wtorek, 13 kwietnia, 2021

Kto powinien dostać dopłaty?

-REKLAMA-
-REKLAMA-

– Jeśli rolnik stale zamieszkuje w gospodarstwie, utrzymuje hodowlę w określonej liczbie minimalnej, dochód z gospodarstwa stanowi określone minimum jego dochodów (np. 25%) i jeżeli uprawia odziedziczoną lub podarowaną ojcowiznę, gdy spełnia choć jeden z tych warunków, jest aktywnym rolnikiem – taką wstępną definicję rolnika aktywnego czyli uprawnionego do otrzymywania dopłat bezpośrednich, zaproponował Komisarz Europejski do spraw Rolnictwa i Rozwoju Wsi Janusz Wojciechowski podczas dyskusji, która rozgorzała w mediach społecznościowych po ubiegłotygodniowej wideokonferencji w ramach „Dialogów Obywatelskich” organizowanych przez Komisję Europejską i Krajowe Stowarzyszenie Sołtysów.  

Poważny problem z definicją

Przypomnijmy, że w ramach „Dialogów Obywatelskich” Komisarz Wojciechowski zaznaczył, że problem z definiowaniem „rolnika aktywnego” czy też „rzeczywistego” dotyczy nie tylko Polski, innych państw członkowskich czy władz Unii Europejskiej, ale nawet poszczególnych regionów w różnych krajach UE. Przyczyną tego są różne regionalne specyfiki i odmiany rolniczego gospodarowania. Teraz temat ten rozwinięto.  

Aż siedem definicji w Polsce?

– W Polsce jest kilka (chyba siedem) definicji rolnika – stwierdził podczas dyskusji w mediach społecznościowych Jerzy Wierzbicki, Prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego. – Według jednej z ustaw aktywny rolnik, który prowadzi gospodarstwo a nie mieszka (według KOWR nie jest zameldowany) w gminie gdzie leży gospodarstwo, nie jest rolnikiem w rozumieniu tej ustawy. Dlatego definicja aktywnego rolnika w krajowym Planie Strategicznym dla WPR  jest potrzebna – deklaruje J. Wierzbicki. 

– Pełna zgoda. Bardzo jestem ciekaw pańskiej propozycji, własnej czy w imieniu organizacji. Bo to sprawa nie tyle między państwem i rolnikami, co między jednymi posiadaczami ziemi rolnej a drugimi – stwierdził Komisarz Janusz Wojciechowski. 

Rolnicy komentują definicję

Proponowana przez Komisarza wstępna definicja „rolnika aktywnego” spotkała się z wieloma pozytywnymi opiniami. Choć i temu pomysłowi wytknięto pewne mankamenty. 

– Ile tysięcy rolników pracuje dodatkowo na etacie, bo potrzeba rozwoju czy są pilne wydatki? A rolnictwo aż tak super dochodowe nie jest. Wielu młodych rolników pracuje dodatkowo. Sam pracowałem na etacie, a w gospodarstwie po pracy nocami i weekendami – zauważył internauta posługujący się nickiem: „Rolnik sam w dolinie”. 

Komisarz broni „dwuzawodowców’

W odpowiedzi Komisarz Europejski stwierdził, że nie ma woli ku temu by eliminować z branży tzw. dwuzawodowców. 

– Wręcz przeciwnie, chcemy ich chronić. Ale dwuzawodowców, a nie jednozawodowców kolekcjonujących ziemię –podsumował Janusz Wojciechowski

Inny uczestnik dyskusji zauważył, że tworzenie dwóch kategorii rolników jest bardzo niebezpieczne, a to z uwagi na brak takiej samej ochrony i  jednolitych praw. Internauta posługujący się nickiem; „Stefan” stwierdził też, że to  segregacja sprzeczna z podstawowymi zasadami Unii Europejskiej. Natomiast w Polsce, zdaniem internauty, zjawisko tego rodzaju segregacji już istnieje i da się zauważyć choćby w relacjach między firmami – sp. zoo, a rolnikami indywidualnymi. 

O dziedziczeniu gospodarstw

Kwestionowano też zasadność warunku dziedziczenia lub darowania gospodarstwa, a to z uwagi na to, że ktoś może po prostu chcieć być rolnikiem i zakupić sobie wymarzone gospodarstwo. Padła też propozycja by próg dochodów z rolnictwa wzrósł aż do wartości 50% sumarycznych dochodów rolnika. 

Faktury potwierdzeniem działalności

Inna propozycja to uczynienie z wymogu przedstawienia faktur na zakup środków do produkcji rolnej, bądź faktur potwierdzających sprzedaż płodów rolnych, jedynego warunku potwierdzającego rzeczywistą aktywność rolnika. 

Powyższa dyskusja zapewne będzie kontynuowana. Szczególnie, że w instytucjach unijnych i krajowych, a przede wszystkim w środowiskach rolniczych rysuje się silna tendencja do rozwiązania tego palącego problemu. Tym bardziej, że szacuje się że aż 70 procent dopłat bezpośrednich trafia do beneficjentów nie będących faktyczne rolnikami. 
A co wy o tym sądzicie? Czy Komisarz Wojciechowski ma rację? Jaki sposób definiowania byłby najlepszy? 

Źródło: Profil KE Janusza Wojciechowskiego na Twitter
  

-REKLAMA-
Robert Gorczyński
Robert Gorczyńskihttps://agroprofil.pl/
Działa na styku: instytucje, organizacje, problemy rolników. Zafascynowany etosem pracy rolnika, tradycjami i kulturą polskiej wsi.

Napisz komentarz

Dodaj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Podobne artykuły

Front w środę zacznie się cofać. Zwiastuje to duże ocieplenie [POGODA]

W nocy sucho z przejaśnieniami będzie od okolic Olsztyna po Grudziądz, Kaszuby, Piłę, Poznań, Ziemię Lubuską, Pomorze Zachodnie oraz miejscami od Sudetów po Leszno-...

Hodowcy wzywają Komisarza Wojciechowskiego. Bezmięsna dieta wbrew nauce!

W Europie i w Polsce, w wielu instytucjach i środowiskach rolniczych, toczy się burzliwa dyskusja na temat przyszłego kształtu unijnej Wspólnej Polityki Rolnej. Ważną...

Rynek wołowiny. Rok temu o takich cenach można było tylko pomarzyć

W kraju rynek wołowiny jest stabilny. Rok temu ceny wołowiny były niemal o 15% niższe niż obecnie. Z jednej strony to dobra nowina jednak...

Śledź nas

21,712FaniLubię to
395ObserwującyObserwuj
7,330SubskrybującySubskrybuj

Ostatnie artykuły