Co znajdziesz w artykule?
Raport rejestracji ciągników i przyczep rolniczych w Polsce wyraźnie pokazał, że rynek nowych ciągników rolniczych w Polsce w marcu 2026 roku wyraźnie przyspieszył, choć w ujęciu rocznym wciąż pozostaje na lekkim minusie. Dane CEPiK pokazują, że początek sezonu prac polowych tradycyjnie pobudził popyt, a liczba rejestracji wróciła powyżej średniej z ostatnich miesięcy.
Mocne odbicie w marcu 2026
W marcu 2026 roku zarejestrowano 878 nowych ciągników rolniczych, co oznacza wynik wyższy niż średnia z ostatnich 12 miesięcy, wynosząca 857 sztuk. W ujęciu miesiąc do miesiąca rynek zanotował bardzo wyraźne odbicie – liczba rejestracji była aż o 74% wyższa niż w lutym.
Nieco inaczej wygląda porównanie rok do roku. W zestawieniu z marcem 2025 odnotowano spadek o 7%, co oznacza 66 mniej zarejestrowanych maszyn. Mimo tego w dłuższej perspektywie rynek pozostaje na plusie – w okresie ostatnich 12 miesięcy zarejestrowano 10 225 ciągników, czyli o 16,4% więcej niż rok wcześniej.
Liderzy rynku – New Holland przed John Deere
Marcowy ranking producentów potwierdza silną konkurencję w czołówce rynku. Na pierwszym miejscu znalazł się New Holland z wynikiem 139 rejestracji i udziałem rynkowym na poziomie 15,8%. Tuż za nim uplasował się John Deere, który zarejestrował 133 ciągniki i osiągnął 15,1% udziału.
Na trzeciej pozycji znalazł się Deutz-Fahr z wynikiem 68 sztuk, a kolejne miejsca zajęły marki Claas (66 szt.) oraz Kubota (64 szt.). Różnice pomiędzy producentami są stosunkowo niewielkie, co pokazuje, jak wyrównana jest konkurencja w segmencie nowych ciągników rolniczych.


Zmiany w strukturze rynku i rosnąca rola mniejszych graczy
Dane szczegółowe pokazują również wyraźne przesunięcia udziałów rynkowych. W porównaniu do marca 2025 spadki odnotowały m.in. New Holland, Deutz-Fahr czy Kubota, natomiast wyraźnie zyskały takie marki jak John Deere, Fendt czy Kioti.
Zwraca uwagę także rosnący udział kategorii „inne”, co może świadczyć o większym zainteresowaniu mniej popularnymi markami lub rosnącej dywersyfikacji rynku.
Struktura mocy – spadki w większości segmentów
Analiza rejestracji według mocy pokazuje, że spadki rok do roku objęły większość segmentów. Największe ograniczenie sprzedaży dotyczyło ciągników o mocy 30–50 KM, 101–140 KM oraz najwyższych klas mocy, gdzie spadki sięgały nawet ponad 40%.
Jedynym segmentem, który zanotował wzrost, były najmniejsze ciągniki poniżej 30 KM, gdzie liczba rejestracji wzrosła o 31%. To może wskazywać na rosnące zainteresowanie maszynami kompaktowymi, wykorzystywanymi w gospodarstwach specjalistycznych i komunalnych.
Gdzie rejestruje się najwięcej ciągników?
W ujęciu regionalnym liderem rynku pozostaje województwo mazowieckie, gdzie od początku roku zarejestrowano 333 nowe ciągniki. Na drugim miejscu znajduje się Wielkopolska z wynikiem 199 sztuk, a trzecie miejsce zajmuje województwo łódzkie – 197 rejestracji.
Warto jednak zauważyć, że większość czołowych regionów notuje spadki względem ubiegłego roku, co potwierdza ogólne schłodzenie rynku w ujęciu rocznym.
Sezon ruszył, ale rynek nadal ostrożny
Marcowe dane jasno pokazują, że rynek ciągników rolniczych w Polsce wszedł w sezon z dużą dynamiką. Wysoki wzrost miesiąc do miesiąca sugeruje, że rolnicy wrócili do inwestycji wraz z rozpoczęciem prac polowych.
Jednocześnie spadek rok do roku oraz zmiany w strukturze sprzedaży wskazują, że decyzje zakupowe są nadal podejmowane ostrożnie. Kluczowe dla kolejnych miesięcy będzie utrzymanie popytu oraz sytuacja ekonomiczna gospodarstw, która wciąż pozostaje jednym z głównych czynników wpływających na rynek nowych maszyn.
Rejestracja przyczep rolniczych w marcu 2026. Sezonowy wzrost, ale rynek wyraźnie pod presją
Rynek przyczep rolniczych w Polsce w marcu 2026 roku pokazał wyraźne ożywienie miesiąc do miesiąca, jednak – podobnie jak w przypadku ciągników – w ujęciu rocznym widać wyraźne schłodzenie koniunktury. Dane CEPiK wskazują, że początek sezonu prac polowych pobudził sprzedaż, ale nie zdołał odwrócić trendu spadkowego.
Marzec 2026: mocne odbicie względem lutego
W marcu 2026 roku zarejestrowano 397 nowych przyczep rolniczych. To aż o 49% więcej niż w lutym, co wpisuje się w typową sezonowość rynku – wraz z nadejściem prac polowych rośnie zapotrzebowanie na transport w gospodarstwach.
Jednocześnie wynik ten pozostaje umiarkowany na tle poprzednich lat. Dla porównania, w marcu 2024 rejestracje utrzymywały się na poziomie około 380–400 sztuk, co pokazuje, że rynek nie notuje dynamicznego wzrostu, a raczej stabilizację na niższym poziomie.
Rynek w ujęciu rocznym na minusie
Znacznie gorzej prezentuje się porównanie rok do roku. W okresie styczeń–marzec 2026 zarejestrowano 1192 przyczepy, podczas gdy rok wcześniej było to 1482 sztuki. Oznacza to spadek aż o 19,6%.
To wyraźny sygnał, że inwestycje w sprzęt transportowy są obecnie ograniczane, co może wynikać zarówno z sytuacji ekonomicznej gospodarstw, jak i wcześniejszych zakupów realizowanych w poprzednich sezonach.
Liderzy rynku – przetasowania w czołówce
W 2026 roku liderem rynku pozostaje Pronar, z wynikiem 281 zarejestrowanych przyczep i udziałem na poziomie 23,6%. Mimo utrzymania pozycji, marka notuje wyraźny spadek – o ponad 31% rok do roku.
Na drugiej pozycji znajduje się Meprozet, który jest jednym z największych wygranych tego okresu. Firma zarejestrowała 185 przyczep, notując wzrost aż o 130 sztuk rok do roku i osiągając 15,5% udziału w rynku.
Trzecie miejsce zajmuje Metal-Fach (147 szt., 12,3% udziału), a za nim plasują się Pomot oraz Ursus. Warto zauważyć, że część producentów notuje wyraźne spadki, podczas gdy inni dynamicznie zwiększają sprzedaż – co świadczy o dużej zmienności rynku.
Geografia rynku – Wielkopolska na czele
Pod względem regionalnym najwięcej przyczep rejestrowanych jest w województwie wielkopolskim, gdzie w 2026 roku zarejestrowano 149 sztuk. Na kolejnych miejscach znajdują się Mazowsze (134 szt.) oraz Podlasie (112 szt.).
Silna pozycja tych regionów wynika z dużej liczby gospodarstw towarowych oraz wysokiego zapotrzebowania na transport płodów rolnych.
Stabilizacja zamiast wzrostów
Marcowe dane pokazują, że rynek przyczep rolniczych reaguje sezonowo – wiosna przynosi wzrosty miesiąc do miesiąca. Nie zmienia to jednak faktu, że w ujęciu rocznym mamy do czynienia z wyraźnym spadkiem rejestracji.
W przeciwieństwie do rynku ciągników, który w dłuższym okresie utrzymuje wzrost, segment przyczep wydaje się bardziej wrażliwy na ograniczenia inwestycyjne. Kolejne miesiące pokażą, czy wiosenne ożywienie przełoży się na trwałą poprawę wyników, czy pozostanie jedynie krótkoterminowym odbiciem.










