niedziela, 12 kwietnia, 2026
spot_img

10 lat Agro Profil – jak powstał magazyn i dlaczego druk wciąż ma znaczenie?

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

Dziesięć lat temu, w czasie, gdy coraz częściej mówiono o końcu prasy drukowanej, na rynku pojawił się Agro Profil – czasopismo tworzone przez praktyków, dla praktyków, w 100% z polskim kapitałem.

O początkach Magazynu Rolniczego Agro Profil, pracy nad pierwszym numerem, budowaniu redakcji opartej na praktyce i wiedzy oraz o tym, dlaczego – mimo rozwoju Internetu – druk wciąż ma znaczenie, rozmawiamy z pierwszym redaktorem naczelnym magazynu, Remigiuszem Waligórą. To rozmowa nie tylko o historii wydawnictwa, ale też o zmianach w mediach rolniczych, odpowiedzialności za słowo i misji, która od 10 lat towarzyszy Magazynowi Rolniczemu Agro Profil – być po stronie polskiego rolnika.

Agro Profil Agro Wydawnictwo

Remigiusz Waligóra

redaktor naczelny Agro Profil
w latach 2016–2017.

Jak powstał Magazyn Rolniczy Agro Profil?

Zacznijmy od samego początku – jak powstał Magazyn Rolniczy Agro Profil i skąd wziął się pomysł na to czasopismo?

Powstał z prostej potrzeby – chcieliśmy zjednoczyć grupę osób, które wierzą w to, co robią w rolnictwie, które wierzą jeszcze w słowo drukowane i chcą pracować dla polskiego rolnika. Redakcję albo raczej rodzinę Agro Profil, która lubi czytać i analizować, co aktualnie dzieje się w naszej branży, tworzyły osoby bezpośrednio związane z rolnictwem, nie jako teoretycy, tylko praktycy– pasjonaci. Wszyscy, wierzyli w to, co robią. Zresztą nadal wierzą i są cały czas aktywni w branży rolniczej. Chcieliśmy stworzyć miesięcznik, który opisuje problemy, wychodzi im na przeciw, pokazuje nowoczesne gospodarstwa, ciekawych rolników, którym się udało, przetarli jakieś nowe szlaki, mają innowacyjne podejście do rolnictwa, szersze spojrzenie na świat czy branżę rolniczą i którzy chcą podzielić się tą wiedzą.

Jako grupa osób, nawet jeszcze nie redakcja, tylko bardziej rodzina Agro Profil wierzyliśmy, że na polskim rynku ma szansę zaistnieć wydawnictwo oparte na polskim kapitale, Bo to jest w 100% polski kapitał, co wielu często kwestionowało. Od pierwszego numeru staraliśmy się tak dobierać tematykę i autorów, by było to czasopismo, które sami jako czynni rolnicy chcielibyśmy czytać, i które zainteresuje innych rolników. W gronie naszych autorów wielu wspierało nas od samego początku i robi to do dziś. Każdy przedstawiał swoje pomysły, dyskutowaliśmy i ocenialiśmy, czy to właściwy kierunek dla naszego miesięcznika.

Jak wybierano tematy do pierwszego numeru Agro Profil?

Jak były wybierane tematy do pierwszego numeru – tak, by z jednej strony odpowiadały sezonowi, a z drugiej zainteresowały rolników?

Biały kruk – pierwsze wydanie polskiego
magazynu rolniczego Agro Profil.

– Zawartość numerów tworzyliśmy w oparciu o własne doświadczenia – czego, kiedy i gdzie potrzebujemy, kiedy i jakie decyzje musi podejmować rolnik, kiedy ma liczyć, kiedy analizować, co zasiać, jak ochronić, jak skrócić, jaką odmianę dobrać. Pisaliśmy artykuły, a następnie konsultowaliśmy je ze światem nauki, z jednostkami badawczymi, z profesorami, z którymi do dzisiaj wydawnictwo współpracuje.

Jak zbudowano zespół redakcyjny Agro Profil?

Jak był zbudowany zespół redakcyjny w pierwszym okresie? Ilu było stałych współpracowników?

– Grono naukowców – profesorów, doktorów i osób z różnych jednostek badawczo-naukowych – od początku było z nami. Nie tylko nas wspierając, ale i współpracując. W mniejszym lub większym stopniu wymienialiśmy się poglądami, obserwacjami i praktykowaliśmy różne formy spotkań, szukaliśmy innowacyjnych pomysłów na poszerzenie działalności wydawnictwa. Byliśmy otwarci na pozyskiwanie do współpracy nowych osób, które wkraczały do branży, którym się chciało działać w rolniczej prasie drukowanej.

Jak wyglądał start magazynu na konkurencyjnym rynku?

Jak wyglądało wejście Magazynu Rolniczego Agro Profil na rynek w czasie, gdy coraz częściej mówiło się o schyłku prasy drukowanej, a jednocześnie konkurencja wśród tytułów rolniczych była znacznie większa niż dziś?

– To nie było łatwe wejście, ponieważ zaczynaliśmy od zerowej liczby prenumeratorów i nikt nie znał tego tytułu. Jednak staraliśmy się docierać do jak największego grona potencjalnych czytelników, uczestnicząc w jak największej liczbie targów, szkoleń, spotkań. Byliśmy bardzo aktywni. Dzięki temu, że jednoczyliśmy osoby, które wierzą w to, co robią.

Rzeczywiście, na rynku było wówczas dużo więcej tytułów. Zwróćmy uwagę, że już 10 lat temu, czyli kiedy startowaliśmy, mówiło się, że prasa drukowana jest w odwrocie. To były czasy, kiedy wniosek o dopłaty jeszcze był na papierze. Natomiast dzisiaj papier dla wielu jest ekskluzywnym produktem. Dzisiaj wiele produktów wraca do printu, do gazety, ponieważ chcemy mieć to fizycznie w ręku. Już zaczyna się mówić o deinformatyzacji szkół, odciąganiu młodzieży, przyszłych pokoleń od smartfonów, od Internetu, ponieważ poszło to nie w tym kierunku, w którym chcielibyśmy. Dzisiaj troszeczkę ekskluzywnym jest sięganie po książkę. Wersja drukowana nadal ma jednak wielu zwolenników, ponieważ papierową książkę trochę inaczej się czyta.

Czy prasa drukowana w rolnictwie nadal ma znaczenie?

Coraz częściej, zamiast sięgać po prasę drukowaną, także starsze pokolenia wybierają krótkie treści w mediach społecznościowych. Czy Pana zdaniem branża rolnicza nadal częściej niż inne sięga po druk, czy to raczej złudne wrażenie?

– Wracając do tematu wersja drukowana czy świat Internetu – w ostatnim czasie dyskusyjna jest ustawa o AI. Na przykładzie świata rolniczego zwróćmy uwagę, co się dzieje w ostatnich latach – sztuczna inteligencja generuje nam treści, które chcielibyśmy usłyszeć, przeczytać. W czasopiśmie znajdziemy informacje, że gorczyca jest mątwikobójcza, natomiast w Internecie sztuczna inteligencja nam sugeruje, że gorczyca wiąże azot z powietrza. Troszeczkę poszło to nie w tym kierunku. Ponieważ sztuczna inteligencja generuje nam treści, które chcielibyśmy usłyszeć albo zobaczyć, natomiast to nie zawsze jest zgodne z prawdą. Jeżeli będziemy w dużo jeszcze większym stopniu bazować na Internecie, na sztucznej inteligencji, niestety może się w pewnym momencie okazać, że następne pokolenie będzie znało tylko i wyłącznie internetową wersję. Ja należę do pokolenia, które zna i wersję print, i wersję elektroniczną. Nowe pokolenie będzie znało już tylko wersję elektroniczną, nie będzie potrafiło się odnaleźć w princie.

W ostatnich latach możemy zauważyć, że coraz więcej mamy youtuberów, blogerów, tiktokerów, influencerów. Będzie ich jeszcze więcej. A wydawnictw jest coraz mniej. Jak pan redaktor zauważył, tytułów prasowych na przestrzeni 10 lat ubyło. Zwiększyła się liczba internetowych doradców, którzy w 2–3 minuty przekażą treści. Zwróćmy uwagę, że na przestrzeni kilku lat tych doradców, influencerów, tiktokerów, blogerów, youtuberów także życie weryfikuje. Dziś wiedzę czerpie się także z Internetu, nie tylko ze szkół, uczelni czy od rodziców, warto rozważnie podchodzić do tego co czytamy i skąd czerpiemy informacje.

Jak zmieniły się media rolnicze przez 10 lat?

Skoro branża rolnicza tak bardzo się zmieniła, jak na przestrzeni ostatnich 10 lat zmieniły się same redakcje i czasopisma rolnicze – zarówno w obszarze druku, jak i mediów społecznościowych?

– Widzę jak bardzo mocno rozwinął się Magazyn Rolniczy Agro Profil, który od pierwszego numeru tworzyłem, a potem cały czas czytałem. Poszedł także w stronę elektroniczną, gdzie moim zdaniem jest duże pole do działania. Silnym atutem AP w mediach społecznościowych jest rzetelność merytoryczna tego, co się tu pokazuje. Obowiązuje jedna kluczowa zasada – Agro Profil jest zawsze za polskim rolnikiem. I tu trzeba chylić czoła, bo nie każde wydawnictwo pokazuje to, co naprawdę jest. Czasami pokazują to, co chcielibyśmy zobaczyć. I tutaj ukłon za pójście w kierunku połączenia klasyki, wersji premium i nowoczesnych rozwiązań.

Dzisiaj kolega redaktor pokazuje, jak wygląda rolnictwo w innych rejonach świata. Pokazuje te niedorzeczności, te sprzeczności, w naszym rolnictwie polskim, czy Unii Europejskiej, czy ukraińskim, czy kazachskim, czy australijskim. Jeżeli do Polski czy do Unii Europejskiej może przyjechać z Mercosuru towar, no to gdzie ta sprawiedliwość, gdzie te równe warunki traktowania rolnika, tak? Natomiast Agro Profil, czy wersja elektroniczna, czy wersja drukowana, pokazuje te niedorzeczności, pokazuje te sprzeczności i to próbuje piętnować. Nie każde wydawnictwo, nie każdy doradca internetowy o tym mówi i doradza w tym zakresie. Co możemy zrobić? Na pewno się z tym nie godzić, na pewno nie przyjmować, natomiast trzeba rozmawiać i pracować nad jakością przekazu.

Jedno jest pewne, co się zmieniło przez 10 lat – dzisiaj internetowy doradca nie zawsze pamięta o tym, co jest w klasyce gatunku, o podstawach. Gleba, uregulowany odczyn. Przed 10–20 laty 75% gleb w Polsce była kwaśna, lekko kwaśna i bardzo kwaśna. Po ćwierćwieczu ukazywania się specjalistycznej literatury i fachowych czasopism nadal 75% gleb w Polsce jest kwaśna, lekko kwaśna i bardzo kwaśna. Zapominamy o kodeksie dobrej praktyki rolniczej.

Czego życzyć Agro Profil na kolejne lata?

Mija 10 lat obecności Magazynu Rolniczego Agro Profil na rynku. Czego życzyłby Pan temu tytułowi na kolejne lata?

Wytrwałości w działaniu, mianowicie w niesieniu tej misji. Tej misji dla polskiego rolnika. Życzę na pewno wielu sukcesów i nieprzestawania, niepoddawania się, ponieważ Agro Profil robi to, co powinien robić. Pokazuje rolnika, doradza i wspiera. Na pewno życzę dalszego rozwoju form i kierunków działania, wzmacniania pozycji na rynku, pokazywania prawdziwego świata i wytrwałości oraz cierpliwości. Agro Profil jest już jednym z najpopularniejszych mediów w Polsce. Pamiętajmy, że jest wydawnictwem w 100% z kapitałem polskim, o czym wielu zapomina. Lojalnie patrzmy na to, że filar Magazynu Rolniczego Agro Profil i cała redakcja to są polscy rolnicy. I myślę, że najważniejsze, abyśmy się tego konsekwentnie trzymali.

Rozmawiał Damian Tomaszewski

spot_imgspot_img
Damian Tomaszewski
Damian Tomaszewski
Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, na kierunku Inżynieria rolnicza. Bliski tematyce wpływu rozwijającej się techniki rolniczej na środowisko. Na co dzień pracuję w rodzinnym rodzinnym gospodarstwie rolnym zajmującym się produkcją roślinną oraz zwierzęcą.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników

0
Chętnie poznamy Twoją opinię, skomentuj!x