wtorek, 4 sierpnia, 2026
Strona główna Blog Strona 1203

Nowy Zetor Proxima CL o większej mocy

0

Czeska marka ZETOR rozszerzyła na polskim rynku ofertę popularnej linii modelowej PROXIMA CL. Farmerzy i rolnicy mają od nowego roku możliwość nabycia uniwersalnej 4-cylindrowej maszyny o mocy nawet 106 koni.

Czeski producent ciągników odpowiada w ten sposób na popyt ze strony polskich rolników. „Ogólnie rzecz ujmując, na polskim rynku obserwujemy długotrwały trend polegający na tym, że rolnicy poszukują maszyn o większej mocy. Linia modelowa PROXIMA należy do bardzo popularnych i wielu naszych klientów pytało o możliwość zakupienia ciągnika tego typu o mocy powyżej 100 koni. Taką maszynę mogą bowiem wykorzystać w szerszym zakresie podczas swoich prac oraz z większą liczbą agregacji. Dlatego od początku roku oferujemy PROXIMĘ CL 110, o mocy 106 koni,“ precyzuje powody wprowadzenia nowej maszyny Arkadiusz Fułek, Prezes Zarządu ZETOR POLSKA Sp. z o.o

 

Nowa PROXIMA CL

Nową PROXIMĘ CL można nabyć w wersji o mocy do 106 koni. Nadal jest to maszyna 4-cylindrowa, posiadająca parametry i właściwości, za które jest tak ceniona wśród rolników. Wyposażona jest w silnik ZETOR o mocy od 76 do 106 koni. Jednostki napędowe charakteryzują się niskim zużyciem paliwa i prostą konstrukcją bez zbędnej elektroniki, do eksploatacji nie jest potrzebny AdBlue. Skrzynia biegów jest również wykonana w Brnie i dysponuje 12 biegami do przodu oraz 12 biegami wstecznymi oraz wyposażona jest w rewers mechaniczny. Charakterystyczna dla ciągnika jest komfortowa i bezpieczna kabina, której istotą jest duża przestrzeń wokół kierowcy z optymalną widocznością na wszystkie strony.

„Nowa PROXIMA CL znajdzie zastosowanie w mniejszych i średnich gospodarstwach rolnych, które się rozwijają, i które szukają alternatywy dla starszych używanych ciągników o mniejszej mocy. Mamy do czynienia z uniwersalnym modelem z łatwym sterowaniem, który jest idealny do wszelkiego rodzaju prac, czy to o trudniejszym, czy też łatwiejszym charakterze. Maszyna jest odpowiednia także do pracy z ładowaczami czołowymi,“ dodaje Arkadiusz Fułek.

PROXIMA CL o mocy 106 koni oferowana jest na razie tylko na polskim rynku, gdzie istnieje na nią największy popyt. Dla innych rynków europejskich i rynku północnoamerykańskiego maszyna będzie do dyspozycji od drugiej połowy tego roku.

Moc ciągników PROXIMA

Popularna linia modelowa PROXIMA oferuje rolnikom moc od 80 do 120 koni. Są to uniwersalne maszyny 4-cylindrowe, które nie potrzebują do spełnienia norm czystości spalin AdBlue. Do dyspozycji są dwa warianty skrzyni biegów, model CL posiada skrzynię biegów 12/12, bardziej komfortowy model HS posiada skrzynię biegów 24/24 z 3⁰ wzmacniaczem momentu obrotowego PowerShift oraz rewersem elektrohydraulicznym PowerShuttle. Przestronna kabina oferuje operatorowi cyfrową, elegancką i przejrzystą deskę rozdzielczą, lusterka panoramiczne oraz inne elementy bezpieczeństwa. Ciągniki znajdą zastosowanie w gospodarstwach hodowlanych, uprawowych, a także w usługach komunalnych. Więcej na temat oferty i parametrów technicznych można znaleźć na stronie www.zetor.pl lub u autoryzowanych dealerów marki ZETOR.

O spółce ZETOR TRACTORS a.s.

Spółka ZETOR TRACTORS a.s. jest producentem ciągników ZETOR. Produkcja odbywa się w Brnie-Líšeň. Obecnie spółka zatrudnia 550 pracowników w Brnie. Na rynkach eksportowych ZETOR reprezentuje jego sześć spółek-córek (spółek zależnych) w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Polsce, Ameryce Północnej i w Indiach. 85% całkowitej produkcji trafia na eksport. Oprócz Czech i Słowacji do tradycyjnych rynków działalności spółki należy Polska, Litwa, Irlandia, Niemcy, Wielka Brytania, Francja, USA czy Bułgaria. W 2016 roku marka ZETOR świętowała 70-lecie swego istnienia. Przez wszystkie lata swej działalności sprzedała ponad 1,3 miliona ciągników do 136 krajów świata. ZETOR oferuje swoim klientom idealny stosunek jakości do ceny produktów. Własny ośrodek produkcyjno-rozwojowy w Brnie sprawia, że ciągniki są na bieżąco ulepszane, przez co oferują klientom najlepsze możliwe połączenie mocy i wydajności silnika, prostego, funkcjonalnego wykonania oraz doskonale efektywnej eksploatacji. Obecnie portfolio marki ZETOR obejmuje sześć serii ciągników (UTILIX, HORTUS, MAJOR, PROXIMA, FORTERRA oraz CRYSTAL) i w planach jest poszerzenie serii. W 2015 roku ZETOR TRACTORS a.s. przedstawiło nową koncepcję designową ZETOR by Pininfarina, która będzie stopniowo wprowadzana we wszystkich liniach modelowych. Na targach AGRITECHNICA 2017 spółka zaprezentowała pierwszą serię MAJOR z nowym designem. Oprócz ciągników firma produkuje i sprzedaje także silniki i części do ciągników. W ofercie znajdują się m.in. dwie linie ładowaczy czołowych ZETOR SYSTEM i oryginalne oleje marki ZETOR. Ponadto ZETOR oferuje usługi w zakresie serwisu i sprzedaży części zamiennych. Spółka może dostarczyć potrzebne komponenty do każdego miejsca na świecie.

źródło/fot. mat. prasowe Zetor

Oświadczenie zamiast e-wniosku

0

Już po raz drugi polscy rolnicy będą składali wnioski o przyznanie płatności bezpośrednich oraz płatności obszarowych z PROW 2014-2020 obowiązkowo przez internet – za pomocą aplikacji eWniosekPlus. Podobnie jak w roku ubiegłym właścicielom małych gospodarstw pozostawiono możliwość złożenia oświadczenia. Agencja będzie je przyjmowała od 15 lutego do 14 marca 2019 r.

Uwaga! Oświadczenia składa się JEDYNIE w wersji papierowej, a nie za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus.

Oświadczenie może złożyć jedynie rolnik, który we wniosku o przyznanie płatności na rok 2018 deklarował powierzchnię gruntów ornych mniejszą niż 10 ha i ubiegał się wyłącznie o:

  • jednolitą płatność obszarową, płatność za zazielenienie, płatność dodatkową, płatność związaną do powierzchni uprawy chmielu, płatność do owiec, płatność do kóz, płatność niezwiązaną do tytoniu,
  • płatności dla obszarów z ograniczeniami naturalnymi lub innymi szczególnymi ograniczeniami (płatność ONW) (PROW 2014-2020),
  • wypłatę pomocy na zalesianie (PROW 2007-2013),
  • premię pielęgnacyjną i premię zalesieniową (PROW 2014-2020).

Dodatkowo rolnik składający oświadczenie powinien potwierdzić brak zmian w odniesieniu do wniosku o przyznanie płatności złożonego w 2018 r. oraz fakt ubiegania się w 2019 r. o te same płatności, co w roku 2018.

Oświadczenia od rolników przyjmują biura powiatowe ARiMR. Można złożyć je osobiście, przez upoważnioną osobę lub przesłać za pośrednictwem Poczty Polskiej – wówczas o terminie wpływu zadecyduje data stempla pocztowego.

W ubiegłym roku z możliwości złożenia oświadczeń w formie papierowej skorzystało ok.  431 tys. rolników. Z kolei blisko 900 tys. rolników przesłało do Agencji wnioski o dopłaty drogą elektroniczną za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus.

źródło: ARiMR
fot. firmowe

 

Jak szkoła może współpracować z producentem maszyn rolniczych?

0

Nie tylko dostarczenie maszyn o odpowiedniej jakości, ale także ich bieżący serwis, wsparcie sprzętowe, doradztwo zawodowe, spotkania z uczniami – oto zalety współpracy placówki oświatowej z producentem maszyn rolniczych.

Szkoły rolnicze, aby jak najlepiej przygotować uczniów do przyszłego zawodu, muszą pokazać im jak najwięcej możliwości, jednocześnie dając szansę wykorzystania wiedzy teoretycznej w praktyce. Jednym z wyzwań, z którym muszą się zmierzyć dyrektorzy placówek, jest dostarczenie maszyn wysokiej klasy, które będą przez lata służyć przyszłym rolnikom do praktycznej nauki zawodu. Wspólne działania z dealerem maszyn przynoszą o wiele więcej korzyści. Jakich? To pokazują przykłady szkół, które już taką współpracę podjęły.

 

Po pierwsze: nowoczesne maszyny

Zespół Szkół nr 1 w Białej Piskiej (woj. warmińsko-mazurskie) to szkoła z ogromnymi tradycjami w branży rolniczej, istnieje od 1950 r. Obecnie uczniowie kształcą się w technikum mechanizacji rolnictwa i w technikum mechanizacji rolnictwa i agrotroniki. Bardzo popularny wśród osób dorosłych jest też zaoczny kwalifikacyjny kurs zawodowy: Prowadzenie produkcji rolniczej. Co więcej, szkoła jest Ośrodkiem Egzaminacyjnym OKE w Łomży.

Szkoła, aby prowadzić skuteczne nauczanie, zdecydowała się na zakup nowoczesnych maszyn rolniczych oraz sprzętu szkoleniowego.

– Do szkoły trafił ciągnik John Deere 6110R,  wyposażony m. in. w nowoczesny wyświetlacz ComandCenter 4600 z AutoTrac, kontrolą sekcji,  dzięki której możliwe jest sterowanie sekcjami w maszynie np. siewniku czy opryskiwaczach. Ciągnik dodatkowo wyposażony jest w system JDLInk który umożliwia zdalny dostęp do monitorowania pracy online a także do lokalizacji z poziomu komputera laptopa czy smartfonu – mówi Sebastian Bartkowicz, ekspert Działu Rolnictwa Precyzyjnego w firmy Fricke Maszyny Rolnicze, dealera John Deere, która od 2016 roku współpracuje ze szkołą.

Obok nowoczesnego ciągnika na wyposażenie placówki trafił też rozsiewacz nawozów oraz siewnik kukurydzy.

 

– Jest to sprzęt budzący podziw wśród uczniów i rolników. Te nowoczesne rozwiązania są dziś podstawą do nauki zawodu na najwyższym światowym poziomie, pozwalają sprawdzić wiedzę teoretyczną uczniów w codziennej praktyce – uzupełnia Dariusz Charubin, dyrektor ZS nr 1 w Białej Piskiej.

Inną szkołą, która zdecydowała się na współpracę z dealerem Fricke maszyn rolniczych jest Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Dobrocinie (również woj. warmińsko-mazurskie), placówka której tradycje także sięgają połowy poprzedniego stulecia. Założona została w 1946 r. i od tego momentu kształci przyszłych rolników w różnych kierunkach, m. in. w zakresie mleczarstwa czy uprawy zbóż.

Placówka udostępniła uczniom: kombajn zbożowy John Deere W330, ciągniki rolnicze: model John Deere 6090MC oraz dwa ciągniki serii 5E. Ponadto szkoła zakupiła uniwersalny zestaw automatycznego prowadzenia satelatarnego ATU 200 z wyświetlaczem 2630 i najnowszym odbiornikiem SF6000.

Dostarczony sprzęt będzie służy do celów edukacyjnych i szkoleniowych. W dużej mierze maszyny wykorzystywane są do praktycznych zajęć na polach należących do szkoły. 

 

Po drugie: elementy rolnictwa precyzyjnego jako nowoczesne  wyposażenie dydaktyczne

Obok maszyn rolniczych, szkoła współpracując z dealerem, może zadbać także o sprzęt do nauki. Przykładowo dyrekcja wspomnianego wcześniej ZS nr 1 w Białej Piskiej zdecydowała się na zakup trzech kompletnych stacji z wyświetlaczami 2630, odbiornikami SF 6000, kierownicami oraz kompletną wiązką ISOBUS, stanowiące wyposażenie stanowisk edukacyjno-egzaminacyjnych wynikających z podstaw programowych. To oznacza, że uczniowie mają możliwość codziennej nauki, a tym samym przygotowania się do egzaminów i przyszłego zawodu za pomocą najnowszego sprzętu wysokiej klasy.

Po trzecie: stałe wsparcie i najświeższa wiedza od producenta

Zakup maszyn oraz sprzętu u dealera daje też możliwości stałego kontaktu i opieki ze strony serwisu.

– Przykładowo szkoła w Białej Piskiej zlokalizowana jest w zasięgu naszych dwóch placówek Mrągowa i Ełku, zatem w razie jakiejkolwiek potrzeby jesteśmy w stanie sprawnie zareagować – dodaje ekspert z Fricke Maszyny Rolnicze.

Dla zespołu danej placówki oświatowej oznacza to, że nie ma zagrożenia przerwy nauki spowodowanej problemami technicznymi maszyn lub sprzętu dydaktycznego.

 

Współpraca z dealerem maszyn rolniczych przynosi szkole także wiele korzyści związanych z kształceniem zawodowym uczniów.

 

Regularne spotkania z uczniami w ramach zajęć kształcenia zawodowego, przekazanie pomocy dydaktycznych, plansz, animacji, instrukcji obsługi ciągników i maszyn oraz bieżące konsultacje z kadrą nauczycielską to podstawa

– Współpraca układa się zarówno bardzo dobrze z dyrektorami, ale także z nauczycielami, z którymi jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym jak i spotykamy się w placówce w ramach doradztwa. Spotykaliśmy się też niejednokrotnie w szkole z uczniami, np. wprowadzając ich w świat rolnictwa precyzyjnego – dodaje ekspert z Fricke Maszyny Rolnicze.

Obcowanie z nowoczesnymi maszynami i sprzętem pozwala uczniom dostrzegać wpływ na ekologię oraz ekonomię produkcji rolnej  wynikających z zastosowania odpowiednich systemów rolnictwa precyzyjnego, a przede wszystkim pomaga przygotować ich do egzaminów zewnętrznych potwierdzających kwalifikacje w zawodzie.

 

źródło/fot. mat. prasowe John Deere

Z lewej: Dariusz Charubin, dyrektor ZS nr 1 w Białej Piskiej, z prawej: Sebastian Bartkowicz, ekspert Działu Rolnictwa Precyzyjnego w firmy Fricke Maszyny Rolnicze

Ambicje producentów otwierają nowe możliwości rolnikom

0

Litewska spółka Agropro, która od kilku lat prowadzi działalność w krajach bałtyckich, poczynając od bieżącego roku rozszerza swoją działalność – będzie produkować nie tylko najwyższej jakości artykuły spożywcze z nasion konopi, ale też przetwarzać biomasę konopi. Zmiany podyktował rynek i nowi akcjonariusze – kanadyjska spółka Aurora Cannabis, trzecia według wielkości na świecie grupa przedsiębiorstw konopnych.

W zakładzie przetwórczym w rejonie kowieńskim (na Litwie) w bieżącym roku planowane są poważne dwukierunkowe inwestycje, nastawione na: przetwórstwo nasion konopi i przygotowanie biomasy.

Nowy model pracy z rolnikami

Od dzisiaj rolnicy, którzy podpiszą umowę z Agropro, będą mogli skupić się wyłącznie na uprawie konopi, wszystkie troski związane ze zbiorami pozostawiając zleceniodawcom. „Jako że nasiona konopi są artykułem spożywczym najwyższej jakości, tak zwanym super jedzeniem, wymagania względem ich jakości są bardzo wysokie i co roku rosną. Rolnicy są w większym stopniu zorientowani na podstawową produkcję rolną i po prostu nie mają możliwości tak szybkiej poprawy parametrów jakościowych zgodnie z wymogami rynku. Dlatego też poczynając od bieżącego roku planujemy samodzielnie zająć się zbiorami. Zajmiemy się też dalszymi pracami związanymi z obróbką plonu – transportem do miejsca przetwórstwa, suszeniem i czyszczeniem”, – o nowym trybie pracy opowiedział kierownik ds. rolnictwa w spółce Agropro Modestas Paliulis.

Dotychczas standardowo wyglądało wszystko tak, że sami rolnicy własnymi kombajnami młócili konopie. Istota nowego modelu przedsiębiorczości polega na tym, że konopie będą koszone specjalnymi maszynami Agropro, spółka w sposób scentralizowany i bezpłatny wykona prace dla wszystkich hodowców. Skoszona masa będzie umieszczana w stacjonarnej hali i suszona. W zakładzie ziarno będzie oddzielane od biomasy i dalej osobno przetwarzane.

Podstawowa praca rolników będzie zatem polegać na zasianiu i wyhodowaniu konopi, nie martwiąc się o koszenie. W materiał rozmnożeniowy, podobnie jak dotychczas, rolników zaopatrzy Agropro. Główną odmianą uprawianych konopi dalej pozostanie opracowana w Finlandii Finola, planowane jest jednak rozszerzenie oferty o nowe perspektywiczne odmiany, które zajmą 15–20 procent powierzchni ogólnej upraw. Rozszerzona zostanie również geografia upraw: poza Litwą, Łotwą i Estonią, konopie przeznaczone na przetwórstwo będą uprawiane również w Polsce – już zawierane są umowy z polskimi rolnikami. Logistyka również zostanie zorganizowana w taki sposób, że przewożąc surowiec nawet na stosunkowo duże odległości, produkcja pozostanie konkurencyjna.

Na Litwie, w odróżnieniu od Łotwy, Estonii i Polski, nie ma tak dobrych warunków gospodarowania, gdyż dla upraw konopi ekologicznych nie są przewidziane dopłaty, a we wspomnianych krajach hodowcy otrzymują stosunkowo duże wsparcie. „Niezależnie od niepomyślnej sytuacji, chcemy pracować z naszymi rolnikami, może nawet zobowiązując się do wyrównania części nieotrzymanych dopłat” – zapewnia Paliulis. Najpierw przetwórstwo konopi będzie miało miejsce na Litwie, dalsze zaś perspektywy produkcyjne zależeć będą od przepisów prawa.

W 2019 r. spółkę Agropro czeka duże wyzwanie – montaż i uruchomienie nowego sprzętu, kwestia dostawy którego jest obecnie na etapie intensywnych negocjacji z producentami ze Szwajcarii, Austrii, Niemiec, Holandii i Anglii. „Istnieją bardzo innowacyjne firmy, które mogą zaoferować taki sprzęt, jakiego potrzebujemy. Urządzenia będą wydajne, nowoczesne, dokładnie kontrolujące wszystkie procesy produkcji” – mówi Paliulis. Maszyny służące do zbiorów, separatory optyczne, suszarnie, urządzenia do czyszczenia – wszystko zostało przewidziane w projektach inwestycyjnych.

Dokładne przestrzeganie technologii – bardzo ważne

Mając na celu rentowną pracę, rolnicy są zachęcani do poprawy zbiorów, chociaż przy uprawach ekologicznych jest to skomplikowane. W opinii Paliulisa, wiele zależy od poglądów rolnika. Często zakłada się, że konopie to prawie chwasty, mogą rosnąć wszędzie – na piasku, pod lasem. To nie jest prawda. Zatrudnieni w spółce Agropro agronomowie przed siewem oglądają i oceniają każde pole. Pobierane są próbki, bada się strukturę gleby, ustala zawartość substancji odżywczych. Dopiero po tym można określić, czy pole ma potencjał do upraw konopi.

Po wybraniu pola kolejnym krokiem jest dokładne przestrzeganie technologii. Bardzo ważne jest zasiać w czas i w dość wilgotną glebę. Niekiedy lepiej jest nieco opóźnić siew, ale doczekać się odpowiedniej wilgotności. W razie wysiewu konopi do suchej gleby, nasiona mogą później wykiełkować lub po prostu wyschną. Na obszarach upraw ekologicznych w takich przypadkach bardzo szybko wyrastają chwasty i można zapomnieć o dobrych zbiorach.

„Co roku organizujemy seminaria i dokładnie wyjaśniamy rolnikom kwestie agrotechniczne. Swoim doświadczeniem dzielimy się z każdym zainteresowanym, który planuje uprawę konopi włóknistych. W sezonie agronomowie naszej spółki oceniają zasiewy, a w razie zauważenia problemów, proponują hodowcom sposoby ich rozwiązania. Nasze rady mają oczywiście charakter rekomendacyjny, nie możemy zmusić rolników, żeby postępowali właśnie tak, zazwyczaj jednak wszyscy rozumieją, że cel jest wspólny – dobre zbiory i rentowność” – wyjaśnia Paliulis.

Kombajn konopie

Walka z chwastami, zwłaszcza z perzem, to długotrwała strategia. Fundament pod dobry zbiór konopi zakładany jest jesienią, kiedy gleba jest dobrze wyrabiana. W razie pozostawienia niewyrobionego pola na zimę, stwarza się warunki wzrostu wieloletnich chwastów, zwłaszcza jeśli jesień jest tak długa i ciepła, jak w ubiegłym roku. Należy też koniecznie uprawiać rośliny pośrednie, na przykład, gorczycę – nie tylko zagłusza chwasty, ale też wzbogaca glebę jako zielony nawóz. Wiosną pola pod wysiew konopi są przygotowywane przez poddanie gleby dwu lub trzykrotnie obróbce – jako że konopie wysiewa się późno, jest na to wystarczająco dużo czasu.

Rolnicy, którzy już od wielu lat uprawiają konopie, dobrze wiedzą, że jest to silna roślina, „z charakterem”. Najważniejsze jest wybrać odpowiednią glebę i właściwie ją przygotować. Później, jeśli warunki pod uprawę konopi będą sprzyjające, roślina na pewno zagłuszy większość chwastów, w tym część perzu. Rolnicy sami widzą, że po konopiach pola są wyraźnie mniej zachwaszczone.

Gleba jest wzbogacana substancjami organicznymi

W przypadku gospodarstw ekologicznych kwestią bardzo istotną jest też to, że nie cała masa roślinna jest zabierana z pola, część pozostaje na nim, jest mieszana z glebą, którą wzbogaca w substancje organiczne. Większość rolników uznaje konopie za bardzo dobry płodozmian, gdyż zauważyli, że uprawiane po nich rośliny potrzebują znacznie mniej nawozów ekologicznych.

Podczas zbiorów ścinana jest jedynie część łodygi, pozostała masa roślinna pozostaje na polu. Ściernisko po konopiach nie powinno sprawiać kłopotów – sami rolnicy wynaleźli wiele sposobów, jak je zagospodarować. Jedno z wyjść – zabronować pole jesienią broną talerzową i pozostałości roślin pozostawić w glebie do wiosny. Inny sposób – pozostawić łodygi przez zimę, a na wiosnę przejechać przez pole agregatem (na przykład, przetrząsaczem trawy) i ściernisko po prostu złamać i zmiażdżyć: po zimie rośliny są znacznie bardziej kruche niż jesienią. Jesienią można też agregatem talerzowym wyrobić glebę, mieszając ją z resztkami roślin. Przy zastosowaniu tej technologii zaleca się rozpylenie na polu produktów przyspieszających mineralizację resztek roślin, w taki sposób zapewniając jeszcze większą korzyść dla gleby.

Uprawa konopi

Rolnicy od wielu lat uprawiający konopie dobrze wiedzą, że jest to silna roślina, „z charakterem”. Najważniejsze jest dobrać właściwą glebę i dobrze ją przygotować. Później, jeśli warunki do uprawy konopi będą sprzyjające, roślina na pewno zagłuszy większość chwastów, w tym – część perzu. Rolnicy sami widzą, że po konopiach pola są wyraźnie mniej zachwaszczone.

„Rolnicy mają swoje technologie, my też dysponujemy informacjami i dzielimy się nimi z nowymi hodowcami. Zagospodarowanie pozostałej na polach masy roślinnej na pewno nie stanowi problemu, tym bardziej, że wysokość uprawianych przez nas odmian konopi nie przekracza 2–2,5 m, to na pewno nie są konopie o długich łodygach” – zapewnia Paliulis.

Za dobre wyniki przewidziane są dodatki

Zbiór bazowy jest oceniany z uwzględnieniem zbioru nasion (ziaren konopi) – zakłada się, że powinien wynosić 500 kg/ha. Rolnicy, którzy gospodarują właściwie nie mają większych kłopotów z uzyskaniem takich zbiorów. Jeżeli rolnik potrafi uzyskać zbiór większy niż minimalny przewidziany w umowach, otrzyma dodatek w ramach systemu premiowania.

Wiadomo, że zdarzają się takie sytuacje, wobec których rolnicy są bezradni – chodzi o klęski żywiołowe. Dwa ostatnie lata były naprawdę niewdzięczne: w 2017 r. mokra jesień przeszkodziła w zbiorach, z kolei w 2018 r. susza dotknęła rośliny już w chwili wysiewu, potem praktycznie przez cały okres wegetacyjny odczuwalny był niedobór wilgoci. Całe szczęście, że przynajmniej w okresie kwitnienia padało, dlatego w przypadkach, gdy wysiew nastąpił w czas i rośliny zdążyły wykiełkować, deszcz w czasie kwitnienia pozwolił uzyskać całkiem dobry zbiór. „W tej chwili zastanawiamy się nad możliwością ubezpieczenia upraw. Największe ryzyko to grad, susza na wiosnę i deszcz jesienią, który przeszkadza w zbiorach” – mówi Paliulis.

Dla optymalizacji działalności zakładu planujemy sporządzenie harmonogramu dostaw surowca – podobnie, jak to robią zakłady przetwórstwa buraka cukrowego. Będą używane odmiany konopi dojrzewających w różnym czasie, by ich okres wegetacyjny trwał od 100 do 140 dni, co pozwoli na stopniowe zbiory i dostawy do zakładu. Możliwy okres zbioru konopi – od 15 sierpnia do 15 listopada. Na nasiona najlepiej jest zbierać konopie wówczas, gdy 70–90 proc. ziaren jest dojrzałych. „W każdym przypadku z rolnikami uzgadnia się warunki, by nie ponieśli strat wskutek zbyt wczesnych lub zbyt późnych zbiorów”, – zapewnia kierownictwo spółki Agropro.

Rolnicy będą mogli obserwować proces zbiorów, będą mieli otwarte drzwi również do hal produkcyjnych – hodowcy lub ich przedstawiciele będą mogli obserwować proces suszenia, czyszczenia. Zarówno w czasie zbiorów, jak i czyszczenia oraz suszenia będą pobierane próbki, które po zaplombowaniu będą przechowywane do chwili rozliczenia się z hodowcami, by w razie jakichkolwiek sporów można było powołać się na fakty. „Na dowolnym etapie przetwórstwa surowca, wyhodowanego przez rolnika, będzie on miał możliwość przybycia do zakładu. Zawsze będziemy mogli usiąść przy wspólnym stole i porozmawiać. Zapewniamy, że rolnicy otrzymają najlepszą cenę, jaką możemy zaoferować”, – twierdzi zespół Agropro, gotowy do wysłuchania każdego obecnego i przyszłego hodowcę konopi, udzielenia odpowiedzi na interesujące pytania. W razie potrzeby specjaliści spółki mogą udać się do gospodarstwa i udzielić szczegółowych informacji o perspektywach uprawy konopi.

Agropro

„Zastosujemy nowy model pracy z rolnikami – poczynając od bieżącego roku zbiorem konopi zajmiemy się sami” – mówi kierownik ds. rolnictwa w spółce Agropro Modestas Paliulis

Spółka Aurora Cannabis we wrześniu 2018 r. nabyła dwie litewskie spółki: Agropro i Borela. Agropro to największy hodowca, przetwórca i dostawca ekologicznych konopi uprawianych na włókno w Europie, z kolei Borela – producent ekologicznych nasion konopi uprawianych na włókno, białka z nasion konopi, mąki konopnej i oleju z nasion konopi.

Agropro na powierzchni 1 600 hektarów uprawia konopie przeznaczone na włókno, z których można uzyskać ponad 1 mln kg ekologicznych nasion. Podpisane przez Agropro umowy i wydajność pozwalają na rozszerzenie powierzchni upraw do ponad 3 000 hektarów na Litwie, Łotwie, w Estonii i Polsce. Spółka Borela w 2017 r. uzyskała certyfikat jakości BRC, który pozwala na dostarczanie produktów centrom handlowym. Borela ma certyfikat USDA Organic i inne, umożliwiające sprzedaż produktów najwyższej jakości na dużych rynkach.

Spółkami nadal będzie zarządzać ten sam zespół doświadczonych kierowników, a nowi akcjonariusze nabycie spółek oceniają jako ważny krok w umacnianiu pozycji na światowym rynku.

Email: m.paliulis@agropro.lt
Strona www: www.agropro.lt
Tel. +37063000653

Porozumienie rolnicze – forma partnerstwa i dialogu społecznego?

0

20 lutego odbyła się inauguracja Porozumienia Rolniczego, w którym udział wziął Minister Jan Krzysztof Ardanowski i Prezydent Andrzej Duda oraz liczna grupa związków i organizacji rolniczych.

Dobra dyskusja i interesujące propozycje

Bardzo się cieszę, że tak duża liczba związków i organizacji rolniczych odpowiedziała na zaproszenie i przybyła na inauguracyjne posiedzenie Porozumienia Rolniczego – stwierdził minister Jan Krzysztof Ardanowski podsumowując dzisiejsze spotkanie.

Szef resortu rolnictwa zwrócił uwagę, że uczestnicy poruszali bardzo różne tematy, najbardziej interesujące daną grupę zawodową.

 Musimy nauczyć się zwracać uwagę na fakt, że rolnictwo to naczynia połączone i tak je należy rozpatrywać – powiedział szef resortu rolnictwa.

W ocenie ministra była to bardzo dobra dyskusja, podczas której padało wiele interesujących propozycji. Przedstawiciele rolników mówili o różnych aspektach dotyczących możliwości wykorzystania produkcji rolnej. Zwracano np. uwagę na potencjalne korzyści zwiększenia produkcji konopi na cele energetyczne.

Rolnicy mają świadomość tego, że nowoczesne rolnictwo to jest rolnictwo zrównoważone – podkreślił minister rolnictwa.

Szef resortu przestrzegał przed nieustannym zwiększaniem produkcji bez analizy kosztów, bez zbadania możliwości zbytu.

Polska żywność

Minister zwrócił uwagę również na to, że w ostatnim czasie polska żywność została bardzo mocno napiętnowana podczas, gdy w podobnych sytuacjach, które mają miejsce w innych krajach reakcje były bardzo łagodne.

Jeżeli takie ataki będą się dalej powtarzać, to równie skrupulatnie będziemy badali napływającą do nas żywność – zapewnił szef resortu rolnictwa.

Organizacje rolnicze zadeklarowały wsparcie w przebudowie rolniczych struktur, w przygotowywaniu nowych rozwiązań, organizacji międzynarodowej promocji polskiej żywności.

Z dzisiejszej dyskusji wynika, że możemy w polskim rolnictwie wszystko poukładać, przerwać te złe rzeczy, które nastąpiły w latach 90-tych – ocenił minister rolnictwa.

Minister Jan Krzysztof Ardanowski wyraził również zadowolenie, że uczestniczące w dzisiejszych rozmowach organizacje zadeklarowały gotowość do ścisłej współpracy.

Wszyscy, którzy chcieli wyrazili dzisiaj swoje zdanie. Było to raczej sygnalizowanie problemów, ale jednocześnie dyskutanci deklarowali chęć szybkiego podjęcia technicznych rozmów w ramach zespołów – poinformował szef resortu rolnictwa.

To jest wyzwanie organizacyjne, logistyczne, ale na pewno nie będzie problemów ze znalezieniem odpowiednich pomieszczeń, żeby zespoły mogły szybko rozpocząć swoje prace – zapewnił minister Ardanowski.

Prezydent stawia na dialog

To jest to, co zawsze staram się popierać: dialog, rozmowa, spokojna, rzeczowa wymiana argumentów i poszukiwanie rozwiązań, które rzeczywiście przyczynią się, a przynajmniej będą mądrą próbą naprawienia tego, czego jeszcze naprawić się nie udało, albo tego, co gdzieś tam zostało zepsute. A na pewno: dążenia do poprawy sytuacji polskiego rolnictwa, polskiej wsi, a tym samym ‒ polskiego państwa – powiedział na wstępie Andrzej Duda.

Ale patrzymy dzisiaj również na perspektywy. Pan Minister mówił tutaj o konieczności organizacji rynku rolnego ‒ bo to o tym trzeba mówić. Cieszę się, że są tu przedstawiciele w zasadzie wszystkich grup: rolników, producentów, handlu. Bardzo dobrze! Tak trzeba dyskutować, aby ten rynek kształtował się jak najlepiej; żeby rzeczywiście rolnik czuł się na tym rynku podmiotem, czyli kimś, kto jest jego ważną częścią, a nie tylko tym, który najwięcej dokłada do interesu. To bardzo ważne: żeby nam się tak udało kształtować sytuację na rynku.- podkreślał Prezydent.

źródło/fot. MRiRW/prezydent.pl

Eksport pszenicy maleje, import rośnie, a ceny w dół – przegląd sytuacji na rynkach

0

W tygodniu kończącym się 10-lutego kraje Unii Europejskiej wyeksportowały (poza UE) tylko 118,02 tys. ton pszenicy miękkiej. W skali roku eksport tego zboża spadł o 22%. Jak co tydzień, dane te zostaną zapewne skorygowane w górę, mimo to wynik ten jest bardzo słaby. Od początku lipca wywieziono poza UE 10,12 mln ton pszenicy miękkiej, czyli o ponad 1/5 mniej niż w analogicznym okresie sezonu 2017/18. Polski udział w eksporcie pszenicy poza UE wynosi 6,3 tys. ton w analizowanym tygodniu i 737,3 tys. ton od początku sezonu, co daje nam 4 miejsce w rankingu eksporterów unijnej pszenicy. Pszenica pochodząca z Polski stanowi 7,3% unijnego eksportu (737,32 tys. ton), a wyprzedzają nas Niemcy (7,8%), Rumunia (22,2%) i Francja (48,7%).

Tempo eksportu zbóż z UE spadło o ponad 1/5 – licząc rok do roku

Najnowsza prognoza eksportu pszenicy (poza UE) na cały sezon została obniżona przez KE do 18 mln ton – pszenica miękka i do 19 mln ton – pszenica razem. Co wydaje się dziwne USDA w lutowej prognozie pozostawił unijny eksport pszenicy na poziomie 22 mln ton. Do spełnienia prognozy KE potrzebny jest średni tygodniowy eksport pszenicy miękkiej na poziomie powyżej 400 tys. ton do końca czerwca tego roku. Natomiast, import zbóż do UE wzrósł o ponad 1/3, a kukurydzy o blisko połowę – licząc rok do roku. Import wszystkich zbóż do UE od początku tego sezonu wynosi 19,679 mln ton i jest o 36% większy niż przed rokiem (w analogicznym okresie).

Kukurydza również przyjeżdża

W raportowanym tygodniu (kończący się 10-lutego) sprowadzono do UE: 360.355 ton kukurydzy. Łącznie w tym sezonie jest to już 15,058 mln ton. Oznacza to wynik o 43% lepszy niż przed rokiem. Nieco ponad 80% kukurydzy importowane jest z dwóch krajów. Są to Ukraina (8,39 mln ton=56%) i Brazylia (3,88 mln ton=26%). Pozostałe liczące się kierunki importu to: Kanada (8%) i Argentyna po 2%. W ujęciu rocznym import kukurydzy z Ukrainy wzrósł ponad 2 razy – częściowo  kosztem ziarna pochodzącego z Brazylii.

Pszenicy 100 tys. ton więcej z poza wspólnoty

W analizowanym tygodniu sprowadzono na teren UE 102.392 ton pszenicy (miękka, durum oraz mąka w ekwiwalencie ziarna). Łącznie od początku sezonu zaimportowano 3,887 mln ton pszenicy (razem z mąką w ekwiwalencie ziarna). Jest to wynik o 12% lepszy niż rok temu. Blisko połowa pszenicy miękkiej pochodzi z Rosji i Ukrainy. Źródłem importowanej do UE pszenicy miękkiej jest głównie Rosja (0,85 mln t=27%), Ukraina (0,58 mln ton=18%), Kanada (0,55 mln ton=17%, . Warto zauważyć, że import rosyjskiej pszenicy miękkiej 3,5 raza – licząc rok do roku.  Pszenica durum sprowadzana jest przede wszystkim z Kanady (0,33 mln ton=48%) i USA (0,173 mln ton=25%).

Saldo handlu zbóż w Polsce (w okresie od 1-lipca 2018 do 10-lutego 2019)

Po 33 tygodniu sezonu 2018/19 zajmujemy 4 miejsce w rankingu eksporterów unijnej pszenicy. Pszenica pochodząca z Polski stanowi 7,3% unijnego eksportu (737,3 tys. ton). Kolejne kraje to: Niemcy (7,8%), Rumunia (22,2%) i Francja (48,7%).

W tygodniu (04-10.02.2019) Polska wyeksportowała poza UE: 6.300 ton pszenicy, 200 ton mąki pszennej (w ekwiwalencie ziarna) i 309 ton słodu (w ekwiwalencie ziarna jęczmienia). Kraj nasz wyeksportował poza Unię Europejską od początku tego sezonu (od 1-lipca 2018): 786.268 ton wszystkich zbóż, w tym 737.317 ton pszenicy. Stanowi to tylko 5% całego eksportu zbóż i 7% eksportu unijnego pszenicy. Tygodniowy  (04-10.02.2019) import do Polski to 5,447 tys. ton zbóż w tym 3,426 tys. ton kukurydzy. Import zbóż do Polski (spoza UE) od początku sezonu: 234,57 tys. ton, w tym 170.03 tys. ton kukurydzy. Odpowiada to za tylko 1,2% unijnego importu ziarna zbóż.

Produkcja zbóż w Polsce na tle Unii Europejskiej (2018 r.)

W 2018 roku zboża w Polsce uprawiano na 7,850 mln ha, a zbiory wyniosły 26,71 mln ton. Stanowi to (w skali UE): 14% areału i tylko 9% produkcji zbożowej. Plonowanie zbóż w naszym kraju było o ok. 40% mniejsze od średniej unijnej. Średnia wydajność wszystkich zbóż wyniosła w naszym kraju tylko 3,40 t/ha, w porównaniu do 5,28 t/ha w całej UE. Pszenica plonowała w Polsce na poziomie 4,08 t/ha, a średnio w UE było to 6,62 t/ha.

Notowania giełdowe zbóż i rzepaku

W minionym tygodniu (9-15.02.2018) kontrakty na unijną pszenicę, kukurydzę i rzepak straciły mocno na wartości na giełdzie Eronext-Paryż. Wyceny kontraktów na zboża spadły na zamknięciu tygodnia do poziomów obowiązujących w okresie żniw. Rzepak tak tani nie był od przełomu 2018/19 roku. W miniony czwartek (14-02-19) ceny pszenicy przebiły ważny poziom wsparcia technicznego (200 eur/t) i ruszyły w dół z trwającej pół roku konsolidacji w przedziale 200 – 208 eur/t. Spadki cen pszenicy i kukurydzy obserwowane są na całym świecie, a wynikają z walki o rynki zbytu i dobre prognozy na kolejny sezon. Wyniki unijnego eksportu pszenicy były bardzo słabe także w ostatnim tygodniu, a import taniej ukraiński bardzo silny. Zima powoli ustępuje na półkuli północnej, pozostawiając oziminy w dobrym stanie. Rosja i Ukraina podnoszą prognozy najbliższych zbiorów, a kontrakty eksportowe na rosyjską pszenicę z nowych zbiorów są dużo tańsze od obecnych. Zapowiada się zatem kolejny sezon z dominacją dostawców z basenu Morza Czarnego na globalnym rynku pszenicy. Lepsze zbiory, przy tylko średnich plonach, powinna zanotować też Unia Europejska. Eksperci Strategie Grains przewidują 15% wzrost zbiorów pszenicy miękkiej w UE w 2019 r, ale pozostawili oczekiwany eksport na niskim poziomie z obecnego sezonu. Konsekwencją tego może być znaczny wzrost zapasów na koniec kolejnego sezonu (2019/20).

Zamknięcie piątkowej sesji w Paryżu (15-02-2019) / zmiana tygodniowa:

  • Kukurydza (marzec-19): 173,0 eur/t / -3,5 eur/t (-1,98%);
  • Pszenica (marzec-19): 195,25 eur/t / -7,75 eur/t (-3,82%);
  • Rzepak (maj-19): 364,0 eur/t / -8,0 eur/t (-2,15%).

Rynek paliw i ropy

Ceny na stacjach paliw były stabilne w ostatnim tygodniu, ale można się spodziewać wzrostów w najbliższym czasie. Litr najpopularniejszej benzyny Pb95 kosztuje średnio 4,76 zł, czyli o 2 grosze mniej niż tydzień wcześniej. Olej napędowy nie zmienił swojej ceny średniej i wyceniony został na 5,03 zł/l (ceny z 13 lutego). Ostatni tydzień przyniósł wzrosty cen paliw w hurcie z powodu wysokiego kursu dolara (euro i innym walutom szkodzą problemy wynikające z Brexitu). Ceny hurtowe będą zapewne nadal rosnąć, ponieważ druga część tygodnia przyniosła 5% wzrosty i w konsekwencji wybicie notowań ropy Brent z trwającej ponad miesiąc konsolidacji (trend boczny).

Przypominam, że ropa taniała systematycznie od początku października, do Świąt Bożego Narodzenia, tracąc w tym czasie 40% swojej wyceny. Nasze rafinerie nie nadążały wtedy z obniżaniem cen hurtowych, a stacje paliw ignorowały przeceny w hurcie. W efekcie marże na litrze ON i Pb95 sięgały nawet 55-60 groszy. Zwykle jest to kilkanaście groszy na litrze. W I dekadzie stycznia notowania surowca odrobiły ok. 1/3 wcześniejszych spadków, wymuszając wyższe ceny w hurcie (patrz wykres).

Końcówka tygodnia przyniosła powrót do trendu wzrostowego w notowaniach ropy po ponad miesięcznej stabilizacji. Mamy w tym zapewne swój mimowolny udział poprzez organizację konferencji bliskowchodniej, której przesłanie było wyjątkowo antyirackie. Wypada mieć nadzieję, że państwowe rafinerie i należące do nich stacje paliw zrezygnują z części mocno zawyżonych w ostatnich miesiącach marż.

Ceny średnie paliw w detalu: 13-02-2019 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

• Pb98: 5,09 zł/l (0 gr/l);
Pb95: 4,76 zł/l (-2 gr/l);
ON: 5,03 zł/l (0 gr/l);
LPG: 2,18 zł/l (-1 gr/l).

Średnia marża stacji paliw na 1 litrze Pb95 wyniosła:

  • 2017 r: 17 groszy,
  • 2018 r: 20 groszy,
  • 2019 r: 44 groszy.

Średnia marża na 1 litrze ON wyniosła:

  • 2017 r: 13 groszy,
  • 2018 r: 9 groszy,
  • 2019 r: 27 groszy.

Obliczono na podstawie cen publikowanych przez PKN Orlen (ceny hurtowe) i e-Petrol (ceny średnie na stacjach paliw)

Rynek ropy

W miniony czwartek (14-lutego) ceny ropy ruszyły w górę, wybijając się z zakresu dotychczasowej konsolidacji, po ponad miesięcznej stabilizacji. Przyczyn powrotu do wzrostów w ostatnich dniach jest kilka. Pierwsza z nich to informacja o ograniczeniu wydobycia ropy na największym na świecie morskim polu naftowym należącym do Arabii Saudyjskiej (problemy z zasilaniem w energię po przerwaniu kabla przez kotwicę statku). Kolejny prowzrostowy czynnik to dane pokazujące, że w styczniu OPEC zrealizował uzgodnione wcześniej cięcie wydobycia. I wreszcie konferencja na temat pokoju na Bliskim Wschodzie, której byliśmy organizatorami, była przesycona antyirańską retoryką. Przypominam, że USA przywróciły sankcje na Iran, wbrew pozostałym uczestnikom nuklearnego porozumienia i wymuszają (też na UE) zaniechanie handlu ropą z tym krajem.

Tymczasem na rekordowym poziomie utrzymuje się wydobycie ropy w USA. Już piąty tydzień z rzędu produkcja surowca sięga 11,9 mln baryłek dziennie. W konsekwencji rosną też krajowe zapasy. Trwający konflikt handlowy z Chinami oddziałuje negatywnie na globalną gospodarkę i zmniejsza popyt na surowce.

Wiosenne Targi Rolno-Ogrodnicze AGROMARSZ

0

Wielkopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Poznaniu zaprasza na Wiosenne Targi Rolno-Ogrodnicze AGROMARSZ Marszew k. Pleszewa, 7 kwietnia 2019r. w godz. 9.00 – 16.00

W ofercie:
– Maszyny i urządzenia, środki do produkcji,
– Materiał siewny i sadzeniakowy,
– Materiały budowlane i wykończeniowe,
– Doradztwo, konsultacje, porady,
– Kiermasz ogrodniczy
– Szkolenie z wypełniania e-wniosków
– Pokazy pracy stanowiska do mycia i atestacji opryskiwaczy
– EPSU Mobilne

Marszew 25, 63-300 Pleszew, tel./fax (62) 74 27 359, e-mail: cew.marszew@wodr.poznan.pl

Jak szkoła może współpracować z producentem maszyn rolniczych?

0

Nie tylko dostarczenie maszyn o odpowiedniej jakości, ale także ich bieżący serwis, wsparcie sprzętowe, doradztwo zawodowe, spotkania z uczniami – oto zalety współpracy placówki oświatowej z producentem maszyn rolniczych.

Szkoły rolnicze, aby jak najlepiej przygotować uczniów do przyszłego zawodu, muszą pokazać im jak najwięcej możliwości, jednocześnie dając szansę wykorzystania wiedzy teoretycznej w praktyce. Jednym z wyzwań, z którym muszą się zmierzyć dyrektorzy placówek, jest dostarczenie maszyn wysokiej klasy, które będą przez lata służyć przyszłym rolnikom do praktycznej nauki zawodu. Wspólne działania z dealerem maszyn przynoszą o wiele więcej korzyści. Jakich? To pokazują przykłady szkół, które już taką współpracę podjęły.

 

Po pierwsze: nowoczesne maszyny

Zespół Szkół nr 1 w Białej Piskiej (woj. warmińsko-mazurskie) to szkoła z ogromnymi tradycjami w branży rolniczej, istnieje od 1950 r. Obecnie uczniowie kształcą się w technikum mechanizacji rolnictwa i w technikum mechanizacji rolnictwa i agrotroniki. Bardzo popularny wśród osób dorosłych jest też zaoczny kwalifikacyjny kurs zawodowy: Prowadzenie produkcji rolniczej. Co więcej, szkoła jest Ośrodkiem Egzaminacyjnym OKE w Łomży.

Szkoła, aby prowadzić skuteczne nauczanie, zdecydowała się na zakup nowoczesnych maszyn rolniczych oraz sprzętu szkoleniowego.

– Do szkoły trafił ciągnik John Deere 6110R,  wyposażony m. in. w nowoczesny wyświetlacz ComandCenter 4600 z AutoTrac, kontrolą sekcji,  dzięki której możliwe jest sterowanie sekcjami w maszynie np. siewniku czy opryskiwaczach. Ciągnik dodatkowo wyposażony jest w system JDLInk który umożliwia zdalny dostęp do monitorowania pracy online a także do lokalizacji z poziomu komputera laptopa czy smartfonu – mówi Sebastian Bartkowicz, ekspert Działu Rolnictwa Precyzyjnego w firmy Fricke Maszyny Rolnicze, dealera John Deere, która od 2016 roku współpracuje ze szkołą.

Obok nowoczesnego ciągnika na wyposażenie placówki trafił też rozsiewacz nawozów oraz siewnik kukurydzy.

 

– Jest to sprzęt budzący podziw wśród uczniów i rolników. Te nowoczesne rozwiązania są dziś podstawą do nauki zawodu na najwyższym światowym poziomie, pozwalają sprawdzić wiedzę teoretyczną uczniów w codziennej praktyce – uzupełnia Dariusz Charubin, dyrektor ZS nr 1 w Białej Piskiej.

Inną szkołą, która zdecydowała się na współpracę z dealerem Fricke maszyn rolniczych jest Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Dobrocinie (również woj. warmińsko-mazurskie), placówka której tradycje także sięgają połowy poprzedniego stulecia. Założona została w 1946 r. i od tego momentu kształci przyszłych rolników w różnych kierunkach, m. in. w zakresie mleczarstwa czy uprawy zbóż.

Placówka udostępniła uczniom: kombajn zbożowy John Deere W330, ciągniki rolnicze: model John Deere 6090MC oraz dwa ciągniki serii 5E. Ponadto szkoła zakupiła uniwersalny zestaw automatycznego prowadzenia satelatarnego ATU 200 z wyświetlaczem 2630 i najnowszym odbiornikiem SF6000.

Dostarczony sprzęt będzie służy do celów edukacyjnych i szkoleniowych. W dużej mierze maszyny wykorzystywane są do praktycznych zajęć na polach należących do szkoły. 

 

Po drugie: elementy rolnictwa precyzyjnego jako nowoczesne  wyposażenie dydaktyczne

Obok maszyn rolniczych, szkoła współpracując z dealerem, może zadbać także o sprzęt do nauki. Przykładowo dyrekcja wspomnianego wcześniej ZS nr 1 w Białej Piskiej zdecydowała się na zakup trzech kompletnych stacji z wyświetlaczami 2630, odbiornikami SF 6000, kierownicami oraz kompletną wiązką ISOBUS, stanowiące wyposażenie stanowisk edukacyjno-egzaminacyjnych wynikających z podstaw programowych. To oznacza, że uczniowie mają możliwość codziennej nauki, a tym samym przygotowania się do egzaminów i przyszłego zawodu za pomocą najnowszego sprzętu wysokiej klasy.

Po trzecie: stałe wsparcie i najświeższa wiedza od producenta

Zakup maszyn oraz sprzętu u dealera daje też możliwości stałego kontaktu i opieki ze strony serwisu.

– Przykładowo szkoła w Białej Piskiej zlokalizowana jest w zasięgu naszych dwóch placówek Mrągowa i Ełku, zatem w razie jakiejkolwiek potrzeby jesteśmy w stanie sprawnie zareagować – dodaje ekspert z Fricke Maszyny Rolnicze.

Dla zespołu danej placówki oświatowej oznacza to, że nie ma zagrożenia przerwy nauki spowodowanej problemami technicznymi maszyn lub sprzętu dydaktycznego.

 

Współpraca z dealerem maszyn rolniczych przynosi szkole także wiele korzyści związanych z kształceniem zawodowym uczniów.

 

Regularne spotkania z uczniami w ramach zajęć kształcenia zawodowego, przekazanie pomocy dydaktycznych, plansz, animacji, instrukcji obsługi ciągników i maszyn oraz bieżące konsultacje z kadrą nauczycielską to podstawa

– Współpraca układa się zarówno bardzo dobrze z dyrektorami, ale także z nauczycielami, z którymi jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym jak i spotykamy się w placówce w ramach doradztwa. Spotykaliśmy się też niejednokrotnie w szkole z uczniami, np. wprowadzając ich w świat rolnictwa precyzyjnego – dodaje ekspert z Fricke Maszyny Rolnicze.

Obcowanie z nowoczesnymi maszynami i sprzętem pozwala uczniom dostrzegać wpływ na ekologię oraz ekonomię produkcji rolnej  wynikających z zastosowania odpowiednich systemów rolnictwa precyzyjnego, a przede wszystkim pomaga przygotować ich do egzaminów zewnętrznych potwierdzających kwalifikacje w zawodzie.

 

źródło/fot. mat. prasowe John Deere

Z lewej: Dariusz Charubin, dyrektor ZS nr 1 w Białej Piskiej, z prawej: Sebastian Bartkowicz, ekspert Działu Rolnictwa Precyzyjnego w firmy Fricke Maszyny Rolnicze

Oficjalna premiera w Polsce nowego modułu od 365FarmNet

0

Zakończone już Centralne Targi Rolnicze w Nadarzynie były okazją do zaprezentowania nowego modułu 365FarmNet. Ale to nie koniec – już niedługo planowane są kolejne nowości.

Dla 365FarmNet, Centralne Targi Rolnicze w Nadarzynie zakończyły się z potrójnym sukcesem. Po pierwsze, odbyła się tu oficjalna premiera nowej funkcjonalności programu: Protokołu Transportu Zbiorów. Po drugie, nagroda targów – Złoty Żuraw Rolnictwa – trafiła właśnie do 365FarmNet. I w końcu, po trzecie, program oraz stoisko firmy spotkało się z dużym zainteresowaniem rolników, obecnych na miejscu mediów, przedstawicieli świata nauki, a nawet wiceministra rolnictwa Ryszarda Zarudzkiego.

 

Premiera najnowszego rozwiązania od 365FarmNet

Protokół Transportu Zbiorów, bo o nim mowa, to rozwiązanie, dzięki któremu rolnik może prześledzić jeszcze bardziej szczegółowo drogę produktu od pola do przetwórni. Uściślając – wykorzystując ActiveBox’y oraz aplikację na smartfonach w naszych maszynach, można prześledzić drogę przyczepy do kombajnu lub sieczkarni i dalej do wagi oraz od wagi do miejsca rozładunku (np. silosu czy odbiorcy końcowego). W programie, dodatkowo, zapisywane są dane z urządzenia ważącego – takie jak waga netto, brutto i tara oraz parametry plonu, jak zawartość suchej masy. Zapisywany jest również czas przejazdu.

Kluczowe jest tu pytanie: jakie korzyści płyną z zastosowania tego właśnie modułu? Podstawową, jest wiedza dotycząca naszych pól i plonów. Mając informację bardziej szczegółową, niż tylko ta o średnim plonie, uzyskanym ze wszystkich pól lub wszystkich ich części, możemy odpowiednio zadbać o to, aby w przyszłym sezonie zaingerować tam, gdzie ten plon był gorszy.

To jednak tylko jedna z wielu zalet nowości od 365FarmNet. – Protokół Transportu Zbiorów znacznie ułatwi pracę usługodawcom – można tu usprawnić rozliczanie pracy. Nowa funkcjonalność optymalizuje logistykę zbioru i odbioru plonów czy upraszcza monitoring procesu zbiorów – wymieniał Jerzy Koronczok z firmy Agrocom Polska, koordynator ds. rozwoju w firmie 365FarmNet w Polsce. – Dodatkowo, Protokół może mieć zastosowanie nie tylko przy zbiorze kukurydzy czy zbóż, ale też np. zielonki – mówił.

 

Złoty Żuraw Rolnictwa wylądował w 365FarmNet

Protokół Transportu Zbiorów został doceniony przez kapitułę konkursową targów. Po wnikliwej ocenie, przyznała ona firmie 365FarmNet cenne wyróżnienie: Złotego Żurawia Rolnictwa.

Przyjechaliśmy tu po Złotego Żurawia i… wracamy z Żurawiem – śmiała się Monika Cieniawska z firmy 365FarmNet. – Chociaż to nie sama nagroda jest dla nas ważna, a fakt, że nowe rozwiązanie zostało docenione przez ekspertów i znawców tematu. Szczególnie, że dopiero zostało ono zaprezentowane. To daje nam pewność, że nasze przypuszczenia o jego przydatności i skuteczności sprawdzą się i również użytkownicy docenią nową funkcjonalność programu – podkreślała.

Jury konkursowe doceniło innowacyjność nowego modułu 365FarmNet, ale też sprawność i szybkość pozyskiwania danych oraz możliwość wykorzystania uzyskanych informacji w poprawieniu wyników ekonomicznych gospodarstwa i usprawnieniu pracy w gospodarstwie oraz poprawieniu skuteczności dokumentowania pełnej ścieżki produkcji żywności od pola do stołu konsumenta.

 

365FarmNet przyciąga

Na stoisku 365FarmNet odwiedzający nie mogli się nudzić. Już z daleka uwagę zwiedzających przyciągał pomarańczowy Star 744 4×4 z 1994 roku. Brał on udział wraz z załogą Agrodex Rally Team w zeszłorocznym Złombolu – charytatywnym rajdzie po Europie. Firma 365FarmNet była darczyńcą, dzięki czemu załoga zaprzyjaźnionych rolników mogła wziąć udział w rajdzie.

Na stoisku była również interaktywna piaskownica Sandbox – świetna zabawa nie tylko dla dzieci. Jest to swojego rodzaju wirtualna mapa, na której z piasku można usypywać dowolne wzniesienia, tworzyć zagłębienia „terenu” z wodą, a w tym samym czasie mapa ta jest oświetlana odpowiednim kolorem, tworząc efektywne poziomice.

Jednak to nie te atrakcje przyciągały najbardziej. Rolnicy mogli dowiedzieć się sporo nt. usprawnienia pracy w gospodarstwie poprzez zautomatyzowanie dokumentacji. Przedstawiciele firmy 365FarmNet wyjaśniali wszelkie wątpliwości, odpowiadali na pytania i podpowiadali, jak korzystać z programu.

Tegoroczne Centralne Targi Rolnicze są dla nas świetną okazją do zaprezentowania możliwości programu 365FarmNet oraz naszej nagrodzonej nowości: Protokołu Transportu Zbiorów. Najbardziej jednak liczy się dla nas kontakt z użytkownikami programu. Możemy im podpowiedzieć, jak jeszcze bardziej usprawnić korzystanie z platformy 365FarmNet, jak usprawnić pracę i dokumentowanie tej pracy w gospodarstwie… A co najważniejsze – możemy dowiedzieć się, czego naszym użytkownikom brakuje w programie, czego jeszcze potrzebują. To ich sugestie i podpowiedzi są dla nas kluczowe w rozwijaniu i usprawnianiu programu – mówiła Monika Cieniawska.

 

Zapowiedź kolejnych nowości

Przedstawiciele firmy zapowiadają również, że w najbliższej przyszłości program będzie jeszcze bardziej usprawniony.

Planujemy stworzyć kolejny moduł, którzy na pewno doceni większość rolników. Sytuacja na rynku się zmienia, a naszym celem jest jak najszybsze dostosowanie się do niej i sprostanie wymaganiom naszych użytkowników. Podczas Centralnych Targów Rolniczych w Nadarzynie wskazywali oni na swoje potrzeby. Teraz, w odpowiedzi na to, będziemy wcielać w życie kolejne nowe rozwiązania – zapowiadał Jerzy Koronczok.

Co nowego pojawi się wkrótce w programie 365FarmNet? Tego przedstawiciele firmy nie zdradzili. Zapowiedzieli jednak, że uchylą rąbka tajemnicy już podczas targów Agrotech w Kielcach. Szczegóły będzie można poznać na stoisku 365FarmNet w hali F (przy stoisku Claas). Zapraszamy!

Autor: Renata Struzik
fot. pixabay

Oświadczenie zamiast e-wniosku

0

Już po raz drugi polscy rolnicy będą składali wnioski o przyznanie płatności bezpośrednich oraz płatności obszarowych z PROW 2014-2020 obowiązkowo przez internet – za pomocą aplikacji eWniosekPlus. Podobnie jak w roku ubiegłym właścicielom małych gospodarstw pozostawiono możliwość złożenia oświadczenia. Agencja będzie je przyjmowała od 15 lutego do 14 marca 2019 r.

Uwaga! Oświadczenia składa się JEDYNIE w wersji papierowej, a nie za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus.

Oświadczenie może złożyć jedynie rolnik, który we wniosku o przyznanie płatności na rok 2018 deklarował powierzchnię gruntów ornych mniejszą niż 10 ha i ubiegał się wyłącznie o:

  • jednolitą płatność obszarową, płatność za zazielenienie, płatność dodatkową, płatność związaną do powierzchni uprawy chmielu, płatność do owiec, płatność do kóz, płatność niezwiązaną do tytoniu,
  • płatności dla obszarów z ograniczeniami naturalnymi lub innymi szczególnymi ograniczeniami (płatność ONW) (PROW 2014-2020),
  • wypłatę pomocy na zalesianie (PROW 2007-2013),
  • premię pielęgnacyjną i premię zalesieniową (PROW 2014-2020).

Dodatkowo rolnik składający oświadczenie powinien potwierdzić brak zmian w odniesieniu do wniosku o przyznanie płatności złożonego w 2018 r. oraz fakt ubiegania się w 2019 r. o te same płatności, co w roku 2018.

Oświadczenia od rolników przyjmują biura powiatowe ARiMR. Można złożyć je osobiście, przez upoważnioną osobę lub przesłać za pośrednictwem Poczty Polskiej – wówczas o terminie wpływu zadecyduje data stempla pocztowego.

W ubiegłym roku z możliwości złożenia oświadczeń w formie papierowej skorzystało ok.  431 tys. rolników. Z kolei blisko 900 tys. rolników przesłało do Agencji wnioski o dopłaty drogą elektroniczną za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus.

źródło: ARiMR
fot. firmowe

 

Dodatkowe wyposażenie dla bron talerzowych

0

Rama przednia z Crushboard lub ze spulchniaczem śladów kół ciągnika do Catros Special lub CatrosXL

Do sztywnych kompaktowych bron talerzowych Catros Special i CatrosXL o szerokości roboczej 3 m, 3,50 m i 4,00 m AMAZONE oferuje teraz opcjonalną ramę przednią z Crushboard. Dzięki temu te kompaktowe brony talerzowe są idealne do upraw przedsiewnych – Crushboard osiąga silny efekt rozdrabniania i wyrównywania gleby. Wyposażenie to można również wykorzystać podczas uprawy ścierniska. Crushboard np. rozdrabnia strąki rzepaku i stymuluje rzepak leżący na ściernisku do silniejszego kiełkowania. Ścierniska po rzepaku, słoneczniku i  kukurydzy są również rozdrabniane przez Crushboard, dzięki czemu wspierany jest proces użycia słomy jako nawozu.

Rama przednia jest montowana przed polem talerzy. Dzięki temu można regulować Crushboard niezależnie od głębokości roboczej pola talerzy. Głębokość roboczą, a tym samym intensywność pracy Crushboard można regulować mechanicznie lub hydraulicznie za pomocą zdalnego sterowania. Dzięki regulacji hydraulicznej kierowca może wygodnie, nie opuszczając siedzenia w ciągniku, dopasować ustawienie do odpowiednich warunków. Pomaga mu w tym łatwa do odczytania skala. Alternatywnie do Crushboard ramę przednią można wyposażyć w spulchniacze śladów kół, które mogą spulchniać ślady ciągnika na glebach wrażliwych na nacisk.

 

Kompaktowa brona talerzowa Catros Special z Crushboard na ramie przedniej

 

Alternatywnie ramę przednią można wyposażyć w spulchniacze śladów kół ciągnika.

Eksport pszenicy maleje, import rośnie, a ceny w dół – przegląd sytuacji na rynkach

0
Tempo eksportu polskiej pszenicy poza UE jest o połowę wolniejsze niż rok temu

W tygodniu kończącym się 10-lutego kraje Unii Europejskiej wyeksportowały (poza UE) tylko 118,02 tys. ton pszenicy miękkiej. W skali roku eksport tego zboża spadł o 22%. Jak co tydzień, dane te zostaną zapewne skorygowane w górę, mimo to wynik ten jest bardzo słaby. Od początku lipca wywieziono poza UE 10,12 mln ton pszenicy miękkiej, czyli o ponad 1/5 mniej niż w analogicznym okresie sezonu 2017/18. Polski udział w eksporcie pszenicy poza UE wynosi 6,3 tys. ton w analizowanym tygodniu i 737,3 tys. ton od początku sezonu, co daje nam 4 miejsce w rankingu eksporterów unijnej pszenicy. Pszenica pochodząca z Polski stanowi 7,3% unijnego eksportu (737,32 tys. ton), a wyprzedzają nas Niemcy (7,8%), Rumunia (22,2%) i Francja (48,7%).

Tempo eksportu zbóż z UE spadło  o ponad 1/5 – licząc rok do roku

Najnowsza prognoza eksportu pszenicy (poza UE) na cały sezon została obniżona przez KE do 18 mln ton – pszenica miękka i do 19 mln ton – pszenica razem. Co wydaje się dziwne USDA w lutowej prognozie pozostawił unijny eksport pszenicy na poziomie 22 mln ton. Do spełnienia prognozy KE potrzebny jest średni tygodniowy eksport pszenicy miękkiej na poziomie powyżej 400 tys. ton do końca czerwca tego roku. Natomiast, import zbóż do UE wzrósł o ponad 1/3, a kukurydzy o blisko połowę – licząc rok do roku. Import wszystkich zbóż do UE od początku tego sezonu wynosi 19,679 mln ton i jest o 36% większy niż przed rokiem (w analogicznym okresie).

Kukurydza również przyjeżdża

W raportowanym tygodniu (kończący się 10-lutego) sprowadzono do UE: 360.355 ton kukurydzy. Łącznie w tym sezonie jest to już 15,058 mln ton. Oznacza to wynik o 43% lepszy niż przed rokiem. Nieco ponad 80% kukurydzy importowane jest z dwóch krajów. Są to Ukraina (8,39 mln ton=56%) i Brazylia (3,88 mln ton=26%). Pozostałe liczące się kierunki importu to: Kanada (8%) i Argentyna po 2%. W ujęciu rocznym import kukurydzy z Ukrainy wzrósł ponad 2 razy – częściowo  kosztem ziarna pochodzącego z Brazylii.

Pszenicy 100 tys. ton więcej z poza wspólnoty

W analizowanym tygodniu sprowadzono na teren UE 102.392 ton pszenicy (miękka, durum oraz mąka w ekwiwalencie ziarna). Łącznie od początku sezonu zaimportowano 3,887 mln ton pszenicy (razem z mąką w ekwiwalencie ziarna). Jest to wynik o 12% lepszy niż rok temu. Blisko połowa pszenicy miękkiej pochodzi z Rosji i Ukrainy. Źródłem importowanej do UE pszenicy miękkiej jest głównie Rosja (0,85 mln t=27%), Ukraina (0,58 mln ton=18%), Kanada (0,55 mln ton=17%, . Warto zauważyć, że import rosyjskiej pszenicy miękkiej 3,5 raza – licząc rok do roku.  Pszenica durum sprowadzana jest przede wszystkim z Kanady (0,33 mln ton=48%) i USA (0,173 mln ton=25%).

Saldo handlu zbóż w Polsce (w okresie od 1-lipca 2018 do 10-lutego 2019)

Po 33 tygodniu sezonu 2018/19 zajmujemy 4 miejsce w rankingu eksporterów unijnej pszenicy. Pszenica pochodząca z Polski stanowi 7,3% unijnego eksportu (737,3 tys. ton). Kolejne kraje to: Niemcy (7,8%), Rumunia (22,2%) i Francja (48,7%).

W tygodniu (04-10.02.2019) Polska wyeksportowała poza UE: 6.300 ton pszenicy, 200 ton mąki pszennej (w ekwiwalencie ziarna) i 309 ton słodu (w ekwiwalencie ziarna jęczmienia). Kraj nasz wyeksportował poza Unię Europejską od początku tego sezonu (od 1-lipca 2018): 786.268 ton wszystkich zbóż, w tym 737.317 ton pszenicy. Stanowi to tylko 5% całego eksportu zbóż i 7% eksportu unijnego pszenicy. Tygodniowy  (04-10.02.2019) import do Polski to 5,447 tys. ton zbóż w tym 3,426 tys. ton kukurydzy. Import zbóż do Polski (spoza UE) od początku sezonu: 234,57 tys. ton, w tym 170.03 tys. ton kukurydzy. Odpowiada to za tylko 1,2% unijnego importu ziarna zbóż.

Produkcja zbóż w Polsce na tle Unii Europejskiej (2018 r.)

W 2018 roku zboża w Polsce uprawiano na 7,850 mln ha, a zbiory wyniosły 26,71 mln ton. Stanowi to (w skali UE): 14% areału i tylko 9% produkcji zbożowej. Plonowanie zbóż w naszym kraju było o ok. 40% mniejsze od średniej unijnej. Średnia wydajność wszystkich zbóż wyniosła w naszym kraju tylko 3,40 t/ha, w porównaniu do 5,28 t/ha w całej UE. Pszenica plonowała w Polsce na poziomie 4,08 t/ha, a średnio w UE było to 6,62 t/ha.

Notowania giełdowe zbóż i rzepaku

W minionym tygodniu (9-15.02.2018) kontrakty na unijną pszenicę, kukurydzę i rzepak straciły mocno na wartości na giełdzie Eronext-Paryż. Wyceny kontraktów na zboża spadły na zamknięciu tygodnia do poziomów obowiązujących w okresie żniw. Rzepak tak tani nie był od przełomu 2018/19 roku. W miniony czwartek (14-02-19) ceny pszenicy przebiły ważny poziom wsparcia technicznego (200 eur/t) i ruszyły w dół z trwającej pół roku konsolidacji w przedziale 200 – 208 eur/t. Spadki cen pszenicy i kukurydzy obserwowane są na całym świecie, a wynikają z walki o rynki zbytu i dobre prognozy na kolejny sezon. Wyniki unijnego eksportu pszenicy były bardzo słabe także w ostatnim tygodniu, a import taniej ukraiński bardzo silny. Zima powoli ustępuje na półkuli północnej, pozostawiając oziminy w dobrym stanie. Rosja i Ukraina podnoszą prognozy najbliższych zbiorów, a kontrakty eksportowe na rosyjską pszenicę z nowych zbiorów są dużo tańsze od obecnych. Zapowiada się zatem kolejny sezon z dominacją dostawców z basenu Morza Czarnego na globalnym rynku pszenicy. Lepsze zbiory, przy tylko średnich plonach, powinna zanotować też Unia Europejska. Eksperci Strategie Grains przewidują 15% wzrost zbiorów pszenicy miękkiej w UE w 2019 r, ale pozostawili oczekiwany eksport na niskim poziomie z obecnego sezonu. Konsekwencją tego może być znaczny wzrost zapasów na koniec kolejnego sezonu (2019/20).

Zamknięcie piątkowej sesji w Paryżu (15-02-2019) / zmiana tygodniowa:

  • Kukurydza (marzec-19): 173,0 eur/t / -3,5 eur/t (-1,98%);
  • Pszenica (marzec-19): 195,25 eur/t / -7,75 eur/t (-3,82%);
  • Rzepak (maj-19): 364,0 eur/t / -8,0 eur/t (-2,15%).

Rynek paliw i ropy

Ceny na stacjach paliw były stabilne w ostatnim tygodniu, ale można się spodziewać wzrostów w najbliższym czasie. Litr najpopularniejszej benzyny Pb95 kosztuje średnio 4,76 zł, czyli o 2 grosze mniej niż tydzień wcześniej. Olej napędowy nie zmienił swojej ceny średniej i wyceniony został na 5,03 zł/l (ceny z 13 lutego). Ostatni tydzień przyniósł wzrosty cen paliw w hurcie z powodu wysokiego kursu dolara (euro i innym walutom szkodzą problemy wynikające z Brexitu). Ceny hurtowe będą zapewne nadal rosnąć, ponieważ druga część tygodnia przyniosła 5% wzrosty i w konsekwencji wybicie notowań ropy Brent z trwającej ponad miesiąc konsolidacji (trend boczny).

Przypominam, że ropa taniała systematycznie od początku października, do Świąt Bożego Narodzenia, tracąc w tym czasie 40% swojej wyceny. Nasze rafinerie nie nadążały wtedy z obniżaniem cen hurtowych, a stacje paliw ignorowały przeceny w hurcie. W efekcie marże na litrze ON i Pb95 sięgały nawet 55-60 groszy. Zwykle jest to kilkanaście groszy na litrze. W I dekadzie stycznia notowania surowca odrobiły ok. 1/3 wcześniejszych spadków, wymuszając wyższe ceny w hurcie (patrz wykres).

Końcówka tygodnia przyniosła powrót do trendu wzrostowego w notowaniach ropy po ponad miesięcznej stabilizacji. Mamy w tym zapewne swój mimowolny udział poprzez organizację konferencji bliskowchodniej, której przesłanie było wyjątkowo antyirackie. Wypada mieć nadzieję, że państwowe rafinerie i należące do nich stacje paliw zrezygnują z części mocno zawyżonych w ostatnich miesiącach marż.

Ceny średnie paliw w detalu: 13-02-2019 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

• Pb98: 5,09 zł/l (0 gr/l);
Pb95: 4,76 zł/l (-2 gr/l);
ON: 5,03 zł/l (0 gr/l);
LPG: 2,18 zł/l (-1 gr/l).

Średnia marża stacji paliw na 1 litrze Pb95 wyniosła:

  • 2017 r: 17 groszy,
  • 2018 r: 20 groszy,
  • 2019 r: 44 groszy.

Średnia marża na 1 litrze ON wyniosła:

  • 2017 r: 13 groszy,
  • 2018 r: 9 groszy,
  • 2019 r: 27 groszy.

Obliczono na podstawie cen publikowanych przez PKN Orlen (ceny hurtowe) i e-Petrol (ceny średnie na stacjach paliw)

Rynek ropy

W miniony czwartek (14-lutego) ceny ropy ruszyły w górę, wybijając się z zakresu dotychczasowej konsolidacji, po ponad miesięcznej stabilizacji. Przyczyn powrotu do wzrostów w ostatnich dniach jest kilka. Pierwsza z nich to informacja o ograniczeniu wydobycia ropy na największym na świecie morskim polu naftowym należącym do Arabii Saudyjskiej (problemy z zasilaniem w energię po przerwaniu kabla przez kotwicę statku). Kolejny prowzrostowy czynnik to dane pokazujące, że w styczniu OPEC zrealizował uzgodnione wcześniej cięcie wydobycia. I wreszcie konferencja na temat pokoju na Bliskim Wschodzie, której byliśmy organizatorami, była przesycona antyirańską retoryką. Przypominam, że USA przywróciły sankcje na Iran, wbrew pozostałym uczestnikom nuklearnego porozumienia i wymuszają (też na UE) zaniechanie handlu ropą z tym krajem.

Tymczasem na rekordowym poziomie utrzymuje się wydobycie ropy w USA. Już piąty tydzień z rzędu produkcja surowca sięga 11,9 mln baryłek dziennie. W konsekwencji rosną też krajowe zapasy. Trwający konflikt handlowy z Chinami oddziałuje negatywnie na globalną gospodarkę i zmniejsza popyt na surowce.

Filmy