Co znajdziesz w artykule?
Dodatnie temperatury po fali mrozów przyniosły szybkie topnienie śniegu, z którym nie radzą sobie lokalne przepusty. Tylko minionej doby wielkopolscy strażacy musieli interweniować aż 172 razy, ratując przed zalaniem posesje, budynki i drogi dojazdowe.
Setki interwencji straży pożarnej po fali mrozów
Wielkopolska zmaga się ze skutkami nagłego ocieplenia. Zalegający na polach i podwórkach śnieg w błyskawicznym tempie zamienia się w wodę roztopową, która spływa do najniżej położonych punktów. Z racji tego, że ziemia w wielu miejscach jest jeszcze zmarznięta i nie nadąża z wchłanianiem wilgoci, tworzą się niebezpieczne rozlewiska. Sytuacja jest na tyle poważna, że od niedzielnego popołudnia do poniedziałkowego poranka (23 lutego) straż pożarna w regionie odebrała 172 zgłoszenia z prośbą o pilną interwencję.
Zalane podwórka i zagrożone budynki gospodarcze
Dla wielu gospodarzy taka pogoda to ogromny stres i realne zagrożenie dla dobytku. Woda spływająca z wyższych terenów wdziera się na podwórka, zalewając budynki mieszkalne oraz obiekty gospodarcze, w których przechowywane są maszyny czy pasze. Strażacy dwoją się i troją, a ich działania polegają obecnie przede wszystkim na wypompowywaniu wody z zalanych posesji, układaniu worków z piaskiem wokół zagrożonych budynków oraz na gorączkowym udrażnianiu zatkanych przepustów i studzienek, by woda miała gdzie odpływać.
Problemy komunikacyjne i walka o wały
Problem roztopów mocno uderza także w transport i dojazdy do gospodarstw, ponieważ woda masowo zalewa szlaki komunikacyjne. Strażacy musieli zabezpieczać zalaną jezdnię m.in. na drodze krajowej nr 10 w Starej Łubiance oraz na DK 11 w Jastrowiu, gdzie trzeba było wprowadzić ruch wahadłowy. Z kolei w Złotowie woda zaczęła przelewać się przez wały ochronne, zmuszając zastępy straży do ich pilnego umacniania.
Prognoza na nadchodzące dni
Niestety, utrzymujące się dodatnie temperatury mogą powodować dalszy wzrost poziomu wód roztopowych. Rolnicy z terenów zagrożonych, zwłaszcza tych położonych w obniżeniach terenu lub w pobliżu rowów melioracyjnych i rzek, powinni zachować czujność. Warto prewencyjnie sprawdzić drożność przepustów wokół własnej posesji, przenieść cenniejszy sprzęt wyżej, a w razie bezpośredniego zagrożenia zalaniem nie zwlekać i wezwać pomoc pod numerem alarmowym 112.







