poniedziałek, 16 marca, 2026
spot_img

Drastyczny skok cen nawozów: 1/3 światowego handlu mocznikiem odcięta od świata

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

Sytuacja w Zatoce Perskiej staje się krytyczna dla globalnego rynku nawozów. Blokada Cieśniny Ormuz to nie tylko odległy konflikt polityczny, ale realne ryzyko wzrostu cen mocznika i nawozów fosforowych, które mogą uderzyć w marże polskich gospodarstw w nadchodzącym sezonie.

Choć region ten kojarzymy głównie z ropą, dla rolnictwa jest on kluczowy z innego powodu: to tam produkuje się ogromne ilości nawozów azotowych, wykorzystując tani gaz ziemny jako główny surowiec. Obecna blokada morskich szlaków transportowych sprawia, że dostarczenie towaru do odbiorców stało się niemal niemożliwe.

Mocznik drożeje w oczach

Rynek reaguje błyskawicznie na doniesienia o paraliżu logistycznym. W ciągu zaledwie jednego tygodnia cena mocznika na kluczowym rynku egipskim podskoczyła o 37% – z ok. 485$ do ponad 665$ dolarów za tonę.

Co to oznacza dla nas?

  • Ryzyko powtórki z 2022 roku: Jeśli blokada potrwa dłużej, ceny mogą ponownie zbliżyć się do poziomu $1000$ dolarów, co pamiętamy z okresu po wybuchu wojny na Ukrainie.
  • Utrudniony dostęp do towaru: Kraje Zatoki Perskiej odpowiadają za 1/3 światowego handlu mocznikiem i 1/4 amoniakiem. Odcięcie tych dostaw wymusi na handlowcach szukanie droższych alternatyw.
  • Problemy z produkcją: Niektóre zakłady, jak Qatar Energy, już teraz wstrzymały produkcję po atakach na infrastrukturę.

Nie tylko azot – siarka wąskim gardłem

Niepokojące informacje płyną również z rynku surowców do produkcji nawozów fosforowych. Bliski Wschód jest potężnym dostawcą siarki. Szacuje się, że niemal połowa światowej siarki jest obecnie „uwięziona” z powodu blokady Cieśniny Ormuz. Jej brak uderzy bezpośrednio w zakłady produkujące fosforany, co może przełożyć się na braki tych nawozów na rynku i ich dalszą drożyznę.

Co robić? Strategia na niepewne czasy

Eksperci wskazują, że nadmierne uzależnienie od importu z jednego regionu to dla rolnictwa „chodzenie po cienkim lodzie”. W dłuższej perspektywie rozwiązaniem może być optymalizacja nawożenia i szukanie lokalnych źródeł składników odżywczych.

Na ten moment jednak najważniejsza jest czujność. Sytuacja zmienia się z dnia na dzień, a koszty nawożenia mogą stanowić o być albo nie być wielu upraw w tym roku.

A jak u Was wygląda sytuacja z zapasami? Kupiliście już nawozy na wiosnę, czy czekacie na rozwój wypadków? Dajcie znać w komentarzach pod artykułem.

źródło: NY Times

spot_imgspot_img
Maria Chmal
Maria Chmal
Maria Chmal jest absolwentką ogrodnictwa na Uniwersytecie Przyrodniczym, specjalizującą się w content marketingu. Z pasją popularyzuje wiedzę na temat rolnictwa ekologicznego, ekonomii rynków oraz innowacji w produkcji żywności. Dzięki umiejętnemu wykorzystaniu narzędzi marketingowych, skutecznie zwiększa świadomość społeczną na temat znaczenia rolnictwa. Jej misją jest edukacja społeczeństwa w zakresie zrównoważonego rolnictwa oraz wspieranie inicjatyw na rzecz zdrowego i ekologicznego stylu życia.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników

0
Chętnie poznamy Twoją opinię, skomentuj!x