poniedziałek, 2 marca, 2026
spot_img

Chiny otwierają się na import kanadyjskiej canoli. Jak to wpływa na ceny rzepaku?

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

Ceny rzepaku pozostają w trendzie wzrostowym. Decyzja chińskiego Ministerstwa Handlu o drastycznym obniżeniu ceł na nasiona kanadyjskiej canoli to potężny impuls dla globalnego handlu. W obliczu napiętych relacji na linii Waszyngton-Pekin, Kanada wyrasta na kluczowego dostawcę, co natychmiast podbiło notowania na giełdach. Inwestorzy, którzy od miesięcy „kupowali plotki”, teraz doczekali się realizacji faktów w cieniu globalnego konfliktu.

Przeczytaj również: W co grają SPEKULANCI? – Cena pszenicy, kukurydzy i soi w obliczu giełdowego zwrotu

Inwestorzy finansowi i „zielony” popyt z USA

Obecne wysokie ceny rzepaku to w dużej mierze efekt długofalowej strategii funduszy inwestycyjnych. Od miesięcy gracze finansowi akumulują kontrakty, obstawiając wzrost zapotrzebowania na nasiona i olej rzepakowy ze strony amerykańskiego sektora biodiesla oraz instalacji HVO. Do tego fundamentalnego popytu dołączył optymizm związany z porozumieniem na linii Ottawa-Pekin. Efekt był widoczny podczas poniedziałkowej sesji – notowania canoli na giełdzie w Winnipeg przebiły psychologiczną barierę 700 CAD/t, a unijny rzepak na Matifie przekroczył poziom 500 EUR/t. Choć dzień zamknął się nieco poniżej tych maksimów, sam fakt naruszenia tych oporów potwierdza siłę trendu wzrostowego.

Wojna na Bliskim Wschodzie a rynek energii

Sytuacja rynkowa uległa gwałtownemu zaostrzeniu wraz z wybuchem otwartej wojny na Bliskim Wschodzie z udziałem Iranu. Dla rynku nasion oleistych ma to znaczenie strategiczne: bezpośredni konflikt w regionie kluczowym dla globalnej energetyki wywołuje drastyczne fluktuacje na rynku ropy naftowej. Mimo notowanej wcześniej nadpodaży surowca, wojenne ryzyko logistyczne oraz zagrożenie dla szlaków handlowych wypychają notowania ropy w górę. Ponieważ rzepak jest kluczowym surowcem do produkcji biokomponentów, jego cena jest ściśle skorelowana z kosztem energii. W połączeniu z silnym dolarem, wojna staje się dodatkowym „paliwem” dla cen.

Przetasowania w imporcie do UE i możliwe dalsze wzrosty

Ostateczne orzeczenie Chin o obniżeniu cła antydumpingowego zaporowych 75,8% do zaledwie 5,9% (efektywnie 14,9% po doliczeniu stawek podstawowych) drastycznie zmienia kierunki przepływu surowca. Zgodnie z najnowszymi danymi Komisji Europejskiej dotyczącymi importu nasion rzepaku w sezonie 2025/26, struktura dostaw do UE już teraz ulega przetasowaniom:

  • Ukraina dominuje z udziałem 46,8%, ale jej rola w zestawieniu z ubiegłym rokiem (52,4%) słabnie.
  • Australia notuje wyraźny spadek udziału w unijnym imporcie – z poziomu 32,8% do 21,7%.
  • Kanada, która obecnie odpowiada za niecałe 10% dostaw do UE, po wejściu w życie nowych stawek w Chinach (od 1 marca 2026 r.), prawdopodobnie przekieruje większość swojej nadwyżki eksportowej do Azji.

Dla europejskich rolników oznacza to mniejszą konkurencję ze strony kanadyjskich nasion, co w obliczu wojny i wysokich cen energii tworzy silny fundament pod dalsze wzrosty na lokalnym rynku.

spot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk
Pochodzę ze wsi położonej na Lubelszczyźnie. Wykształcenie zdobyłem na studiach rolniczych w Olsztynie i Lublinie (ekonomika rolnictwa), oraz w Wyższej Szkole Menedżerów (doradztwo inwestycyjne i analiza finansowa). Pracowałem przy tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. (WGT S.A.) przy udziale ekspertów z giełdy w Chicago. Aktualnie prowadzę portal internetowy e-WGT - Internetowa Giełda Rolna należący do WGT S.A. Na co dzień zajmuję się analizą rynków rolnych i paliw.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników

0
Chętnie poznamy Twoją opinię, skomentuj!x