W Drzewcach Kolonii koło Nałęczowa narodziła się innowacja, która ma szansę zrewolucjonizować uprawę roślin jagodowych. Firma Ribes Technologies stworzyła, autonomiczną platformę jezdną, wyposażoną w zaawansowany moduł wizyjny i opryskujący. To inteligentne urządzenie, zasilane bateryjnie, potrafi samodzielnie poruszać się po plantacji, rozpoznawać szkodniki i precyzyjnie aplikować środki ochrony roślin.
Precyzyjne opryskiwanie dzięki sztucznej inteligencji
Kluczowym elementem platformy jest moduł wizyjny, który dzięki sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowemu, potrafi identyfikować szkodniki, np. w plantacji porzeczki. Po wykryciu zagrożenia, urządzenie punktowo aplikuje insektycyd, minimalizując zużycie środków chemicznych i chroniąc środowisko. Dodatkowo, dyfuzory sprężające powietrze, umieszczone po bokach platformy, zapewniają głębokie wnikanie preparatu do wnętrza krzewów, co zwiększa skuteczność oprysku.
Wszechstronność i oszczędność
Platforma jest niezwykle wszechstronna. Moduł wizyjny i opryskujący można zdemontować, a w ich miejsce zamontować każde rozwiązanie w standardzie. europalety, np. skrzynio paletę na owoce, co zwiększa funkcjonalność urządzenia. Zbiornik na ciecz roboczą, o pojemności 300 litrów, pozwala na długą pracę bez konieczności uzupełniania płynów. Precyzyjne, punktowe opryskiwanie przekłada się na oszczędność cieczy roboczej i lepszą jakość plonów.
Bezpieczeństwo i autonomia
Autonomiczna platforma wyposażona w szereg zabezpieczeń, które gwarantują bezpieczną pracę. Jest pojazdem spełniającym rygorystyczny standard „SAFETY” i może pracować jako maszyna towarzysząca człowiekowi, np. przy zbiorze owoców. Zwrotność pojazdu, osiągnięta dzięki różnicy prędkości kół, pozwala na sprawne manewrowanie w trudnym terenie.
Długi czas pracy i szeroka dostępność
Zasilanie bateryjne zapewnia około 6 godzin pracy bez konieczności ładowania, co jest optymalne do obsługi większości plantacji. Konstruktorzy z Ribes Technologies postawili sobie za cel stworzenie lekkiego, zwrotnego i niedrogiego urządzenia, które będzie szeroko dostępne dla rolników.
Inwestycja w przyszłość rolnictwa
Prace nad oferowanym rozwiązaniem zostały sfinansowane ze środków Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. To inwestycja w przyszłość polskiego rolnictwa, która ma szansę przyczynić się do zwiększenia efektywności i zrównoważenia produkcji roślin jagodowych.
Autonomiczna platforma jezdna jest wyposażona w zaawansowany moduł wizyjny i opryskujący. Fot. K. Grzeszczyk
Według danych z CEPiK Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wynika, że w marcu zarejestrowano 594 szt. nowych przyczep rolniczych. Taki wynik oznacza większą liczbę rejestracji o niemal 26% w porównaniu do danych z lutego 2025 i o 55% w porównaniu do lutego 2024 r.
Lider z Narwi
Na pierwszym miejscu znajduje się firma Pronar z ilością zarejestrowanych 407 nowych przyczep rolniczych. Producent z Narwi odnotował ponad 39% wzrost sprzedaży (+177 przyczep) w porównaniu do lutego 2024 r. Udział w rynku tego producenta w 2025 r. wynosi 27,5%. Na drugim miejscu jest marka Metal-Fach z 228 rejestracjami. Jest to o 51 szt. przyczep więcej niż przed rokiem. Udział w rynku producenta z Sokółki w 2025 r. wynosi 15,4%. Na trzecim miejscu jest marka Metaltech. Przyczep z Mirosławca zarejestrowano 100 szt., co oznacza 6,7% udziału w rynku. Na czwartym miejscu jest marka Wielton z 93 zarejestrowanymi przyczepami. Daje to producentowi z Wielunia 6,3% udziału w rynku. Na piątym miejscu jest marka Joskin z zarejestrowanymi w tym roku 81 przyczepami. Taki wynik pozwolił na uzyskanie 5,5% udziału w rynku.
Najwięcej nowych przyczep
Patrząc przez pryzmat regionów z największą liczbą zarejestrowanych nowych przyczep rolniczych to na pierwszym miejscu jest woj. Mazowieckie. Pracuje tam 243 szt. nowo zarejestrowanych środków transportu. Na drugim miejscu jest woj. Wielkopolskie, gdzie pracuje 169 szt. nowych przyczep. Natomiast w województwie Podlaskim, które uplasowało się na trzecim miejscu zarejestrowano w 2025 roku 158 szt. przyczep rolniczych.
Firma Metaltech z Mirosławca ma 6,7% udziału w rynku.
Po deszczowym dniu na południu i wschodzie kraju w nocy opady ustaną ale chmur nad Polską będzie całkiem sporo. Najpogodniej na Podlasiu, wschodzie Mazowsza i północy Lubelskiego i tu temperatura spadnie do -2/-1 stopnia Celsjusza. Nad resztą kraju wyraźnie cieplej- nie mniej niż 3-5 stopni a na zachodzie kraju nawet +6.
W sobotę silniejszy wiatr powieje jedynie na Warmii , zachodzie Mazowsza i północy Łódzkiego. Nad resztą kraju wiatr umiarkowany a na południu słaby- chwilami bezwietrznie. Powieje z południa i południowego zachodu. Na termometrach od 12 stopni na wschodzie do 19 wzdłuż Odry. Chmur w ciągu dnia będzie sporo ale bez opadów. Kolejne dni wietrzne, ciepłe z przelotnymi opadami i burzami ale będzie ich niewiele i głównie skupią się na zachodzie i północy kraju a na południu powieje bardzo często wiatr fenowy.
Dane publikowane przez KE pokazują, że od 1-lipca 2024 do 6-kwietnia 2025 wysłaliśmy poza granice UE 2,0 mln ton ziarna zbóż, czyli 59% mniej niż w ciągu 40 tygodni sezonu 2023/24, kiedy wyeksportowaliśmy 4,88 mln ton ziarna.
Dla przypomnienia, w całym sezonie 2023/24 wyeksportowaliśmy poza UE rekordowe 5,31 mln ton zbóż, czyli o 25% więcej niż w sezonie 2022/23.
Polski eksport zbóż poza UE w ujęciu tygodniowym (t) – wykres
Polska zajmuje dopiero 5 miejsce w rankingu unijnych eksporterów zbóż
Polski udział w unijnym eksporcie zbóż sięga w tym sezonie 8% i daje nam aktualnie 5 miejsce w rankingu unijnych eksporterów. Liderem w eksporcie ziarna zbóż jest Rumunia (27% udział), daleko za nią Francja (16% udział). Wyprzedzają nas jeszcze Niemcy (12% udział) i Litwa (10% udział).
Odchwaszczanie soi nie jest takie proste. Soja jest rośliną, która w ciągu ostatnich dziesięcioleci zyskała na znaczeniu w naszym kraju. W 2024 roku wysiano ją na powierzchni prawie 80 tysięcy hektarów. Powodzenie tej uprawy zależne jest jednak w dużej mierze od skutecznego zwalczenia chwastów.
Dlaczego chwasty są takim problemem dla soi?
Soja jest rośliną, która cechuje się wolnym początkowym tempem wzrostu, a co za tym idzie przez dłuższy czas jest narażona na konkurencyjne oddziaływanie chwastów. Dodatkowo uprawiana jest często w szerokim rozstawie rzędów, co daje dużą przestrzeń do rozwoju niepożądanych gatunków.
Zazwyczaj odchwaszczanie soi opiera się na wykonaniu zabiegu doglebowego, a następnie ewentualnej korekty powschodowej. Taka taktyka pozwala na ochronę plantacji już na początku rozwoju – w momencie, kiedy chwasty mogą w dużej mierze zagłuszyć siewki. Po wschodach soi dostępne są herbicydy, które można zastosować w celu zwalczania zachwaszczenia wtórnego lub po ewentualnym niepowodzeniu strategii doglebowej. Jest to również główny termin odchwaszczania soi w kontekście chwastów jednoliściennych.
Coraz częściej w odchwaszczanie soi wykorzystuje się nalistną strategię dawek dzielonych herbicydów. Należy jednak pamiętać, że w takim przypadku jeszcze większą uwagę należy zwrócić na to, aby chwasty były jak najmniej zaawansowane we wzroście. Należy również pamiętać o dodaniu adiuwantu do mieszaniny cieczy opryskowej.
Wolne początkowe tempo wzrostu soi sprawia, że plantacje mogą opanować silnie dominujące gatunki chwastów. fot. A. Siuda
Nieproszeni sąsiedzi
Do najbardziej problematycznych chwastów występujących na plantacjach soi zalicza się komosę białą. Gatunek ten rozwija się szybko i wykazuje duże zdolności konkurencyjne. Groźny jest również szarłat szorstki, który jest w stanie zagłuszyć rozwijające się rośliny uprawne. Problematycznym gatunkiem może okazać się także rdestówka powojowata (dawniej rdest powojowaty) pojawiająca się często jako zachwaszczenie wtórne. W wielu gospodarstwach zagrożenie stwarzają również również samosiewy rzepaku.
Nie należy bagatelizować także chwastów jednoliściennych. Jednym z najczęściej występujących jest chwastnica jednostronna. We wspomnianej uprawie występuje również owies głuchy czy włośnice. Coraz częściej spotyka się także palusznika krwawego.
Odchwaszczanie soi – kolejne wyzwania i dostępne rozwiązania
Dużym wyzwaniem w odchwaszczanie soi jest wycofanie z rynku Unii Europejskiej preparatów zawierających metrybuzynę. Wspomnianą substancję można legalnie stosować jeszcze w tym roku. Od przyszłego sezonu nie będzie to możliwe. Spośród innych rozwiązań przedwschodowych do odchwaszczanie soi są dostępne są herbicydy oparte o prosulfokarb, chlomazon i jego mieszaninę z petoksamidem, metobromuron oraz pendimetalinę.
Do odchwaszczania soi po wschodach są zarejestrowane są środki zawierające propachizafop, chizalofop-P-etylu, fluazyfop-P-butylu, bentazon oraz jego mieszaninę z imazamoksem, a także cykloksydym, kletodym i mieszaninę dwóch ostatnich substancji.
Przykłady herbicydów przeznaczonych do odchwaszczania soi. Opracowanie dr Monika Grzanka, UP Poznań
Wilgotność gleby a zabiegi odchwaszczania
W przypadku odchwaszczanie soi herbicydami doglebowymi ów preparaty pobierane są przez kiełkujące chwasty wraz z wodą zawartą w glebie. W sytuacji niewystarczającej wilgotności gleby trudno liczyć na odpowiednią skuteczność działania zaaplikowanych środków.
Moment odchwaszczanie soi będzie bardzo ważny w tym sezonie wegetacyjnym. Już na początku roku w wielu rejonach kraju odnotowano opady niższe w porównaniu do wielolecia. Warto zatem na bieżąco obserwować prognozy spodziewanych opadów i pod tym kątem dobrać termin siewu, a następnie ochrony plantacji przed chwastami.
Odchwaszczanie soi nie należy wykonywać przed przewidywanymi obfitymi opadami deszczu. W takiej sytuacji środki zostaną szybko przemyte w głąb profilu glebowego, gdzie staną się niedostępne dla kiełkujących chwastów.
Ważne rośliny uprawiane w przedplonie
Przedplon dla soi jest ważny z uwagi na kwestię odchwaszczanie soi pod dwoma względami. Po pierwsze, z uwagi na fakt, że we wspomnianej uprawie nie ma dużej ilości dostępnych rozwiązań herbicydowych, to stanowisko pod założenie plantacji nie powinno być nadmiernie zachwaszczone, w przedplonie należy celować w jak najlepszą strategię wykonywanych zabiegów ochrony. Warto również skupić się na strategii odchwaszczania soi poprzez zwalczenie chwastów w ramach zespołu uprawek pożniwnych po przedplonie.
Po drugie soja jest rośliną wrażliwą na pozostałości herbicydów w glebie. Etykiety wielu preparatów w punkcie „Następstwo roślin” wskazują, że w kolejnym sezonie po zastosowaniu herbicydu nie jest zalecana uprawa roślin strączkowych. Na ten aspekt należy zwrócić szczególną uwagę w gospodarstwach, w których wykorzystuje się uproszczenia w uprawie roli, szczególnie gdy w sezonie zastosowania herbicydu panowały warunki niesprzyjające jego rozpadowi, przykładowo okres suszy. W etykietach niektórych środków wskazane są również cechy gleb, w przypadku których należy bardzo uważać na bezpieczeństwo roślin uprawianych następczo.
Utrzymanie plantacji soi wolnej do chwastów, aż do momentu zbioru gwarantuje uzyskanie wysokich plonów. fot. M.Piśny
Rozwiązania mechaniczne
Coraz częściej w Polsce podejmowane są próby odchwaszczanie soi przy pomocy pielników. Roślina ta uprawiana jest czasem w systemie ekologicznym, gdzie rozwiązania takie już od dawna są z sukcesem stosowane. Decydując się na wspomniany sposób odchwaszczania soi należy zwrócić uwagę na rodzaj wykorzystywanych maszyn. Producenci pielników w swoich ofertach mają często bardzo różnorodne rozwiązania, które można dopasować do konkretnych roślin uprawnych, między innymi pod kątem wariantów elementów roboczych.
Bardzo ważny jest także moment wykonywania odchwaszczanie soi. Chwasty powinny być wówczas w fazie kiełkowania, kiedy najłatwiej jest pozbyć się ich oraz osiągnąć odpowiednią efektywność prac, niwelując problem zapychania większymi roślinami.
Autor – dr Monika Grzanka, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
Skokowy wzrost wartości euro wywiera presję spadkową na unijne kontrakty
Unijne kontrakty na pszenicę i kukurydzę zamknęły czwartek najniżej od listopada-grudnia ubiegłego roku. Przyczyną ostatnich spadków na giełdzie Matif jest trend wzrostowy w notowaniach euro/dolara. Euro podrożało w czwartek aż o 2,2% do ok. 1,12 usd za euro – najwyżej od sierpnia 2024 roku. W piątek w nocy kurs euro/dolara rośnie nadal.
Unijna pszenica tanieje w poszukiwaniu konkurencyjności na rynku globalnym
W reakcji na to paryska pszenica z dostawą w maju potaniała o 1,5% do 216,5 eur/t. Kontrakt na nowy zbiór kosztował 213 eur/t. Unijna pszenica tanieje w poszukiwaniu konkurencyjności na rynku międzynarodowym. Eksport pszenicy miękkiej z UE spadł w tym sezonie o 34% do tylko 16,4 mln ton. W najnowszym raporcie USDA obniżył prognozę unijnego eksportu o kolejne 0,5 mln ton do 26,5 mln ton. W sezonie 2023/24 UE wyeksportowała 38 mln ton pszenicy.
Notowania najbliższej serii kukurydzy i pszenicy na giełdzie Matif na tle notowań EUR/USD
Perspektywy dla zbóż ozimych w Rosji uległy poprawie
Rosyjski IKAR prognozuje obecnie produkcję zbóż w 2025 r. na poziomie 129,5 mln ton, w porównaniu z 126 mln w ubiegłym roku. Sama pszenica może osiągnąć 82,5 mln ton, jeśli korzystna pogoda się utrzyma. Lepsza prognoza łagodzi wcześniejsze obawy dotyczące szkód spowodowanych mrozem i zapowiada zwiększoną globalną podaż pszenicy w nowym sezonie.
Śladem pszenicy podąża unijna kukurydza
Kontrakty na stary i nowy zbiór kukurydzy (seria na czerwiec i seria na listopad) potaniały w czwartek po ok. 1% do (w obu przypadkach) di 208,0 eur/t. Wyjątkowo tani dolar obniża ceny importowanej do UE kukurydzy, która konkuruje z krajowymi dostawami. Od początku sezonu UE zaimportowała 16,2 mln ton kukurydzy (+13% r/r), a USDA podniósł o 0,5 mln ton do 20 mln ton swoją prognozę importu na cały sezon 2024/25.
Unijny rzepak zanotował sesję wzrostową
Paryski kontrakt na rzepak odbił w czwartek w górę, naśladując zachowanie kanadyjskiej canoli, soi i olejów roślinnych. Na Matif seria majowa rzepaku podrożała 0,8% (4,25 euro) do 512 eur/t, podczas gdy termin sierpniowy (nowy zbiór) podrożał do 469,75 eur/t.
Giełda w Chicago – kukurydza i soja w górę, ale pszenica taniała w czwartek
Skokowa przecena dolara jest korzystna dla amerykańskiego eksportu i wspiera ceny w Chicago. Stąd kukurydza i soja zyskały w czwartek na wartości, a kukurydza wspierana była dodatkowo korektą w dół amerykańskich zapasów przez USDA w opublikowanym w czwartek raporcie na temat podaży i popytu (WASDE).
Jedynie pszenica SRW potaniała w czwartek po tym jak USDA przyciął krajowy eksport i podniósł zapasy.
Zamknięcie czwartkowej sesji na giełdowym rynku zbóż i oleistych – 10.04.2025
Unia Europejska odroczyła o 90 dni wprowadzenie ceł wobec Stanów Zjednoczonych w odpowiedzi na 25-procentowe cło nałożone w zeszłym miesiącu przez prezydenta Donalda Trumpa na eksport stali i aluminium, ogłosiła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Według szefowej Komisji Europejskiej, UE wzięła pod uwagę środowe oświadczenie prezydenta Trumpa dotyczące odroczenia wprowadzenia nowych ceł i opowiada się za negocjacjami z USA.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen z zadowoleniem przyjęła decyzję administracji USA o odroczeniu wprowadzenia taryf celnych i potwierdziła gotowość UE do konstruktywnych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi w celu rozwiązania wszystkich problemów handlowych.
W miarę jak finalizujemy przyjmowanie środków zaradczych UE, które uzyskały zdecydowane poparcie naszych państw członkowskich, odroczymy je o 90 dni. Jeżeli negocjacje okażą się niezadowalające, zastosujemy nasze środki zaradcze. Trwają prace przygotowawcze nad dalszymi środkami zaradczymi. „Jak powiedziałam wcześniej, wszystkie opcje pozostają na stole” – powiedziała von der Leyen.
Uunijne cła odwetowe (odroczone na 90 dni) obejmują towary amerykańskie warte około 21 miliardów euro (23,2 miliarda dolarów).
Oświadczenie UE zapadło kilka godzin po tym, jak Trump ogłosił 90-dniowe opóźnienie w nałożeniu 20-procentowych ceł, które miały objąć niemal cały eksport UE. Teraz ta stawka wyniesie 10%.
Warto przypomnieć, że nadal obowiązują 25-procentowe cła na eksport europejskiej stali i aluminium oraz na samochody i niektóre części samochodowe z UE.
Prezydent Donald Trump poinformował w środę, że wstrzymał na 90 dni wprowadzanie nowych, szeroko zakrojonych taryf nałożonych na większość krajów, które miały wejść w życie w środę, ale podniósł taryfy na import z Chin do 125%.
Za nami noc z opadami na wschodzie i południu kraju. Miejscami w okolicach Mińska Mazowieckiego, Łukowa, Sandomierza, Rzeszowa spadło blisko 10 mm deszczu i śniegu.
Przed nami noc z chmurami. Przejaśnienia będą możliwe na zachodzie kraju. Na wschodzie Mazowsza, Podlasiu, Mazurach i w Lubelskim oraz na wschodzie Podkarpacia nad ranem zacznie sypać śnieg i krajobraz się zabieli ponieważ padać ma przy temperaturze 0 stopni. Od Małopolski po Łódzkie, Kujawy, Kaszuby pochmurnie i sucho i tu najcieplej- od 4 do 6 stopni. Na zachodzie około 3-4 stopni na plusie.
Przez cały dzień padać ma na południu Podlasia, wschodzie oraz częściowo na południu i w centrum Mazowsza, Lubelskim, Podkarpackim, wschodzie i południu Małopolski oraz na wschodzie i w centrum Świętokrzyskiego. Być może pokropi na chwilę w okolicach południa na zachodzie Mazowsza, wschodzie i południu Łódzkiego, Górnym Śląsku. Do południa padać ma na Mazurach, północy Mazowsza i Suwalszczyźnie ale przed zachodem słońca niebo rozpogodzi się i pokaże się słońce. Do końca dnia na południu Podkarpacia spadnie do 25 mm deszczu. Na wschodzie, północy i w centrum Podkarpacia oraz na Roztoczu około 15-22 mm. W Lubelskim, wschodzie Mazowsza i południu Małopolski około 10-15 mm. Na Podlasiu 4-10 mm a im dalej na zachód tym mniej. Wiatr na zachodzie, północy, południu i w centrum powieje bardzo silnie w porywach do 60 km/h.
W swojej kwietniowej prognozie FAO przewiduje, że światowa produkcja pszenicy w sezonie 2025/26 wyniesie 795 mln ton, co odpowiadać ma poziomowi z tego sezonu.
Według raportu FAO stan upraw pszenicy ozimej w najważniejszych krajach produkujących ją na półkuli północnej nie zmienił się w ciągu ostatniego miesiąca.
Produkcja pszenicy w UE powinna wzrosnąć w tym roku o 12%
Zdaniem analityków FAO w Unii Europejskiej produkcja pszenicy wyniesie w tym roku 135,5 mln ton, czyli o 12% więcej niż w roku ubiegłym, dzięki zwiększeniu powierzchni zasiewów i plonów w wyniku warunków pogodowych odnotowanych w 2024 r. Jednak niedobór opadów w regionach wschodnich stwarza umiarkowane ryzyko zmniejszenia potencjału plonów – zauważają analitycy.
Historycznie wysokie zbiory przewidywane są w Indiach
W Indiach, dzięki rekordowym areałom upraw pszenicy, silnym zachętom cenowym i rządowym dotacjom na środki produkcji rolnej, produkcja pszenicy wzrośnie w 2025 r. i według prognoz osiągnie historycznie wysoki poziom 115,4 mln ton.
W Argentynie eksperci przewidują ogólny wzrost zbiorów ze względu na zwiększenie powierzchni upraw.
Mniejsze zbiory pszenicy oczekiwane są w Rosji, USA, Australii i na Ukrainie
W Federacji Rosyjskiej niski poziom wilgotności gleby i mniejsze zasiewy doprowadzą do spadku plonów w 2025 roku – twierdzą badacze.
FAO prognozuje, że produkcja pszenicy na Ukrainie w 2025 r. będzie niższa od średniej pięcioletniej ze względu na skutki trwającej wojny, a suche warunki pogodowe pozwalają spodziewać się umiarkowanego spadku zbiorów w porównaniu z rokiem poprzednim.
W USA prognozuje się, że całkowita produkcja pszenicy spadnie w 2025 r. z powodu niższych plonów, ponieważ większa powierzchnia upraw pszenicy ozimej ucierpiała z powodu suszy w porównaniu z rokiem poprzednim.
W 2025 r. na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej spodziewany jest spadek zbiorów pszenicy z powodu niewystarczających opadów deszczu.
W Australii wstępne prognozy wskazują na umiarkowany spadek produkcji pszenicy, jednak zbiory i tak mają przekroczyć 30 milionów ton.
Kanada powinna zaliczyć zbliżoną do ubiegłorocznej produkcję
W Kanadzie wstępne prognozy wskazują na ekspansję powierzchni pszenicy, napędzaną czynnikami cenowymi. Jednak prawdopodobnie zostanie to zrównoważone spadkiem plonów, co spowoduje, że produkcja pozostanie praktycznie niezmieniona w porównaniu z ubiegłym rokiem, chociaż przekroczy pięcioletnią średnią.
Produkcja, zużycie i zapasy pszenicy w mln ton – wykres
Główni producenci pszenicy w ostatnich dwóch sezonach w mln ton – wykres
Raport Komisji Europejskiej na temat sektora rolno-spożywczego w 2024 r. pokazuje, że zarówno eksport, jak i import w tym sektorze osiągnęły rekordowy poziom. Eksport tych towarów z UE osiągnął rekordowy poziom 235,4 mld euro. Pomimo trwających globalnych wyzwań raport opisuje kilka pozytywnych zjawisk.
Bilans handlowy UE w sektorze rolno-spożywczym jest dodatni
Raport pokazuje, że bilans handlowy UE w sektorze rolno-spożywczym jest w dużej mierze dodatni (przeważa eksport) i wynosi 63,6 mld euro.
Struktura wymiany handlowej towarami rolno-spożywczymi
Dalszy wzrost eksportu
W ujęciu rok do roku skumulowany eksport produktów rolno-spożywczych z UE wzrósł o 3% (+6,6 mld euro) do 235,4 mld euro. Wielka Brytania pozostała pierwszym odbiorcą eksportu produktów rolno-spożywczych z UE w 2024 r., stanowiąc 23% eksportu UE (53,9 mld euro). Eksport do Rosji i Chin spadł.
Podczas gdy na czele listy produktów w tym sektorze znajdują się przetwory zbożowe (24,8 mld euro, 11%), produkty mleczne (19,7 mld euro, 8%) i wino (17,4 mld euro, 7%), oliwki i produkty kakaowe odnotowały największy wzrost wartości, głównie z powodu gwałtownych wzrostów cen.
Import również rośnie
Import produktów rolno-spożywczych również osiągnął nowy rekordowy poziom, wzrastając o 8% (+12,4 mld euro) do 171,8 mld euro. Było to spowodowane przede wszystkim gwałtownym wzrostem cen importu kakao, a także kawy, owoców i orzechów.
Wielka Brytania, Ukraina i Brazylia pozostają największymi źródłami importowanych towarów. Wybrzeże Kości Słoniowej, Ukraina i Nigeria odnotowały największe wzrosty eksportu do UE. Import z Rosji (-865 mln euro, -46%) i Australii (-722 mln euro, -28%) spadł.
UE nadal handluje z szeroką gamą partnerów handlowych i eksportuje zróżnicowany koszyk produktów, przyczyniając się do odporności sektora.
Wystarczył tydzień, by sytuacja na rynku paliw zmieniła się diametralnie. O ile II połowa marca i przełom kwietnia przyniosły wzrosty cen w hurcie, a ostatnio też benzyny w detalu, to od czwartku (3-go kwietnia) notowania światowe ropy lecą na łeb na szyję. Jest to być może jedyny pozytywny efekt wywołania światowej wojny celnej przez Donalda Trumpa. W obawie o recesję w światowej gospodarce ceny ropy Brent spadły już o 20% (do środy w południe) i są najniższe od połowy 2021 roku.
O ile w cenniku hurtowym PKN Orlen widać reakcję spadkową, to już średnia cena paliw praktycznie się nie zmieniła w ostatnim tygodniu. Dobrą informacją dla rolników jest fakt, że cena hurtowa diesla była dzisiaj symbolicznie niższa w hurcie od ceny Pb95 -pierwszy raz od sierpnia 2024 roku. Spoglądając na ceny hurtowe od początku tego roku, można zauważyć, że benzyna 95 w hurcie potaniała o 14 groszy, a diesel o 35 groszy na litrze. W tym samym czasie czasem na stacjach paliw średnia cena ON spadła o 3 gr/l, a Pb95 o 6 groszy za litr.
Na stacjach paliw tylko symboliczne zmiany cen
Według e-Petrol.pl w połowie 15-go tygodnia 2025 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 5,97 i 6,08 zł/l. Oznacza to, że cena popularnej benzyny spadła o 1 grosz, a diesla nie zmieniła się w skali tygodnia.
Z uwagi na osłabienie złotego cena średnia autogazu wzrosła o 2 grosze do 3,13 zł/l.
Cena średnia paliw w detalu: 09-04-2025 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):
Paliwa są dużo tańsze od swoich historycznych maksimów z 2023 roku (8,08 zł/l – ON z października i 7,95 zł/l – Pb95 z czerwca 2023).
Aktualnie ceny obu głównych paliw są również tańsze niż przed rokiem o 58-61 gr/l w detalu i 67-72 groszy na litrze w hurcie.
Ceny paliw mocno spadły w skali roku (tabela)
W hurcie ceny diesla spadały do poziomu ceny benzyny
W cenniku hurtowym PKN Orlen w skali tygodnia kończącego się 9-go kwietnia 2025, cena netto litra Pb95 spadłą o 16 groszy (+11 groszy tydzień wcześniej) i sięga 4,568 zł/l (bez VAT). W tym samym czasie diesel potaniał o 21 groszy (+4 grosze tydzień wcześniej) i kosztował 4,564 zł/l (bez VAT). Różnica w wycenie ON i Pb95 (z VAT) zmniejszyła się do zera z 5 groszy tydzień wcześniej.
Od początku 2025 roku benzyna 95 w hurcie tanieje już o 14 groszy, a diesel potaniał w tym czasie o 35 groszy na litrze.
Dla porównania, średnia cena ON spadła na stacjach paliw o 3 gr/l, a Pb95 o 6 groszy za litr od początku tego roku.
Ceny hurtowe paliw prawie nie zmieniły się w skali 2024 roku
2024 rok benzyna w hurcie zamknęła ceną identyczną jak przed rokiem, a diesel potaniał o skromne 6 groszy w skali roku (bez VAT).
W skali 2023 roku benzyna w hurcie potaniała o 54 gr/l (Pb95), a diesel stracił w tym czasie na wartości 1,09 złotego za litr (bez VAT).
Hurtowe ceny paliw PKN Orlen i ceny paliw na krajowych stacjach (wykres)
Dla porównania notowania ropy Brent na tle zmian kursu USD/PLN
Notowania ropy spadły o 20% w tydzień
Jeszcze w środę 2-go kwietnia ropa Brent kosztowała 75 usd/baryłkę (najwyżej od 2 tygodni), by spaść w okolice 60 usd/b w środowe popołudnie (09.04.2025). O minionego czwartku notowania ropy Brent spadły aż o 19,5% i są najniższe od połowy 2021 roku. Spadkowa tendencja na rynku ropy powinien przełożyć się na dalsze spadki cen hurtowych paliw w kolejnych dniach.
Powodem spadku cen ropy jest obawa o przyszły popyt na surowce energetyczne po rozpętaniu globalnej wojny handlowej przez Donalda Trumpa, która może przełożyć się na recesję w amerykańskiej i światowej gospodarce. Drugi powód to zapowiedź podniesienia wydobycia przez OPEC+. Spadkowo na ceny wpływa też zapowiedź rozmów na linii USA-Iran, po tym jak Trump groził zbombardowaniem tego dużego producenta i eksportera ropy.
Złoty mocno osłabił się do dolara, ale odrabia straty
W środę (09.04.2025) wycena dolar/złoty oscyluje wokół 3,88 podczas gdy tydzień wcześniej było to 3,80 zł za dolara. Złoty osłabił się w ostatnim tygodniu na fali wyprzedaży polskich aktywów przez inwestorów zagranicznych, ale też po zapowiedzi prezesa NBP Glapińskiego możliwej obniżki stóp procentowych – nawet w maju.
Wahania kursu USD/PLN w dużej mierze zależą od aktualnego kierunku zmian notowań głównej pary walutowej świata, czyli EUR/USD. W sytuacji, gdy dolar osłabia się do euro, to złoty zyskuje do obu walut i na odwrót. W ostatnich dniach dolar traci do euro, co przełożyło się na kilkugroszowy spadek kursu USD/PLN.
W tym roku marże stacji paliw ze sprzedaży benzyny wzrosły już do rekordowego poziomu
W połowie 15 tygodnia 2025 uśredniona marża modelowa stacji paliw wyniosła 39 groszy/l dla ON (+15 gr/l w skali tygodnia), a w przypadku benzyny (Pb95) 31 groszy na litrze (+11 groszy w skali tygodnia).
Na początku 2025 roku marże modelowe stacji paliw były wyjątkowo niskie w przypadku diesla, podczas gdy sprzedaż benzyny przynosiła przynajmniej średnie zyski. W ostatnich tygodniach marże ze sprzedaży benzyny i ON mocno wzrosły by spaść dopiero w ostatnich dwóch tygodniach.
W konsekwencji uśredniona marża detaliczna ze sprzedaży benzyny (30,7 gr/l) przekracza w 2025 roku o 1 grosz/l średnią marżę z rekordowego 2024 roku i o 10 gr/l średnią marżę z ostatnich 5 lat (21 gr/l).
Uśredniona marża modelowa na sprzedaży ON (22 gr/l) przekracza o 5 groszy średnią 5-letnią, która wynosi 17 gr/l, ale jest równocześnie o 3 grosze niższa od rekordu z 2024 roku (patrz wykres).
W skali 2024 roku marża modelowa ze sprzedaży benzyny 95 oktanów (29,8 gr/l) była o ponad 5 groszy wyższa od rekordu z 2020 roku, aw przypadku ON (24,8 gr/l) równa rekordowi z 2020 roku. Warto przypomnieć, że w okresie pandemii Covid-19 drastycznie ograniczona była sprzedaż paliw, a stacje próbowały częściowo zrekompensować to wysokimi marżami.
Dla porównania, średnia marża (modelowa) stacji paliw z ostatnich 5 lat (2017-2023) wyniosła 13,3 gr/l dla ON i 18,3 gr/l dla E95.
Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych poszczególnym odbiorcom (stacjom paliw), ale też nie uwzględniały upustów wakacyjnych stosowanych przez różne sieci stacji.
Marże modelowe stacji paliw w skali rocznej (wykres)
W 2023 roku średnia marża modelowa stacji paliw wyniosła 20 groszy/l (2 gr/l powyżej średniej z 5 lat) dla benzyny 95-oktanów i 17 grosz/l (+7 gr/l w stosunku do średniej z 5-lat) dla oleju napędowego. O ile marża na sprzedaży benzyny jest w tym roku nieco wyższa od średniej wieloletniej, to w przypadku ON była ona w 2023 roku dużo wyższa od średniej.
W skali 2022 roku średnia marża modelowa stacji paliw ze sprzedaży diesla wyniosła 6 gr/l, a dla Pb95 12 gr/l. Były to poziomy dużo niższe niż w poprzednich latach.
Już jutro tj. 10 kwietnia w Poznaniu odbędzie się protest rolników. Rolnicy planują zablokować główne arterie miasta. Po raz kolejny w tym roku rolnicy wychodzą na ulice, by wyrazić swoje niezadowolenie z polityki rządu i sytuacji w sektorze rolniczym. Sprawdź od której potrwa protest i gdzie się odbędzie!
Dlaczego rolnicy będą protestować w Poznaniu 10 kwietnia?
Pomimo ubiegłorocznych protestów, które miały na celu uproszczenie procedur administracyjnych, rolnicy wciąż zmuszeni są do radzenia sobie z nadmierną biurokracją. Zielony Ład, który miał na celu zrównoważony rozwój rolnictwa, w praktyce tylko pogłębia problemy. Ograniczenia dotyczące upraw wprowadzają trudności, uniemożliwiając rolnikom pełne wykorzystanie ich ziemi. Dodatkowo, mimo braku nowych przypadków afrykańskiego pomoru świń (ASF), wciąż obowiązuje strefa ASF, co prowadzi do zaniżenia cen trzody chlewnej.
Kolejnym powodem niezadowolenia rolników jest potencjalne wejście w życie umowy handlowej Mercosur, która ma na celu zwiększenie importu produktów rolnych z krajów Ameryki Łacińskiej. Pomimo zapowiedzi, Polska nie zajęła jeszcze oficjalnego stanowiska w tej sprawie, a rolnicy obawiają się, że przyjęcie umowy bez odpowiednich zabezpieczeń dla krajowego rynku może poważnie zaszkodzić polskim producentom.
Innym punktem protestu jest problem z kredytami, które rolnicy zaciągają na budowę obiektów takich jak obory czy chlewnie. Wielu z nich obawia się, że w przypadku wystąpienia chorób w stadzie, zostaną obciążeni kredytami, mimo że stracili swoje zwierzęta. Rolnicy postulują o zawieszenie spłat kredytów w czasie kwarantanny, aby nie zostali zmuszeni do spłacania długu, nie mając z czego tego zrobić.
Rolnicy będą protestować także z powodu pryszczycy. W przypadku wykrycia tej choroby, inspektorat weterynarii usuwa tylko chore zwierzęta, ale pozostałe, które nie są zarażone, często muszą zostać utylizowane. Rolnicy domagają się, aby tylko zakażone zwierzęta były usuwane, a zdrowe trafiały na rzeź, z pełną rekompensatą za ich wartość.
Od której godziny protest rolników w Poznaniu 10 kwietnia?
Protest w Poznaniu rozpocznie się o godzinie 10:00 na ulicy Roosevelta.
Protest rolników w Poznaniu 10 kwietnia – gdzie?
Protest w Poznaniu rozpocznie się na ulicy Roosevelta, na odcinku od mostu Teatralnego do ronda Kaponiera. Traktory i samochody protestujących będą zajmować lewy pas jezdni, co spowoduje duże utrudnienia w ruchu. Po przejściu przez główne ulice Poznania, rolnicy przeniosą się pod Wielkopolski Urząd Wojewódzki, gdzie protest będzie trwał do godziny 13:00.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.