Co znajdziesz w artykule?
Bank Pekao pobrał właśnie z konta spółki Grupa Azoty Polyolefins ponad 30 mln euro na poczet zaległych długów. Choć mowa o inwestycji w tworzywa sztuczne, kondycja finansowa całej Grupy Azoty ma bezpośrednie przełożenie na stabilność rynku nawozowego w Polsce.
Kolejna spłata „z automatu”
Zgodnie z oficjalnym komunikatem giełdowym, Bank Pekao – działając w imieniu konsorcjum 15 instytucji finansujących – dokonał kompensaty wierzytelności w wysokości 30,3 mln euro. Środki te pochodziły z gwarancji, jakie spółka uzyskała wcześniej za nienależyte wykonanie kontraktu przez wykonawcę projektu Polimery Police.
To nie pierwsza taka sytuacja. Wcześniej, w październiku, banki ściągnęły z konta spółki blisko 77 mln euro. Łącznie z odszkodowań, które miały ratować płynność giganta, niemal cała kwota (ponad 107 mln euro) trafiła prosto do wierzycieli zamiast na bieżącą działalność.
Dlaczego rolnik powinien o tym wiedzieć?
Grupa Azoty to kluczowy dostawca nawozów azotowych i wieloskładnikowych w Polsce i drugi co do wielkości producent w Unii Europejskiej. Projekt Polimery Police, choć dedykowany produkcji polipropylenu, stał się potężnym obciążeniem finansowym dla całej grupy kapitałowej.
- Restrukturyzacja w toku: Spółka znajduje się w procesie zatwierdzania układu z wierzycielami. Każde gwałtowne uszczuplenie gotówki budzi pytania o stabilność operacyjną całego holdingu.
- Sprzedaż do Orlenu: Trwają intensywne negocjacje w sprawie sprzedaży projektu Polimery Police do Orlenu za kwotę nieco ponad 1 mld zł. Transakcja ma odbyć się w formule „cash free, debt free”, co oznacza, że Orlen chce przejąć czysty biznes bez ogromnych długów, które obecnie duszą Azoty.
Konflikt z wykonawcą i niepewna przyszłość
Problemy finansowe to pokłosie sporu z koreańskim wykonawcą, firmą Hyundai Engineering. Inwestycja, która miała być perłą w koronie polskiej chemii, zaliczyła opóźnienia i wzajemne oskarżenia o niewywiązanie się z umowy. Wykonawca ostatecznie odstąpił od kontraktu, co postawiło ukończenie i pełną eksploatację instalacji pod znakiem zapytania.
Wiceprezes Grupy Azoty, Paweł Bielski, zapowiada, że marzec 2026 roku ma być przełomowy – to wtedy spółka chce ostatecznie dogadać się z Orlenem i bankami.
Co to oznacza dla rynku nawozów?
Obecne działania banków to rutynowe operacje finansowe w ramach trudnego projektu inwestycyjnego. Nie oznaczają one przerwania produkcji nawozów. Wręcz przeciwnie – dążenie do porozumienia z bankami i Orlenem jest sygnałem, że Grupa Azoty stara się uporządkować swoje sprawy, by móc stabilniej patrzeć w przyszłość.








