wtorek, 10 marca, 2026
spot_img

Hodowla bydła coraz mniej opłacalna.doc

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

Kolejny miesiąc spadają ceny mleka, które hodowcom płacą zakłady mleczarskie. Innych problemów też nie brakuje. Dobrą okazją do porozmawiania o nowych wyzwaniach i zapoznania się z nowoczesnymi metodami hodowli bydła mlecznego oraz z sytuacją na rynku mleka w Europie i na świecie było doroczne zebranie członków opolskiego oddziału Krajowej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka w Opolu.

Rekordowy rok dla opolskich hodowców

Martin Ziaja, prezes Opolskiego Związku Hodowców Bydła:

– Podsumowując 2025 rok, jeżeli chodzi o hodowlę bydła, o wydajność, to był to jeden z kolejnych udanych okresów. Przekroczyliśmy już barierę 11 tysięcy litrów średniej wydajności krów ocenianych w Opolszczyźnie. W ocenie bierze udział 256 gospodarstw. Mam nadzieję, że ta wydajność pozwoli nam zachować pierwsze miejsce w kraju.

Bezsens dopłat obszarowych

– Poruszyliśmy dzisiaj dwa tematy. Pierwszym był bezsens płatności obszarowych, gdzie pokazaliśmy zwłaszcza producentom mleka, jak niekorzystnie to się odbija na naszej działalności. A drugi temat to będzie, czy w okresie kryzysu warto oszczędzać na żywieniu.

Żywienie krów mlecznych

– Bardzo często mamy ten problem, że kiedy wchodzimy w kryzys, rolnicy próbują oszczędzać, czy to na witaminach, czy dodatkach paszowych, żeby obniżyć koszty, a potem bardzo często efekty są tego bardzo negatywne. Warto o tym rozmawiać.

Dastin Glombik, rolnik z Rzepczów:

– Interesujące zwłaszcza były wykłady, które przeprowadził akurat pan Zbigniew Pustuła odnośnie opłacalności produkcji mleka, liczenia kosztów i uzyskania z tego największych efektów. Żywienie to jest najdroższy czynnik w produkcji mleka, ale też najważniejszy, bo każda złotówka wydana na darmo przynosi straty jeszcze większe niż tylko ta złotówka. Warto więc to przeliczyć zwłaszcza teraz, bo gdy cena mleka była fajna, to mało kto liczył, mało kto kalkulował. Były zachęty, żeby tego mleka było w zbiorniku jak najwięcej, nie zważając na koszty. Teraz cena jest, jaka jest i musimy liczyć, sprawdzać i starać się, żeby z tej niskiej ceny mleka zostało jak najwięcej. Wszyscy teraz mówią, że cena drastycznie spada i produkujemy poniżej granicy opłacalności, ale miejmy nadzieję, że kryzys nie będzie trwał długo i będą dalej zachęty, żeby to robić.

Ceny mleka spadają

Martin Ziaja, prezes Opolskiego Związku Hodowców Bydła:

– Tendencja jest dalej zniżkowa i przez jakiś czas jeszcze będzie zniżkowa. Niestety nadprodukcja mleka w całej Unii Europejskiej, a praktycznie można powiedzieć na całym świecie jest olbrzymia i mamy tego świadomość. Mamy też świadomość, jak to ktoś fajnie powiedział, że jesteśmy ofiarami własnego sukcesu. Dwa lata było w miarę dobrze. W branży mleczarskiej było poczynionych bardzo dużo inwestycji, powstały nowe obory, nowe hale udojowe, pojawiły się roboty i wiele innych rzeczy. Niestety to się przyczyniło, że jesienią 2025 doszło do gwałtownego wzrostu produkcji i dzisiaj mamy tego skutki. Nastroje nie są ciekawe, ale mamy tego świadomość skąd się to wzięło i mamy też nadzieję, że po jakimś czasie znowu z tego dołka wyjdziemy.

Karol Barcz, rolnik z Lasowic Wielkich:

– Ceny mleka spadają. Jeżeli chodzi o moją mleczarnię to jest to około złoty dziewięćdziesiąt parę, więc jeszcze tragedii nie ma. Mam nadzieję, że to się niebawem zatrzyma i trend jednak odwróci. Na razie jeszcze dajemy radę, ale też koszty produkcji, jeżeli chodzi szczególnie o śruty białkowe: rzepakowa czy sojowa, są dosyć tanie. Zboża też nie są najdroższe, więc w moim przypadku jak muszę dużo kupić, to ta niska cena zbóż mnie satysfakcjonuje. Gorzej by było gdyby były dużo droższe pasze, a mleko coraz tańsze, więc na razie jeszcze jako tako jest, nie można narzekać.

Mleka przybywa

Waldemar Gacek, wiceprezes Zarządu Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej we Włoszczowie:

– Wiemy, że na rynku europejskim i polskim jest trudno, ale dotychczas radzimy sobie w miarę przyzwoicie. Ceny utrzymywaliśmy też na dość takim wysokim poziomie, co świadczy o tym, że dostawcy z innych mleczarni dobijają się do naszej spółdzielni, żeby zacząć współpracę. Myślę, że ta sytuacja potrwa jeszcze trochę, ceny się ustabilizują bądź nawet troszeczkę wzrosną, ale musimy trochę poczekać. Najgorsza sytuacja jest z mlekiem, ponieważ jego przybywa dość szybko. Trudno określić co jest przyczyną tego, że ceny spadają, ale takie kryzysowe sytuacje już były nieraz i myślę, że przetrwamy to.

Doradcy planują tematykę szkoleń i programy dopłat

Marcin Oszańca, dyrektor Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie:

– Tutaj zawsze warto być, warto posłuchać głosu hodowców z regionu województwa opolskiego. Dla mnie jako dyrektora Centrum Doradztwa Rolniczego to jest bardzo ważny głos, w którym kierunku idzie rozwój hodowli, rozwój mleczarstwa. Te doświadczenia, rozmowy już z rolnikami przekładają się na to, w jaki sposób będziemy adresowali ofertę szkoleniową. Na kierownictwie resortu możemy rozmawiać o wsparciu, o programach wsparcia właśnie dla tej branży, która jest kluczowa dla kierownictwa Ministerstwa Rolnictwa. Bez rozwoju hodowli nie zejdziemy z tych nadwyżek zboża, które polscy rolnicy produkują. Ani minister, ani premier, ani prezydent nie mają wpływu na ceny na giełdach, bo kształtuje je rynek. Jedyne co możemy zrobić to zwiększać wydajność, wprowadzać innowacje i wpływać na rozwój polskich hodowców, polskiego mleka i produktów, które wytwarzają. Bo przecież tym jest klucz do sukcesu, żeby jakościowo wygrywać z konkurencją z całego świata, bo rynek jest dzisiaj globalny.

dr Mariusz Drożdż

spot_imgspot_img
Mariusz Drożdż
Mariusz Drożdż
Doktor nauk humanistycznych w zakresie pedagogiki, absolwent Uniwersytetu Opolskiego. W 2025 roku ukończył studia podyplomowe z zakresu Rolnictwa na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Od 2020 roku pracuje jako główny specjalista w Opolskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Łosiowie. Pełni funkcję wojewódzkiego brokera innowacji w Dziale Rozwoju Obszarów Wiejskich. Od lat odpowiada za redakcję i rozwój publikacji kierowanych do rolników i mieszkańców obszarów wiejskich. Sprawuje funkcję redaktora naczelnego „Kuriera Rolniczego OODR”. Łączy doświadczenie akademickie z praktyką doradczą i działalnością wydawniczą. Jego praca koncentruje się na wspieraniu innowacji w rolnictwie i upowszechnianiu wiedzy wśród rolników.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników

0
Chętnie poznamy Twoją opinię, skomentuj!x