Stany Zjednoczone odwracają się od farm wiatrowych na rzecz energii konwencjonalnej

Advertisement
LOTERIA STIHL
LOTERIA STIHL
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

Podczas gdy UE brnie w zieloną energię, Stany Zjednoczone dokonują gwałtownego zwrotu w kierunku tradycyjnych paliw, co potwierdza anulowanie kolejnych umów dzierżawy morskich farm wiatrowych przez Departament Spraw Wewnętrznych USA. Decyzje deweloperów takich jak Bluepoint Wind i Golden State Wind o dobrowolnym zakończeniu projektów offshore i relokacji blisko 900 milionów dolarów kapitału pokazują, że za oceanem priorytetem staje się stabilność bazy energetycznej oraz ekonomiczna rentowność, a nie dotowane inwestycje.

Amerykanie bezwzględnie wykorzystują trwające na świecie konflikty zbrojne i wynikające z nich zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw do agresywnego przejmowania kolejnych rynków zbytu dla swojego LNG oraz ropy naftowej.

Ten głęboki zwrot w polityce USA i wynikająca z niego walka o rynki zbytu mają bezpośrednie przełożenie na to, co widzimy na krajowym podwórku – w tym na ceny energii, gazu i paliw w Polsce:

  • Paliwa na stacjach (presja na dół, ale zależność od dolara): Zwiększanie amerykańskich inwestycji w wydobycie i infrastrukturę ropną naftową oznacza wyższą globalną podaż surowca. Chociaż rynkowe wahania i ryzyka geopolityczne na świecie wywołują nerwowość, to potężny strumień surowca z USA działa stabilizująco na giełdowy benchmark Brent. Dla Polski to kluczowy czynnik – to właśnie te globalne trendy, obok kursu USD/PLN i polityki hurtowej Orlenu, kształtują ceny przy dystrybutorach, gdzie mimo lokalnych tarcz i regulacji, jesteśmy bezpośrednim biorcą impulsów z rynków światowych.
  • Rynek gazu i widmo wysokich rachunków: Przekierowanie setek milionów dolarów na terminale LNG w Zatoce Meksykańskiej to jasny sygnał, że USA chcą zabetonować swoją pozycję głównego dostawcy skroplonego gazu do Europy, która odcięła się od rurociągów ze Wschodu. Dla Polski, która opiera swoje bezpieczeństwo gazowe na dostawach do Świnoujścia, oznacza to gwarancję fizycznej dostępności surowca. Jednak ta dostępność ma swoją cenę – gaz zza oceanu, obciążony kosztami skraplania i transportu przez Atlantyk, jest droższy niż dawny surowiec rurociągowy. Każdy skok popytu wywołany np. falami mrozów, generuje potężną presję cenową, przekładającą się na rekordowe rachunki krajowych odbiorców i przemysłu.
  • Rozłam w cenach energii elektrycznej (Polska/UE vs USA): Amerykański powrót do tańszego i stabilnego źródła zasilania z paliw kopalnych da tamtejszemu przemysłowi przewagę kosztową. W tym samym czasie Polska, funkcjonując w unijnym systemie prawnym nakierowanym na kosztowne OZE i obciążenia emisyjne, musi mierzyć się z drogą energią elektryczną. Rezygnacja USA z morskich farm wiatrowych bezlitośnie obnaża koszty transformacji: w Europie budowa stabilności sieci w oparciu o zielone źródła wymaga gigantycznych nakładów inwestycyjnych, co długoterminowo będzie utrzymywać ceny energii w Polsce na wysokim poziomie.

Przekierowanie uwolnionych środków w infrastrukturę konwencjonalną – z wyraźną koncentracją w rejonie Zatoki Meksykańskiej – niesie za sobą konkretne konsekwencje rynkowe:

  • Ekspansja handlowa kosztem destabilizacji geopolitycznej: Trwające kryzysy geopolityczne otwierają przed USA przestrzeń do trwałego zastępowania dotychczasowych dostawców surowców energetycznych w Europie i Azji. Inwestycje w terminale eksportowe mają na celu zabetonowanie tej dominacji.
  • Rozbudowa logistyki i zwiększenie podaży: Zastrzyk kapitału bezpośrednio w terminale eksportowe LNG oraz infrastrukturę rurociągową przyspieszy rozwój amerykańskiego sektora midstream, co pozwoli na jeszcze sprawniejszy przerzut surowców na rynki międzynarodowe.
  • Weryfikacja rynkowa projektów offshore: Odchodzenie od inwestycji w morskie farmy wiatrowe, które amerykańska administracja wprost uznaje za nieopłacalne bez subsydiów, odcina projekty zależne od wsparcia publicznego na rzecz technologii generujących natychmiastowe zyski eksportowe.

To pragmatyczne podejście administracji i biznesu w USA pokazuje rosnący rozłam w globalnej polityce energetycznej. Podczas gdy polska gospodarka i konsumenci ponoszą koszty unijnego kursu na zieloną energię, Amerykanie wybierają maksymalizację zysków z energii konwencjonalnej, dyktując warunki cenowe na rynkach paliwowych i gazowych całego świata.

Źródło: Opracowanie własne na podstawie oficjalnego komunikatu Departamentu Spraw Wewnętrznych USA (U.S. Department of the Interior / DOI) z dnia 27 kwietnia 2026 r. oraz danych rynkowych World Oil i Utility Dive.

spot_imgspot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk
Pochodzę ze wsi położonej na Lubelszczyźnie. Wykształcenie zdobyłem na studiach rolniczych w Olsztynie i Lublinie (ekonomika rolnictwa), oraz w Wyższej Szkole Menedżerów (doradztwo inwestycyjne i analiza finansowa). Pracowałem przy tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. (WGT S.A.) przy udziale ekspertów z giełdy w Chicago. Aktualnie prowadzę portal internetowy e-WGT - Internetowa Giełda Rolna. Na co dzień zajmuję się analizą rynków rolnych i paliw na Agro Profil.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników