Co znajdziesz w artykule?
KE obniży ceny nawozów – presja ze strony rolników ma sens! Choć dzisiejszy dzień (9 stycznia 2026 r.) przejdzie do historii pod znakiem kontrowersyjnego zatwierdzenia umowy z Mercosur, to ostatnie godziny przyniosły rolnikom inne, wymierne zwycięstwo. Masowe protesty zmusiły Brukselę do zawieszenia ceł na nawozy oraz wycofania się z podatku CBAM. To jednak kij, który ma dwa końce – ulga dla rolników to potężny cios w europejskich producentów nawozów.
Scenariusz, który jeszcze kilka tygodni temu wydawał się niemożliwy, stał się faktem. Komisja Europejska, próbując rozładować napięcie przed ostatecznym zatwierdzeniem umowy z Ameryką Południową, rzuciła rolnikom potężne „koło ratunkowe”.
Przeczytaj również – CBAM uderza w rolnicze portfele. Od 1 stycznia 2026 „podatek węglowy” staje się faktem
Strategiczna „marchewka” przed „kijem”
Zaledwie 48 godzin przed dzisiejszą decyzją o Mercosurze, komisarz UE ds. handlu Maroš Šefčovič ogłosił pakiet ustępstw, o które branża walczyła od miesięcy. Bruksela zdecydowała się na zawieszenie ceł na amoniak (5,5%) i mocznik (6,5%) oraz – co najbardziej sensacyjne – wstrzymanie poboru podatku CBAM od nawozów z mocą wsteczną od 1 stycznia 2026 r.
Cios w serce europejskiej chemii
Choć rolnicy odetchną z ulgą, eksperci alarmują: te decyzje uderzą rykoszetem w rodzimy przemysł nawozowy. Zniesienie barier celnych i zawieszenie podatku węglowego (CBAM) to w praktyce zaproszenie dla taniego importu z krajów, które nie przestrzegają unijnych rygorów klimatycznych.
- Nierówna konkurencja: Europejskie zakłady, jak polska Grupa Azoty, muszą płacić za uprawnienia do emisji CO₂ i spełniać wyśrubowane normy środowiskowe. Import z Egiptu, Algierii czy USA, pozbawiony cła i „karnego” podatku CBAM, będzie bezkonkurencyjny cenowo.
- Zagrożenie dla suwerenności: Jeśli europejskie fabryki ograniczą produkcję przez zalew taniego towaru, rolnictwo zostanie trwale uzależnione od dostaw z zewnątrz. W dłuższej perspektywie może to doprowadzić do kolejnych skoków cen, gdy tylko konkurencja zniknie z rynku.
- Przemysł kozłem ofiarnym: Wygląda na to, że Bruksela postanowiła „kupić” spokój na wsi kosztem sektora chemicznego, ryzykując falę zwolnień i przestojów w zakładach produkujących nawozy.
Przeczytaj również – Aktualne ceny nawozów – prognozy na nadchodzący sezon 2026
Czy to „łapówka” za Mercosur?
Dzisiejsze zatwierdzenie umowy z Mercosur przez ambasadorów państw członkowskich (mimo sprzeciwu Polski i Francji) rzuca nowe światło na te decyzje. Wygląda na to, że KE zastosowała mechanizm „wymiany”: rolnicy mają dostać tani importowany surowiec do produkcji (nawozy), by łatwiej było im konkurować z tanią żywnością płynącą z Ameryki Południowej.
Podsumowanie dla rolnika
- Zyskasz: Tańszy mocznik i amoniak bez obciążeń celnych i klimatycznych.
- Ryzykujesz: Destabilizację lokalnych producentów, co w przyszłości może uderzyć w bezpieczeństwo dostaw.
- Wygrana bitwa: Presja protestów pokazała, że Bruksela potrafi się cofnąć, nawet jeśli dzieje się to kosztem innej gałęzi gospodarki.




