Co znajdziesz w artykule?
Kiedy siać Korn-Kali i kizeryt? – to pytanie zadaje wielu rolników. Potas, magnez i siarka to niezbędne makroelementy w odżywianiu roślin uprawnych. W oparciu o analizę potrzeb pokarmowych można uzupełnić je w nawożeniu mineralnym, wykonanym w okresie zimowym i na przedwiośniu.
Nawozić kompleksowo
W rozmowach o nawożeniu zbóż ozimych i rzepaku niemal zawsze na pierwszym planie pojawia się azot. Strategie nawozowe i założenia dotyczące plonowania roślin są w większości układane pod ten makroskładnik. Tymczasem działa on efektywnie tylko wtedy, gdy ma do “współpracy” trzy często niedoceniane pierwiastki – potas, magnez i siarkę. Te makroelementy w głównej mierze decydują o tym, czy każdy kolejny kilogram azotu przyniesie wymierny przyrost plonu.
W zbożach ozimych i rzepaku jesienno-wiosenne zaopatrzenie w K, Mg i S jest szczególnie ważne. Rzepak potrafi pobrać już w okresie jesiennym znaczące ilości składników. Wiosną – w bardzo krótkim czasie – jego zapotrzebowanie rośnie lawinowo. Jesienny wzrost zbóż jest natomiast mniej intensywny. Nie oznacza to jednak, że nie wymagają one równie zbilansowanego odżywiania. Zboża ozime przed okresem spoczynku zimowego muszą zbudować silny system korzeniowy oraz prawidłowo się rozkrzewić, zanim otrzymają znaczne dawki nawozów azotowych wiosną.
Na wstępie należy jednak podkreślić jedną, ale istotną rzecz. Nawożenie potasowe wykonane na przedwiośniu powinno być traktowane jako uzupełnienie dawki przedsiewnej, a nie zastąpienie jesiennej aplikacji, które pozwala na prawidłowe wysycenie całego profilu glebowego. Nawóz efektywny to taki, który się rozpuści i będzie dostępny w zasięgu wilgotnej strefy korzeni.
Topowy Korn Kali z nowym składem – 38% potasu. Dlaczego niemiecki producent obniżył zawartość?
Potas – strażnik wody, energii i zimotrwałości
Zapotrzebowanie na potas w sezonie wegetacyjnym bywa zbliżone w stosunku do azotu. W przypadku kilku gatunków jego znaczenie przewyższa nawet to na azot. Rośliny wykorzystują potas przede wszystkim jako kation regulujący gospodarkę wodną i ciśnienie osmotyczne komórek, odpowiada on także za przewodzenie asymilatów i aktywację licznych enzymów.
Potas w zbożach ozimych:
– poprawia wykorzystanie wody i podnosi odporność łanu na okresowe susze,
– stabilizuje gospodarkę azotową, ograniczając nadmierne wybujałe wegetatywne przyrosty,
– zwiększa odporność źdźbeł na wyleganie, wpływając na grubość ścian komórkowych,
– sprzyja lepszemu nalewaniu ziarna i wyższemu MTZ.
Rola potasu w rzepaku jest jeszcze wyraźniejsza. Badania pokazują, że zapotrzebowanie na K może sięgać tu nawet 300–400 kg K2O/ha przy plonie nasion rzędu 4–4,5 t/ha. Duża część pobranego pierwiastka pozostaje w słomie i liściach, które jako plon uboczny trafiają najczęściej z powrotem do gleby. Tak wysokie potrzeby oznaczają jednak, że stanowisko musi być zasobne, aby zapewnić jednocześnie wysokie pobranie i utrzymanie rezerw na kolejne lata. Na glebach o niskiej zasobności każde ratowanie plonu jedynie wiosenną, spóźnioną dawką potasu jest zwykle skazane na połowiczną skuteczność.
Magnez – zielony silnik fotosyntezy
Magnez odgrywa w roślinie absolutnie strategiczną pozycję. Pierwiastek jest centralnym atomem cząsteczki chlorofilu, bez którego nie ma fotosyntezy. Ponadto aktywuje enzymy odpowiedzialne za syntezę białek, transport asymilatów, a także mechanizmy obronne roślin wobec stresów abiotycznych.
W zbożach ozimych i rzepaku niedobory magnezu objawiają się najpierw na starszych liściach w postaci chlorozy między nerwami – liście żółkną lub bieleją, a nerwy początkowo pozostają zielone. Spada wydajność fotosyntezy, co natychmiast odbija się na tempie przyrostu biomasy, nalewaniu ziarna i odkładaniu tłuszczu w nasionach rzepaku. Wysokie dawki azotu, przy braku magnezu, dodatkowo pogłębiają antagonizm – roślina intensywnie rośnie, ale nie ma „mocy przerobowej” w aparacie fotosyntetycznym.
W rzepaku zapotrzebowanie na magnez (wyrażone jako MgO) dla plonu około 4 t/ha nasion może wynosić 35–40 kg MgO/ha. W pszenicy ozimej dla plonu 9 t/ha kalkuluje się ok. 30 kg MgO całkowitego pobrania. To nie są ilości marginalne – zwłaszcza na lżejszych glebach, gdzie antagonizm z innymi pierwiastkami i wymywanie magnezu potrafi szybko doprowadzić do niedoborów obniżających plon.
Siarka – ważny partner azotu
Siarka jeszcze kilkadziesiąt lat temu była „darmowym nawozem” z atmosfery. Obecnie, po ograniczeniu emisji SO₂, jej zawartość z depozycji atmosferycznej w wielu regionach Europy spadła do kilku kg S/ha rocznie, co nie pokrywa potrzeb nowoczesnych, wysokoplonujących upraw.
Rola siarki jest bardzo ściśle powiązana z azotem. Wchodzi ona w skład aminokwasów siarkowych (cysteiny, metioniny), wielu białek i enzymów, a jej obecność warunkuje efektywne wbudowywanie azotu w białka. Przy braku siarki, mimo pełnego nawożenia azotem, w roślinie narasta poziom azotanów i związków niebiałkowych, a plon i jakość spadają.
Rzepak jest rośliną o szczególnie wysokim zapotrzebowaniu na siarkę. Szacuje się, że potrzeba około 25–40, a nawet 50 kg SO3 na 1 tonę nasion. Dla pszenicy i innych zbóż przyjmuje się średnio 8–10 kg SO3 na 1 tonę ziarna. Bez odpowiedniej dawki siarki rzepak reaguje spadkiem plonu i jakości oleju, a zwiększanie dawek azotu nie przynosi oczekiwanych rezultatów.
Skąd pozyskujemy sól potasową? O niemieckich minerałach słów kilka
Sam azot nie wystarczy
Efektywność nawożenia azotem zależy nie tylko od dawki N, ale od harmonijnego zaopatrzenia we wszystkie kluczowe makroelementy. Liczne badania pokazują, że dobrze zbilansowane nawożenie potasem, magnezem i siarką pozwala na uzyskanie wyższego plonu z tej samej dawki azotu, a także na zmniejszenie strat N do środowiska.
W praktyce oznacza to, że:
– przy niedoborze potasu rośliny mają gorszą gospodarkę wodną, szybciej zamykają aparaty szparkowe, rośnie podatność na stres suszy, a azot nie jest w pełni wykorzystany do produkcji biomasy i ziarna;
– przy niedoborze magnezu spada wydajność fotosyntezy, więc roślina nie jest w stanie wykorzystać wysokich dawek azotu, efekt to bujny łan o słabej jakości i większe ryzyko wylegania;
– przy niedoborze siarki azot jest pobierany, ale nie przekształca się w białka, rośnie zawartość azotanów, a spada plon i jakość ziarna czy nasion.

Mobilność i wymywanie składników
W dyskusjach polowych często pojawiają się przeciwstawne opinie odnośnie wymywania poszczególnych składników. Jak to w rolnictwie bywa – każdy ma racje, bo wszystko zależy od warunków glebowych i pogody.
Potas
Kation K⁺ jest wiązany w kompleksie sorpcyjnym gleby, szczególnie na glebach cięższych i bogatszych w próchnicę. Na tego typu stanowiskach ryzyko jego wymywania jest rzeczywiście ograniczone. Jednak badania pokazują, że na glebach lekkich, piaszczystych, przy wysokich dawkach nawozów i intensywnych opadach straty potasu przez wymywanie mogą być istotne. Stąd na stanowiskach lżejszych – o niskiej pojemności sorpcyjnej – lepiej unikać dużych, jednorazowych dawek jesiennych potasu.
Na słabych glebach w latach o niskich opadach jesienno-zimowych może nie dochodzić do wymywania tego składnika poza zasięg systemu korzeniowego. Jednak przy długotrwałych opadach można utracić większość potasu niezwiązanego w ubogim kompleksie sorpcyjnym, stąd na takich stanowiskach lepiej dzielić jego dawki – 60% jesienią, 40% wiosną. Na glebach średnich i ciężkich wymywanie potasu poza zasięg korzeni przy występującym w ostatnich latach przebiegu zim jest marginalne.
Magnez
Magnez w glebie jest jeszcze bardziej mobilny niż potas. W glebach kwaśnych i lekkich jego wymywanie bywa znaczące, a długoletnie doświadczenia pokazują, że przy przewadze opadów nad parowaniem Mg i Ca systematycznie przemieszczają się w głąb profilu glebowego. W Polsce w ogólnym bilansie rocznym to parowanie przeważa nad opadami, jednak w okresach intensywnych opadów na słabych glebach może dochodzić do strat tego składnika. Dlatego na wielu stanowiskach to właśnie magnez staje się pierwiastkiem ograniczającym plony.
Siarka
W przypadku siarki sytuacja jest odwrotna niż przy K i Mg – dominująca forma dostępna dla roślin, siarczanowa (SO₄²⁻), jest anionem i zachowuje się podobnie jak azotan: jest bardzo mobilna i łatwo ulega wymywaniu, zwłaszcza na glebach lekkich i w warunkach wysokich opadów. To dlatego tak ważne jest, by główne dawki nawozów siarkowych stosować możliwie blisko okresu intensywnego pobierania przez rośliny, a nie z dużym wyprzedzeniem jesiennym.
Od potrzeb pokarmowych do dawek nawozów – jak policzyć?
Pierwszym krokiem do zbilansowanego nawożenia jest oszacowanie potrzeb pokarmowych roślin, czyli ilości składników, które roślina musi pobrać, aby wytworzyć zakładany plon. Dla uproszczenia można posłużyć się orientacyjnymi współczynnikami pobrania K2O, MgO i SO3 na 1 tonę plonu głównego z odpowiednią ilością słomy.
Na podstawie dostępnych danych dla zbóż ozimych i rzepaku można przyjąć następujące wartości orientacyjne:

Na tej podstawie można łatwo obliczyć potrzeby pokarmowe:
zboża ozime, plon 8 t/ha:
– K2O: 8 × 22 ≈ 180 kg K₂O/ha
– MgO: 8 × 3,5 ≈ 28 kg MgO/ha
– SO3: 8 × 9 ≈ 72 kg SO3/ha
rzepak ozimy, plon 4 t/ha:
– K₂O: 4 × 50 ≈ 200 kg K₂O/ha
– MgO: 4 × 9 ≈ 36 kg MgO/ha
– SO3: 4 × 35 ≈ 140 kg SO3/ha
Przedstawione wartości to całkowite pobranie przez roślinę, a nie potrzeby nawozowe. Przy średnich i wysokich zawartościach magnezu i potasu składniki znajdują się w obiegu gleba–roślina i wracają w resztkach pożniwnych. Przy zasobności średniej i pozostawianych wcześniej resztkach pożniwnych można przyjąć, że zapasy glebowe i mineralizacja resztek pokryje 50% zapotrzebowania na potas i magnez.
Kiedy siać Korn-Kali? Nie zwlekaj do samej wiosny
Drugi ważny aspekt, obok dawki, to termin zastosowania. Tutaj każdy z pierwiastków ma swoją specyfikę, ale generalna zasada brzmi – nie odkładać wszystkiego do wiosny.
Potas
Najlepszym momentem na główną dawkę K w zbożach i rzepaku jest okres jesienny – przed siewem lub pod uprawki przedsiewne. Umożliwia to prawidłowe wymieszanie nawozu z glebą i zbudowanie dostępnej puli K w profilu korzeniowym. Wiosną, zwłaszcza w rzepaku, potas można podać dodatkowo we wczesnej fazie wydłużania pędu, jako uzupełnienie dawki podstawowej, a nie całości nawożenia. Jest to szczególnie ważne na stanowiskach o niższej zasobności, gdzie rośliny nie zdążą nadrobić braków jedną, spóźnioną wiosenną dawką.
Na glebach lekkich, bardziej podatnych na wymywanie, około 40% dawki K warto przesunąć z jesieni na bardzo wczesną wiosnę, ale nadal traktując ją jako kontynuację, a nie zastępstwo przedsiewnego zasilenia gleby.
Magnez
W sezonie magnez można stosować zarówno w formie nawozów doglebowych (np. wapno magnezowe, kizeryt), jak i dolistnie. Nawozy doglebowe najlepiej aplikować jesienią lub wczesną wiosną, aby pierwiastek zdążył się rozpuścić i przemieścić w strefę korzeniową. W zbożach i rzepaku praktycznym rozwiązaniem jest aplikacja magnezu z siarką w jednej dawce (np. kizeryt) przed ruszeniem wegetacji. Zabiegi dolistne siarczanem magnezu są wartościowym uzupełnieniem w okresach najintensywniejszego pobierania składników (strzelanie w źdźbło, liść flagowy; w rzepaku – wydłużanie pędu i pąkowanie), ale nie zastąpią regularnego nawożenia glebowego, jeśli zasobność jest niska.
Siarka
Ze względu na wysoką mobilność siarczanów główne dawki siarki powinny być stosowane tuż przed ruszeniem wegetacji lub łącznie z pierwszą, ewentualnie drugą dawką azotu. W rzepaku typowe jest podanie 75–125 kg SO3/ha dawką jednorazową wczesną wiosną (BBCH 30–31), tak aby roślina miała dostęp do siarki w okresie gwałtownego przyrostu biomasy. W zbożach najczęściej rozdziela się dawki S między pierwsze dwie dawki azotu. Jesienna aplikacja większych ilości siarki na glebach lekkich jest mało efektywna – do wiosny znacząca część siarczanów może zostać wymyta poza strefę korzeni.

Jakie formy i produkty?
Choć konkretny wybór zależy od dostępnych na rynku produktów i uwarunkowań ekonomicznych, można wskazać grupy nawozów, które dobrze wpisują się w strategię zbilansowanego nawożenia zbóż ozimych i rzepaku.
Potas
Podstawowym nawozem jest chlorek potasu (sól potasowa), stosowany głównie przedsiewnie jesienią. Wysokie dawki tego nawozu – powyżej 250 kg/ha – trzeba dzielić na jesienne i wiosenne z powodu ryzyka zasolenia strefy korzeniowej i upośledzonego rozwoju jesiennego. Podobnie postępujemy z mieszanką soli potasowej z kizerytem, czyli Korn-Kali. Typowe bezchlorkowe nawozy potasowe są bardzo drogie, choć pojawiają się przystępne cenowo nawozy na bazie polihalitu – naturalnego minerału bezchlorkowego zawierającego potas, siarkę, magnez, a często także wapń i sód. Źródłem potasu są także przedsiewnie stosowane nawozy NPK.
Magnez
Do nawożenia doglebowego stosuje się:
– wapna magnezowe (dolomitowe) podnoszące jednocześnie pH i uzupełniające Mg,
– kizeryt (siarczan magnezu jednowodny), szybko działający nawóz Mg + S, szczególnie przydatny w przedsiewnym lub wczesnowiosennym nawożeniu rzepaku i zbóż.
W sezonie wegetacyjnym popularne są zabiegi dolistne siarczanem magnezu (w formie siedmiowodnej), które dobrze sprawdzają się jako szybka pomoc w sytuacjach dużego zapotrzebowania przy ograniczonej podaży z gleby.
Siarka
Najczęściej wykorzystywane nawozy to:
– nawozy azotowo-siarkowe łączące azot w formie amonowo-azotanowej z siarką w formie siarczanowej; idealne do pierwszej dawki azotu w rzepaku i zbożach (np. Yara Bela Sulfan, Saletrosan);
– siarczan amonu, szczególnie przydatny na gleby o wyższym pH, gdzie umiarkowane zakwaszające działanie jest korzystne;
– siarczan magnezu, polihalit – łączące dostawę S z Mg lub K, Ca (np. Kieseryt, Polysulphate, Belenus).
Dodatkowym źródłem potasu, magnezu i siarki są także nawozy naturalne – obornik, gnojowica, pomiot. Jednak w tym przypadku konieczna jest znajomość ich składu i ostrożne uwzględnianie w bilansie, ponieważ zawartość składników bywa mocno zmienna.
Zacząć od podstaw
Planując wysokie nawożenie azotowe, powinniśmy zacząć od zadbania o potas, magnez i siarkę. Wówczas okaże się, że każdy kilogram N przynosi wyraźniejszy efekt plonotwórczy. Te trzy składniki pokarmowe powinny być równorzędnym partnerem w budowaniu stabilnego, opłacalnego plonu zbóż ozimych i rzepaku.







