Mamy dobre wieści dla wszystkich rolników i beneficjentów! Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), w odpowiedzi na potrzeby zgłaszane przez Was, wydłuża godziny otwarcia swoich placówek. To pilotażowe rozwiązanie ma na celu ułatwienie załatwiania spraw w urzędzie i zwiększenie dostępności pracowników Agencji.
Dłuższe godziny otwarcia ARiMR – od której do której działają placówki?
Od wtorku, 16 września 2025 r., placówki ARiMR będą czynne znacznie dłużej niż dotychczas. Wasze biura będą otwarte od godziny 7:00 do 17:00. Dzięki tej zmianie zyskacie dodatkowe dwie godziny na skonsultowanie swoich spraw, złożenie dokumentów czy uzyskanie wsparcia.
Zmiana ta jest efektem zapowiedzi Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Stefana Krajewskiego, który wielokrotnie podkreślał potrzebę uelastycznienia pracy Agencji. Wprowadzone udogodnienie ma pomóc szczególnie w okresie intensywnych działań, takich jak rozliczanie płatności z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, finalizowanie działań z Krajowego Planu Odbudowy czy wdrażanie kolejnych interwencji z Planu Strategicznego WPR 2023–2027.
Pilotażowy program potrwa do 31 grudnia 2025 r. Po tym czasie Ministerstwo Rolnictwa i ARiMR dokładnie przeanalizują, czy wydłużone godziny pracy faktycznie pomogły rolnikom. Jeśli rozwiązanie spotka się z pozytywnym odbiorem i będzie często wykorzystywane, możliwe jest jego wprowadzenie na stałe, co z pewnością ułatwi codzienność wszystkim zainteresowanym.
Po miesiącach intensywnych negocjacji polski drób wraca do Chin! To historyczne porozumienie jest wynikiem współpracy między polskim Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi a Generalną Administracją Celną Chińskiej Republiki Ludowej (GACC). Umowa pozwala na wznowienie eksportu polskiego mięsa drobiowego z uwzględnieniem kluczowej zasady: regionalizacji.
Czym jest regionalizacja i dlaczego jest tak ważna?
Regionalizacja to zasada, która pozwala na eksport mięsa drobiowego nawet wtedy, gdy w kraju wystąpią ogniska chorób drobiu, takich jak ptasia grypa (HPAI). Zamiast wprowadzać całkowity zakaz eksportu dla całego kraju, można wysyłać produkty z tych regionów, które są wolne od zakażeń. Dzięki tej regule polscy producenci zyskują pewność i stabilność, co jest kluczowe dla tak ważnego sektora gospodarki.
Nowe możliwości dla polskich producentów
W latach, gdy polski drób cieszył się największą popularnością w Chinach (przed 2020 rokiem), wartość eksportu sięgała nawet 55 milionów euro. Polska jest największym producentem drobiu w Unii Europejskiej, z udziałem ponad 20% w całej unijnej produkcji. Wznowienie handlu z Chinami, ogromnym i perspektywicznym rynkiem, ma więc kluczowe znaczenie dla naszych producentów.
Minister rolnictwa i rozwoju wsi, Stefan Krajewski, podkreślił, że powrót naszego sztandarowego produktu eksportowego na rynek chiński pomoże w równoważeniu polsko-chińskiej wymiany handlowej, której saldo do tej pory było niekorzystne dla Polski. Obecny potencjał eksportowy jest jeszcze większy niż przed 2020 rokiem, co daje nadzieję na osiągnięcie nowych rekordów sprzedaży.
Co dalej?
Podczas spotkania z chińską delegacją poruszono także kwestię eksportu polskiej wołowiny. To kolejny krok w kierunku zacieśniania współpracy handlowej. Zaufanie do wysokiej jakości polskich produktów rolnych rośnie, a delegacja GACC odwiedzi w Polsce jeden z zakładów drobiowych w województwie lubelskim, by na własne oczy przekonać się o standardach produkcji.
Obecnie, polski eksport rolno-spożywczy do Chin opiera się głównie na produktach mlecznych, puchu i pierzu, czekoladzie oraz pieczywie cukierniczym. Otwarcie chińskiego rynku na polski drób to szansa na znaczące zwiększenie wartości naszego eksportu i umocnienie pozycji Polski jako kluczowego partnera handlowego w rolnictwie.
Roczna inflacja w sierpniu wyniosła 2,9%,przy wzroście cen usług o 6,0% i cen towarów o 1,7%, poinformował Główny Urząd Statystyczny. GUS opublikował w poniedziałek (15.09.2025) finalne dane dotyczące wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) za sierpień 2025 roku. Zgodnie z nimi inflacja w sierpniu wyniosła 2,9 proc. w skali roku. Jeszcze w lipcu było to 3,1 proc. Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły w sierpniu o 4,9 proc. w skali roku, ale spadły o 0,1 proc. w porównaniu z lipcem. Spadek rocznego tempa inflacji w sierpniu to w dużej mierze efekt wygaszenia wpływu częściowego odmrożenia cen energii, podbijającego inflację w ostatnich 12 miesiącach, ale też znacznie tańsze w skali roku paliwa.
Jaja i wołowina podrożały w skali roku najmocniej
Motorem napędowym cen żywności w skali roku były jaja (18,1%), mięso wołowe (16,1%), kawa (14,3%), masło (12,6%) i owoce (11,1%).
Roczna inflacja w sierpniu nadal napędzana była przez ceny żywności, a obniżana przez paliwa
W sierpniu br. w porównaniu z poprzednim miesiącem największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały wyższe ceny w zakresie: łączności (o 1,4%), napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (o 0,4%) oraz restauracji i hoteli (o 0,3%), które podwyższyły wskaźnik odpowiednio o 0,06 p. proc. i po 0,02 p. proc. Niższe ceny m.in. w zakresie: odzieży i obuwia (o 1,5%), transportu (o 0,4%) oraz żywności (o 0,1%) obniżyły wskaźnik odpowiednio o: 0,06 p. proc, 0,04 p. proc. i 0,03 p. proc.
W porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku wyższe ceny m.in. w zakresie: żywności (o 4,7%), mieszkania (o 3,1%), napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (o 6,6%) oraz restauracji i hoteli (o 5,7%), wpłynęły na wzrost wskaźnika ogółem odpowiednio o: 1,10 p. proc., 0,78 p. proc., 0,35 p. proc. i 0,32 p. proc. Niższe ceny w zakresie transportu (o 5,4%) oraz odzieżyi obuwia (o 1,5%) obniżyły wskaźnik odpowiednio o 0,59 p. proc. i 0,06 p. proc.
Warto zauważyć, że każdy z nas ma swój własny „koszyk inflacyjny” i może odmiennie odczuwać zmiany cen usług i towarów !!!
Już w lipcu inflacja znalazła się celu inflacyjnym NBP
Dało to podstawy do kolejnego cięcia stóp procentowych we wrześniu. Inflacja to jeden z głównych czynników, na który zwraca uwagę Rada Polityki Pieniężnej (RPP), przy podejmowaniu decyzji o obniżce stóp procentowych.
Aktualne stopy procentowe w Polsce
Ostatnio, na początku września Rada Polityki Pieniężnej (RPP) postanowiła obniżyć (trzeci raz w tym roku) stopy procentowe NBP o 0,25 pkt. proc. do poziomu:
stopa referencyjna 4,75 proc. w skali rocznej;
stopa lombardowa 5,25 proc. w skali rocznej;
stopa depozytowa 4,25 proc. w skali rocznej;
stopa redyskontowa weksli 4,80 proc. w skali rocznej;
stopa dyskontowa weksli 4,85 proc. w skali rocznej.
W tym roku polskie muzealnictwo rolnicze obchodzi wyjątkowy jubileusz 150-lecia! Z tej okazji Muzeum Narodowe Rolnictwa w Szreniawie zaprasza na huczne świętowanie. Przygotujcie się na dzień pełen wrażeń, gdzie historia spotyka się z nowoczesnością, a głośny warkot silników miesza się z ludową muzyką. Już w niedzielę, 21 września 2025 r., poczujecie klimat prawdziwej rolniczej imprezy, która z pewnością zaskoczy i zadowoli każdego. Wstęp jest bezpłatny!
Co czeka na miłośników maszyn i tradycji?
„Będziemy wąchać spaliny, podziwiać na traktorach dziewczyny, słuchać gangu silników kombajnów” – organizatorzy obiecują, że każdy znajdzie coś dla siebie. W programie nie zabraknie widowiskowych pokazów i atrakcji dla całej rodziny.
Program wydarzenia Traktor Fest w Szreniawie
Zaplanujcie swój dzień, by nie przegapić najważniejszych momentów:
16:15 – Koncert zespołu „Dixie Team”.
11:00 – Oficjalne powitanie i przedstawienie programu na scenie.
11:30 oraz 12:30 – Występ Kapeli „Po Zagonach”, która wprowadzi Was w klimat tradycyjnej, wiejskiej zabawy.
12:00, 14:00, 15:00, 16:00 – Pokazy prac pielęgnacyjnych przy zwierzętach gospodarskich w oborze. To doskonała okazja, by z bliska zobaczyć, jak dba się o zwierzęta w muzeum.
13:00 – Wielka parada i prezentacja zabytkowych pojazdów rolniczych, w tym imponującej lokomobili parowej Hipoliny! Będziecie mogli podziwiać też ciągniki z kolekcji Klubu Miłośników Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych „Traktor i Maszyna”.
13:30 – Prezentacja Orawskiego Skansenu Etnograficznego oraz występ Zespołu „Orawa” na scenie.
14:00 – Bezpłatny poczęstunek pyszną zupą dla wszystkich!
14:45 oraz 15:30 – Występy Zespołu Folklorystycznego „Wielkopolanie”.
15:00 – Uroczyste otwarcie wystawy EXPOzycja/ Od wystaw rolniczych do Muzeum w pawilonie nr 8.
Dodatkowe atrakcje przez cały dzień (11:00-17:00)
Oprócz oficjalnego harmonogramu, czeka na Was mnóstwo stałych punktów, które będą dostępne przez całą imprezę.
Strefa nauki i techniki: Odkryjcie stanowiska średnich szkół rolniczych oraz instytucji wspierających rozwój obszarów wiejskich. Zobaczycie też wyjątkową wystawę miniatur maszyn i urządzeń rolniczych.
Kulinarne tradycje: Obserwujcie pokazy wypieku chleba i wyrobu białej kiełbasy z degustacją! Spróbujcie regionalnych potraw przygotowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich.
Dla najmłodszych i kreatywnych: Weźcie udział w grze terenowej „Wieś pradziadków” oraz w warsztatach plastycznych „Sztuka pod strzechą”. Zobaczycie też pokazy rękodzieła i rzemiosła ludowego.
To będzie dzień pełen wrażeń, edukacji i dobrej zabawy. Zaznaczcie sobie tę datę w kalendarzu i przyjeżdżajcie do Szreniawy!
Cena pszenicy na Matif, też unijnej kukurydzy i rzepaku, odbiła nieco w górę w skali tygodnia.Na giełdzie w Chicago i Paryżu piątek przyniósł odbicie w notowaniach zbóż i oleistych. Ceny kontraktów rosły mocno za Atlantykiem w oparciu o sygnały płynące z wykresów, mimo korekty w górę oczekiwań co do amerykańskich zbiorów kukurydzy (rekord) i soi. Inwestorzy spekulacyjni odkupili część swoich krótkich pozycji po publikacji wrześniowych prognoz USDA, oczekując zapewne, że w kolejnych miesięcznych raportach (prognozach) podaży i popytu już lepiej nie będzie.
W Chicago najmocniej, bo o 2,4% podrożała w piątek kukurydza (+2,9% w skali tygodnia) korzystająca, obok sygnałów technicznych, z lekkiego pogorszenia światowego bilansu w prognozie USDA i dobrych perspektyw amerykańskiego eksportu.
Tygodniowe (okresowe) zmiany notowań kontraktów futures
Kontrakty na soję zaliczyły mniejsze odbicie w piątek (1,2%) i w skali tygodnia (1,9%). Dla USA prognozowana produkcja i zapasy soi wzrosły we wrześniu, a obawy o popyt eksportowy przy braku chińskich zakupów pozostają elementem hamującym wzrosty. Zauważył to USDA i obniżył oczekiwaną cenę średnią soi w tym sezonie do 10,0 usd/buszel z 10,1 w sierpniu i również 10,0 usd/buszel w sezonie 2024/25. Jednak w skali globalnej przycięta została lekko produkcja i zapasy soi w tym sezonie.
Pszenica SRW w Chicago zaliczyła tylko symboliczne odbicie w piątek (0,4%) i w skali tygodnia (0,8%). Ceny tego zboża będą pozostawać nadal pod presją wynikającą z dużej korekty w górę produkcji i zapasów u największych producentów i eksporterów tego zboża w piątkowym raporcie USDA. W konsekwencji zaktualizowana prognoza obniżyła ponownie średniosezonową krajową (USA) cenę pszenicy do 5,1 usd/buszel z 5,3 w sierpniu i 5,52 w sezonie 2024/25.
Słabszy dolar wspierał wzrosty w Chicago
Na rynku walutowym dolar osłabił się w minionym tygodniu lekko do euro, ponieważ inwestorzy spodziewają się obniżki stóp procentowych przez FED już w połowie września. W piątek kurs euro/dolar pozostawał znacznie powyżej poziomu 1,17 dolara za euro. W skali roku dolar osłabił się do euro o ponad 6%, co negatywnie wpływa na konkurencyjność europejskiego eksportu. Przy okazji na niskich poziomach notowany jest też kurs USD/PLN, szkodząc naszemu eksportowi (w tym pszenicy).
Cena pszenicy na Matif zatrzymała się w okolicy historycznych minimów (tegoroczne ziarno)
Wprawdzie unijna pszenica podrożała w piątek do 189,75 eur/t, to jednak wzrost notowań grudniowej serii pszenicy wyniósł w skali tygodnia symboliczne 0,75 eur/t (0,4%).
Niestety, utrzymujący się na bardzo wysokich poziomach kurs euro względem dolara ogranicza popyt na unijną pszenicę. Jednocześnie rosną dostawy ziarna do rosyjskich i ukraińskich protów po bardzo słabej aktywności na początku sezonu. Sytuacja ta wymusza dostosowywanie się cen Cena pszenicy na Matif pszenicy w UE do poziomów obowiązujących w basenie Morza Czarnego, zwłaszcza po bardzo dobrych zbiorach u największych unijnych producentów pszenicy. O ile na początku sezonu 2025/26 na braku podaży rosyjskiej i ukraińskiej pszenicy korzystali dostawcy z USA, to w ostatnich tygodniach popyt na amerykańską pszenicę również osłabł, a ceny w Chicago spadły w okolice historycznych minimów płaconych za tegoroczne ziarno.
Warto zauważyć, że USDA podniósł w piątek swoje szacunki zbiorów pszenicy w UE z 138,25 do 140,1 mln ton (122,1 mln ton sezon wcześniej). Wzrosły również prognozy zbiorów pszenicy u innych dużych producentów i eksporterów (Rosja, Ukraina, Australia, Kanada), a w konsekwencji o blisko 10 mln ton w skali globalnej do rekordowych 816,2 mln ton.
Cena pszenicy na Matif (dostawa w grudniu) i cena kukurydzy na Matif (seria na listopad) – niebieska linia
Notowania unijnej kukurydzy wzrosły symbolicznie w skali tygodnia
W skali minionego tygodnia kukurydza podrożała o symboliczne 0,75 euro do 186,75 eur/t (dostawa w listopadzie). Kukurydza naśladuje zachowanie pszenicy mimo, że perspektywy zbiorów tego zboża w UE są nie najlepsze. Warto przypomnieć, że w końcówce sierpnia KE obniżyła swoje prognozy zbiorów kukurydzy o blisko 3 mln ton do 57,6 mln ton (nieco mniej niż przed rokiem), a w miniony piątek USDA przyciął swoje szacunki z 58,0 do 55,3 mln ton (59,3 mln ton sezon wcześniej).
Cena rzepaku na Matif odbiła w górę z półrocznego dołka
Na Euronext-Paryż (Matif) cena rzepaku rosła na większości ubiegłotygodniowych sesji. Tydzień zaczął się wprawdzie od półrocznych minimów ok. 460 eur/t, ale kolejne sesje były wzrostowe i wywindowały notowania serii listopadowej na poziom 473 eur/t na piątkowym zamknięciu. W skali tygodnia kontrakt najbliższy na rzepak (dostawa listopad 2025 r.) podrożał o 11,75 euro. Unijny rzepak podąża śladem kanadyjskiej canoli, której ceny rosły w Winnipeg w minionym tygodniu.
Niestety dla notowań rzepaku, USDA podniósł w piątek prognozy globalnej produkcji tych nasion z 89,6 do 91,0 mln ton, w porównaniu do 85,7 mln ton sezon wcześniej. Korekta w górę dotyczyła głównie zbiorów w Kanadzie i Australii, podczas gdy unijną produkcję rzepaku pozostawiono na dobrym poziomie 19,65 mln t (16,86 mln ton sezon wcześniej).
Cena rzepaku na Matif (seria listopadowa) – wykres
Po udanym wprowadzeniu kombajnu Spirit 9200i w 2024 roku, AVR wprowadza teraz na rynek kombajn Spirit 9200i VW: : wszystkie mocne strony najnowszego kombajnu zaczepianego AVR, uzupełnione o opatentowany system czyszczenia Varioweb.
W ślad za udaną koncepcją Spirit 9200, kombajn Spirit 9200i oferuje już pewne ważne udoskonalenia w zakresie sterowania, trakcji, taśmy łęcinowej i zbiornika Clean & Go.
Teraz AVR dodaje do tego wszystkiego opatentowany system czyszczenia Varioweb, który umożliwia elastyczne czyszczenie w najtrudniejszych warunkach zbiorów.
Dwie lub trzy taśmy odsiewające w kombajnie AVR zapewniają pierwsze czyszczenie i transport produktu do modułu Varioweb. Z przodu maszyny można zamontować dwie krótkie lub jedną długą taśmę kopiącą. Dodatkowa taśma kopiąca – a tym samym o jeden przerzut więcej – znacznie zwiększa wydajność przesiewania maszyny. Jeśli gleba może być łatwo przesiewana i w celu jak najdelikatniejszej obróbki plonu, najlepszą opcją jest pojedyncza długa taśma.
Wysokość zrzutu jest ograniczona do minimum w całej maszynie. Ponieważ taśma kopiąca i odsiewająca znajdują się tak blisko siebie, wysokość zrzutu z taśmy kopiącej do przesiewającej jest ograniczona w największym możliwym stopniu. Dzięki temu mechanizmowi kombajn AVR Spirit 9200i VW gwarantuje najniższą wysokość zrzutu na rynku, z marginesem 33% w stosunku do najbliższego konkurenta.
Moduł czyszczący Varioweb
Moduł czyszczący Varioweb wykorzystuje połączenie separatora czopkowego i rolek osiowych. Jego unikalną cechą jest możliwość bezstopniowej regulacji, z kabiny ciągnika, objętości przepływu plonu, który przemieszcza się przez rolki osiowe: od 100%, gdy wymagane jest intensywne czyszczenie, do całkowitego pominięcia rolek osiowych w przepływie plonu, gdy czyszczenie prawie nie jest wymagane. Osiąga się to poprzez przesunięcie separatora czopkowego do przodu lub do tyłu.
Pomysłowa taśma Varioweb umożliwia ten ruch w ograniczonej przestrzeni. Biorąc pod uwagę, że maszyna została zaprojektowana do pracy w najtrudniejszych warunkach, ściany boczne separatora czopkowego i zestaw rolek osiowych zostały pokryte stalą nierdzewną i/lub tworzywem sztucznym, aby zminimalizować przywieranie do nich zabrudzeń.
Pozycja separatora czopkowego w Varioweb jest mierzona i wyraźnie odtworzona na wyświetlaczu w ciągniku.
Pozwala to również na zapisanie tych ustawień i ułatwia późniejsze ich odzyskiwanie za pomocą ustawień wstępnych. To znacznie poprawia komfort obsługi Spirit 9200iVW.
Łęciny
Główny system oddzielania łęcin jest połączeniem taśmy odsiewającej i taśmy łęcinowej. Zestaw składający się z dwóch rzędów zgarniaczy i kolejny zestaw składający się z trzech rzędów zgarniaczy zamontowanych nad taśmą łęcinową zapewnia, że ziemniaki pozostają w maszynie. Zestawy te mają indywidualnie regulowaną wysokość, a rzędy zgarniaczy zostały rozmieszczone w odpowiedniej odległości od siebie, aby zoptymalizować skuteczność oddzielania łęcin. W przypadku nagromadzenia łęcin, ramy rzędów mogą być złożone do góry.
Zbiornik Clean & Go
Spirit 9200i VW jest wyposażony w 8,5-tonowy zbiornik. Wysokość rozładunku można regulować do 4,20 m, dostępny jest hydraulicznie składany amortyzator wysypu lub lej do napełniania skrzyń.
Opcjonalnie dostępny jest również zbiornik Clean & Go [Czyść i Jedź]. W przypadku tego zbiornika można wybrać to, co najlepsze z obu sfer: buforowany zbiornik na 8 ton ziemniaków, dodatkową pojemność przesiewania i możliwość rozładunku zbiornika podczas jazdy!
Trakcja
Hydrostatyczny napęd kół jest dostępny opcjonalnie. Dodatkowa pompa hydrauliczna napędza silnik o pojemności 2815 cm3 na prawym kole i silnik o pojemności 1745 cm3 na lewym kole. W rezultacie tylna oś ma moc trakcyjną 120 KM. System trakcji – który jest jeszcze mocniejszy niż w poprzednim modelu – wyróżnia się również pod względem łatwości obsługi: można go obsługiwać za pomocą intuicyjnej dodatkowej klawiatury, a sterowanie ISOBUS automatycznie wykrywa, czy maszyna porusza się do przodu, czy do tyłu.
AVR Connect
Spirit 9200i VW można monitorować zdalnie i całkowicie online. Za pomocą konta AVR Connect można monitorować dane zadań, dane z czujników i alarmy. Możliwa jest nawet zdalna diagnostyka co zapewnia jeszcze lepsze wsparcie ze strony dilera lub AVR.
Szybko-wymienne głowice zespołu kopaczki
Dzięki szybko-wymiennym głowicom zespołu kopaczki można je szybko i sprawnie zamieniać. Ta elastyczność pozwala na zbieranie plonów kilku różnych upraw przy użyciu tej samej maszyny
W pełni hydrauliczny układ napędowy
Dzięki pełnemu napędowi hydraulicznemu, który współpracuje z czterema oddzielnymi pompami hydraulicznymi, użytkownik zachowuje pełną kontrolę nad procesem zbioru.
Specyfikacja techniczna
Spirit 9200i VW
Wymiary (dł. x szer. x wys.)
11.7 x 3.30 x 4.00 m
Szerokość rzędów
75 – 90 cm
Pojemność zbiornika
> 8 tony
Masa
11.495 kg
Maksymalna wysokość rozładunku
4.20 m
Wymagana moc
120 kW/165 KM
Tutaj dowiesz się więcej o maszynie i jej różnych funkcjach.
Pierwsze silne porywy wiatru odczują dziś niektórzy mieszkańcy Pomorza Zachodniego, Lubuskiego, zachodniej Wielkopolski gdzie podczas burz powieje do 75 km/h.
W nocy wiatr zmniejszy się do 20-30 km/h a w Bieszczadach niemal bezwietrznie. W ciągu dnia w Bieszczadach wiatr słaby; na Roztoczu, wschodzie Małopolski i Podkarpaciu wiatr umiarkowany a nad resztą kraju powieje silnie z południowego zachodu i zachodu. Wieczorem między Kołobrzegiem a Darłowem, Ustką powieje do 90 km/h a na otwartym Morzu do 120 km/h.
Pogoda- nad ranem popada na południowym wschodzie
Front, który przyniesie dziś burze na północnym zachodzie kraju w nocy przejdzie przez cały kraj. Opady i burze zanikną chociaż jakaś mała niespodzianka w postaci opadu na Podlasiu, wschodzie, północy Mazowsza czy w Świętokrzyskiem zdarzyć się może. Reszta kraju sucha. Dopiero nad ranem front opuszczając nasz kraj zafaluje przynosząc porcję ciągłych opadów na południu i wschodzie Małopolski, Roztoczu a zwłaszcza na południowym Podkarpaciu. W Bieszczadach spadnie do 15 mm deszczu.
Na termometrach o poranku od 11 w Chojnicach do 12 na zachodzie, północy kraju; 14-15 na północnym wschodzie, wschodzie i Mazowszu do 16-17 stopni od Ziemi Łódzkiej po Świętokrzyskie, Górny Śląsk i Małopolskę.
W ciągu dnia opady znad Podkarpacia odsuną się na Ukrainę i pojawi się słońce. Nad resztą kraju trochę słońca, trochę chmur z których chwilami pokropi do 1 mm. Nieco większe sumy opadów pojawią się bliżej wybrzeża, gdzie spadnie do 5 mm. Dopiero wieczorem i w nocy z 16 na 17 września między Puckiem, Łebą, Darłowem mogą pojawić się burze z gradem i wichurami, które odsuwać się będą w stronę Kaliningradu nie wchodząc w głąb Polski.
Tymczasem pogoda w ostatnich 30 latach potrafiła przynieść mróz do -1 stopnia w Rzeszowie jak i +30 stopni w Gorzowie Wielkopolskim. Najwięcej i najczęściej padało na południu kraju zaś najmniej w centrum.
W pasiekach praca wre. Dla wielu pszczelarzy sezon się skończył i przygotowują pasieki i owady do zimy. Inni robią jeszcze miodobranie z późno-kwitnących pożytków. A ten sezon zaczął się bardzo wcześnie i zapowiadał się bardzo dobrze. Zimny i suchy kwiecień, a potem mokry maj spowodowały, że opolscy pszczelarze osiągnęli przeciętne zbiory miodu. Pszczelarze zwracają uwagę, że pogoda coraz bardziej utrudnia im uzyskanie odpowiednich zbiorów. Trudno też zadbać o zdrowotność rodzin pszczelich. Coraz lepiej, jednak układa się współpraca pszczelarzy z rolnikami. Nie tylko przeprowadzają oni opryski zgodnie z przepisami, przez co pszczoły nie giną, ale i sieją coraz więcej miododajnych roślin.
Zła zima dla zimowli
Zygmunt Hink, pszczelarz ze Starych Budkowic:
– Większość pszczelarzy narzeka, że zimowla była zła, a to dlatego, że zła była zima dla zimowli. Za ciepło i za wietrznie, w związku z czym pszczoły właściwie cały czas były aktywne. Efekt jest taki, że dużo rodzin straciliśmy przez zimowlę, a te, które wyszły, to były w różnej kondycji.
– Po ciężkiej zimie miodobranie przebiegło u mnie nie najgorzej. Zwłaszcza pierwsze było nie najgorsze, aczkolwiek już późniejsze miodobrania z powodu suszy i mocnych opadów deszczu oraz przez upały, było już niekorzystne. Ale znam też pszczelarzy, którzy sobie chwalą ten rok. Mówią, że pierwszy raz w życiu takie zbiory mają, ale co region to jest inaczej. Ciężko było z akacją, bo jak zaczęła kwitnąć i gałęzie uginały się od kwiatów, było zimno. Akacja lubi jednak ciepło, więc miodu akacjowego jest jak na lekarstwo. Później, gdy lipa pięknie kwitła, przyszedł dwudniowy upał, który zasuszył kwiaty więc tych zbiorów nie mamy też jakichś za dobrych. Teraz pięknie kwitnie nawłoć, pszczoły ją oblatują i przynoszą bardzo dużo pyłku, ale tego nektaru w ulach nie ma za dużo. Teraz z pożytków stoimy jeszcze na nawłoci i na wrzosie.
Pogoda płata figle
– Przed ostatnimi opadami deszczu długo było sucho, więc zbiory pewnie będą kiepskie, bo pszczoły mogą przynieść tylko tyle, co dla siebie. Na zimę może trochę mniej pokarmu dostaną.
Niewiele pożytku z lipy
Janusz Boroszko, pszczelarz ze Starowic Dolnych:
– W mojej pasiece jest wszystko w miarę przyzwoicie. Ciężko było, bo pogoda nie dopisywała, ale w tej chwili to się wszystko wyrównało. Zebrałem miód z rzepaku, akacji i trochę z lipy. Co prawda lipa wyszła tak, jak to najczęściej bywa: lipa to lipa. Bardzo mało, ale można wytrzymać, nie można narzekać. Jest w miarę dobrze.
Pszczelarze karmią na całego
– U mnie w pasiece już jest po drugim karmieniu. Po miodobraniu podałem ciasto dla pszczółek, żeby miały troszkę zajęcia i żeby nie głodowały. W tej chwili karmię już na całego. Nie wiem jak u kolegów, ale prawdopodobnie podobne warunki tak jak u mnie. I z miodobraniem, i ze zdrowotnością pszczół jest nie najgorzej.
Dobrze rozwija się współpraca z rolnikami
– Mam takiego kolegę Dariusza Gajewskiego, to zawsze przychodzi i mówi gdzie sieje, co sieje, kiedy pryska i jak pryska. Współpraca r rolnikami to jest 90% sukcesu pszczelarza. Rolnicy też się cieszą, bo mają większy zbiór, gdyż pszczoły zapylą kwiaty. Z rolnikami trzeba współpracować.
Dariusz Gajewski, rolnik ze Starowic Dolnych:
– Współpracuję z przelarzem, z moim kolegą od dzieciństwa. Zawsze żartuję, że nie mam pszczół, ale mam miód. Siejemy uprawy takie, żeby dla niego też były atrakcyjne. Część na tych jego działkach obsiejemy mu gryką, część słonoczynikiem. Siejemy troszeczkę tego rzepaku, gdzie się da w okolicy, więc też tego miodu trochę jest. Są nasadzenia lipy, które my poczyniliśmy i pszczelarz też poczynił. Co do oprysków, to wiadomo, że jak coś się już robi w rzepaku czy na kwiatach, to się robi w nocy. Dzisiaj nie ma problemu z maszynami, które w nocy pracują.
Pszczelarze muszą się dostosować do warunków klimatycznych
Paweł Hajzer, pszczelarz z Opola-Czarnowąs:
– U nas tutaj na Opolszczyźnie łagodna zima spowodowała różne sytuacje problemowe u pszczelarzy. U tych, którzy potrafili się jakoś do tego dostosować i właściwie wyleczyć pszczoły, to te pszczoły bez problemu przezimowały. U innych z kolei zdarzały się straty wynikające z tego, że były jakieś zaszłości związane z leczeniem i z chorobami, które bardzo często były właściwie powikłaniami nadmiennej ilości warrozy, czyli tego pasożyta, który nam strasznie dziesiątkuje pszczelarstwo. Pierwszym największym pożytkiem na początku jest kwitnienie rzepaku. U nas było z tym różnie, bo pojawiały się również ochłodzenia, które powodowały zakłócenia związane z kwitnieniem tej rośliny. Późne przymrozki bardzo opóźniły kwitnienie i w ogóle zmieniły całą infrastrukturę roślin, z których korzystały pszczoły. Niektóre rośliny zaraz po kwitnieniu obumarły i nie były nektarowymi nośnikami pożywienia dla pszczół i ich rozwoju. Potem jest akacja. U nas bardzo często z racji jakichś zawirowań klimatycznych, kwitnienie akacji często łączy się z kwitnieniem lipy. Dlatego u mnie zazwyczaj ten miód bardzo często jest po prostu pomieszany. Bardzo trudno też było go oddzielić, bo jakieś niekorzystne warunki pogodowe uniemożliwiały wybranie tego miodu. W niektórych przypadkach pszczoły nie zdążyły go zasklepić, a już się pojawiał miód lipowy. Po kwitnieniu lipy ja staram się w miarę możliwości troszeczkę też przeleczyć pszczoły i częściowo je dokarmiam.
Ostatnim pożytkiem u wielu pszczelarzy jest nawłoć
– Na tym terenie kolejnym, właściwie ostatnim pożytkiem u mnie jest nawłoć, która się bardzo rozsiała. Wystarczy jeden dzień pogody i dwa dni niepogody i w ten sposób nie ma miodu w ulu. Ten pożytek jest bardzo nielubiany przez pszczelarzy, bo on jest taki mało stabilny, trudny do przewidzenia. Nie powinniśmy też zimować pszczół na tym miodzie. To jest kolejny kłopot dla pszczelarzy, bo ci, którzy nie chcą zimować, muszą tak czy siak ten miód stamtąd wybrać. A to jest dodatkowa praca do wykonania.
Najbliższa noc już pogodna i bez opadów. Jedynie na krańcach wschodnich zaznaczą się chmury z odchodzącego frontu i słabo popada. Nad ranem zachmurzy się na nowo na zachodzie kraju. Na termometrach od 8-9 stopni na zachodzie; 10-12 stopni na północy, południu i w centrum do 13-15 stopni na wschodzie kraju.
Przed południem przelotny deszcz do 2-3 mm spadnie miejscami na zachodzie kraju. Po południu wypiętrzy się kilka chmur burzowych z opadem do 15 mm na godzinę na Pomorzu, Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku, wieczorem przewędrują przez zachodnią, północną, środkową Wielkopolskę, Kaszuby i zachód Opolskiego by w nocy dotrzeć na Warmię, Kujawy ale już znacznie słabnąc.
Wiatr powieje umiarkowanie i dość silnie z południowego zachodu- jedynie na od Lubelskiego po Bieszczady i Małopolskę wiatr słaby.
W kolejnych dniach najwięcej przelotnych opadów na północy kraju. Do piątku pojawi się sporo miejsc na wschodzie, zachodzie i w centrum kraju gdzie nie spadnie kropla deszczu.
Wiatry będą już jesienne. Przez Morze Bałtyckie przejdzie kilka niżów z wichurami do nawet 130 km/h. Dobra wiadomość jest taka, że powieje z południowego zachodu i zachodu zatem nie będzie dużego sztormu na naszym wybrzeżu ani cofki na rzekach.
Pogoda w ostatnich 30 latach- 14 września to pierwszy dzień gdy w ostatnich 30 latach nie notowano już nigdzie upału. W Kielcach pojawił się nawet mróz na 2 metrach do -1. Najcieplej było zaś w Rzeszowie – 29 stopni.https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414
Ziemniak, dziś tak powszechny w polskiej kuchni i rolnictwie, ma swoje korzenie w Ameryce Południowej. Uprawiano go w Andach już kilka tysięcy lat temu. Inkowie traktowali bulwy jako podstawowy składnik diety, a także surowiec do produkcji mąki. Do Europy ziemniaki trafiły po wielkich odkryciach geograficznych, gdy hiszpańscy konkwistadorzy przywieźli je z Peru w drugiej połowie XVI wieku. Początkowo roślina była traktowana jako ciekawostka botaniczna, uprawiana w ogrodach dworskich i klasztornych. W wielu krajach nie wiedziano jeszcze, że bulwy mogą być spożywane, a same kwiaty ziemniaka często ozdabiały królewskie ogrody.
Ziemniak w Polsce – kto go sprowadził?
Do Polski ziemniaki sprowadził król Jan III Sobieski pod koniec XVII wieku. Według źródeł przywiózł je po bitwie pod Wiedniem w 1683 roku. Zafascynowany rośliną, którą spotkał na dworze cesarskim, przekazał pierwsze bulwy do uprawy w swoich ogrodach królewskich. Jednak początkowo ziemniaki nie były traktowane jako roślina jadalna. Stanowiły ozdobę ogrodów magnackich i klasztornych, podobnie jak w innych częściach Europy.
Dopiero w XVIII wieku zaczęto szerzej dostrzegać ich wartość odżywczą i gospodarczą. Ważną rolę odegrały działania władz państwowych oraz magnaterii, które promowały ziemniaki jako roślinę o wysokich plonach i dużej odporności na warunki klimatyczne. W miarę jak populacja chłopstwa rosła, potrzeba taniego i pożywnego pożywienia stawała się coraz bardziej istotna.
Wyzwania związane z uprawą w pierwszych latach
Ziemniaki w Polsce nie od razu zyskały popularność. Pierwsze próby ich uprawy były obarczone błędami, ponieważ nie rozumiano, że spożywać należy bulwy, a nie nadziemne części rośliny. Zdarzały się przypadki zatruć liśćmi i owocami, co prowadziło do nieufności wobec nowej rośliny. Chłopi często niechętnie przyjmowali nakaz uprawy ziemniaków, traktując je jako dziwactwo pańskie.
Z czasem jednak zauważono, że bulwy stanowią niezwykle wartościowe źródło pożywienia. Ziemniak dawał wysokie plony nawet na gorszych glebach i w mniej sprzyjającym klimacie. Dzięki temu stopniowo zyskiwał przewagę nad tradycyjnymi uprawami zbóż, zwłaszcza w regionach o uboższych glebach.
Rola ziemniaka w gospodarce chłopskiej
W XVIII wieku ziemniak stał się nie tylko dodatkiem do diety, ale podstawą wyżywienia dużej części społeczeństwa. Był tani w produkcji, sycący i dobrze przechowywał się przez zimę. Dla chłopów oznaczał większe bezpieczeństwo żywnościowe, gdyż nie był tak podatny na nieurodzaj jak zboża.
Ziemniaki odegrały także ważną rolę w hodowli zwierząt. Bulwy i zielone części rośliny służyły jako pasza dla trzody chlewnej i bydła. Dzięki temu zwiększyła się produkcja mięsa i mleka na wsi, co wzmocniło gospodarkę rolną.
Kiedy ziemniaki na dobre zadomowiły się w Polsce, stały się podstawą wielu tradycyjnych potraw. Pyry, kartofle, grule – pod różnymi nazwami zaczęły dominować na stołach. W Wielkopolsce do dziś mówi się o ziemniakach z gzikiem, na Podlasiu popularne są babka ziemniaczana czy kiszką ziemniaczana, a na Kaszubach plince.
Bez tej rośliny trudno wyobrazić sobie rozwój kuchni regionalnej, która w dużej mierze opierała się na prostych, pożywnych daniach. Ziemniaki zastąpiły w wielu przypadkach kasze i stały się głównym dodatkiem do mięs. Wpłynęły także na tradycję destylacji, gdyż z bulw zaczęto produkować wódkę.
Ziemniak, a zmiany społeczne i gospodarcze
Powszechne wprowadzenie ziemniaka do uprawy miało także konsekwencje społeczne. Wzrost produkcji żywności pozwolił na szybszy przyrost naturalny. Ziemniaki, obok chleba, stały się podstawą diety uboższych warstw społecznych. To z kolei przyczyniło się do większej stabilności demograficznej i stopniowych przemian w strukturze wsi.
W XIX wieku ziemniaki były już nieodłącznym elementem polskiego rolnictwa. Uprawiano je masowo, a ich znaczenie przewyższało znaczenie niektórych zbóż. Były łatwiejsze w produkcji i zapewniały większe bezpieczeństwo żywnościowe w czasach klęsk i wojen.
Dziedzictwo ziemniaka w rolnictwie
Dzisiejsze rolnictwo w Polsce wciąż silnie opiera się na uprawie ziemniaka. Choć struktura konsumpcji się zmienia, a konkurencją stają się ryż czy makaron, to Polska nadal jest jednym z największych producentów ziemniaków w Europie. Nowoczesne odmiany, dostosowane do różnych warunków glebowych i klimatycznych, pozwalają utrzymać wysoką produkcję.
Historia sprowadzenia ziemniaka do Polski pokazuje, jak jedna decyzja (przywiezienie bulw przez Jana III Sobieskieg) zmieniła sposób odżywiania i prowadzenia gospodarstw. Z egzotycznej ciekawostki stał się fundamentem polskiej wsi i kuchni. To przykład, jak adaptacja rośliny może wywrzeć ogromny wpływ na kulturę i gospodarkę całego kraju.
Najbliższej nocy padać ma jeszcze na Warmii ale opady mają odsuwać się na Kaliningrad. Po północy mżawka bądź słaby deszcz do 1-4 mm pojawią się na południowym zachodzie a dokładniej w tych samych regionach co dziś. Lokalnie od Kujaw po Sudety pojawią się zamglenia. Na termometrach wyrównane wartości na poziomie 12-14 stopni.
14 września przed południem mocno rozpada się od Kujaw po wschodnią Wielkopolskę, zachód Łódzkiego, Dolny Śląsk- zwłaszcza wschód regionu i Opolskie- miejscami spadnie 20 mm w ciągu 6 godzin. Po południu na zachodzie pojawią się przelotne opady- przyjdą znad Niemiec. Na wschodzie – Lubelskie, wschód, południe, północ Mazowsza, Warmia, Świętokrzyskie, Podkarpacie, Małopolska w wielu regionach przejdą burze z ulewami do 30 mm, gradem do 1 cm i głównie silniejszym wiatrem do nawet 85 km/h. Od Żuław po centrum, Górny Śląsk przejdzie około 2-4 godzinna strefa z opadami- w jednych wsiach spadnie do 2 mm a tuż obok może być już 17 mm.
Wiatr na wschodzie powieje silnie z południowego wschodu. Nad resztą kraju wiatr umiarkowany, skręcający na zachodni.
Następne dni jak cały tydzień zapowiada się już jesiennie na termometrach. Średnia temperatura dobowa zatrzyma się na poziomie 13-16 stopni co oznacza wczesny etap pogodowej jesieni.
W ostatnich 30 latach mieliśmy już przymrozki na 2 metrach do -1 stopnia jak i jeszcze upały. Obecny okres to możliwie skrajna pogoda od późnej jesieni do upałów. Link https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414
Po zbiorach zbóż czy kukurydzy olbrzymią zaletą jest intensywniejsze rozdrobnienie słomy, które znacznie przyspiesza proces mineralizacji.
Uprawa ultra płytka, prowadzona na głębokości od 2 do 5 centymetrów, zyskuje coraz większe znaczenie w nowoczesnym rolnictwie i rolnictwie konserwującym. Główne cele ultra płytkiej uprawy to ograniczenie strat wody przez parowanie, zwalczanie wschodów samosiewów oraz chwastów, a także redukcja ryzyka erozji gleby. Jest to szczególnie istotne w warunkach wzrastającej presji klimatycznej i konieczności ochrony zasobów wodnych.
W odpowiedzi na te potrzeby, rynek maszyn rolniczych oferuje szereg narzędzi przystosowanych do pracy na bardzo płytkiej głębokości, które cechują się precyzją działania, dużą wydajnością i elastycznością zastosowania. W artykule przedstawione zostaną główne kategorie maszyn przeznaczonych do ultra płytkiej uprawy, ich charakterystyka, parametry robocze oraz przykładowe modele obecne na rynku.
Brony talerzowe do ultra płytkiej uprawy
Wśród maszyn, które najczęściej wykorzystywane są do ultra płytkiej uprawy ścierniska, na pierwszym miejscu należy wymienić brony talerzowe o mniejszych średnicach talerzy. Maszyny tego typu – takie jak Joker firmy Horsch, Heliodor od Lemkena czy Qualidisc marki Kverneland – są zaprojektowane z myślą o szybkim i płytkim mieszaniu gleby oraz resztek pożniwnych.
Kluczowe znaczenie mają tutaj zarówno odpowiedni kąt ustawienia talerzy, jak i ich średnica, która zazwyczaj mieści się w zakresie 410–520 mm. Dzięki agresywnemu natarciu talerze te skutecznie przecinają ścierń i powierzchniowo mieszają ją z glebą, jednocześnie nie penetrując głębszych warstw. Pozwala to na zachowanie wilgoci i gruzełkowatej struktury wierzchniej warstwy. Prędkości robocze takich bron mogą sięgać nawet 20 km/h, co przekłada się na wysoką wydajność powierzchniową.
Przykład: Kverneland Qualidisc Pro
Przykładowo, kompaktowa brona talerzowa Qualidisc Pro, posiadająca sztywną ramę, jest oferowana w szerokościach roboczych od 2,0 do 4,0 m. Dzięki talerzom o średnicy 600 mm maszyny te doskonale radzą sobie z dużą ilością materii organicznej (resztki pożniwne, międzyplony).
Wzmocniona konstrukcja głowicy i profil ramy 100x100x8 mm dają możliwość wyposażenia brony talerzowej w ciężkie wały uprawowe.
Model Qualidisc Pro wykazuje się dobrą penetracją, głębszą uprawą i jakością cięcia w połączeniu z wysoką wydajnością, prostą regulacją i niskimi kosztami utrzymania. Maszyna może pracować z dużą prędkością od 12 do 20 km/h, zachowując pełne podcięcie gleby na całej szerokości roboczej przy utrzymaniu stałej głębokości pracy w każdych warunkach.
Brona talerzowa ATC z talerzami CrossCutter
Na rynku znajdziemy również bronę talerzową ATC. Prędkość robocza pracy wynosi 16–18 km/h, a głębokość 4–5 cm, co idealnie wpisuje się w zakres ultra płytkiej uprawy. Zastosowane talerze CrossCutter o średnicy 440 mm dobrze rozdrabniają resztki pożniwne.
Masa maszyn ATC Premium od AgroTom, w zależności od szerokości, wynosi od 2200 kg do 3000 kg, a zapotrzebowanie na moc od 100 KM do 160 KM.
Wyposażenie maszyny w przedni wał nożowy skrętny o średnicy 360 mm wpływa na rozdrobnienie słomy oraz resztek pożniwnych, a jednocześnie lepsze wymieszanie uprawianej gleby. Głębokość pracy wału nożowego regulowana jest hydraulicznie. Maszyna dostępna jest w szerokościach: 3, 3,5 m i 4,0 m.
Amazone Catros i AGROMASZ FASTER
Dla odmiany firma Amazone oferuje zawieszaną bronę talerzową Catros, która nadaje się do intensywnie mieszającej uprawy gleby na płasko. Dzięki szerokości roboczej od 2,5 m do 4 m model podstawowy sprawdzi się dla małych i średnich gospodarstw.
Dla przygotowania gleby pod siew, można zastosować kompaktowe brony talerzowe AMAZONE z wałami uprawowymi także w zagarniacze.
Ponadto firma AGROMASZ do uprawy ultra płytkiej oferuje bronę FASTER. Jest to maszyna wyposażona w dwa rzędy talerzy typu FASTER z odstępem 100 cm między rzędami. Każdy talerz mocowany jest na indywidualnym uchwycie w układzie czterech gumowych amortyzatorów (35×210 mm), co poprawia stabilność pracy i dopasowanie do nierówności terenu.
Aktywne ekrany umiejscowione na skraju obu sekcji talerzy ograniczają strefę odkładania ziemi przez talerze skrajne, zapobiegając powstawaniu kolein na łączeniach przejazdów.
Kultywatory ścierniskowe (grubery płytkie)
Alternatywą lub uzupełnieniem dla bron talerzowych są kultywatory ścierniskowe, znane też jako grubery płytkie. Ich główną zaletą jest możliwość całopowierzchniowego podcinania gleby przy pomocy zębów wyposażonych w specjalne skrzydełka robocze.
Taka konstrukcja umożliwia dokładne przecięcie resztek pożniwnych oraz korzeni chwastów na bardzo małej głębokości, bez nadmiernego przemieszczania gleby – co jest kluczowe w ultra płytkiej uprawie nastawionej na zatrzymanie wilgoci.
Väderstad Swift został wyposażony w talerze gwieździste, które wyrównują powierzchnię pola po uprawie. Operator podczas przejazdu może z milimetrową dokładnością dostosować intensywność pracy talerzy za pomocą układu hydraulicznego.
Modele takie jak: Väderstad Swift, Horsch Cruiser XL czy Lemken Karat z odpowiednimi redlicami mogą pracować już od 3 centymetrów, a dzięki dużym szerokościom roboczym – od 4 do nawet 12 metrów – są w stanie szybko uprawić znaczne powierzchnie. Dodatkowo, kultywatory te często wyposażone są w wały dogniatające, które poprawiają kontakt resztek z glebą i zamykają strukturę, ograniczając dalsze parowanie wody.
Väderstad Swift – przykład uniwersalnego kultywatora
Kultywator Swift od firmy Väderstad to ciągniony kultywator dłutowy wyposażony w zęby uprawowe, sprawdzający się zarówno w wilgotnych, jak i suchych warunkach. Szerokość robocza kultywatorów tej rodziny wynosi od 4 m do 8,7 m.
Swift można wyposażyć w dyszel tylni, do którego łatwo doczepia się wał Rollex albo Rexius, aby po uprawie skonsolidować glebę, wyrównać
pole i rozbić twarde bryły.
Konstrukcja maszyny umożliwia przepływ sporych ilości resztek pożniwnych bez jej zapychania. Ponieważ odstępy między zębami są niewielkie, resztki pożniwne zostają doskonale zmieszane z rozdrobnioną glebą, a całe pole jest równomiernie uprawione.
KUHN PROLANDER – kultywator o niskim zapotrzebowaniu na moc
Innym przykładem może być PROLANDER od firmy KUHN – wszechstronny kultywator wyposażony w sprężyste zęby. PROLANDER jest dostępny w dwóch szerokościach roboczych: 6 i 7,5 m i idealnie pasuje do ciągników o mocy od 150 do 300 KM.
Kultywator ma małe zapotrzebowanie na moc – aby uzyskać dobrą jakość pracy wystarczy zaledwie 25 KM na metr maszyny, co jest istotne dla gospodarstw szukających wydajnego sprzętu do płytkiej uprawy bez konieczności inwestowania w bardzo mocny ciągnik.
Zęby są wyposażone w bezobsługowy system zabezpieczenia 3D. W przeciwieństwie do zabezpieczenia sprężynowego, system 3D umożliwia uzyskanie bocznego prześwitu z każdej strony i jednocześnie ogranicza odchylenie zęba w płaszczyźnie pionowej, dzięki czemu utrzymana zostaje stała głębokość robocza.
Brony aktywne do precyzyjnej płytkiej uprawy
Dla gospodarstw specjalistycznych, prowadzących produkcję roślinną o wysokim poziomie intensywności lub zajmujących się warzywnictwem, idealnym rozwiązaniem mogą być brony aktywne, czyli maszyny z napędem mechanicznym, wyposażone w wirujące zęby lub noże.
Tego typu narzędzia, jak Maschio Delfino czy Kuhn HRB, wyróżniają się bardzo precyzyjnym działaniem – równomiernie rozdrabniają i spulchniają wierzchnią warstwę gleby, a przy tym dobrze radzą sobie z drobnymi resztkami organicznymi. Pracują one na głębokości od 2 do 5 cm, a ich szczególną zaletą jest możliwość łączenia z siewnikiem punktowym lub redlicowym.
Dzięki temu brony aktywne świetnie sprawdzają się jako narzędzie do upraw przedsiewnych, zwłaszcza na glebach cięższych, gdzie ważne jest dokładne przygotowanie wierzchniej warstwy i wyrównanie pola.
Wały tnące i nożowe – nowa generacja narzędzi do ultra płytkiej uprawy
Jedną z najnowszych i zarazem najciekawszych kategorii maszyn do ultra płytkiej uprawy są wały tnące i nożowe, jak np. CrossCutter Disc firmy Väderstad, Cultro od Horsch czy wał nożowy WNH z firmy Agro-Tom.
Są to wały o małej średnicy (ok. 30–35 cm), uzbrojone w ostre, skrzyżowane talerze lub noże, które podczas szybkiego przejazdu skutecznie rozdrabniają resztki międzyplonów lub ścierniska, pracując na głębokości nieprzekraczającej 4 cm.
Ich prędkość robocza może dochodzić nawet do 20 km/h, co w połączeniu z szerokościami roboczymi rzędu 6–12 m zapewnia wyjątkową efektywność. Maszyny te zdobywają popularność zwłaszcza w gospodarstwach stosujących uproszczone systemy uprawy lub praktykujących uprawę konserwującą.
Väderstad CrossCutter Disc w ściernisku i międzyplonach
Przykładowo talerz CrossCutter Disc świetnie sprawdza się w ściernisku po rzepaku i rozdrabnianiu roślin okrywowych, a także w ściernisku po zbożu oraz po orce.
Ze względu na specjalny kształt talerza CrossCutter Disc zapewnia pełne podcięcie i intensywne mieszanie w płytkiej uprawie. Pozwala to na szybkie i skuteczne przygotowanie pola do kolejnego zabiegu lub siewu, przy minimalnym naruszeniu głębszych warstw profilu glebowego.
Jaki sprzęt do ultra płytkiej uprawy wybrać?
Sprzęt do ultra płytkiej uprawy obejmuje dziś szeroki wachlarz maszyn: od kompaktowych bron talerzowych, przez grubery płytkie, brony aktywne, aż po nowoczesne wały tnące i nożowe.
Wybór konkretnego rozwiązania zależy m.in. od:
typu gleby,
ilości resztek pożniwnych,
systemu uprawy (tradycyjny, uproszczony, strip-till, no-till),
mocy ciągnika oraz wielkości gospodarstwa.
Niezależnie od wybranego narzędzia, ultra płytka uprawa pozostaje ważnym elementem nowoczesnej agrotechniki – pomaga ograniczyć straty wody, stymuluje wschody chwastów i samosiewów, ułatwia ich mechaniczne zwalczanie oraz wspiera ochronę gleby przed erozją.
Odpowiednio dobrany sprzęt do ultra płytkiej uprawy gleby pozwala połączyć wydajność pracy z dbałością o strukturę gleby i zasoby wodne, co jest kluczowe w warunkach zmieniającego się klimatu.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.