poniedziałek, 12 kwietnia, 2021

Popyt na jaja duży – ceny mogą wzrosnąć?

-REKLAMA-
-REKLAMA-

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz ostrzega potencjalnych nabywców przed wzrostem cen jaj i zmniejszoną ich ilością na rynku w okresie przedświątecznym. Wynika to z faktu, że o towar z supermarketami konkuruje przemysł przetwórczy oraz kupcy zagraniczni. Prowadzi to do stopniowego wzrostu cen i pewności zbytu wśród producentów. W konsekwencji, w tym roku, producenci mogą nie zgodzić się na udział w akcjach promocyjnych największych sieci handlowych (które zazwyczaj chcą kupować jaja po kosztach wytwarzania).
Jak podaje KIPDiP (czyli organizacja zrzeszająca 65 procent rynku jaj w Polsce), w tym roku nie należy czekać do ostatniej chwili z zakupem jaj na Wielkanoc. Już teraz widać, że popyt na jaja – w perspektywie kilku minionych tygodni – jest bardzo duży.

 

Popyt na jaja – Polacy zastępują Włochów

kury jaja

 

Obecnie nie chodzi tylko o pandemię koronawirusa i wzmożone zakupy konsumenckie, ale także o kłopoty hodowców kur nieśnych na północy Włoch. Problemy z produkcją i dystrybucją jaj w tym kraju odbijają się również na sytuacji rynkowej w Polsce. Dzieje się tak ponieważ polscy producenci, w wielu miejscach, zastępują włoskich.

 

 

 

 

Skutki pandemii

Dodajmy, że hodowcom kur nieśnych doskwiera też obecnie brak pracowników, wzrost kosztów sanitarnych i problemy transportowe. Ponadto, od kilkunastu tygodni nadwyżki jaj z Unii Europejskiej trafiają do Azji. Zapotrzebowanie w tym regionie świata bije wszelkie rekordy. Dotyczy to głównie Japonii. Przedmiotem zainteresowania nie są  jednak jaja w skorupkach lecz produkty przetwórstwa jaj wykorzystywane w przemyśle spożywczym i w restauracjach. W rezultacie europejskie zakłady przetwarzające jaja konkurują między sobą o surowiec, co skutkuje wzrostem cen.

 

Większe potrzeby i mniej kur

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że zwiększone zapotrzebowanie na jaja nałożyło się na zmniejszoną podaż. W ostatnich miesiącach ubiegłego roku wylęgi piskląt kur nieśnych były wyraźnie niższe niż wcześniej. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz szacuje, że na rynku może być nawet o milion kur mniej niż rok temu, biorąc pod uwagę nioski do intensywnej produkcji oraz ogólnoużytkowe.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: KIPDiP, PAP
Źródło: Pixabay

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Rzepak ozimy po przymrozkach

-REKLAMA-
Avatar
Agro Profil
Magazyn rolniczy Agro Profil tworzony jest przez redaktorów rolników. Praktyczne podejście do problemów jest dla nas najważniejsze.

Napisz komentarz

Podobne artykuły

USDA koryguje w dół światowe zapasy zbóż przed nowym sezonem

Sezon 2020/21 na rynku zbóż jeszcze trwa, a najnowsze amerykańskie szacunki zapowiadają, że w kolejny sezon wkroczymy z jeszcze mniejszymi zapasami. Amerykański Departament Rolnictwa...

Rynek wieprzowiny. Bez zmian i bez nadziei na lepsze jutro

“Trzeba mieć nerwy ze stali, żeby utrzymać się w tym biznesie. Ja nie mam, dlatego musiałem porzucić to co kocham, żeby móc godnie żyć”-...

Ceny drobiu pną się w górę!

Tuszki kurczaków podrożały o kilkadziesiąt groszy ale rownież ceny indyków po ostatniej stagnacji poszybowały w górę. Zapowiedź luzowania obostrzeń w niektórych krajach może stać...

Śledź nas

21,700FaniLubię to
395ObserwującyObserwuj
7,330SubskrybującySubskrybuj

Ostatnie artykuły