Koja, podlaski producent maszyn rolniczych i urządzeń komunalnych, wyprodukowała serię naczep na zlecenie niemieckiego kontrahenta. Firma, znana głównie z produkcji kabin ciągnikowych, wykonała od podstaw niskopodłogowe, specjalistyczne naczepy przeznaczone do transportowania ładunków nadgabarytowych. Ich długość może dochodzić do 16 metrów.
– Choć wyprodukowane przez nas naczepy to pierwsze w naszej historii wyroby tego rodzaju, które opuściły nasze hale produkcyjne, ale pracując nad nimi korzystaliśmy z bogatego doświadczenia w zakresie budowy specjalnych kontenerów do suszenia zboża – informuje Andrzej Konopka, przedstawiciel rodzinnej firmy ze Stawisk. – Bazowaliśmy m.in. na sprawdzonych już wcześniej rozwiązaniach konstrukcyjnych i technologicznych. Dotychczas współpracowaliśmy już z kontrahentami z Niemiec, Francji, Skandynawii czy Beneluksu dostarczając projektowane od podstaw i budowane na specjalne zamówienie maszyny rolnicze czy urządzenia wykorzystywane przez służby komunalne – m.in. pługi odśnieżne, ścinacze łąkowe czy zamiatarki – dodaje. |PR
Firma King Agro będąca wiodącym producentem elementów z włókien węglowych zostanie przejęta przez John Deere na podstawie podpisanego porozumienia. Współpraca pomiędzy firmami miała początek już w 2015 roku. King Agro to prywatne przedsiębiorstwo z siedzibą w Walencji (Hiszpania) oraz filią w argentyńskim Campana. Po fuzji nazwa marki King Agro, a także istniejąca sieć sprzedaży pozostaną zachowane.
– Dzięki przejęciu, klienci John Deere mogą czerpać z doświadczenia, kompetencji oraz designu firmy King Agro w segmencie produktów z włókien węglowych – mówi John May, Agricultural Solutions & Chief Information Officer w John Deere – Ogłoszona transakcja przyniesie korzyści w dzieleniu się najlepszymi praktykami w zakresie rozwoju wyrobów, produkcji, technologii, a także pozwoli czerpać korzyści z przewagi, jaką daje innowacja poparta doświadczeniem King Agro – podkreśla John May.
Obecnie rodzinna firma King Agro zatrudnia ok. 180 pracowników i może poszczycić się 30-letnim doświadczeniem w segmencie elementów z włókien węglowych.
John Deere Demo Tour
W nawiązaniu do fuzji John Deere zaprasza na Demo Tour najnowszego opryskiwacza samojezdnego, który odbędzie się w dniach 14 marca – 5 kwietnia br. John Deere R4050i PowrSpray -bo o nim mowa – posiada belkę z włókna węglowego o szerokości 36 m, a także nowy system pomp wirowych PowrSpray. Zastosowanie włókna węglowego znacząco wpływa na wytrzymałość belki, przy zachowaniu bardzo niskiej masy. W nowym opryskiwaczu samojezdnym John Deere umieścił również jedną bardzo wydajną pompę hydrauliczną zasilającą układ jezdny. Jest ona sprzężona z czterema w pełni regulowanymi silników kół, zamiast jednostek 2-biegowych.
Więcej informacji można uzyskać kontaktując się z dealerem John Deere, który przedstawi szczegóły planowanych pokazów. |PR
Do 14 marca, osoby posiadające do 10 ha, mogą złożyć oświadczenie zamiast wniosku o dopłaty bezpośrednie. Oświadczenie takie może złożyć jedynie rolnik, który spełnia następujące warunki:
1. we wniosku o przyznanie płatności na rok 2017 deklarował powierzchnię gruntów ornych mniejszą niż 10 ha i ubiegał się wyłącznie o:
– jednolitą płatność obszarową, płatność za zazielenienie, płatność dodatkową, płatność związaną do powierzchni uprawy chmielu, płatność do owiec, płatność do kóz, płatność niezwiązaną do tytoniu,
– płatności dla obszarów z ograniczeniami naturalnymi lub innymi szczególnymi ograniczeniami (płatność ONW) (PROW 2014-2020),
– wypłatę pomocy na zalesianie (PROW 2007-2013),
– premię pielęgnacyjną i premię zalesieniową (PROW 2014-2020);
2. potwierdzi brak zmian w odniesieniu do wniosku o przyznanie płatności złożonego w 2017 roku i chce ubiegać się w 2018 roku o te same płatności co w roku ubiegłym.
W przypadku, gdy po złożeniu „Oświadczenia” w gospodarstwie rolnika nastąpiły zmiany dotyczące np. działek referencyjnych lub działek rolnych, należy złożyć do 1 czerwca 2018 r. zmianę do wniosku.
Według danych ARiMR, do 7 marca z takiej formy uzyskania dopłat bezpośrednich skorzystało 127 tys. rolników.
Wczoraj gościliśmy w ZSRCKU w Kościelcu. Prowadziliśmy dla uczniów szkolenie z zakresu nawożenia kukurydzy i regulacji odczynu gleb. Przy okazji dyskutowaliśmy o użyźniaczach glebowych i zasadach dzierżawy państwowej ziemi. |DŚ
Bayer wprowadził aplikację xarvioTM FIELD MANAGER w pięciu krajach – Niemczech, Francji, Austrii, Polsce i na Ukrainie – dla pszenicy, jęczmienia, rzepaku, ziemniaka. To nowe cyfrowe rozwiązanie, pomagające rolnikom w zaawansowanej ochronie upraw oraz przewidywaniu wystąpienia zagrożeń ze strony agrofagów na ich polach.
Nowe narzędzie pomoże w utrzymaniu dobrego stanu upraw, udzielając wskazówek dotyczących terminów i właściwego dawkowania środków ochrony roślin. Wesprze rolników w radzeniu sobie z niektórymi spośród najbardziej niszczycielskich chorób zbóż, takich jak septorioza paskowana i brunatna plamistość liści. Ich zwalczanie pociąga za sobą wysokie koszty, a choroby te mogą doprowadzić do istotnej utraty plonów, jeśli nie są monitorowane i nie zostaną odpowiednio wcześnie wykryte.
Przedstawiciele firmy Bayer że xarvio Field Manager umożliwia rolnikom bardziej proaktywne podejście do zarządzania uprawami, aby stale wyprzedzać o krok szkodniki i choroby. Aplikacja Field Manager jest dostępna również w wersji na smartfony, rolnicy w każdej chwili mają dostęp do bieżących informacji na temat stanu pól i otrzymują powiadomienia o zbliżaniu się odpowiedniego terminu dla zapewnienia ochrony ich uprawom – jedynie na tych polach, na których jest to konieczne, i w odpowiedniej dawce.
xarvio Field Manager to internetowy system wspierający w podejmowaniu decyzji. Oferuje trzy podstawowe funkcje, niezbędne do proaktywnego, skutecznego i ukierunkowanego stosowania środków ochrony roślin:
Funkcja „Terminarz zabiegów” ustala właściwy moment zastosowania środka ochrony roślin, powiadamiając rolników o zagrożeniach z odpowiednim wyprzedzeniem, aby ograniczyć ryzyko rozwoju chorób i szkodników. Przetwarza wszystkie dostępne dane z pola i wykorzystuje sprawdzone moduły do ścisłego monitorowania zagrożeń określonymi agrofagami.
Funkcja „Status” umożliwia rolnikom sprawdzanie stanu ich pól w dowolnym momencie. Na ekranie smartfona wyświetlane są wszystkie przydatne informacje „w pigułce” – zagrożenie chorobami i atakiem szkodników, fazy wzrostu, szczegółowe dane o bieżącej i prognozowanej pogodzie. Aplikacja wysyła również przypomnienia o konieczności podjęcia działań w odpowiednim momencie i miejscu.
Funkcja „Opryskiwania strefowego” (w Polsce będzie dostępna w 2019 r.) precyzyjnie ustala właściwą dawkę dla określonych części pola. Często uaktualniane obrazy satelitarne są przetwarzane w celu określenia stref wegetacyjnych na polu, a dla każdej strefy wyliczana jest optymalna dawka produktu. Zalecenia są automatycznie nanoszone na mapy zmiennego dawkowania oprysków, które można pobrać do pamięci USB. Mapy są kompatybilne ze wszystkimi terminalami najczęściej stosowanych opryskiwaczy.
– xarvio FIELD MANAGER to wartościowy system wsparcia w podejmowaniu decyzji, przeznaczony dla rolników. Dostarcza dostosowanych do danego pola wskazówek dotyczących terminów i dawkowania środków ochrony roślin. Zapewniając prognozy warunków pogodowych mających wpływ na opryskiwanie oraz informacje o rozwoju chorób i szkodników na polu, pomaga ponadto zmniejszyć element niepewności w procesie podejmowania decyzji – mówi Beate Wolter, odpowiedzialna za produkt FIELD MANAGER.
W poprzednim roku aplikację Field Manager przetestowało ponad 500 rolników z całego świata i wyniki były niezwykle przekonujące: bardziej ukierunkowane zastosowanie dzięki mapom zmiennego dawkowania produktów oraz optymalizacja strategii ochrony roślin umożliwiły rolnikom skuteczniejsze zwalczanie szkodników i chorób, co przełożyło się na wzrost rentowności o 65 zł na hektar. |PS
W ostatnim tygodniu z Rosja wyeksportowała milion ton pszenicy – tak wynika z danych rosyjskiego Ministerstwa Rolnictwa. W sezonie 2017/2018 wysłano o 40% więcej pszenicy, w porównaniu do analogicznego okresu w sezonie 2016/2017. Do czerwca Rosja planuje wyeksportować 45 mln t i będzie to absolutny rekord tego kraju, który będzie znacząco wpływał na ceny, szczególnie w basenie Morza Śródziemnego. Dotychczas pszenica z krajów byłego ZSRR wypiera na tych rynkach pszenicę z USA.
Nadejście dodatnich temperatur pozwala wykonać pierwsze lustracje upraw. Długotrwałe ujemne temperatury, bezchmurna pogoda w ciągu dnia i brak okrywy śnieżnej sprawiły, że wierzchnia warstwa gleby do około 4 cm jest zupełnie wysuszona, a poniżej tej warstwy na kilkadziesiąt cm gleba jest zamarznięta. Wiejący dzisiaj wiatr sprzyja występowaniu erozji wietrznej oraz wzmaga zjawisko wysmalania roślin, ponieważ z zamarzniętej gleby rośliny nie mogą pobrać wody.
Dochodzą do nas już pierwsze sygnały o wymarznięciu plantacji zbóż. Najniższą zimotrwałość na ujemne temperatury wykazuje jęczmień ozimy. Na pierwszy rzut oka, rośliny nie wyglądają najgorzej, jedna na wybujałych jesienią zbożach, widoczne są pierwsze objawy wsmalenia liści.
Pozostałe nad ziemią liście są w dobrej kondycji: są elastyczne oraz trudno je zerwać. W lepszym stanie na lustrowanych przez nas polach wygląda pszenica, pszenżyto i żyto. Straty masy nadziemnej są niewielkie. jednak liście póki co nie odzyskały turgoru po okresie, w którym nie pobierały wody. Brak poprawy stanu części nadziemnej przez kilka następnych dni może wskazywać na uszkodzenie węzła krzewienia przez ujemne temperatury, które powodują wypadnięcie roślin. Żywotność węzła krzewienia można również ocenić na podstawie tzw. testu przezimowania. W tym celu należy pobrać z pola około 20 roślin, następnie przyciąć je na wysokości 2 cm nad węzłem krzewienia, ułożyć je na tacce wyłożone ręcznikiem papierowym, przykryć około 3 warstwami ręcznika kuchennego i na samym końcu namoczyć. Tak przygotowane rośliny należy umieścić w pomieszczeniu, w którym temperatura wynosi 22 – 24 stopnie C (nie na grzejniku) i po 24 godzinach można określić wystąpienie przyrostu. Jeśli wynoszą co najmniej 4 mm, to uważa się, że rośliny bardzo dobrze przezimowały. Brak przyrostu wskazuje na wymarznięcie rośliny.
Gorzej z rzepakiem
Po wstępnych oględzinach można stwierdzić, że rośliny utraciły większość liści. Szczególnie podatne na niską temperaturę były te największe. Najmłodsze przyrosty wydają się być w dobrej kondycji, jednak rzepak wymaga dalszych obserwacji. Objawy znacznych uszkodzeń po zimie będą widoczne po około 7 – 10 dniach od nadejścia dodatnich temperatur. Najgroźniejsze są uszkodzenia korzenia i pąka wierzchołkowego. W celu oceny możemy wykonać test podobny jak u zbóż. Po pierwsze, należy przenieść kilka roślin do ciepłego pomieszczenia w celu ich rozmrożenia. Po rozmrożeniu należy usunąć liście tuż u ich nasady, umieścić na tacce wyłożonej ręcznikami kuchennymi, a następnie obserwować rośliny przez około 7 – 8 dni. Przyrosty nowych liści i stała konsystencja pąka wierzchołkowego i szyjki korzeniowej widoczna po rozcięciu wskazuje, że rośliny nie uległy wymarznięciu.
K+S Polska zaprasza do udziału w webinarze na temat: „Rola siarki w nawożeniu roślin”. Szkolenie na temat zagadnień związanych z rolą siarki w nawożeniu roślin poprowadzi Pani dr Katarzyna Przygocka-Cyna z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Webinar odbędzie się już w poniedziałek, 5 marca br. o godz.10.00. Aby wziąć udział w pół godzinnym szkoleniu wystarczy kliknąć w link poniżej: https://www.youtube.com/watch?v=tooxCmQUTis
Do zobaczenia w poniedziałek!
Zespół K+S Polska sp. z o.o.
Zapraszamy do odwiedzenia Targów Rolniczych Agro-Park w Lublinie, które startują już jutro i zakończą się w niedzielę. Zwiedzający będą mieli okazję poznać oferty czołowych dostawców sprzętu rolniczego, znanych marek i ich dystrybutorów. Ponadto przygotowano szereg wydarzeń specjalnych – w tym warsztatów i prelekcji. Targi to również okazja do spotkania się z naszymi Czytelnikami. Będziemy do Państwa dyspozycji na stoisku 110, w hali A. Do zobaczenia!
Godziny otwarcia:
3 marca 2018 r. – godz. 9:00–17:00
4 marca 2018 r. – godz. 9:00–17:00
Więcej informacji dostępnych jest na stronie organizatora: Link
W ostatnim czasie do Europy dotarła fala zimnego powietrza z nad Syberii. Niskie temperatury mogą powodować uszkodzenia ozimin, co może też wpłynąć na wysokość zbiorów w UE. Zagrożone są uprawy w rejonie Bałtyku oraz w środkowej części kontynentu. Obecnie, na giełdach występuje niepewność co do przezimowania upraw, która sprzyja zwyżce cen pszenicy. Na zakończenie tygodnia pszenica na MATIF została wyceniona na 687 zł/t (wzrost o 17 zł/t w ciągu tygodnia). O jednego dolara zdrożała również pszenica na CBOT.
Rzepak
Nadejście zimnego powietrza, pcha ceny rzepaku w górę. W minionym tygodniu, rzepak w Paryżu był wyceniony na 1489 zł/t, tj. o 32 zł więcej, niż w ubiegły piątek.
Kukurydza
Nastąpiło spowolnienie wzrostu cen, obserwowanego od kilku tygodni. W ostatnim czasie nie opublikowano danych, które istotnie wpływałby na ceny kukurydzy.
Ropa i waluty
Trzy tygodnie temu obserwowaliśmy silną przecenę ropy, wynikającą ze wzrostu zapasów ropy w USA. Spadek z pewnością byłby kontynuowany, gdyby nie pojawiła się informacja o rozmowach dotyczących przedłużenia ograniczeń wśród krajów współpracujących w ramach OPEC. Przedłużenie ograniczeń w wydobyciu ropy będzie wspierać cen ropy, która jednak nie powinna przekroczyć progu 67$/bbl. Ostatni okres przebiega pod znakiem stabilizacji kursów walut. Na konie tygodnia euro wyceniono na 4,18 zł, natomiast dolara amerykańskiego na 3,39.
Na komfort pracy ciągnikiem rolniczym składa się wiele rzeczy. Kluczowa, zwłaszcza w starszych traktorach, jest łatwość manewrowania, a ta zależy od tego, czy ma on układ wspomagania. Na rynku nie brakuje szeregu różnych rozwiązań w tym zakresie do montażu w nieprodukowanych już ciągnikach, m.in. Ursusa C-330, C-360 i MF 255 czy też do Ursusa 4512.
Układ wspomagania w ciągniku z ładowaczem czołowym to nie jest drogi luksus, lecz konieczność, która poprawi wykonywanie zadań związanych z załadunkiem i rozładunkiem różnych materiałów.
Te ciągniki przyczyniły się do zmotoryzowania rolnictwa. Niestety, w czasach, kiedy były produkowane, nikomu nie zależało na tym, by wyposażyć je w układ wspomagania kierownicy. Do dziś w wielu gospodarstwach „trzydziestki”, „sześćdziesiątki” i małe Massey Fergusony są wykorzystywane, nierzadko z zamontowanym ładowaczem czołowym przy różnych pracach załadunkowych i rozładunkowych, a z takim wyposażeniem o komforcie kierowania bez układu wspomagania można zapomnieć. Szkoda zdrowia na siłowanie się z kierownicą, kiedy można nią kręcić jednym palcem. Receptą na ten mankament jest kupno gotowego zestawu lub próba zbudowania takiego z gotowych zespołów.
Różne rozwiązania układu wspomagania kierownicy
Przeglądając różne ogłoszenia zamieszczone w prasie rolniczej czy też w Internecie, znaleźć można szereg rozwiązań kilku firm zajmujących się produkcją układów wspomagania przewidzianych do samodzielnego montażu. W skład takiego zestawu wchodzi m.in. pompa, która może być napędzana z układu rozrządu, z wału korbowego silnika lub za pomocą przekładni pasowej. Poza tym jest orbitrol, podstawa do jego zamocowania, wał kierowniczy, siłownik dwustronnego działania z uchwytami i przegubami kulistymi.
Ten zespół w zależności od producenta może być zamontowany do korpusu silnika, poprzecznie na przedniej osi lub do przystawki montowanej w miejscu oryginalnej kolumny kierowniczej. Ponadto w zestawie jest zbiornik na olej oraz przewody hydrauliczne. Oprócz tego jest zestaw śrub, instrukcja montażu i gwarancja.
W miejscu kolumny kierowniczej Ursusa C-330 jest zamontowany w specjalnej przystawce orbitrol.
Warianty układu wspomagania do Ursusa i MF
Firma Agricola z Lubienia Kujawskiego produkcją układów wspomagania kierownicy zajmuje się od 8 lat. W ofercie są m.in. kompletne zestawy układu wspomagania przeznaczone do Ursusa C-355, C-360 i C-360 3P. Pasuje on również do tych ciągników, które mają dodatkowo zamontowany ładowacz czołowy.
Pompa zasilająca ma napęd za pomocą wału z przegubami kardana, który jest przykręcony do koła pasowego zamontowanego na wale korbowym. Siłownik hydrauliczny jest zamocowany do korpusu silnika. Taki zestaw jest wyceniony na 2190 zł (wszystkie ceny brutto). Z kolei 2290 zł trzeba zapłacić za rozwiązanie z napędem pompy z układu rozrządu. Siłownik dwustronnego działania w tym wypadku jest zamocowany wzdłuż silnika. Za wariant z siłownikiem montowanym między kołami osi płaskiej lub okrągłej trzeba zapłacić 2390 zł. Napęd pompy jest z wału korbowego.
Posiadacze Ursusa C-360 3P mogą go wyposażyć w układ wspomagania z pompą montowaną z prawej strony pod sprężarką. Uzyskuje ona napęd z mechanizmu rozrządu. Siłownik dwustronnego działania jest zamontowany wzdłuż silnika. Taki zestaw jest wyceniony na 2190 zł. Natomiast z siłownikiem poprzecznie zamontowanym na płaskiej przedniej osi kosztuje 2390 zł. Do Ursusa C-330 jest oferowanych kilka typów układu wspomagania kierownicy na orbitrolu. Pierwszy w cenie 2390 zł przeznaczony jest do ciągników z tzw. okrągłą i płaską osią. Pompa w tym ciągniku jest zamontowana w miejscu sprężarki. Uzyskuje ona napęd za pomocą paska klinowego z wału korbowego. Natomiast siłownik dwustronnego działania jest zamontowany poprzecznie między kołami. W takiej samej cenie można kupić kompletny układ wspomagania kierownicy, ale z pompą napędzaną z układu rozrządu.
Z kolei wariant z siłownikiem dwustronnego działania, który jest zamocowany do wspornika przykręconego w miejscu łączenia się korpusu silnika z układem napędowym, jest wyceniony na 2290 zł. Pompa w tym wypadku jest napędzana z mechanizmu rozrządu. Poza tym jest oferowane wspomaganie pasujące do ciągników MF 235, MF 255, Ursus 3512 i Ursus 2812 za cenę 2990 zł. Układ ten został zbudowany na bazie fabrycznego wspomagania do MF 255. Z kolei za kompletne wspomaganie do Ursusa 4512 zapłacić trzeba 2590 zł. W obu powyższych wypadkach pompa zasilająca układ ma napęd z układu rozrządu.
Pompa zasilająca układ wspomagania w ursusie C-330 z napędem z mechanizmu rozrządu.
Układ wspomagania z poprzecznym siłownikiem
Firma Agro-Tur oferuje układ wspomagania do Ursusa C-330, C-4011, C-360 i C-360 3P. W zestawie jest siłownik dwustronnego działania zamontowany poprzecznie przed osią. W tym celu trzeba zamontować nową podwójną dźwignię zwrotnicy i uchwyt do zamocowania siłownika. Tego typu rozwiązanie jest oferowane zarówno do osi tzw. okrągłej, jak i płaskiej. Układ wspomagania kierownicy zasilany jest z koła pasowego wału korbowego. Producent do łączenia koła pasowego z przystawką do napędu pompy zastosował wał ze sprzęgłem łańcuchowym.
Tego typu rozwiązanie jest bardzo trwałe i ma jeszcze jedną zaletę w porównaniu z innymi stosowanymi do napędu pompy – jest szybko rozłączalne. Doceni to każdy, kto będzie chciał szybko wymienić pasek klinowy do napędu pompy wodnej i alternatora. Wystarczy wysunąć tylko zabezpieczenie na ogniwie łączącym łańcuch, zdemontować go, a następnie odsunąć jedno koło zębate i przez powstałą szczelinę można wsunąć nowy pasek klinowy. Na układ wspomagania producent udziela 24-miesięcznej gwarancji. Firma oferuje sprzedaż ratalną oraz możliwość montażu u klienta. Zestaw do Ursusa C-360 to wydatek rzędu 2200 zł, a do C-330, który dodatkowo musi być wyposażony w drążek poprzeczny z ramionami, 2400 zł.
Wspomaganie w Ursusie z napędem elektrycznym
Przeglądając ogłoszenia, można znaleźć również układ wspomagania z napędem elektrycznym do Ursusa C-330, C-330 M i C-335 w cenie 999 zł. Montaż polega na odkręceniu z oryginalnej kolumny wału kierowniczego z kierownicą, a w jego miejsce przykręca się przystawkę z elektrycznym silnikiem i wałem kierowniczym. Po zamontowaniu tego zespołu trzeba podłączyć się do układu elektrycznego. Zaletą tego rozwiązania jest niższy koszt w porównaniu z rozwiązaniami z układem hydraulicznym, szybkie działanie zaraz po włożeniu kluczyka do stacyjki i sprawne działanie bez względu na to, czy ciągnik pracuje z zamontowanym ładowaczem czołowym, czy też bez niego. Nie brakuje ogłoszeń z przerobioną kolumną kierowniczą Ursusa C-360 na wersję ze wspomaganiem elektrycznym. Taki zestaw kosztuje 1250 zł, a przy dostarczeniu kolumny na wymianę – 750 zł.
Własna konstrukcja wspomagania w Ursusie C-360
Ze zbudowaniem własnej konstrukcji układu wspomagania nie ma większych problemów. Wystarczy trochę smykałki do majsterkowania i Ursusa C-360 można w taki zespół wyposażyć, co udowodnił Mariusz Lisiecki z Woli Skorzęckiej w woj. wielkopolskim.
Od kiedy ten układ działa w Ursusie C-360 i jakie zespoły zostały do niego wykorzystane? – Zbudowałem go ok. 10 lat temu razem z bratem. Do jego budowy zostały wykorzystane zespoły znajdujące się w warsztacie. Pompa zamocowana jest do specjalnie dorobionej przystawki umieszczonej pod alternatorem. Pochodzi ona z auta dostawczego marki Mercedes. Pompa jest napędzana paskiem klinowym. Dodatkowo trzeba było zamontować dłuższy pasek i rolkę prowadzącą przed pompą olejową w celu zwiększenia kąta opasania koła pasowego i poprowadzenia paska nad korpusem wspornika osi przedniej. Kolejny ważny element to zbiornik oleju. Stanowi go oryginalny filtr oleju z wkładem do kombajnu zbożowego Bizon Rekord Z058. Układ wspomagania kierownicy jest zalany olejem ATF przeznaczonym do takich zespołów. Siłownik jest zamontowany wzdłuż silnika. Opiera się on z jednej strony o uchwyt przykręcony do połączenia korpusu silnika z układem napędowym, a z drugiej – do regulowanego przegubu kulowego osadzonego w ramieniu zwrotnicy. Siłownik pochodzi z układu kierowniczego kombajnu zbożowego Bizon Super. Kluczowym elementem w układzie jest orbitrol zamocowany w miejscu oryginalnej kolumny kierowniczej. Zespół ten pochodzi także od bizona. Ciągnik został dodatkowo wyposażony w szerokie przednie koła z oponami o rozmiarze 11.5-80-15.3, co znacznie poprawiło jazdę z obciążonym wysięgnikiem ładowacza czołowego – dodaje Mariusz Lisiecki.
Poprzecznie zamontowany siłownik dwustronnego działania w Ursusie C-360.
Bezobsługowe wspomaganie w Ursusie C-330
Innym rolnikiem, który postanowił zmodernizować ciągnik, tym razem Ursusa C-330, był Tomasz Majchrzak z Gorzykowa w woj. wielkopolskim.
W jaki typ układu wspomagania ciągnik został wyposażony? – Przeglądając różne ogłoszenia w Internecie, zainteresowałem się elektrycznym wspomaganiem do Ursusa C-330. Było ono wycenione na niespełna 500 zł. Przeróbki wymagała oryginalna kolumna kierownicza. Trzeba było odciąć z niej wał kierownicy, a w jego miejsce zamocować przystawkę z silnikiem elektrycznym od auta osobowego oraz podłączyć go do zasilania. W tym wypadku jest ono podłączone do rozrusznika, a przewód sterujący do stacyjki. Układ wspomagania działa po ok. 10 sekundach od włączenia zasilania. Jest to czas wyliczony na uruchomienie silnika, tak żeby od razu nie obciążać instalacji elektrycznej. Plusem tego rozwiązania jest proste funkcjonowanie pozbawione układów hydraulicznych, łatwy montaż i brak obsługi – mówi Tomasz Majchrzak.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.