Co znajdziesz w artykule?
Sąd Rejonowy w Nysie wydał bezprecedensowy wyrok, skazując sześcioro członków rolniczej rodziny na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu za uciążliwości zapachowe. Decyzja ta budzi ogromne obawy w całej branży hodowlanej, ponieważ oskarżeni gospodarze twardo twierdzą, że prowadzili swoją produkcję zgodnie z obowiązującym prawem.
Kary więzienia za rolnicze odory
Wielu hodowców przeciera oczy ze zdumienia na wieść o finale głośnej sprawy z województwa opolskiego. Tamtejszy sąd uznał winę sześciorga producentów trzody chlewnej, skazując ich na kary więzienia (w zawieszeniu) za emitowanie nieprzyjemnych zapachów z prowadzonych przez nich chlewni, a także za odór powstający w wyniku rozlewania gnojowicy na pola i funkcjonowania zbiorników na odpady. Oprócz samej kary pozbawienia wolności, wymiar sprawiedliwości zastosował dodatkową sankcję – nakazał rolnikom opłacenie publikacji treści wyroku na łamach lokalnej prasy, by podać go do publicznej wiadomości.
Zintegrowana hodowla pod ostrzałem
Skazani to członkowie rodziny Bulików (ojciec, synowie oraz synowe), którzy przed laty zakupili podupadające budynki po byłej Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w miejscowości Domaszkowice w powiecie nyskim. Na ich bazie stworzyli duże gospodarstwo, na które składa się formalnie pięć chlewni, funkcjonujących w praktyce jako zintegrowana, niewielka grupa producencka. Hodowla oparta jest na cyklu otwartym i systemie bezściołowym, a w obiektach przebywa jednocześnie około 8 tysięcy sztuk zwierząt. Najbardziej kontrowersyjny w tej sprawie jest fakt, że sami skazani kategorycznie podkreślają, iż cała ich produkcja odbywała się w granicach obowiązujących norm urzędowych.
Groźny sygnał dla całej polskiej produkcji zwierzęcej
Akt oskarżenia, przygotowany przez Prokuraturę Rejonową w Nysie, został oparty na rygorystycznym zapisie z Kodeksu karnego (art. 182 § 1), który dotyczy zanieczyszczania wody, powietrza lub ziemi substancjami w stopniu zagrażającym zdrowiu ludzi lub powodującym istotne obniżenie ich jakości. Wyrok ten wywołuje potężne emocje, ponieważ może stać się bardzo niebezpiecznym precedensem dla rolnictwa w całym kraju. Jeśli legalnie działający gospodarze mogą otrzymać wyrok karny z powodu specyficznych zapachów generowanych przez nawozy naturalne i chlewnie, to nad tysiącami podobnych ferm w Polsce pojawia się widmo lawiny procesów sądowych wytaczanych przez sąsiadów.







