Co znajdziesz w artykule?
Światowe ceny olejów roślinnych były w lutym najwyższe od czerwca 2022 roku. Jak wynika z najnowszego raportu FAO, indeks cen olejów skoczył o 3,3% w skali miesiąca, osiągając poziom 174,2 punktu. Choć organizacja wskazuje na czynniki fundamentalne, nie da się ukryć, że paliwem dla tych wzrostów była drożejąca ropa naftowa i rosnące napięcie na linii USA-Iran.
Luty pod znakiem geopolityki
Już w lutym, gdy Waszyngton zaostrzył retorykę wobec Teheranu, rynki surowcowe zaczęły wyceniać ryzyko konfliktu. Drożejąca ropa Brent błyskawicznie przełożyła się na wyższe notowania olejów roślinnych. Mechanizm ten zadziałał dwutorowo:
- Biopaliwa: Wzrost cen energii automatycznie podniósł rentowność produkcji biodiesla, zwiększając popyt na olej sojowy i rzepakowy.
- Koszty logistyki: Widmo blokady szlaków handlowych podbiło stawki frachtu i ubezpieczeń transportów morskich.
Palma, soja i rzepak w górę
Wzrost indeksu to efekt drożejącej „wielkiej trójki”:
- Olej palmowy: Drożeje trzeci miesiąc z rzędu. Oprócz popytu energetycznego, wpływ na ceny ma sezonowo niższa produkcja w Azji Południowo-Wschodniej.
- Olej sojowy: Tu głównym silnikiem były oczekiwania co do nowej polityki biopaliwowej w USA, która ma preferować surowce odnawialne przy wysokich cenach ropy.
- Olej rzepakowy: Mocno odbił po słabszym początku roku, napędzany silnym popytem na dostawy z Kanady i mniejszą podażą w Europie. Drożejący olej rzepakowy ciągnie w górę ceny krajowego rzepaku (70-80 zł/t w lutym i 150 zł/t w marcu).
Jedynym wyłomem w tym trendzie był olej słonecznikowy, który nieznacznie potaniał dzięki zwiększonemu eksportowi z Argentyny, choć jego ceny i tak pozostają na poziomach znacznie wyższych niż przed rokiem.
Co przyniósł marzec?
Warto zaznaczyć, że lutowe odczyty były jedynie „rozgrzewką”. Wybuch otwartego konfliktu z Iranem w marcu spowodował, że rynek olejów roślinnych, idąc śladem ropy, wszedł w fazę pionowych wzrostów. Dla rolników i przetwórców oznacza to czas ogromnej zmienności i konieczność bacznego śledzenia już nie tylko raportów pogodowych, ale przede wszystkim komunikatów z frontu geopolitycznego.
Źródło: FAO








