nie zrobią tego, co słuszne i nie ochronią brytyjskich rodzin rolników.”

„Rząd, zamiast podjąć działania mające na celu wsparcie tych, którzy produkują żywność dla narodu, z premedytacją doprowadza ich na skraj wytrzymałości. Zamiast reform, mamy wyprzedaż ziemi i wiejskiej tożsamości.” – dodał Bradshaw.

Londyn płonie – rolnicy nie odpuszczą

W lutym i marcu 2025 roku Londyn ponownie stał się areną masowych protestów rolników. Dziesiątki tysięcy farmerów przybyło do stolicy, aby wyrazić swój sprzeciw wobec polityki rządu. Demonstracje nie ograniczyły się tylko do Londynu. Protesty wybuchły w Birmingham, Manchesterze, Bristolu i Leeds, gdzie rolnicy blokowali autostrady, zatrzymywali ruch ciężarówek transportujących żywność do supermarketów oraz ustawiali barykady na drogach wiejskich. W wielu miejscach doszło do starć z policją, która próbowała siłą rozpędzać demonstrantów. W Suffolk rolnicy przewrócili ciężarówki należące do dużych sieci supermarketów, oskarżając korporacje o zmowę z rządem. W Kornwalii demonstranci spalili symboliczne trumny oznaczone napisem „Brytyjskie Rolnictwo 2024-2026” na znak protestu przeciwko polityce rządu.

Obecnie trwają protesty w ponad 40 miastach i wsiach w całej Anglii, z największymi demonstracjami w Londynie, Newcastle i Cardiff. Liczba protestujących rolników przekroczyła 50 tysięcy, a ich liczba stale rośnie. Dodatkowo, w ostatnich dniach doszło do blokad kluczowych portów w Dover i Holyhead. Protestujący rolnicy ustawili barykady z traktorów i przyczep, całkowicie zatrzymując transport towarów między Wielką Brytanią a Europą kontynentalną oraz Irlandią. Eksport produktów spożywczych został drastycznie ograniczony, a setki ciężarówek utknęły w gigantycznych korkach. Blokady w Dover i Holyhead pokazują determinację rolników, którzy nie cofną się przed żadnym krokiem, by zmusić rząd do ustępstw.

Solidarność z najbiedniejszymi – rolnicy dostarczają żywność do food banków

Pomimo brutalnego traktowania przez rząd i policję, rolnicy pokazali, że ich walka nie dotyczy wyłącznie ich własnych interesów. W geście solidarności z najbiedniejszymi w Londynie dostarczyli oni tony świeżej żywności do lokalnych banków żywności. Produkty, które w innym wypadku mogłyby trafić do supermarketów, trafiły bezpośrednio do najbardziej potrzebujących.

Ich gest spotkał się z ogromnym uznaniem społeczeństwa i podkreślił hipokryzję rządu, który jedną ręką niszczy wiejskie społeczności, a drugą udaje, że dba o ubogich. Tymczasem to właśnie rolnicy, których chce się wymazać z brytyjskiej gospodarki, okazują się prawdziwymi bohaterami.

Ulice angielskich miast zalała fala protestujących rolników, którzy wyjechali ciągnikami pokazując swój sprzeciw.

Czy fala rozleje się na resztę Europy?

Protesty nie słabną, a sytuacja w Wielkiej Brytanii może stać się punktem zwrotnym dla całej Europy. W Polsce, gdzie rolnictwo również boryka się z problemami, te wydarzenia mogą wywołać efekt domina. Jeśli brytyjski rząd się nie ugnie, rolnicy w innych krajach mogą pójść ich śladem. Polska, jako kluczowy dostawca żywności dla UE, powinna bacznie obserwować rozwój wydarzeń i wyciągać wnioski, zanim będzie za późno.

Jak wygląda włoskie rolnictwo od podszewki? Utrzymują się często tylko z kilku hektarów!

1
Włoskie rolnictwo

Włochy od wieków słynął z wyśmienitej kuchni i wyjątkowych produktów rolnych. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę, jak wygląda włoskie rolnictwo i co sprawia, że pomimo niewielkich gospodarstw, potrafi być tak efektywne. Kluczem do sukcesu jest specyficzny model gospodarki, w którym ogromną rolę odgrywa turystyka, sprzedaż na lokalne rynki oraz dbałość o wysoką jakość produktów.

Małe gospodarstwo z wielkim potencjałem

Średnia wielkość gospodarstwa rolnego we Włoszech wynosi zaledwie 11 hektarów. Jest to znacznie mniej niż w innych krajach Zachodniej Europy takich jak Francja, Niemcy czy Hiszpania. Mimo to włoskie rolnictwo pozostaje dochodowe i konkurencyjne. W odróżnieniu od krajów Europy Wschodniej, gdzie małe gospodarstwa są częstym wynikiem podziału gruntów, we Włoszech ten model funkcjonuje od pokoleń.

Włoscy rolnicy nie produkują na masową skalę, lecz stawiają na jakość i tradycyjne metody uprawy. Dzięki temu są w stanie uzyskać wyższe ceny za swoje produkty, sprzedając je bezpośrednio do lokalnych restauracji lub na targach. W szczególności na północy kraju rolnictwo jest bardziej intensywne i zmechanizowane, a gospodarstwa są nieco większe niż w innych regionach. Niemniej jednak to właśnie małe rodzinne fermy dominują w całym kraju i stanowią fundament włoskiego rolnictwa.

Turystyka jako wsparcie rolników

Włochy są jednym z najczęściej odwiedzanych krajów na świecie. Każdego roku przyjeżdża tu od 60 do 65 milionów turystów, o oznacza, że liczba odwiedzających przewyższa populacji krajów. Turystyka generuje ogromne dochody w granicach 40- 45 miliardów euro rocznie. Co to ma wspólnego z rolnictwem? Oto we Włoszech działa około 300- 350 tysięcy restauracji, a kultura jedzenia poza domem jest to znacznie bardziej rozwinięta niż w Polsce. Lokalne produkty rolne trafiają bezpośrednio do gastronomii, co pozwala rolnikom sprzedawać swoje towary o znacznie lepszych cenach. Efektem tego jest krótki łańcuch dostaw i wysoka marża, dzięki czemu mali producenci mogą wytwarzać surowce bez konieczności konkurowania z wielkimi koncernami rolnymi.

Gospodarstwo rodzinne jako model sukcesu

Jednym z przykładów dobrze prosperującego gospodarstwa we Włoszech jest farma rodziny Ponzii w regionie Parmy. Zajmuje się ona produkcją mleka na parmezan, uprawą pomidorów przemysłowych oraz pszenicy na makaron.

Główne cechy gospodarstwa Ponzi:

  • 200 hektarów gruntów rolnych 
  • 200 krów mlecznych 
  • 50 hektarów pomidorów 
  • 100 hektarów pszenicy 
  • 100% mleka wykorzystywanego do produkcji parmezanu. 

Parmezan to produkt wyjątkowy, a jego produkcja podlega surowym normom. Krowy muszą być karmione wyłącznie paszą pochodzącą z regionu, a każda partia sera przechodzi szczegółowe kontrole jakości. Dzięki temu produkt zachowuje są unikalny smak i renomę.

Rolnicy tacy jak rodzina Ponzi, są niezależni od wielkich mleczarni czy pośredników. Sprzedają swoje produkty bezpośrednio do lokalnych odbiorców, co pozwala im uniknąć wahań cen na rynku i utrzymać stabilność finansową. 

Rodzina Ponzi prowadząca gospodarstwo rolne w okolicach Parmy w północnych Włoszech. fot. M.Piśny

Zróżnicowane warunki glebowe i klimatyczne

Włochy to kraj o bardzo zróżnicowanym krajobrazie i klimacie. Na przestrzeni 1200 km- od Alp na północy po Sycylię na południu, warunki do uprawy zmieniają się diametralnie. W północnych regionach dominują gleby ciężkie, gliniaste i bardzo zakamienione, co sprawia, że rolnicy muszą używać specjalistycznych maszyn do ich obróbki. Co ciekawe około 10% włoskiej gleb to gleby wulkaniczne, niezwykle żyzne, ale wymagające specyficznej uprawy. Są szczególnie popularne w południowych regionach Włoch, gdzie często zakłada się winnice i sady cytrusowe. 

Ceny ziemi – wysokie koszty inwestycji

Włoska ziemia rolna jest droga, a jej cena znacznie różni się w zależności od regionu. W północnych, intensywnie rolniczych obszarach cena hektara może wynosić od 40 tysięcy a nawet 100 tysięcy euro. W mniej żyznych regionach południowych ceny spadają do 15000 do 20000 € za hektar. To oznacza, że rolnictwa we Włoszech wymaga dużych nakładów finansowych i jest znacznie trudniejsze dla młodych rolników, którzy chcieliby zacząć działać od zera. Włosy rolnicy inwestują w innowacje, aby dostosować się do rosnących kosztów produkcji i surowych norm Unii Europejskiej. Przykłady takich działań to:

  • rozwój systemów nawadniających – we Włoszech istnieje 23 tys. km sieci nawadniających 
  • instalację fotowoltaiczne- coraz więcej gospodarstw wykorzystuje energię słoneczną 
  • nowoczesne techniki uprawy- automatyzacja zbiorów pomidorów czy stosowanie komputerowych systemów nawadniania 

Pomimo tych inwestycji wielu rolników zwraca uwagę, że europejska polityka ekologiczna podnosi koszty produkcji, co może negatywnie wpłynąć na konkurencyjność włoskiego rynku przyszłości.

Dlaczego włoskie rolnictwo jest wyjątkowe?

Podsumowując, włoskie rolnictwo opiera się na kluczowych filarach: małych, rodzinnych gospodarstwach, bliskiej współpracy z sektorem gastronomicznym, rosnącej turystyce, zróżnicowanych warunkach klimatycznych i nowoczesnej technologii. Dzięki temu Włochy pozostają jednym z najważniejszych producentów żywności w Europie, a ich produkty są cenione na całym świecie. Model ten pokazuje, że nawet niewielkie gospodarstwa mogą prosperować, jeśli postawią na jakość lokalne rynki, co może być inspiracją dla rolników w innych krajach.

W piątek o poranku od -4 stopni w Jeleniej Górze do +10 w Bielsko Białej [POGODA]

0

Przed nami pogodna noc. Nad ranem od Podlasia po Kurpie, północne Kujawy, Warmię pojawią się zamglenia; w kotlinach możliwe mgły. Na termometrach od -3/-1 stopnia w większości kraju do +4/+10 miejscami na południu- w zależności od regionu oddziaływania fenu.

W ciągu dnia mgły ustąpią, ale na wschodzie kraju pojawi się sporo chmur wysokich i słońce będzie słabiej świeciło. Wiatr w niemal całym kraju słaby i bardzo słaby. Jedynie od Radomia po Radomsko, Opole powieje mocniej z południowego zachodu- efekt fenu w górach. Na termometrach od 13 stopni w Terespolu i Białymstoku oraz Kościerzynie do +21 stopni w Cieszynie, Nysie i Raciborzu.

Według prognoz obecne ocieplenie w ciągu dnia będzie największym w tegorocznym marcu. Aż do kwietnia nie ujrzymy ponownie tak wysokich temperatur.

SPRAWDŹ TAKŻE: Polska zmaga się z historyczną suszą – alarmujące dane o stanie wód i wilgotności gleby

Polskie firmy chemiczne są zainteresowane współpracą z Ukrainą

0
Spółka Anwil wznawia produkcję nawozów azotowych

Jak informuje portal Agravery-com minister Polityki Agrarnej i Żywnościowej Ukrainy Witalij Kowal, na zaproszenie Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej na Ukrainie, wziął udział w dialogu polsko-ukraińskim. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele takich polskich gigantów jak Orlen i Anwil. Podczas spotkania omówiono m.in. współpracę w dziedzinie nawozów oraz rozwój współpracy w dziedzinie bioetanolu.

„Rozwój bioetanolu jest jednym z priorytetów Ministerstwa Polityki Rolnej. Bioetanol jest przecież alternatywą dla konwencjonalnego paliwa, które można stosować nie tylko w maszynach rolniczych, ale także w samochodach” – zauważył Witalij Kowal.

„Cała Ukraina importuje 1,5 miliona ton oleju napędowego i benzyny. Jeśli chodzi o sektor rolny, w ubiegłym roku Ukraina importowała z Polski środki produkcji i nawozy mineralne o wartości 354 mln dolarów.

Witalij Kowal podziękował polskiemu biznesowi za wsparcie i zaapelował o inwestycje w przetwórstwo rolno-spożywcze na Ukrainie.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że o ile Polska ma saldo dodatnie w handlu z Ukrainą w ostatnich latach (wojna), to w przypadku towarów rolno-spożywczych (to interesuje rolników) znacznie więcej importujemy niż eksportujemy.

Źródło: Agravery-com

Czy to już koniec paniki na giełdowym rynku zbóż i oleistych ?

0

Na giełdzie w Chicago nastąpiło w środę (05.03.25) lekkie odreagowanie olbrzymich spadków trwających przez ponad tydzień. Pomogły w tym nadzieje na złagodzenie wojny handlowej na linii USA – Kanada i Meksyk. Donald Trump zgodził się bowiem na zawieszenie na miesiąc ceł na importowane samochody. Rozmowy trwają, ale ich efekty są nieprzewidywalne, jak cała polityka handlowa Trumpa. Jednocześnie nic nie wskazuje na to, że nastąpi jakiś przełom w stosunkach USA-Chiny. W tym przypadku Pekin odpowiedział już cłami odwetowymi na import z USA między innymi zbóż i soi (cła wejdą w życie 10-marca).

Notowania pszenicy w Paryżu (prawa oś) i w Chicago (lewa oś)

Notowania kukurydzy w Paryżu (prawa oś) i w Chicago (lewa oś)

Dolar uległ olbrzymiej przecenie w ostatnich dniach

Kolejnym wsparciem dla wzrostów notowań zbóż i kompleksu sojowego za Atlantykiem było niewidziane od lat (skala spadku) osłabienie dolara amerykańskiego, który stracił wczoraj 1,5% do euro. Od piątku kurs euro/dolara wzrósł o ponad 4% do ok. 1,08 – najwyżej od 4 miesięcy.

SPRAWDŹ TAKŻE: Jakie będą ceny zbóż w 2025 roku? Eksperci ujawniają, co czeka rynek!

Giełda w Paryżu – pszenica i rzepak nadal traciły w środę

Notowania unijnych zbóż straciły podczas ostatniej paniki mniej niż ich amerykańskie odpowiedniki (pomijając serię, której obrót wygasł).

Skokowe umocnienie euro jest prospadkowe dla notowań w Paryżu

W ostatnich dniach pojawił się nowy silny czynnik wywierający presję na notowania paryskich kontraktów (wycenianych w euro), jakim jest skokowe umocnienie europejskie waluty. To samo dotyczy polskiego złotego, który ponownie zyskuje na wartości. Kurs USD/PLN spadł wczoraj do 3,85 – najniżej od 5 miesięcy i będzie wpływał negatywnie na ceny zbóż w portach.

Droższe euro to mniej konkurencyjny eksport unijnej pszenicy, jednocześnie tańszy import kukurydzy, rzepaku i olejów roślinnych (wycenianych w usd).

Unijny rzepak traci mocno od piątku, a seria najbliższa potaniała w tym czasie z 538 do 499,5 eur/t. Nowy zbór potaniał w analogicznym okresie o 20 euro do nieco poniżej 480 eur/t.

Ceny rzepaku mocno spadły w ostatnich dniach w obawie, że więcej kanadyjskiego rzepaku trafi na rynek UE po rozpoczęciu wojny handlowej między Trumpem i Kanadą (są szanse na załagodzenie sporu).

Negatywnie na cały kompleks oleistych wpływają silne spadki na rynku ropy. Notowania ropy WTI spadły poniżej 70 usd/b – pierwszy raz od września 2024 roku. Jest to reakcja na oczekiwania, że OPEC podniesie wydobycie surowca i wiara uczestników rynku w to, że Trump doprowadzi do zamrożenia konfliktu na Ukrainie.

Źródło wykresów. barchart.com

Meksyk wpisuje do konstytucji zakaz uprawy kukurydzy GMO

0
produkcja kukurydzy

Kongres Meksyku zatwierdził w środę reformę konstytucyjną, która zakazuje uprawy genetycznie modyfikowanej kukurydzy i chroni rodzime odmiany zbóż w kraju.

Ustawa, z inicjatywy prezydent Claudii Sheinbaum, została przyjęta w środę w Senacie stosunkiem głosów 97 do 16, tydzień po tym, jak niższa izba parlamentu, Izba Deputowanych, dała jej zielone światło.

Reformę muszą teraz zatwierdzić lokalne parlamenty co najmniej 17 z 32 stanów kraju, w których rządząca partia Morena ma większość.

Kukurydza GMO może być jednak stosowana w żywieniu ludzi i zwierząt

Rząd Meksyku ogłosił na początku tego miesiąca, że znosi ograniczenia dotyczące stosowania genetycznie modyfikowanej kukurydzy do spożycia przez ludzi po tym, jak komisja ds. rozstrzygania sporów w grudniu podtrzymała skargę Stanów Zjednoczonych, że przepisy te naruszają umowę o wolnym handlu.

SPRAWDŹ TAKŻE: Zakaz korzystania z pasz GMO odłożony w czasie. Do kiedy?

Meksyk wycofał się również z zarządzenia o stopniowym wycofywaniu genetycznie modyfikowanej kukurydzy z produkcji paszy dla zwierząt i żywności przemysłowej.

Poprawka do konstytucji stanowi, że uprawa kukurydzy ma być wolna od technik genetycznych

Poprawka do konstytucji zatwierdzona w środę nie wspomina o imporcie, ale stanowi, że uprawa kukurydzy w Meksyku „musi być wolna” od zmian genetycznych przeprowadzanych przy użyciu „technik wykraczających poza granice natury”.

Umożliwia ona sadzenie zbóż ulepszonych metodami selekcji opartymi na tradycyjnych praktykach, a zabrania uprawy kukurydzy modyfikowanej przy użyciu „nowoczesnych technik biotechnologicznych”.

Meksyk jest największym importerem kukurydzy amerykańskiej

Ten latynoamerykański kraj jest jednym z największych nabywców kukurydzy na świecie, głównie kukurydzy żółtej, przy czym 95 procent pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, gdzie większość kukurydzy jest modyfikowana genetycznie.

Żółtą kukurydzę wykorzystuje się głównie na paszę oraz w różnych gałęziach przemysłu, w tym do produkcji żywności przetworzonej.

Meksyk jest samowystarczalny w produkcji białej kukurydzy, podstawowego pożywienia dla 129 milionów mieszkańców.

Zatwierdzenie reformy nastąpiło w okresie napięć handlowych ze Stanami Zjednoczonymi, po tym jak administracja prezydenta Donalda Trumpa na początku tego tygodnia nałożyła 25-procentowe cła na Kanadę i Meksyk.

Według prognoz USDA Meksyk zaimportuje w tym sezonie 24,5 mln ton kukurydzy.

Produkcja, zużycie (lewa oś) i zapasy (prawa oś) kukurydzy w Meksyku (mln ton) – według USDA

Źródło: ukragroconsult, USDA

GUS informuje ile zarabiają Polacy

0
pieniądze

Rozkład wynagrodzeń w gospodarce narodowej we wrześniu 2024 r.

Główny Urząd Statystyczny informuje, że mediana płac (wartość środkowa) w gospodarce narodowej wyniosła 6 683,15 zł brutto we wrześniu ub. roku i była niższa o 17,2% od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto, które wyniosło 8 075,07 zł.

Mediana wynagrodzeń na poziomie 6 683,15 zł. oznacza, że połowie zatrudnionych zostało wypłacone wynagrodzenie nie wyższe niż ta kwota, a druga połowa otrzymała wynagrodzenie nie niższe.

Przeciętne wynagrodzenie we wrześniu wyniosło nieco ponad 8 tys. złotych

Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej we wrześniu 2024 r. wyniosło 8 075,07 zł. Wśród mężczyzn wyniosło ono 8 452,31 zł, co stanowiło 104,7% przeciętnego wynagrodzenia ogółem. Przeciętne wynagrodzenie kobiet wyniosło natomiast 7685,28 zł i było równe 95,2% przeciętnego wynagrodzenia ogółem.
Analizując wiek zatrudnionych najwyższe przeciętne wynagrodzenie wystąpiło w grupie wiekowej 65 lat i więcej (8457,73 zł), natomiast biorąc pod uwagę wielkość podmiotu – w podmiotach o liczbie pracujących 1000 i więcej (9420,04 zł).

Mediana wynagrodzeń mężczyzn była wyższa niż kobiet

Wartość mediany wynagrodzeń wskazywała na różnice ze względu na płeć – dla mężczyzn wyniosła 6 900,16 zł i była o 420,17 zł wyższa niż dla kobiet.

Najwyższa mediana w przedziale wiekowym 35-44 lata

Biorąc pod uwagę wiek zatrudnionych, najwyższa wartość mediany wystąpiła w przedziale wiekowym 35-44 lata i wyniosła 6952,38 zł.

Najlepiej płaciły podmioty zatrudniające 1000 i więcej pracowników

Według wielkości podmiotu najwyższą wartość mediany wynagrodzeń notowano w podmiotach o liczbie pracujących 1000 i więcej 7 880,22 zł.

Wynagrodzenia były mocno zróżnicowane ze względu na rodzaj działalności

We wrześniu 2024 r. najwyższa wartość mediany wystąpiła w sekcji Górnictwo i wydobywanie, gdzie wyniosła 11 190,35 zł.

Wykres Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto i mediana wynagrodzeń w sekcjach PKD

Źródło: GUS