W poniedziałek nasz kraj znajdzie się na skraju niżu śródziemnomorskiego. Taki niż oznacza ogromne ilości deszczu.

Nie będzie jednak padać w całym kraju jednakowo. Na południu kraju padać zacznie już z niedzieli na poniedziałek. Do południa rozpada się na całym wschodzie, południu i częściowo w centrum (Kielce, Radom, Opoczno, Piotrków Trybunalski, Częstochowa, Warszawa). Do Wigilii na tym obszarze spodziewana suma opadów sięgnie 15-30 milimetrów deszczu. Lokalnie między Ustrzykami Górnymi, Gorlicami, Muszyną a Zakopanem spadnie ponad 30 milimetrów wody- w górach przekroczymy 50 milimetrów ale już nie deszczu a śniegu.

Przed południem słabe opady mżawki i deszczu pojawią się na zachodzie kraju- opady potrwają do wieczora. Tutaj spadnie około 1-5 milimetrów deszczu. Od Warmii po Kujawy, Łódzkie, Dolny Śląsk również popada- tutaj suma opadów nie przekroczy 5 milimetrów- za wyjątkiem wyżej wymienionych miast. Najsuszej od Pomorza Gdańskiego po Wielkopolskę gdzie w wielu regionach sucho ale z dużą ilością chmur będzie od rana do wieczora.

Nad ranem w wielu regionach bezwietrznie i mglisto.

Dopiero po zmroku nasili się wiatr i mgły zaczną ustępować.

Temperatura zarówno o poranku jak i w dzień w całym kraju wyrównana na poziomie +4/+6 stopni. Chłodniej na Podhalu +2 stopnie. Od Gubałówki w górę pojawi się delikatny minus, dzięki czemu krajobrazy się zabielą.

Łukasz Sieligowski