Co znajdziesz w artykule?
Bruksela, 7 stycznia. Dzisiejsze spotkanie ministrów rolnictwa w stolicy Belgii miało być „ostatnim bastionem” oporu. Tymczasem z kuluarów dobiegają fatalne wieści: Włochy skłaniają się ku poparciu umowy, co oznacza, że Polska i Francja tracą mniejszość blokującą. Ursula von der Leyen ma już niemal wolną drogę do Paragwaju, by 12 stycznia podpisać porozumienie, które zmieni polską wieś na dekady.
Dyplomatyczna gra o przetrwanie
Minister rolnictwa Stefan Krajewski wszedł na dzisiejsze rozmowy z jasnym przekazem: „Samochodów nie da się zjeść!”. Polska delegacja próbuje uświadomić komisarzom ds. handlu i rolnictwa, że wymiana „polskiego mięsa za niemieckie auta” to prosta droga do upadku bezpieczeństwa żywnościowego UE.
Jednak Bruksela gra twardo. Wykorzystując fundusze z nowej perspektywy budżetowej, „urabia” kolejne kraje, które do tej pory się wahały. Jeśli do piątku (9 stycznia) Rzym oficjalnie potwierdzi zmianę frontu, losy umowy zostaną przypieczętowane podczas posiedzenia ambasadorów (COREPER).
Dlaczego to import „na sterydach”?
Kiedy polski rolnik walczy z wymogami Zielonego Ładu i ograniczeniami w stosowaniu chemii, kraje Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj) produkują żywność na zasadach, które w Europie nazywamy wprost nieuczciwą konkurencją.
- Drób (180 tys. ton bez cła): Gigantyczne fermy w Brazylii bazują na paszach GMO i środkach ochrony roślin wycofanych w UE.
- Wołowina (99 tys. ton z niskim cłem): Na unijne stoły trafi głównie wysokiej jakości polędwica i antrykot, co „rozłoży” ceny skupu w Polsce.
- Cukier i Etanol: Tanie surowce z trzciny cukrowej mogą zniszczyć opłacalność uprawy buraka i kukurydzy.
Polska „Faktura” i plan awaryjny
Widząc, że szanse na całkowite zablokowanie umowy maleją, minister Krajewski wystawia Brukseli „rachunek”. Polska domaga się:
- Funduszu Wyrównawczego: Miliardowych dopłat dla rolników za każdą tonę produktu, która straci na wartości przez import.
- Klauzul lustrzanych: Towar z Mercosur musi być sprawdzany pod kątem tych samych norm, co polski – bez taryfy ulgowej.
- Blokady sanitarnej: Zapowiedzi rygorystycznych kontroli każdego transportu na polskiej granicy.
Co to oznacza dla Twojego portfela?
Jeśli umowa wejdzie w życie w obecnym kształcie, polski sektor mięsny i cukrowniczy czeka drastyczna restrukturyzacja. Spadek cen w skupie przy stale rosnących kosztach produkcji w UE sprawi, że wiele mniejszych gospodarstw rodzinnych po prostu przestanie istnieć.




