Recepta na zmiany klimatu

  • dodano: 20.12.2017
  • przez: Agro Profil

Uprawiać pszenicę na glebach klasy V i VI to dopiero sztuka. Większość rolników na takich glebach uprawia żyto bądź pszenżyto lub przeznacza je po prostu pod zalesienie, jednak nasz rozmówca znalazł sposób na osiągnięcie niezłych plonów. | Radosław Tracz,ZSP Głuchów

Grzegorz Sukiennik z miejscowości Zapady (woj. łódzkie) od 12 lat prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 96 ha. Uprawia głównie pszenicę i pszenżyto ozime oraz kukurydzę. Dodatkowo pola obsiewane są mieszanką jarą jęczmieniem z owsem. Uprawy te podyktowane są prowadzoną produkcją zwierzęcą, gdyż zboża stanowią bazę paszową dla produkcji drobiarskiej.

– Podstawą nawożenia w moim gospodarstwie jest obornik, którego jest za mało, więc posiłkuję się także tym pochodzącym z zakupu. Stosuję jeszcze pomiot ptasi i gnojowicę. Na tak słabych glebach trzeba walczyć o zwiększenie zawartości próchnicy, która gromadzi wodę – uważa Grzegorz Sukiennik.

Najpierw dobór odmian 

Uprawiane odmiany pszenicy to Julius, Linus, Pilgrim PZO, Tobak i Skagen. Materiał siewny częściowo pochodzi z własnego rozmnożenia, a także z zakupu kwalifikowanego materiału siewnego. Ziarno zaprawiane było Kinto Duo 080 FS. Termin siewu to przełom września i października, jednak – jak zapewniał nas rolnik – w tym sezonie termin późniejszy wyjątkowo okazał się korzystniejszy. Normy siewu wynosiły od 160 do 200 kg/ha.

– Odmiana Pilgrim PZO siana była w ilości dwóch jednostek siewnych na hektar, co odpowiada dwóm milionom nasion na 1 hektar (ok. 95 kg). Jest to oścista pszenica przeznaczona do uprawy w warunkach gleb lekkich, z którą wiążę duże nadzieje – mówi rolnik.

Przedplonem dla pszenicy najczęściej jest mieszanka jęczmienia z owsem lub pszenica. Rolnik ma świadomość stosowania niewłaściwych przedplonów, jednak stara się ten efekt niwelować nawożeniem organicznym i uprawą poplonów (np. z rzepaku, gorczycy). Taki dobór wynika częściowo z braku rzepaku w płodozmianie, ale może się to zmienić, gdyż rozważa rozpoczęcie produkcji właśnie tej rośliny. Uprawa tego gatunku spowodowałaby lepszą organizację pracy podczas żniw.

Gleby, którymi dysponuje gospodarstwo, są od II do VI klasy. Mając na uwadze duże zróżnicowanie bonitacyjne, a chcąc zweryfikować zasobność i odczyn, wykonywane są regularnie analizy glebowe co 2–3 lata.

Cały artykuł ukazał się w magazynie Agro Profil nr 10/2016

W bieżącymnumerze 6/2018

  • Niemile widziani goście w kukurydzy
  • Rzepak gotowy do zbioru
  • Potęga glifosatu
  • Do tańca i do… ciężkiej roboty
  • Wilgotność pod kontrolą
  • Kiedy nabór na młodych rolników?
  • Od koszenia po prasoowijanie
  • Żniwna szkoła
  • Litewskie zboże w silosach BIN
  • Mistrz oszczędności i wydajności
Agro Profil magazyn rolniczy nr 6/2018

Zapisz się do naszego newslettera