Co znajdziesz w artykule?
Import z Ukrainy jest wreszcie pod kontrolą? Czy polskie embargo i unijne mechanizmy ochronne ostatecznie ukróciły dominację ukraińskiego ziarna na europejskim rynku? Najnowsze dane Ukraińskiego Klubu Biznesu Agrarnego (UCAB) za 2025 rok przynoszą przełomowe informacje: import produktów rolnych z Ukrainy do Unii Europejskiej wyraźnie wyhamował, a udział wspólnoty w strukturze ukraińskiego zbytu spadł poniżej połowy.
Koniec niekontrolowanego wzrostu
Z danych opublikowanych 6 stycznia 2026 roku wynika, że rok 2025 był dla Ukrainy czasem bolesnej weryfikacji rynkowej. Całkowita wartość wywiezionych produktów rolnych wyniosła 22,53 mld USD, co oznacza spadek o 2,15 mld USD (8,8%) w porównaniu z rokiem poprzednim. Co najważniejsze dla polskiego rolnika, najbardziej ucierpiał kierunek europejski. Jeszcze niedawno UE odbierała ponad 50% ukraińskiej żywności – obecnie wskaźnik ten spadł do poziomu 47,5% (10,7 mld USD).
Embargo krajowe – polska tarcza przed importem z Ukrainy
Ten spadek to nie przypadek, lecz efekt twardej polityki. Mimo nacisków Brukseli i wejścia w życie nowej umowy handlowej w październiku 2025 r., polskie embargo krajowe na kluczowe produkty pozostało w mocy. Zakaz wwozu ukraińskiej pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika realnie ograniczył możliwości zalania naszego rynku tanim surowcem.
Dzięki nieustępliwości Warszawy oraz wprowadzeniu przez Komisję Europejską tzw. „hamulców bezpieczeństwa” na produkty wrażliwe (cukier, jaja, drób), ukraińskie agro-holdingi zostały zmuszone do powrotu na tradycyjne szlaki morskie. Odblokowany korytarz czarnomorski stał się wentylem bezpieczeństwa, który wypchnął miliony ton ukraińskiego ziarna tam, gdzie jest ono najbardziej potrzebne – na rynki Globalnego Południa.
Bilans handlowy: Ukraina wciąż z przewagą, ale dystans maleje
Mimo spadków, Ukraina pozostaje potężnym eksporterem netto. Bilans handlowy w sektorze rolnym nadal wykazuje dużą nadwyżkę po stronie Kijowa, choć różnica ta systematycznie się zaciera. W 2025 roku saldo handlowe z UE spadło do 6,06 mld USD (wobec blisko 9 mld USD rok wcześniej).
Warto zauważyć drugą stronę medalu: podczas gdy nasz import produktów rolnych z Ukrainy jest ograniczany przez cła i embarga, Ukraina bije rekordy w zakupach żywności z Zachodu. W 2025 r. ukraiński import produktów rolnych wzrósł do 8,75 mld USD, z czego ponad połowa pochodziła z krajów UE. Dla polskich mleczarni i zakładów mięsnych rynek ukraiński staje się coraz ważniejszym odbiorcą gotowych produktów, co częściowo łagodzi napięcia w dwustronnych relacjach.

Ryzyko na horyzoncie: Ceny a Morze Czarne
Obecna stabilizacja opiera się na kruchym fundamencie drożności portów morskich. Musimy mieć świadomość, że ewentualna ponowna blokada Morza Czarnego przez Rosję wywołałaby gwałtowny wzrost cen na giełdzie MATIF, ale jednocześnie wywarłaby potężną presję na granice lądowe.
Scenariusz, w którym import z Ukrainy znów próbuje wjechać do Europy ciężarówkami i pociągami, jest największym zagrożeniem dla stabilności polskiego sektora zbożowego w 2026 roku. Dlatego utrzymanie infrastruktury tranzytowej i szczelności embarga pozostaje dla resortu rolnictwa priorytetem, niezależnie od unijnych wytycznych.
Podsumowanie
Rok 2025 pokazał, że ochrona polskiego rynku przed nadmiernym importem z Ukrainy przynosi rezultaty. Saldo handlowe normalizuje się, a ukraiński surowiec w dużej mierze omija Polskę drogą morską. Czy w 2026 r. Bruksela uszanuje polskie embargo, czy czeka nas kolejny spór o otwarcie granic? Do tematu będziemy wracać.




