wtorek, 31 marca, 2026
spot_img

Czy rolnictwo ekologiczne sprawdza się na lekkich glebach?

spot_imgspot_img

Gospodarstwo rolne Weckwert znajduje się w miejscowości Biały Bór, na terenie województwa zachodniopomorskiego, w powiecie szczecineckim. Jest to obszar uznawany za wymagający pod względem rolniczym ze względu na położenie na Wyżynie Środkowopomorskiej (wysokość około 150 m n.p.m.) oraz dominację gleb lekkich o piaszczystej strukturze i niskiej pojemności sorpcyjnej.

Gospodarstwo, które nauczyło się pracować z naturą

Historia gospodarstwa sięga 1972 roku, kiedy zostało ono założone przez dziadka obecnych właścicieli. Dziś prowadzone jest wspólnie przez Marka i Filipa Weckwertów – ojca i syna, reprezentujących drugie i trzecie pokolenie gospodarujące na tych gruntach. Zarówno ojciec, jak i syn są absolwentami Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Już w czasie studiów Pana Filipa, pojawiła się jednak refleksja, że przyszłość gospodarstwa powinna opierać się na dywersyfikacji działalności.

Czy rolnictwo ekologiczne sprawdza się na lekkich glebach?
Po ukończeniu studiów na kierunku rolnictwo i handel zagraniczny oraz zakończeniu kariery sportowej Filip Weckwert zdecydował się wrócić do rodzinnego Białego Boru, aby wspólnie z ojcem rozwijać gospodarstwo. Fot. F. Weckwert

Zrodził się wówczas pomysł rozszerzenia produkcji o przetwórstwo rolno-spożywcze, tak aby surowce wytwarzane w gospodarstwie mogły zyskać formę gotowych produktów żywnościowych, wspomina Pan Filip.  Uruchomiono więc własną kaszarnię, w której z ekologicznej gryki produkowane są kasze. Jak podkreśla pan Filip, rozwój gospodarstwa od początku wymagał wyjścia poza klasyczny model produkcji rolniczej. Poszukiwanie dodatkowej przestrzeni do działania stało się impulsem do połączenia wieloletniego doświadczenia w rolnictwie ekologicznym z nowoczesnym podejściem do przetwórstwa rolno-spożywczego.

Lekcja wyniesiona z pola

Już ponad 15 lat temu gospodarstwo obrało kierunek rolnictwa ekologicznego, traktując go jako innowacyjny model produkcji roślinnej. Decyzja pana Marka o odejściu od systemu konwencjonalnego była wówczas rozwiązaniem niestandardowym, opartym na długofalowym myśleniu o stabilności i jakości plonów. Od samego początku działalność gospodarstwa koncentrowała się wyłącznie na produkcji roślinnej.

Pan Marek Weckwert wspomina, że jeszcze w czasie studiów przeprowadził wraz z kolegą z roku praktyczne porównanie produkcji jęczmienia jarego browarnego. Obaj zastosowali identyczną technologię uprawy i ponieśli takie same nakłady, jednak uzyskane efekty były skrajnie różne. Na glebach klasy III w okolicach Tucholi plon osiągnął poziom 6 t/ha, podczas gdy w warunkach gospodarstwa w Białym Borze wyniósł jedynie 2,5 t/ha. To doświadczenie uświadomiło mu, że intensywna produkcja konwencjonalna, przy ograniczeniach glebowych i częstych anomaliach pogodowych, wiąże się z wysokim ryzykiem i nie zawsze przekłada się na opłacalność. Zamiast „walczyć z naturą”, zdecydował się poszukiwać innego sposobu gospodarowania.

Choć plony w systemie ekologicznym są niższe, certyfikowana jakość surowca pozwala osiągać wyższe ceny i większą stabilność ekonomiczną. Przejście z systemu uprawy konwencjonalnej na ekologiczną nie odbyło się oczywiście z dnia na dzień. Był to proces rozłożony w czasie i nie od razu objął cały areał. Następnym krokiem było szukanie nowoczesnych rozwiązań dedykowanych do upraw ekologicznych, dostosowanie płodozmianu, infrastruktury oraz zdobycie doświadczenia.

Zarządzanie wodą i zachwaszczeniem poprzez dobór gatunków

Płodozmian – w rolnictwie ekologicznym to podstawa efektywnego gospodarowania i warunek uzyskiwania stabilnych plonów. Odpowiednio zaplanowany, pozwala uniknąć wielu problemów, które mogą pojawić się w trakcie sezonu wegetacyjnego. Ze względu na ograniczoną ilość certyfikowanych środków ochrony roślin i nawozów kluczowe znaczenie ma planowanie, a nie doraźne reagowanie. Oznacza to konieczność strategicznego podejścia do uprawy roślin, bez możliwości stosowania syntetycznych herbicydów oraz nawozów mineralnych pochodzenia syntetycznego.

Strukturę zasiewów w gospodarstwie Weckwertów tworzą przede wszystkim: gryka, owies, łubiny oraz facelia. W niektórych latach w płodozmianie pojawia się również żyto hybrydowe lub seradela. Całość areału każdego roku obsiewana jest międzyplonami ozimymi w postaci mieszanek poplonowych. Gryka najlepiej sprawdza się na stanowiskach po życie i owsie, po czym w płodozmianie następują łubin, facelia i/lub seradela.

Choć zdarzają się odstępstwa od tej sekwencji, z ekonomicznego punktu widzenia kluczową uprawą pozostaje gryka, która skutecznie konkuruje z chwastami i stabilnie plonuje w lokalnych warunkach glebowo-klimatycznych. Uprawiane w gospodarstwie gatunki dobrze sprawdzają się zarówno na glebach słabszych, jak i w systemie rolnictwa ekologicznego.

Z wyjątkiem żyta są to rośliny jare, wysiewane wiosną, co na pierwszy rzut oka może wydawać się rozwiązaniem nieoczywistym. Nie ulega wątpliwości, że oziminy skuteczniej wykorzystują wodę zgromadzoną w glebie po okresie zimowym. W warunkach gleb lekkich, piaszczystych i o niskiej pojemności sorpcyjnej nawet krótkotrwałe niedobory opadów prowadzą jednak do szybkiego przesuszenia profilu glebowego. Z tego względu niemal całkowicie zrezygnowano z uprawy ozimin, uznając, że bezpieczniejszym rozwiązaniem jest przetrwanie wiosennej suszy przez rośliny jare lub celowe opóźnianie terminu ich siewu, co w wielu latach przynosiło dobre efekty produkcyjne.

Agrotechnika oparta na planowaniu i terminowości

W gospodarstwie dominuje tradycyjny system uprawy orkowej, dostosowany do specyfiki gleb lekkich oraz wiosennego terminu siewu. W miarę możliwości wykorzystuje się również wał zintegrowany, który umożliwia wstępne wyrównanie i zagęszczenie gleby. Zabieg ten poprzedza 2–3-krotna uprawa, obejmująca talerzowanie resztek międzyplonów oraz jednorazową lub dwukrotną płytką uprawę kultywatorem o dużym zagęszczeniu zębów, wykonywaną na głębokość 7–10 cm.

Czy rolnictwo ekologiczne sprawdza się na lekkich glebach?
Orka wykonywana jest możliwie płytko, a jednocześnie na tyle głęboko, na ile jest to konieczne – zazwyczaj na głębokość 17–20 cm. Fot. F. Weckwert

Prace polowe mają na celu przerwanie parowania wody z gleby oraz ograniczenie zachwaszczenia, w tym tzw. „zmęczenie” perzu właściwego, którego eliminacja stanowi tu największe wyzwanie. Po wykonaniu orki, w ciągu 3–7 dni następuje siew rośliny głównej agregatem uprawowo-siewnym z sekcją talerzową, co pozwala zniszczyć chwasty w fazie białej nitki i zapewnić roślinom szybki, „czysty” start.

W wyjątkowych przypadkach, na stanowiskach utrzymanych w dobrej kulturze i wolnych od zachwaszczenia, w celu redukcji kosztów i zmniejszenia presji czasu stosowana jest uprawa bezorkowa. Wykonywana jest ona ciężkim kultywatorem na głębokość 24–26 cm i została z powodzeniem przetestowana w uprawie gryki oraz owsa.

W gospodarstwie stosowane są zabiegi agrotechniczne dopuszczone w rolnictwie ekologicznym, obejmujące nawożenie naturalne i mineralne pochodzenia naturalnego, preparaty mikrobiologiczne, wapnowanie oraz podstawową ochronę miedzią. Uzupełnieniem technologii jest mechaniczne odchwaszczanie żyta ozimego oraz uprawa pożniwna z wysiewem poplonów. Terminowa realizacja tych działań pozwala osiągać stabilne plony i skutecznie konkurować na europejskim rynku żywności ekologicznej.

Czy rolnictwo ekologiczne sprawdza się na lekkich glebach?

Zbiór dwuetapowy i precyzja prac polowych

Na przestrzeni lat gospodarstwo konsekwentnie wprowadza zmiany technologiczne – od modernizacji parku maszynowego po wdrażanie nowych rozwiązań jak wsiewki śródplonowe czy zbiór dwuetapowy. Jak przyznaje pan Filip, w rolnictwie ekologicznym skuteczne gospodarowanie nie jest możliwe bez odpowiedniego zaplecza technicznego, obejmującego m.in. suszarnię i czyszczalnię ziarna.

Jednym z kluczowych usprawnień było wdrożenie nowoczesnego zbioru dwuetapowego. Cztery lata temu sprowadzono z Kanady heder do pokosowania marki Honey Bee (6,5 m) z funkcją deck shifting, czyli możliwością zmiany miejsca odkładania pokosu, a następnie zakupiono pasowy podbieracz John Deere BP15 do kombajnu. Rozwiązanie to, stosowane m.in. w uprawie gryki i facelii, pozwala ograniczyć koszty suszenia i czyszczenia ziarna, zapewnia równomierne dojrzewanie nasion oraz znacząco przyspiesza zbiór.

Kolejną innowacją był zakup maszyny do zbierania kamieni polskiej firmy Usarya, co usprawniło przygotowanie pól, na których lokalnie usuwano nawet do 30 t kamieni z hektara. Wszystkie zabiegi w gospodarstwie realizowane są z wykorzystaniem systemów GPS, co zwiększa precyzję prac, ogranicza koszty i poprawia komfort operatorów.

Wprowadzenie zmiennej obsady roślin w oparciu o mapy zmiennego dawkowania to najnowszy kierunek rozwoju, nad którymi obecnie pracują właściciele gospodarstwa. To rozwiązanie ma pozwolić na jeszcze lepsze dopasowanie technologii siewu do zróżnicowanych warunków polowych.


– To jedna z tych drobnych zmian, które z pozoru nie wydają się przełomowe, ale w praktyce mogą znacząco wpłynąć na wyrównanie łanu i równomierność dojrzewania roślin – mówi Filip Weckwert.

Równolegle gospodarstwo przygotowuje się do dalszych kroków rozwojowych, obejmujących wprowadzenie nowych gatunków do płodozmianu, w tym konopi uprawianych na nasiona, a także poszukiwanie kolejnych rynków zbytu dla własnych płodów rolnych. Wszystkie te działania wpisują się w konsekwentną strategię stopniowego usprawniania pracy i zwiększania wydajności gospodarstwa.

Dlaczego ekologia wciąż bywa źle rozumiana

W środowisku rolniczym wciąż funkcjonuje opinia, że rolnictwo ekologiczne sprowadza się wyłącznie do korzystania z dopłat. Zdarzają się przypadki producentów, którzy nie są poważnie nastawieni na produkcję rynkową, co negatywnie wpływa na wizerunek całego sektora i powinno podlegać jednoznacznej kontroli, przyznaje rozmówca.

Jednym z często powtarzanych mitów jest również przekonanie, że żywność ekologiczna – pozbawiona chemicznej ochrony – zawiera więcej mykotoksyn. Z tą opinią nie zgadzają się właściciele gospodarstwa w Białym Borze. Od momentu rozpoczęcia własnego przetwórstwa mają świadomość rygorystycznych wymagań obowiązujących w ekologii. Zarówno surowce, jak i produkty przetworzone podlegają regularnym badaniom laboratoryjnym pod kątem pozostałości środków ochrony roślin, mykotoksyn, glifosatu i innych substancji, często na poziomie granicy oznaczalności. Dodatkowo europejski system certyfikacji umożliwia pełną identyfikowalność pochodzenia surowca.

Od kilku lat gospodarstwo jest zrzeszone w grupie producentów ekologicznych BIOPOL, której współzałożycielem był Marek Weckwert. Współpraca w ramach grupy pozwala oferować większe partie towaru jako podmiot bardziej konkurencyjny dla dużych odbiorców, a jednocześnie sprzyja szybszemu rozwojowi jej członków. Wieloletnie doświadczenie, stabilne plony oraz wysoka sprzedaż potwierdzają skuteczność przyjętego modelu gospodarowania, przy jednoczesnej otwartości na dalsze usprawnienia i rozwój technologii.

Najtrudniejsza zmiana to zmiana myślenia

System rolnictwa ekologicznego wiąże się z dodatkowymi obowiązkami, takimi jak coroczne kontrole jednostek certyfikujących oraz kontrole urzędowe, a także konieczność prowadzenia szczegółowej dokumentacji. Choć są to elementy, których można się nauczyć i które da się sprawnie wdrożyć, największym wyzwaniem pozostaje zmiana sposobu myślenia.

– W ekologii nie wszystko wychodzi od razu, a nawet jeśli – pola często wyglądają inaczej niż w konwencji: łan bywa rzadszy, niższy czy mniej zielony. Trzeba to zaakceptować i pamiętać, że poza pasją wszystko musi się również bilansować ekonomicznie – podkreśla pan Filip.

spot_imgspot_img
Arkadiusz Filipczak
Arkadiusz Filipczak
Absolwent Wydziału Rolnictwa, Ogrodnictwa i Biotechnologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, specjalizacja agronomia. Od 2023 roku doktorant Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, w dyscyplinie Rolnictwo. Badania naukowe i dydaktyka prowadzone są w Katedrze Agronomii. Zainteresowania koncentrują się na zagadnieniach związanych z ochroną roślin uprawnych wykorzystując wszystkie dostępne metody, w szczególności hybrydowe zwalczanie agrofagów. Swoje pasje łączy z praktyką prowadząc własne gospodarstwo rolne i współpracując z innymi rolnikami. Zwolennik rolnictwa regeneratywnego, uwzględniającego odpowiedni płodozmian, uproszczenia uprawy, wysiew międzyplonów i zrównoważone nawożenie, jako odpowiedź na zagrożenia rolnictwa i poprawę żyzności gleb w Polsce.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników

0
Chętnie poznamy Twoją opinię, skomentuj!x