poniedziałek, 23 lutego, 2026
spot_img

Ceny energii 2026: Bruksela daje „zielone światło” na obniżki, Warszawa mówi „czekaj”

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

Luty 2026 r. przejdzie do historii jako miesiąc energetycznego paradoksu. Podczas gdy Komisja Europejska oficjalnie „popycha” państwa członkowskie do radykalnych obniżek VAT-u na prąd, w polskim Sejmie projekt ustawy „Tani prąd – 33%” utknął w martwym punkcie. W tle mamy rekordowy dług publiczny, napięcia w Iranie i najtańsze zboże od lat.

Bruksela daje „zielone światło” na VAT 5%

Zgodnie z unijną strategią zapisaną w dokumencie COM(2025) 79 final, Bruksela przestała traktować prąd jako towar luksusowy. Komisja Europejska wprost zaleca państwom stosowanie minimalnej stawki VAT (5%) oraz wyzerowanie akcyzy.

Cel jest jasny: obniżyć ceny energii, aby unijne rolnictwo (przemysł) mogło konkurować z tanim importem. Kraje takie jak Belgia (6% VAT) czy Hiszpania już wdrożyły te mechanizmy, budując przewagę swoich producentów. W UE prąd ma być „nagradzany” niskim podatkiem, by wyprzeć drożejący gaz i ropę, których ceny są teraz zakładnikiem niepokojów w Iranie.

Projekt „Tani prąd – 33%” w zamrażarce

Odpowiedzią na te trendy był projekt prezydenta Karola Nawrockiego z listopada 2025 r. Zakłada on, że ceny energii dla Polaków spadną dzięki:

  1. Obniżeniu VAT-u do 5% (zgodnie z wytycznymi UE).
  2. Wyzerowaniu opłat dodatkowych (mocowej, OZE, kogeneracyjnej).
  3. Przekierowaniu 100% wpływów z ETS (handlu emisjami) bezpośrednio na rachunki odbiorców.

Niestety, projekt ten – mimo unijnego „zielonego światła” – utknął w sejmowej zamrażarce. Eksperci nie mają złudzeń: to polityczny odwet za prezydenckie weta, ale przede wszystkim brutalna kalkulacja Ministerstwa Finansów.

Dlaczego rząd boi się obniżek? Liczby nie kłamią

Motywacja rządu do utrzymywania wysokich podatków na energię wynika z dramatycznego stanu finansów publicznych na rok 2026:

  • Rekordowy deficyt: Budżetowa dziura wynosi 271,7 mld zł. Polska ma obecnie jeden z najwyższych deficytów w całej Unii.
  • Pętla zadłużenia: Dług sektora finansów publicznych przekroczył 65% PKB. Każdy procent VAT-u mniej to dla budżetu strata ok. 14 mld zł, na co rząd – w obliczu procedur nadzorczych z Brukseli – boi się pozwolić.
  • Koszt odsetek: Polska w 2026 r. wyda na samą obsługę długu aż 115 mld zł. To kwota większa niż cały program 800+ i 14. emerytury razem wzięte.

Podsumowanie: Rolnik między młotem a kowadłem

Sytuacja jest alarmująca. Z jednej strony mamy rekordową podaż zbóż (Argentyna, Australia) i ceny w skupach szorujące po dnie (pszenica 700–770 zł/t). Z drugiej – polskie ceny energii są sztucznie pompowane przez najwyższy w regionie VAT i skok opłaty mocowej o 55% (do 219,40 zł/MWh).

Podczas gdy Bruksela i kraje zachodnie tną podatki, by ratować produkcję, polski rolnik finansuje swoimi rachunkami odsetki od długu publicznego. Bez odmrożenia systemowych ulg, polska żywność może w 2026 roku stracić swoją ostatnią kartę przetargową – konkurencyjną cenę.

spot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk
Pochodzę ze wsi położonej na Lubelszczyźnie. Wykształcenie zdobyłem na studiach rolniczych w Olsztynie i Lublinie (ekonomika rolnictwa), oraz w Wyższej Szkole Menedżerów (doradztwo inwestycyjne i analiza finansowa). Pracowałem przy tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. (WGT S.A.) przy udziale ekspertów z giełdy w Chicago. Aktualnie prowadzę portal internetowy e-WGT - Internetowa Giełda Rolna należący do WGT S.A. Na co dzień zajmuję się analizą rynków rolnych i paliw.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników

0
Chętnie poznamy Twoją opinię, skomentuj!x