Co znajdziesz w artykule?
Cypryjski sektor hodowlany znalazł się w stanie oblężenia. Po wykryciu groźnych ognisk pryszczycy, władze weterynaryjne zdecydowały się na „opcję atomową” – całkowity zakaz transportu inwentarza, pasz oraz restrykcje w wypasie. Dla rolników oznacza to nie tylko straty finansowe, ale drastyczny reżim bioasekuracyjny, którego złamanie grozi surowymi sankcjami karnymi.
Lockdown w cypryjskim rolnictwie: Zero tolerancji dla transportu
Decyzja Służb Weterynaryjnych Cypru jest jednoznaczna: cały kraj zostaje objęty zakazem przemieszczania zwierząt gospodarskich. Oznacza to, że żadna sztuka bydła, owiec czy kóz nie może opuścić gospodarstwa – dotyczy to również wywozu zwierząt do rzeźni oraz codziennego wypasu na pastwiskach zewnętrznych.
Każdy ruch pojazdów przewożących paszę lub produkty pochodzenia zwierzęcego musi być teraz poprzedzony uzyskaniem imiennej zgody od lokalnego inspektoratu. Służby mundurowe, wspierane przez policję, rozpoczęły blokowanie dróg dojazdowych do kluczowych stref hodowlanych, m.in. w rejonie Dromolaxia – Meneou, aby fizycznie uniemożliwić niekontrolowaną migrację wirusa.
W odpowiedzi na zagrożenie, gmina Dromolaxia wdrożyła rygorystyczny dekalog bezpieczeństwa. Hodowcy, których stada znajdują się w promieniu od 3 do 10 km od potwierdzonych ognisk (Livadia i Oroklini), muszą natychmiast wdrożyć następujące procedury:
Kluczowe zasady bioasekuracji:
- Separacja gatunkowa: Bezwzględna izolacja od zwierząt dzikich i nieudokumentowanych sztuk inwentarza.
- Dezynfekcja transportu i personelu: Montaż mat dezynfekcyjnych na wszystkich wjazdach oraz obowiązkowa zmiana odzieży i obuwia przy każdej wizycie w budynku inwentarskim.
- Monitoring wektorów: Zintensyfikowana deratyzacja i dezynsekcja, mająca na celu eliminację gryzoni i owadów przenoszących patogen.
- Ewidencja wejść: Prowadzenie szczegółowej książki wejść do gospodarstwa, dostępnej do natychmiastowej kontroli weterynaryjnej.
- Kwarantanna produktów: Zakaz wywożenia obornika, mleka czy mięsa bez pisemnej asygnaty służb.
Rolnicy pod lupą policji: Czy doszło do ukrywania choroby?
Sytuacja ma również swój wątek kryminalny. Jak donosi greckojęzyczne źródło RIK, policja zbiera zeznania od hodowców i lekarzy weterynarii z zainfekowanych ferm. Istnieje podejrzenie, że pierwsze objawy pryszczycy w Oroklini wystąpiły już w połowie lutego, jednak zostały zgłoszone ze znacznym opóźnieniem.
Służby przypominają: niepoinformowanie o podejrzeniu choroby zakaźnej to nie tylko błąd w sztuce, ale wykroczenie podlegające karze. Z drugiej strony rolnicy oskarżają administrację o zbyt wolne reagowanie, co ich zdaniem doprowadziło do rozlania się wirusa na trzy duże gospodarstwa (jedno z bydłem i dwa z małymi przeżuwaczami).
Pryszczyca na Cyprze. Widmo kryzysu z 2007 roku
Dla lokalnej społeczności obecna sytuacja to traumatyczne déjà vu. W 2007 roku pryszczyca spustoszyła te same regiony, zmuszając rolników do utylizacji tysięcy zwierząt. Obecny paraliż handlu i produkcji może mieć długofalowe skutki dla cypryjskiego agrobiznesu i eksportu produktów takich jak ser Halloumi.






