wtorek, 25 czerwca, 2024
spot_img

Upadłość OSM w Prudniku. Nie wszyscy odzyskają pieniądze

spot_img

Sąd Rejonowy w Opolu ogłosił upadłość Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Prudniku, działającej od 1945 roku. Wszystko zaczęło się zeszłego lata, gdy wystąpił o to zarząd spółdzielni oraz równolegle jeden z wierzycieli. Nie wszyscy jednak odzyskają pieniądze.

osm-prudnik
zdj:Archiwum OSM Prudnik

OSM Prudnik ma długi na 15 mln zł

Jak informuje portal Prudnik Nasze Miasto, początkowo wniosek OSM został przez sąd oddalony, bo nie zawierał stanowiska walnego zgromadzenia spółdzielców, co jest wymagane przez prawo. Syndykiem masy upadłościowej, który będzie teraz spieniężał majątek firmy, został Marcin Kubiczek, wcześniej zarządca przymusowy w OSM, który od września badał sytuację prudnickiej mleczarni.

Według ksiąg rachunkowych długów spółdzielni jest co najmniej 15 milionów, a wartość majątku jest zdecydowanie niższa niż 10 mln złotych– mówi NTO syndyk Marcin Kubiczek.

Rolnicy otrzymają pieniądze w pierwszej kolejności, udziałowcy natomiast będą mieli problem

Wierzyciele mają 30 dni (od ogłoszenia upadłości) na zgłoszenie swoich wierzytelności do syndyka. Należy to zrobić wyłącznie w formie elektronicznej przez krajowy rejestr zadłużonych. Kto się spóźni, będzie musiał zapłacić zryczałtowaną opłatę wysokości ok. tysiąca złotych. Wierzytelności wobec pracowników OSM syndyk sam umieści na liście wierzytelności do uregulowania. Prawie 50 pracowników spółdzielni niebawem dostanie także swoje zaległe pensje.

Rolnicy, którzy dostarczali do spółdzielni mleko, zgodnie z prawem trafią także do pierwszej grupy wierzycieli, zaspokajanych w pierwszej kolejności.

Marne szanse na odzyskanie pieniędzy mają natomiast udziałowcy spółdzielni. Oni dostaną swoje pieniądze w ostatniej kolejności, jeśli będzie jeszcze co dzielić. – informuje portal.

Inwestor z branży poszukiwany

Marcin Kubiczek jeszcze jako zarządca przymusowy przez parę miesięcy szukał dla firmy inwestora, który mógłby wydzierżawić, a potem kupić całą firmę w ruchu, razem z dostawcami i odbiorcami produkcji. Nikt nie był zainteresowany.

Syndyk zapowiada jeszcze jeden, nietypowy krok. Wystąpi do sądu z tzw. Skargą pauliańską czyli z wnioskiem o unieważnienie kilkunastu umów sprzedaży urządzeń, maszyn i samochodów należących do OSM w większości jednemu z kontrahentów za ponad 1,5 mln zł. Miało to miejsce tuż przed złożeniem wniosku o upadłość, gdy firma już była zagrożona niewypłacalnością. Gotówka za sprzedaż nie wpłynęła na konto OSM, ale kupujący pomniejszyli o nią wielkość swoich należności.

“Według moich ustaleń ta sprzedaż nastąpiła po to po to, aby spłacić wybranego wierzyciela z pominięciem innych wierzycieli. Wybiórcze zaspokajanie wierzycieli jest sprzeczne z prawem – komentuje Marcin Kubiczek.

Niespodziewany upadek OSM Prudnik i podejrzenia

Upadek zasłużonej spółdzielni ciągle budzi duże kontrowersje wśród rolników. Ostatnia prezes nie chce się w tej sprawie wypowiadać. Firma dość niespodziewanie zaczęła się chylić do upadku, w sytuacji gdy jeszcze trzy lata wcześniej zarząd miał ambitne plany rozwojowe. Zarząd był też zresztą sowicie wynagradzany przez radę nadzorcza, która pensję prezesa ustaliła na poziomie 46 tys. złotych miesięcznie.

“Będę chciał ustalić, jak takie przedsiębiorstwo zostało doprowadzona do upadłości” – komentuje syndyk Marcin Kubiczek. – “Na pewno nie działał tam nadzór ze strony rolników – udziałowców”. – czytamy wypowiedź. 

Napisz komentarz

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Pogoda dla rolników

0
Would love your thoughts, please comment.x