Co znajdziesz w artykule?
Spółka zależna narodowego producenta nawozów walczy o przetrwanie i oficjalnie składa w rejestrze zadłużonych plan restrukturyzacji swoich finansów. To krok absolutnie niezbędny, by uratować potężny projekt Polimery Police i sfinalizować przejęcie zakładów przez koncern Orlen.
Widmo upadłości i plan dla wierzycieli
Problemy finansowe spółki odpowiedzialnej za budowę kompleksu Polimery Police osiągnęły etap wymagający radykalnych cięć. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Grupa Azoty Polyolefins złożyła do Krajowego Rejestru Zadłużonych szczegółowy plan restrukturyzacyjny oraz propozycje układu z wierzycielami. Stawka w tej rynkowej grze jest gigantyczna, ponieważ postępowanie dotyczy bezspornych zobowiązań, których łączna kwota przekracza 6 miliardów złotych. Władze firmy tłumaczą wprost, że bez przeprowadzenia skutecznego oddłużenia i wypracowania kompromisu finansowego, dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa będzie po prostu niemożliwe.
Bolesne redukcje i ratunkowe wejście Orlenu
Propozycje przygotowane przez zarząd oznaczają dla wielu podmiotów konieczność przełknięcia gorzkiej pigułki i spisania dużej części należnych im pieniędzy na straty. Złożony plan zakłada zaspokojenie większości zewnętrznych wierzytelności na poziomie zaledwie około 17 procent, a w przypadku długów wewnątrz samej Grupy Azoty redukcje mają być jeszcze bardziej drastyczne (od 4 proc. do zaledwie ułamka procenta). Cała ta skomplikowana prawnie operacja ma w gruncie rzeczy jeden główny cel – przygotowanie gruntu pod przejęcie zadłużonej spółki przez Orlen. Zgodnie z założeniami, to właśnie paliwowy gigant ma wyłożyć ponad miliard złotych na sfinansowanie układu, w zamian za co ostatecznie obejmie 100 procent akcji firmy Polyolefins.
Co to oznacza dla rolników i branży nawozowej?
Choć kłopoty spółki Polyolefins nie dotyczą bezpośrednio produkcji nawozów, to jej potężne długi potężnie ciążą na bilansie całej Grupy Azoty, pogarszając ogólną kondycję finansową państwowego producenta. Konieczność utworzenia odpisów księgowych na niespłacone pożyczki z pewnością uderzy w roczny wynik netto holdingu. Odcięcie tego problematycznego zadłużenia i oddanie polimerowego projektu pod skrzydła Orlenu to dla Grupy Azoty szansa na złapanie biznesowego oddechu. Z perspektywy polskich rolników szybka i skuteczna restrukturyzacja całego koncernu jest kluczowa, gdyż gwarantuje to powrót do stabilności inwestycyjnej i bezpieczeństwo dostaw nawozów na krajowy rynek w nadchodzących sezonach.







