poniedziałek, 30 stycznia, 2023

Mięsny skandal. Drób karmiono nieświadomie paszami z komponentami do paliwa

-REKLAMA-spot_img

Najwięksi polscy producenci mięsa nieświadomie zaopatrywali się w pasze z karmami technicznymi, wykorzystywanymi do produkcji paliw. Ze śledztwa Centralnego Biura Śledczego Policji wynika, że polskie kurczaki i kaczki dostawały w pożywieniu oleje techniczne, przeznaczone do produkcji smarów i biopaliw – podaje Wirtualna Polska.

Małżeństwo z Poznania sprzedawało tłuszcze techniczne jako paszowe

W ubiegłym tygodniu, podczas potężnej operacji Centralnego Biura Śledczego Policji przeszukano kilkadziesiąt zakładów produkujących paszę do karmienia drobiu. Z dowodów zebranych przez śledczych wynika, że polskie kurczaki i kaczki dostawały w pożywieniu oleje techniczne, przeznaczone do produkcji smarów i biopaliw. Podejrzaną karmę nieświadomie stosowały bardzo znane firmy z branży mięsnej, a za oszustwem stoją dostawcy komponentów do pasz, czyli małżonkowie Maciej i Monika J. z Poznania, którzy prowadzą polski oddział niemieckiej firmy Berg+Schmidt. Z ustaleń Onetu wynika, że w prokuraturze usłyszeli zarzuty popełnienia gigantycznych oszustw na kwotę ponad 170 mln zł. A finalnie kwota może być jeszcze wyższa.

Mięsna afera mogła trwać od lat

Na pojmaniu podejrzanych śledztwo rozpoczęte na początku 2022 r. się jednak nie kończy. Postawione zarzuty Maciejowi i Monice J. dotyczą jedynie lat 2020-2022 i dostarczania tłuszczów w tym właśnie okresie. Sprawdzane mają być także dostawy z wcześniejszych lat. Z nieoficjalnych informacji wynika, że próbki pasz pobrane przez śledczych w tzw. tłuszczach technicznych zawierały znacznie zawyżoną ilość szkodliwych pestycydów. Natomiast nie jest to na ten moment potwierdzona informacja.

Obejścia na granicy

Tłuszcze sprowadzano do Polski w cysternach, m.in. z Ukrainy, Rosji i Malezji. Jak każdy importowany produkt dla branży spożywczej, powinni przejść kontrole weterynaryjne. Tymczasem firma prowadzona przez małżeństwo z Poznania deklarowała na polskich przejściach granicznych, że wiezie tzw. tłuszcze techniczne służące np. do produkcji paliwa. W rezultacie tłuszcze techniczne były zwolnione z kontroli jako te — w teorii — nie trafiające do spożycia. Odbiorcami tłuszczów do pasz były znane firmy zajmujące się ich produkcją, działające również w branży mięsnej. Firmy zostały uznane za pokrzywdzone oszustwem. Śledczy uznali, że gdyby wiedziały, co tak naprawdę oferuje im poznańska spółka, nie kupowałaby tłuszczów technicznych do pasz.

Była to zorganizowana grupa przestępcza?

Małżonkowie przyznali się do winy. Swoje działania argumentowali tym, że tłuszcze techniczne wcale nie były wiele tańsze od tych spożywczych i ponoć nie zawierały znacznie więcej szkodliwych substancji. Jak mają twierdzić, chcieli być konkurencyjni na rynku i nie czekać na kontrole weterynaryjne na granicach. Zakupione tłuszcze techniczne mieli mieszać ze spożywczymi w silosach na terenie swojej firmy, by obniżyć poziom szkodliwych substancji. W efekcie towar mieli zawsze pod rękę i odbiorcy wiedzieli, że u nich na pewno znajdą komponenty potrzebne do produkcji pasz.

Prokuratura ze Szczecina jest zdania, że małżonkowie i dwoje ich pracowników działali w zorganizowanej grupie przestępczej. Maciej i Monika J. od kilku dni przebywają w areszcie. Dwoje ich pracowników, laborantka i prokurent, po zatrzymaniach bronili się, że nie wiedzieli o działaniach szefostwa firmy. Do zarzutów się jednak nie przyznali. Prokuratura domagała się aresztu również dla nich. Jednak sąd w Szczecinie nie zgodził się na areszt dla dwojga podwładnych.

Drób z użyciem tych pasz nie może trafić na rynek

Wirtualna Polska dotarła do pism, które trafiły do powiatowych lekarzy weterynarii w całej Polsce. Inspektoraty z powiatów, w których produkowano pasze z tłuszczów firmy Berg+Schmidt., wysyłają ostrzeżenia do powiatów, do których mogła trafić skażona pasza.

Treść jednego z pism ma brzmieć następująco: „Podejrzany materiał był wykorzystywany do produkcji wszystkich pasz dla drobiu, kaczek i indyków przeznaczonych na tucz. W związku z powyższym informujemy, że w okresie od 01.08.2022 r. na teren państwa powiatu trafiła pasza potencjalnie niebezpieczna”. W dalszej części pisma weterynarz informuje, że będzie codziennie informował o wynikach badań podejrzanej paszy i dalszych decyzjach w tej sprawie.

Z informacji Wirtualnej Polski wynika, także że w tym tygodniu prokuratura i Główny Inspektorat Weterynarii mają otrzymać szczegółowe badania sfałszowanych olejów. Zgodnie z art. 9 ustawy o produktach pochodzenia zwierzęcego, drób wyhodowany z użyciem pasz zawierających wadliwy olej nie ma prawa trafić na rynek. 

O firmie Berg + Schmidt

Berg+Schmidt należy do jednych z wiodących firm europejskich wyspecjalizowanych w produkcji i dystrybucji olejów i tłuszczów paszowych. Na rynku funkcjonuje już od 50 lat. Nie dziwne więc, że firma upoważnia pracowników firmy do nazwania się „Specjalistami od lipidów”.  Na głównej stronie możemy przeczytać, że obecnie Berg+Schmidt jest czołowym światowym wytwórcą lecytynowanych tłuszczy paszowych, które docierają do odbiorców na całym świecie. Jej siedziba w Polsce znajduje się w Poznaniu, a zakład w Pomarzanowicach w gminie Pobiedziska. Do tej pory prowadzili ją razem Maciej J. wraz z żoną Moniką, którzy posiadali również mniejszościowy pakiet udziałów w polskim oddziale spółki.

źródło:wp.pl/onet.pl/businessinsider.pl

Napisz komentarz

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Podobne artykuły

Śledź nas

24,041FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
16,800SubskrybującySubskrybuj

Ostatnie artykuły

Pogoda dla rolników

0
Would love your thoughts, please comment.x