Co znajdziesz w artykule?
Omacnica prosowianka to jeden z najgroźniejszych szkodników kukurydzy w Polsce. Z roku na rok jego presja rośnie, a brak skutecznej ochrony może prowadzić do poważnych strat w plonie i jakości ziarna. Kluczowe znaczenie ma właściwy termin oraz dobór metod zwalczania.
Omacnica prosowianka jest motylem, zatem jej stadium szkodliwym są wyłącznie gąsienice. Notowana w Polsce na plantacjach kukurydzy od ponad 70 lat. Jest aktualnie jedynym szkodnikiem tej rośliny, który uszkadza niemal wszystkie nadziemne organy z wyjątkiem korzeni podporowych. Doskonale przystosowała się także do żerowania wewnątrz roślin, co sprawia, że przez większość okresu życia gąsienic są one w dużej mierze odizolowane od środowiska zewnętrznego.
Do dwóch pokoleń w roku
W warunkach Polski omacnica prosowianka rozwija jedno pokolenie w ciągu roku. Jednak w niektórych latach, na nielicznych plantacjach na południu kraju, obserwuje się pojaw drugiego pokolenia motyli, jaj i gąsienic w okresie od końca września do końca października. Drugie pokolenie jest obecnie nieszkodliwe, chociaż niepokojące jest to, że w ogóle zaczęło się pojawiać. Tym bardziej, że w południowych Niemczech rasa dwupokoleniowa omacnicy prosowianki stopniowo wypiera jednopokoleniową, z którą mamy do czynienia w Polsce. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wraz z postępującymi zmianami klimatu może w Polsce powtórzyć się niemiecki scenariusz, a wówczas oba pokolenia szkodnika będą groźne.
Zimują gąsienice
Stadium zimującym omacnicy prosowianki są wyrośnięte gąsienice ukryte m.in. w resztkach pożniwnych kukurydzy, które pozostają na plantacjach. Doskonale znoszą zarówno mrozy, jak i suszę. Zimowanie gąsienic najczęściej ma miejsce w pierwszym międzywęźlu nad ziemią, ale część z nich potrafi zejść nawet w okolice szyjki korzeniowej. Zatem można stwierdzić, że ukrywają się w podziemnym fragmencie łodygi. Bardzo rzadko gąsienice zimują w wyższych fragmentach łodyg czy też w rdzeniu kolb, które pozostają po zbiorze ziarna.

Agrodron oferuje nowoczesne usługi rolnicze z wykorzystaniem dronów. Specjalizujemy się w precyzyjnym rozrzucie Kruszynka (Trichogramma) w walce z omacnicą oraz w opryskach upraw i sadów. Realizujemy także cieniowanie szklarni oraz dobór, sprzedaż i serwis dronów rolniczych. Agrodron – Innowacja w służbie Twojego plonu!
Wiosną przepoczwarzenie
Wiosną gąsienice stopniowo przepoczwarczają się w słomie kukurydzianej. Przy obecnych uwarunkowaniach klimatycznych motyle omacnicy prosowianki zaczynają nalatywać na pola uprawne od drugiej dekady czerwca. Ostatnie lata pokazały jednak, że w warunkach ciepłej zimy i upalnej wiosny cykl rozwojowy szkodnika może ulec przyspieszeniu. Może się zatem zdarzyć, że pierwsze motyle będą nalatywały na rośliny już od trzeciej dekady maja. Jeśli wiosna jest chłodna i deszczowa to naloty szkodnika mogą się rozpocząć dopiero od końca czerwca, bądź nawet na początku lipca. Długość trwania okresu lotu motyli jest ściśle powiązana z pogodą.
W lata upalne i suche lot może być krótki, ale intensywny stąd może się zakończyć nawet pod koniec lipca lub na początku sierpnia. W lata deszczowe i zimne loty motyli są mniej liczne, nieregularne i mogą niekiedy skończyć się pod koniec sierpnia. Jednak najwięcej motyli obserwuje się od końca pierwszej dekady lipca do trzeciej dekady tego miesiąca. Były jednak już i takie lata, że liczne naloty trwały do pierwszych dni sierpnia.
Składanie jaj
Lot motyli jest dla plantatora o tyle istotny, że dynamika składania jaj przez samice na roślinach (głównie pod spodem blaszek liściowych) pokrywa się ściśle z dynamiką nalotu samic. Przy bardzo wczesnym nalocie szkodnika pierwsze jaja można zaobserwować od początku czerwca, choć zwykle wykrywa się je w drugiej lub trzeciej dekadzie sierpnia. Najwięcej jaj na roślinach jest od końca pierwszej do trzeciej dekady lipca, a ostatnie mogą się pojawić na roślinach nawet pod koniec sierpnia. W składaniu jaj – tak jak i w locie motyli – może się pojawić kilka szczytów liczebności, na co duży wpływ ma pogoda. W zależności od temperatury wylęg gąsienic rozpoczyna się po 4–7, a czasem 10–12 dniach od złożenia jaj (jest szybszy przy wyższych temperaturach).
Pierwsze wylęgi zaczynają się w drugiej lub trzeciej dekadzie czerwca, a kończą się pod koniec sierpnia lub w pierwszych dniach września. Liczny pojaw młodych gąsienic ma miejsce zwykle od końca pierwszej do połowy trzeciej dekady lipca. Szczyt wylęgów przypada na ogół w połowie lipca, choć to także zależy od roku.
Gąsienice przechodzą przez pięć stadiów rozwojowych, z których pierwsze mierzy około 1,2 mm długości, a ostatnie osiąga do 2,5 cm długości. Piąte, rzadziej czwarte stadium, może zimować. O ile początkowo najwięcej gąsienic przebywa w środkowych i górnych częściach rośliny, tak wraz z rozwojem migrują w dolne partie roślin. Po zakończeniu żerowania, gąsienice stopniowo schodzą na zimowanie do nasady łodyg. Proces ten rozpoczyna się niekiedy już od połowy sierpnia, a kończy z chwilą zbioru plonów.
Od 16 lat w całym kraju
Od 2009 roku omacnica prosowianka zasiedla plantacje kukurydzy na obszarze wszystkich 16 województw. W zależności od długości występowania w danym regionie, ale także i od warunków glebowo-klimatycznych oraz kierunku uprawy kukurydzy, można zaobserwować duże zróżnicowanie w szkodliwości owada.
Największe notuje się na południu Polski, gdzie lokalnie szkodnik uszkadza do 80, a niekiedy nawet do 100% roślin. W regionach środkowych lokalnie obserwuje się uszkodzenia do 40, czasem 80% roślin, natomiast na północy – 20–40% roślin. Średnie straty w plonach powodowane przez omacnicę prosowiankę szacowane są w skali kraju na 10% w uprawie kukurydzy kiszonkowej oraz 20% w uprawie na ziarno. W rejonach licznego występowania, zwłaszcza przy uprawie odmian podatnych na uszkodzenie, żerowanie omacnicy może spowodować bezpośredni ubytek plonu ziarna w wysokości nawet powyżej 2,5 tony z hektara.
Rekordowo wczesne pojawy omacnicy i stonki w kukurydzy!
Kukurydza silnie zagrożona
Początkowo młode gąsienice wyjadają dziurki w liściach, wgryzają się w nerw główny oraz uszkadzają pochwy liściowe. Żerując na wiechach wyjadają pylniki z kłosków, a także wnętrze osi wiechy, co skutkuje jej złamaniem się. Gdy pojaw gąsienic zbiegnie się w czasie z ukazywaniem się zawiązków kolb i gdy przenikają do ich wnętrza zwykle prowadzą do ich całkowitego zniszczenia. Jednak większość gąsienic po wylęgu migruje na świeże znamiona kolb, które przegryzają, w wyniku czego organy te są słabo zaziarnione. Ze znamion szkodnik dostaje się na formujące się ziarniaki, które wyjada.
Uszkodzenia kolb są drogą wnikania patogenów, zwłaszcza grzybów z rodzaju Fusarium wywołujących fuzariozę kolb. Jest to jedna z najgroźniejszych chorób kukurydzy w Polsce, która zmniejsza wysokość plonu ziarna, pogarsza jego jakość, w tym może skutkować obecnością groźnych mykotoksyn w plonie, których poziom zawartości podlega rygorystycznej kontroli podczas skupu. Gąsienice omacnicy prosowianki same mogą być wektorami patogenów fuzaryjnych, zwłaszcza grzyba Fusarium moniliforme.
Żerując wewnątrz łodyg gąsienice przegryzają węzły i międzywęźla. Uszkodzenie bądź zniszczenie wiązek przewodzących łodyg utrudnia pobieranie wody i substancji odżywczych, w tym ich transport do komórek. Gdy gąsienice uszkodzą silnie łodygi dochodzi do ich łamania się. Złomy powyżej kolby mają znaczenie zwłaszcza dla producentów kiszonki. Natomiast poniżej kolby są istotne dla każdego kierunku produkcji. Dodatkowo wskutek żerowania szkodnika w łodygach wnikają do ich wnętrza patogeny, w tym grzyby odpowiedzialne za rozwój groźnej fuzariozy łodyg. Choroba nie tylko powoduje znaczną redukcję plonu, ale także spadek jego jakości na skutek obecności mykotoksyn.
Walka na cztery sposoby
W ochronie kukurydzy przed omacnicą prosowianką można obecnie zastosować cztery metody ograniczania jej liczebności i szkodliwości tj. agrotechniczną, hodowlaną, biologiczną i chemiczną.
Rozpocząć od prawidłowej agrotechniki
Działania agrotechniczne powinny stworzyć kukurydzy optymalne warunki do rozwoju, tak aby mogła wykorzystać swoje naturalne mechanizmy obronne. Należy w związku z tym wysiewać kukurydzę na tych stanowiskach, które dają roślinom dobre warunki do rozwoju.
Duży nacisk położony jest na stosowanie płodozmianu, który ogranicza masowy rozwój szkodnika. Jeżeli jednak w gospodarstwie praktykuje się uprawę kukurydzy w monokulturze zaleca się, aby wdrożono bezpośrednie metody walki ze szkodnikiem, gdy jego liczebność przekroczy próg ekonomicznej szkodliwości. Równocześnie należy nowo założone pola kukurydzy oddalić przestrzennie od ubiegłorocznych stanowisk. Zwłaszcza, gdy nie zastosowano na nich dokładnego rozdrabniania resztek pożniwnych, w których zimują gąsienice. Dzięki temu można przynajmniej częściowo ograniczyć masowy nalot motyli.
Uwagę należy zwrócić także na prawidłowe nawożenie, zwłaszcza azotowe. Wysokie dawki tego makroskładnika mogą zwiększać kruchość tkanek, przez co szkodnik więcej roślin może wyłamać.
Ponadto zaleca się usuwać z plantacji oraz jej bezpośredniego otoczenia chwasty grubołodygowe, w których może zimować i wstępnie rozwijać się omacnica prosowianka. Do takich chwastów zalicza się m.in. bylicę pospolitą, chwastnicę jednostronną, komosę białą, komosę wielonasienną, łobodę rozłożystą, szarłat szorstki, szczaw kędzierzawy, psiankę czarną, rdest plamisty, rdest szczawiolistny, lulek czarny i łopian pajęczynowaty.
W sytuacji wysokiego nasilenia występowania omacnicy prosowianki i towarzyszących jej chorób fuzaryjnych ważne jest terminowe zebranie plonu, gdy ziarno osiągnie dojrzałość zbiorczą.
W metodzie agrotechnicznej niezmiernie ważne jest, aby po zbiorze plonu dokładnie rozdrobnić resztki pożniwne, co pozwala zniszczyć mechanicznie nawet do 70% przygotowanych do zimowania gąsienic.
Odmiana ma znaczenie
Metoda hodowlana polega na uprawie odmian kukurydzy mniej podatnych na omacnicę prosowiankę, ale także i na choroby fuzaryjne. Informację o podatności odmian na agrofagi można pozyskać z katalogów odmianowych firm hodowlanych lub dystrybutorów ziarna siewnego, z badań COBORU, uczelni rolniczych oraz instytutów branżowych podległych MRiRW. Nieocenioną bazą danych są także doświadczenia polowe prowadzone w ramach Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego, a także wizytacje okazjonalnych dni kukurydzy odbywających się na terenie całego kraju.
Dokonując wyboru odmiany warto kierować się wytycznymi Krajowego Rejestru odmian prowadzonego przez COBORU, w którym znajdują się te odmiany, które przeszły badania w rodzimych warunkach. Mniejsza podatność dostępnych na rynku odmian na omacnicę prosowiankę wynika m.in. z ich cech genetycznych, które wpływają m.in. na pokrój rośliny, grubość ścian komórkowych, liczbę wosków powierzchniowych, liczbę włosków na blaszkach liściowych, wczesność dojrzewania, tempo wzrostu początkowego, stopień pokrycia liśćmi okrywowymi kolby itp. Z badań wykonanych w kraju wynika, że dostępne na rynku odmiany charakteryzują się zróżnicowaną podatnością na omacnicę prosowiankę. Nie ma jednak w Polsce odmian odpornych na tego szkodnika.
Biopreparaty coraz popularniejsze
Na plantacjach kukurydzy zwyczajnej/pastewnej stosuje się aktualnie biopreparaty zawierające pasożytnicze błonkówki zwane kruszynkami. Takie środkizawierają makroorganizm dlatego też nie podlegają w Polsce urzędowej rejestracji jako biopestycydy. Od takich środków nie wymaga tego prawo. Są to jednak typowe biopestycydy czyli biologiczne środki ochrony roślin.
W Polsce obecnie stosuje się głównie jeden gatunek kruszynka –Trichogramma brassicae. Kruszynek to błonkówka osiągająca zaledwie 0,4–1,2 mm długości, której larwy pasożytują wewnątrz jaj wielu różnych owadów, w tym omacnicy prosowianki. Zwykle kruszynka aplikuje się dwa razy w okresie lotu samic omacnicy prosowianki i w zależności od biopreparatu uwalnia od 150 do 400 tys. błonkówek kruszynka na hektar.
Środki biologicznedo stosowania na dany rok zwykle zamawia się w marcu i kwietniu, czasami jeszcze w maju. Są wytwarzane pod konkretne zamówienia i nie można ich przechowywać, ponieważ zawierają żywe owady (tab. 1.). Aktualnie najwięcej biopreparatów z kruszynkiem jest aplikowana za pomocą dronów. Na dużych lub bardzo dużych plantacjach używane są wiatrakowce. Użycie maszyn latających bardzo podniosło efektywność ochrony i jednocześnie skróciło czas potrzebny na jej przeprowadzenie.
Tab. 1. Biopreparaty zawierające kruszynka do zwalczania jaj omacnicy prosowianki dostępne w 2025 roku

Źródło: Opracowanie własne na bazie informacji handlowych
Chemicznie nie tak łatwo
Ochrona chemiczna jest skierowana przeciwko młodym gąsienicom omacnicy prosowianki. Jest możliwa do wprowadzenia tam, gdzie jest dostęp do opryskiwacza szczudłowego. Ewentualnie, gdy na etapie siewów utworzono drogi przejazdowe dla opryskiwacza z belkami podnoszonymi ponad wierzchołkami roślin. Termin chemicznego zwalczania gąsienic z reguły przypada w okresie od rozwijania przez rośliny wiech do fazy kwitnienia. Pierwsze opryskiwanie roślin przypada zwykle pod koniec pierwszej lub na początku drugiej dekady lipca, gdy rozpoczyna się liczny wylęg gąsienic ze złóż jaj.
Z kolei drugi zabieg (podstawowy termin zwalczania gatunku) przeprowadza się 7–10 dni później, co ma miejsce pod koniec drugiej lub na początku trzeciej dekady lipca, w czasie masowych wylęgów szkodnika. Na obszarach, na których omacnica uszkadza do 30% roślin, wystarcza zwykle jeden zabieg, wykonany w podstawowym terminie zwalczania gatunku.
Tab. 2. Insektycydy nalistne zarejestrowane do ochrony kukurydzy przed omacnicą prosowianką w 2025 roku

dr hab. inż. Paweł K. Bereś, prof. IOR–PIB, mgr Łukasz Siekaniec, mgr Michał Grzbiela, Instytut Ochrony Roślin – PIB, TSD w Rzeszowie
Komentarz firmy Agrodron – Andrzej Baiba
Omacnica prosowianka pozostaje jednym z najgroźniejszych szkodników kukurydzy w Polsce, a jej presja rośnie z roku na rok. Najskuteczniejszą, a jednocześnie najbezpieczniejszą dla środowiska metodą ograniczania populacji tego szkodnika jest zastosowanie trichogramy – pasożytniczej błonkówki, która niszczy jaja omacnicy zanim wylęgną się larwy.
Trichogramę wprowadza się na plantację w postaci kapsułek lub biowektorów, zwykle w dwóch terminach, dopasowanych do dynamiki lotu motyli. Każda samica trichogramy składa swoje jaja do wnętrza jaj omacnicy, całkowicie blokując rozwój szkodnika. Dzięki temu ograniczamy uszkodzenia łodyg i kolb, a tym samym straty plonu.
W przeciwieństwie do zabiegów chemicznych, trichogramy działają selektywnie, nie zaburzają równowagi biologicznej i mogą być stosowane nawet na terenach objętych restrykcjami. Co szczególnie ważne – skuteczność metody przy prawidłowym zastosowaniu sięga 70–85%, co czyni ją podstawowym elementem nowoczesnej, zrównoważonej ochrony kukurydzy przed omacnicą prosowianką.
Zastosowanie trichogramy jest obecnie nie tylko rozwiązaniem ekologicznym, ale również ekonomicznie uzasadnionym, ponieważ pozwala realnie ograniczyć straty i obniżyć koszty ochrony w kolejnych sezonach.




