Co znajdziesz w artykule?
Import z Ukrainy drastycznie spadł w przypadku kukurydzy (też pszenicy) w tym sezonie. Przez miesiące blokady granic i protesty rolnicze koncentrowały się na ukraińskim zbożu jako głównym winowajcy niskich cen w Polsce. Jednak najnowsze dane z połowy stycznia 2026 r. pokazują paradoks: mimo że eksport kukurydzy z Ukrainy do UE załamał się o blisko 60% (w Polsce obowiązuje embargo), ceny w skupach nie drgnęły w górę. Luka została bowiem błyskawicznie wypełniona tańszym ziarnem z USA i Brazylii.
Przeczytaj również – Zboże z Ukrainy: Unijny kontyngent na pszenicę nie został wykorzystany! Mamy dane za 2025 rok
Ukrainy mniej, ale ceny nie rosną
Dane Komisji Europejskiej i raporty rynkowe do 11 stycznia 2026 r. są jednoznaczne. Udział Ukrainy w unijnym imporcie kukurydzy spadł z dominujących 57% do zaledwie 27%. Zmasowane ataki na ukraińską kolej i porty skutecznie ograniczyły podaż znad Dniepru.
UE: Źródła importu kukurydzy:

Jeśli winne niskim cenom byłoby wyłącznie ukraińskie ziarno, unijny rynek powinien zareagować wzrostami. Stało się jednak odwrotnie:
- Efekt substytucji: Unijni przetwórcy płynnie przeszli na zakupy z USA i Brazylii (razem 66% dostaw).
- Globalna nadpodaż: Najnowszy raport USDA (styczeń 2026) był „zimnym prysznicem” dla giełd. Amerykanie ogłosili niespodziewany wzrost zapasów końcowych kukurydzy (o 5 mln ton więcej niż oczekiwano), co natychmiast zwaliło notowania na giełdzie w Chicago o ponad 5%.
Polska najtańsza w UE – mimo braku „zalewu”
Sytuacja w polskich skupach na początku stycznia 2026 r. jest dramatyczna dla producentów, ale zadaje kłam tezie o „ukraińskim winowajcy”:
- Ceny poniżej kosztów: Średnia cena kukurydzy suchej w Polsce to ok. 743 zł/t, podczas gdy średnia unijna wynosi ok. 885 zł/t. Polska jest obecnie jednym z najtańszych rynków zbożowych w całej Unii.
- Brak impulsu z MATIF: Notowania na paryskiej giełdzie MATIF (poniżej 190 EUR/t) pozostają pod presją silnego euro i giełdy w Chicago, co sprawia, że europejskie ziarno jest zbyt drogie na eksport poza UE.

Wnioski: Rynek globalny to naczynia połączone
Obecna sytuacja pokazuje, że lokalne blokady granic nie są w stanie zatrzymać trendów globalnych. Ukraińska kukurydza, której wywóz jest utrudniony przez wojnę, została po prostu zastąpiona masową produkcją z obu Ameryk.
Przeczytaj również – Cena kukurydzy w Chicago runęła w dół po publikacji kluczowych danych USDA
„To nie pochodzenie ziarna, a globalny bilans podaży i popytu oraz dane z USA i Brazylii decydują o tym, co widzi polski rolnik na tablicy w skupie” – komentują analitycy rynkowi.
Dla polskich rolników oznacza to twarde lądowanie: walka z importem z jednego kierunku nie rozwiązała problemu, ponieważ rynek unijny jest częścią globalnego systemu, w którym obecnie panuje nadprodukcja i rekordowe zapasy u największych graczy.
Źródło danych: USDA, KE




