Zderzenie hulajnogi elektrycznej z ciągnikiem rolniczym, poszkodowany 12-latek i kolejne pytania o to, czy najmłodsi w ogóle powinni jeździć takimi pojazdami po drodze. Do zdarzenia doszło w Orłowie Drewnianym w gminie Izbica.
Jechał tuż za ciągnikiem. Nie zdążył zareagować na skręt
Do zdarzenia doszło 23 września, tuż po godz. 17:00. Dyżurny krasnostawskiej policji przyjął zgłoszenie o zderzeniu hulajnogi elektrycznej z ciągnikiem rolniczym. Na miejsce natychmiast wysłano patrol.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 51-letni kierowca ciągnika i 12-letni chłopiec na hulajnodze jechali w tym samym kierunku — jeden tuż za drugim. Gdy traktorzysta rozpoczął manewr skrętu, nastolatek nie zdołał w porę zareagować i uderzył hulajnogą w prawe tylne koło maszyny.
Siła uderzenia była na tyle duża, że chłopiec wymagał pomocy medycznej.
Kask uratował go przed gorszymi obrażeniami
12-latek miał na sobie kask ochronny — i to, zdaniem policji, mogło zadecydować o skali obrażeń. Chłopca najpierw przewieziono do szpitala w Krasnymstawie, pod opieką ojca, który dotarł na miejsce zdarzenia. Stamtąd skierowano go na dalsze badania do placówki w Lublinie.
Wyniki okazały się na tyle dobre, na ile w takiej sytuacji można było liczyć — u nastolatka stwierdzono jedynie ogólne potłuczenia.
Policjanci zbadali też trzeźwość kierowcy ciągnika. 51-latek był trzeźwy.
Ten wypadek nie powinien był się wydarzyć
To, co odróżnia tę sytuację od wielu innych „kolejnych wypadków z hulajnogą”, to jeden szczegół: 12-latek w ogóle nie powinien był znaleźć się na drodze publicznej za kierownicą hulajnogi elektrycznej.
Od 3 marca 2026 roku obowiązują przepisy, zgodnie z którymi hulajnogą elektryczną po drodze publicznej może poruszać się wyłącznie osoba, która ukończyła 13 lat. Dziecko młodsze — choćby pod okiem rodzica czy opiekuna — nie ma do tego prawa.
Jedynym wyjątkiem jest strefa zamieszkania. Tam dzieci poniżej 13. roku życia mogą jeździć hulajnogą, ale tylko pod bezpośrednią opieką osoby dorosłej.
Orłów Drewniany to niejedyne miejsce w Polsce, gdzie w ostatnim czasie doszło do groźnego zderzenia z udziałem hulajnogi elektrycznej i dziecka poniżej ustawowego wieku. Sprawa po raz kolejny pokazuje, że przepisy to jedno, a codzienna praktyka — szczególnie na wsiach, gdzie drogi publiczne dzielą piesi, rowerzyści, hulajnogi i maszyny rolnicze — to zupełnie inna historia.
Na szczęście tym razem skończyło się na strachu i potłuczeniach. Policja przypomina rodzicom i opiekunom: zanim dziecko wsiądzie na hulajnogę elektryczną, warto sprawdzić, czy w ogóle ma do tego prawo — i czy droga, po której będzie jeździć, rzeczywiście jest dla niego bezpieczna.
źródło: KPP Krasnystaw










